terrek
24.01.13, 20:00
Sorry irizar, że tak obcesowo wykorzystuję twój post z innego wątku na stworzenie niniejszego (zupełnie odrębnego, w celu poszerzenia naszych dysput), ale waga tematu, o którym aktualnie dyskutujemy, a także wartość twoich słów, bezwzględnie tego wymaga!
Bo z tym nie można czekać - musimy wszyscy zadbać wreszcie o to, aby naszym sąsiadom i wszelkim innym osobom, którym los Bydgoszczy leży na sercu, uzmysłowić prawdziwą skalę
problemu z jakim mamy do czynienia! Żarty się kończą!
Dlatego też, pozwoliłem sobie na skopiowanie "żywcem twoich słów" z innego wątku, gdzie niestety mogłyby nie zostać w wystarczającym stopniu zauważone, aby rozpocząć kolejną dyskusję na ten gorący temat.
Tak, bo my w istocie musimy walczyć o swoje!
Rety, cóż za idiotycznej ironii w swoim życiu doczekałem! Nasza Bydgoszcz może się poszczycić bardzo bogatą wielowiekową historią, gdy tymczasem teraz jej dalszy los miałby nagle zależeć... od jakiegoś boniego?
"Słowa bez czynów są niewiele warte. To miłe,że prezydent Bydgoszczy piszę do ministra jak prezydent Bydgoszczy. Dla mnie początkiem nowego były działania prezydenta Bruskiego, które podjął on jesienią. Zebrał gminy funkcjonalnie powiązane z Bydgoszczą i w ciągu kilku miesięcy wypracowany został zarys strategii rozwoju Bydgoskiego Obszaru Funkcjonalnego. to było działanie. Jego konsekwencją było wspólne złożenie wraz gminami tych propozycji jako wkład BOF-u do Strategii Województwa. To jest najlepsze świadectwo woli oddolnych działań integracyjnych oraz świadectwo wielości płaszczyzn potencjalnej współpracy z gminami. Miałem okazję zapoznać się z tym obszernym dokumentem. Miejscami był może nieco chaotyczny i tworzony pod presją czasu narzuconą prze harmonogram tworzenia strategii województwa, ale miejscami widać było, że są to zaczątki bardzo dobrych działań, które powinny przełożyć się na zbudowanie nowoczesnych obszarów podmiejskich wokół całej Bydgoszczy. Ten dokument stał się świetnym początkiem do tworzenia konkretnych zintegrowanych, systemowych i cierpliwych działań.
Przy takim zaangażowaniu prezydenta Bruskiego można było się spodziewać, że ten początek znajdzie kontynuację w kolejnych działaniach. Okazja ku temu jest świetna, bowiem MRR organizuje właśnie konkurs na dofinansowanie działań pozwalających na delimitację OF-ów i przygotowanie nawet dokumentacji pod pierwsze projekty.
Prezydent Bruski zdaje się obecnie dziwić, że Bydgoszcz postrzegana jest w Warszawie jako przyczepka do Torunia, ale sam zamierza podać się procesowi delimitacji razem z Toruniem.
Jest to po pierwsze świadectwem, że uznajemy narzucane nam warunki gry. Po drugie ławo jest przewidzieć co może wyjść z procesu takiej wspólnej delimitacji. W teorii przecież razem można więcej. Ponad dziesięcioletnia praktyka takiej "współpracy" pokazuje wyraźnie, że cofamy się zamiast iść do przodu. Jak to jednak zmierzyć? Teoretyczny model równorzędnego duopolu w oderwaniu od praktyki może wydawać się potencjalnie korzystny. Powiem szczerze, że 10 lat temu sam wierzyłem, że to będzie model rozwojowy. Wtedy mieliśmy jednak tylko do dyspozycji teoretyczne założenia. Dzisiaj znamy praktyczne metody działania i charakter tej "współpracy". Praktyka rozminęła się z teorią o 180 stopni, a władza skoncentrowana w Toruniu odcisnęła swoje piętno na jakości wspólnych 2 projektów.
Czy w teoretycznych rozważaniach da się to pokazać? Wątpię.
Sama gotowość ratusza do poddania się temu procesowi wspólnie z Toruniem prowadzi do wniosku, że nie jesteśmy sami w stanie wykonać nawet takiego wysiłku.
Jakiś czas temu pisałem szerzej o zasadach udziału w tym konkursie MRR. Moim zdaniem nie wnika z nich w żadnym miejscu, że OF-ów ma być 16. Zapisy powołują się na KPZK2030, które mówi o obszarach metropolitalnych, nie funkcjonalnych.
forum.gazeta.pl/forum/w,54,140056723,141727810,Bruski_bedzie_prowadzic_delimitcje_OF_u_z_Toruniem.html
Co więcej, w listopadzie 2012 MRR podczas konferencji w Warszawie przedstawiło opracowanie PAN pod kierownictwem prof Śleszyńskiego pokazujące 18 autonomicznych obszarów funkcjonalnych wokół 18 miast wojewódzkich wraz ze szczegółowym tabelarycznym opisem cech tych obszarów.
Dlaczego więc ratusz rezygnuje dobrowolnie z samodzielnego przystąpienia do delimitacji BOF-u i przygotowywania konkretnych projektów? To są kolejne działania, które przybliżą nas do zbudowania nowoczesnej aglomeracji i integracji z gminami, co jest głównym celem Obszarów Funkcjonalnych (nie mylić z ZIT-ami).
Naszym celem nie jest przecież mówienie, ale działanie. Mam nadzieję, że wspólna z Toruniem delimitacja była tylko ratuszową plotką."
Panie Bruski - dość płaszczenia się przed ignorantami z pana własnej partii! Od kiedy to polityczne rozdanie W CZASACH DEMOKRACJI (PRZYPOMINAM!) miałoby mieć większe znaczenie od zdrowego rozsądku?!
Dlaczego w ogóle pan tego boniego próbuje do czegoś przekonywać, zamiast mu... po prostu zwykłym młotkiem w głowę wbić podstawową prawdę o NORMALNOŚCI, której pod wpływem toruńskich nacisków nie chce on przyjąć do wiadomości!?