sama112
27.01.13, 12:38
Pani pielęgniarka z przychodni ul Widok 30 w Bydgoszczy przychodzi do starych osób w ramach swoich czynności jako pielęgniarka środowiskowa nic by w tym nie było nadzwyczajnego.Ale po np 2 miesięcznym sprawowaniu tzw opieki pani Lena zaprowadziła starszą panią Zosię do notariuszki celem sporządzenia umowy przejęcia własności pani Zosi.Najgorsze jest w tym, że pani Lena nie działa sama prawdopodobnie pani dyrektor w/w przychodni świadczy że to pani Zosia prosiła panią Lenę żeby przejęła .O co w tym wszystkim tu chodzi? Czy to jest przypadek odosobniony czy też nagminny proceder ? Gdzie to sprawdzić ? Poproszę rodzinę o akt notarialny i wkleję go na dowód .