Rowerzyści na celowniku. Mandaty za jazdę po ch...

09.02.13, 18:59
Zaraz zaraz. A gdzie są ścieżki rowerowe? Nie dość, że ich nie ma, to na Gdańskiej muszą auta parkować. A rowerzyści za brak ścieżek mają płacić mandaty? Niech kierowcy przestaną robić rajdy ulicami Bydgoszczy, to będziemy jeździć ulicami a póki co mamy wariatów drogowych i nie mam zamiaru ryzykować wyjazdu nogami do przodu na Wiślaną!
    • milosnik_komunikacji_miejskiej Re: Rowerzyści na celowniku. Mandaty za jazdę po 09.02.13, 19:07
      To nie jeździjcie rowerami skoro nie potraficie się dostosować do obowiązującego w Polsce prawa. Kodeks jasno mówi co możecie a czego nie, więc won jęczydupy na ulice i po nich jeździć!
      Potraficie tylko ruch blokować w ostatni piątek miesiąca, nic więcej.
      Jeszcze to roszczeniowe podejście - nie ma dróg rowerowych, więc takiego wała, będziemy jeździć po chodznikach. Jak zobacze rower jadący nieprzepisowo po chodniku to obiecuję, że będę szedł tak, żebyście nie mogli przejechać.

      Burackie zachowanie. Nie ma ścieżek rowerowych to będziemy uprzykrzać życie przechodniom. A na złość. Wy nam to my wam!
      • intervention [...] 09.02.13, 19:11
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • mikimaus11 Re: Rowerzyści na celowniku. Mandaty za jazdę po 09.02.13, 19:18
        Co jest ważniejsze - kodeks, czy czyjeś zdrowie? Twoje "literalne" podejście do prawa jest społecznie szkodliwe.
        • toxicwaltz Przez 36 lat na rowerze nie miałem nawet stłuczki 09.02.13, 19:40
          z samochodem. Tajemnicą "sukcesu" jest uważna jazda zgodnie z przepisami, przewidywalność manewrów.

          Był czas, że robiłem po kilka tys. km na rowerze, ze względu na praktyczny brak ddr w Polsce - praktycznie wyłącznie po jezdni. Także w terenie niezabudowanym na drogach bez pobocza.
          • mikimaus11 Re: Przez 36 lat na rowerze nie miałem nawet stłu 11.02.13, 10:19
            Mnie nie chodzi o przewidywalność manewrów - z tym nie mam problemu, ale zwykłe ryzyko w sytuacjach, kiedy i kierowca znajdzie się w sytuacji bez wyjścia. Na jezdni jest ono wyższe, zwłaszcza w tym samym kierunku jazdy - sytuacje, kiedy np. TIR zjeżdża do krawędzi jezdni. Co z tego, że ja to przewidzę w ostatnim momencie, jak nie mam gdzie zjechać? Albo jadący kierowca za mną przesłania widoczność następnemu, który nie zdąży mnie zwyczajnie wyprzedzić. Widziałem już takie wypadki i wszystkie śmiertelne. G... mnie obchodzi postawa Policji. Tam, gdzie jest ok, nie widzę problemu, by jeździć po ścieżkach czy jezdni. Nie widzę przyjemności w slalomie pomiędzy pieszymi, ale tam, gdzie czuję się zagrożony nikt nie zmusi mnie do jazdy po jezdni, a nie po chodniku.
            • toxicwaltz Masz lusterko wsteczne przy rowerze? 11.02.13, 10:54
              Wiem - nie jest obowiązkowe, ale bardzo pomaga. Nie potrzeba oglądać się, żeby sprawdzić, co dzieje się z tyłu.

              > Na
              > jezdni jest ono wyższe, zwłaszcza w tym samym kierunku jazdy - sytuacje, kiedy
              > np. TIR zjeżdża do krawędzi jezdni.

              Na tiry jest sposób. Nie można jeździć przy krawężniku, a "możliwie blisko prawej krawędzi jezdni" czyli po "ścieżce", po której jeżdżą prawe koła samochodów osobowych. Jak tir podjeżdża z tyłu, to dalej jedziesz, jak jechałeś. Jak zaczyna wyprzedzać, to zjeżdżasz bliżej krawężnika, dzięki czemu zwiększasz przestrzeń między tirem a rowerem. Jak z lewej widzisz naczepę, to przestajesz pedałować, rower zwalnia, kiedy tir zaczyna zjeżdżać do krawędzi, to jesteś już za nim. Patrzysz w lusterko, co jest za tobą - jeśli jest miejsce, to wjeżdżasz na wcześniejszą ścieżkę, jak nie, to powoli przepuszczasz ruch, aż się miejsce zrobi.

              Poza tym, zawsze jak widzę bezpośrednio za sobą tira, to wjeżdżam w pierwszą napotkaną zatoczkę, wjazd na posesję, czy też gdziekolwiek, gdzie bezpiecznie mogę zjechać na bok i zrobić miejsce. Wolę przeczekać tę minutkę z boku.
              • mikimaus11 Re: Masz lusterko wsteczne przy rowerze? 11.02.13, 22:43
                Lusterko miałem, ale zdjąłem, bo bardziej przeszkadzało niż pomagało. A z tym zbliżaniem do prawej krawędzi, to od lat stosuję, nawet o tym kiedyś na tym forum pisałem. Dla własnego bezpieczeństwa nie należy jechać przy prawej krawędzi, lecz zmusić kierowcę do zwiększenia uwagi i odległości przy wyprzedzaniu (w rozsądnych granicach, oczywiście). Mimo wszystko, nie czuję się bezpiecznie na ulicy Jagiellońskiej czy Fordońskiej. Niestety, na niektórych fragmentach zjeżdżam na chodnik i raczej nic tego nie zmieni. Nawet Policja.
                • gkulaw Schody są niebezpiecznym miejscem, na którym 12.02.13, 09:42
                  dochodzi do wielu wypadków. Czy w związku z tym nie korzystasz ze schodów?
                • gkulaw W czym przeszkadzało lusterko wsteczne? 12.02.13, 09:44
                  Nie wyobrażam sobie jazdy po drogach bez lusterka wstecznego.
            • zyrol81 Re: Przez 36 lat na rowerze nie miałem nawet stłu 11.02.13, 12:33
              Bluźnisz, kolego, bluźnisz daremnie. Mówisz o tak sporadycznych przypadkach... w prawdopodobieństwo jest takie, że dostaniesz cegłą w głowę przechodząc koło nowo postawionego budynku. wypadki drogowe się zdarzają i to bez względu na miejsce w którym się znajdujesz. w swoim życiu widziałem już jak samochód wjechał z całym impetem tuż przed jadącego rowerzystę na DDR po czym roztrzaskał się o budynek. Okazało się, że Pan za kierownicą zemdlał podczas jazdy. Zatem nie należy poruszać się też ścieżkami rowerowymi bo są śmiertelnie niebezpieczne. Przemyśl zatem co mówisz i przemyśl swoje przykłady bo wygląda na to, że dla Ciebie śmiertelne może być nawet mycie rąk, bo kto wie, czy zaraz nie pryśnie ci na twarz wrzątek. Eh, ja nie twierdzę, że drogi są bezpieczne, ale nie twierdzę też że są wymysłem szatana i pomiotem śmierci. A to nie taki diabeł straszny jak go malują. Wszyscy tylko straszą śmiertelnością ulic, a tak na prawdę wypadki na ulicy z udziałem rowerzysty są równie niebezpieczne co wypadki na DDR.
              • mikimaus11 Re: Przez 36 lat na rowerze nie miałem nawet stłu 11.02.13, 22:44
                Chyba statystyki w szkole się nie uczyłeś. Sorki, ale chyba nie mamy o czym rozmawiać.
              • gkulaw Zgadzam się. 12.02.13, 09:41


      • ax222 Re: Rowerzyści na celowniku. Mandaty za jazdę po 09.02.13, 20:50
        Śwętoszek się odezwał!!!

        Rowerzyści! Jeżeli policja faktycznie zacznie się was czepiać, to proponuję mały rewanżyk: przejazd po centrum z aparatem i zgłoszenie policji czy SM każdego DURNIA nie zostawiającego na chodniku przepisowego 1,5 metra czy 10 m od przejścia. A rodzynki w postaci parkujących tak wozów policyjnych przesyłać do Komendy Głównej: nawet, jak niebiescy zamiotą sprawę pod dywan, to choć trochę portkami zatrzęsą...
      • wredny_komentator Re: Rowerzyści na celowniku. Mandaty za jazdę po 10.02.13, 11:58
        Skoro przeszkadzają tobie Masa krytyczna i tym podobne akcje( które swoją droga są idiotyczne) to na pewno ucieszysz się z rezultatu jaki da wlepianie mandatów rowerzystom za jazdę po chodniku. Jest bowiem tylko jeden sposób by zachować życie w mieście, na ruchliwej ulicy, jadąc rowerem ... jazda środkiem pasa
      • panasonic08 Re: Rowerzyści na celowniku. Mandaty za jazdę po 10.02.13, 12:21
        miłośnik_komunikacji_miejskiej nie masz racji.Piszę o wariatach drogowych bo jestem instruktorem nauki jazdy i widzę jak kierowcy szarżują na ulicach. Wystarczy zobaczyć, który kierowca zatrzymuje się przed przejazdem dla rowerzystów: praktycznie żaden a taki ma obowiązek. Jeżdżę przepisowo muszę myśleć za kierowców żeby nie wylądować pod kołami więc nie atakuj tak rowerzystów i pamiętaj, że to rowerzysta nie ma szans w zderzeniu z samochodem a nie odwrotnie. A z resztą co się dziwić jak kierowcy nie widzą tramwajów i doprowadzają do kolizji, a rower mają widzieć...
      • naubyd Re: Rowerzyści na celowniku. Mandaty za jazdę po 10.02.13, 16:39
        Tej miłośnik!!!!!
        Jak Twój przegubowiec będzie jechał 5 na godzinę w szczycie za rowerzystą też tak będziesz pitolił bez sensu? A swobodnie np. na Nakielskiej można by jechać chodnikiem nie tamując ruchu
    • mikimaus11 Rowerzyści na celowniku. Mandaty za jazdę po ch... 09.02.13, 19:17
      Jeśli są ścieżki albo bezpieczne warunki jazdy po jezdni - niema problemu - jeżdżę wg przepisów. W miejscach, gdzie czuję się niebezpiecznie, wjeżdżam na chodnik. Moje życie i zdrowie są ważniejsze i żaden mandat nie skłoni mnie do zmiany mojego zachowania.
      Kolejny głupi pomysł policji, by brać kasę.
      • 2puchatek Re: Rowerzyści na celowniku. Mandaty za jazdę po 09.02.13, 19:28
        Całkowicie się z tym zgadzam. Jako rowerzysta lepiej uważać na pieszych niż liczyć na ostrożność kierowców wyprzedzających rowerzystę "na trzeciego" w odległości porównywalnej z grubością lakieru.
        Jestem ciekawa, kto odpowiada za odśnieżanie ścieżek rowerowych. Np. na Artyleryjskiej w czasie ostatnich śniegów fragment był odśnieżony, a przy cmentarzu kopny śnieg. W takie sytuacji rowerzysta też będzie karany za jazdę po jezdni zamiast po zaśnieżonej ścieżce?
        • toxicwaltz Re: Rowerzyści na celowniku. Mandaty za jazdę po 09.02.13, 19:47
          > Jako rowerzysta lepiej uważać na pieszych niż lic
          > zyć na ostrożność kierowców wyprzedzających rowerzystę "na trzeciego" w odległo
          > ści porównywalnej z grubością lakieru.

          Uważasz na pieszych na chodniku? Jak zachowujesz się wobec pieszego, który nie zamierza zrobić miejsca rowerzyście, jadącemu po chodniku niezgodnie z prawem?

          Skoro wyprzedzają na "grubość lakieru", to znaczy, że im na to pozwalasz. Prawdopodobnie jeździsz przy samym krawężniku. Na stronie Polska na Rowery znajdują się świetne porady, jak zachowywać się w ruchu miejskim. Polecam zapoznanie się z nimi i stosowanie się.
          • thornwald Re: Rowerzyści na celowniku. Mandaty za jazdę po 09.02.13, 23:35
            toxicwaltz napisał:

            > Uważasz na pieszych na chodniku? Jak zachowujesz się wobec pieszego, który nie
            > zamierza zrobić miejsca rowerzyście, jadącemu po chodniku niezgodnie z prawem?

            A jak mam się zachować wobec pieszych wędrujących całą szerokością scieżki rowerowej? np wzdłuż cmentarza na Artyleryjskiej czy ul. Zaświat. Obok jest chodnik!!
            • toxicwaltz Re: Rowerzyści na celowniku. Mandaty za jazdę po 10.02.13, 10:16
              > A jak mam się zachować wobec pieszych wędrujących całą szerokością scieżki rowe
              > rowej?

              Ja podjeżdżam i mówię "przepraszam".

      • toxicwaltz Wiesz, dlaczego jako rowerzysta jestem 09.02.13, 19:44
        przeciwny jeździe rowerem po chodniku?

        > W miejscach, gdzie czuję się niebezpiecznie, wjeżdżam na chod
        > nik. Moje życie i zdrowie są ważniejsze i żaden mandat nie skłoni mnie do zmian
        > y mojego zachowania.

        Bo większość rowerzystów nie szanuje pieszych na chodnikach. Rozpychają się łokciami, jeżdżą slalomem między matkami z dziećmi, bardzo często za szybko. I uważają, że wszystko jest w porządku, a jak pieszy nie zejdzie na bok przed "królem chodnika", to jeszcze musi liczyć się z obelgami i oskarżeniami o bycie nieuprzejmym. Kto jest nieuprzejmy: pieszy, idący prawidłowo po chodniku czy rowerzysta-intruz?
        • herbu_topor Re: Wiesz, dlaczego jako rowerzysta jestem 09.02.13, 23:19
          Zgadzam się. Sam jeżdżę na rowerze i do niedawna zawsze broniłem innych cyklistów. Zmieniło się to 1. listopada. Na moście przy cmentarzu na Ludwikowo pieszych tłum, ścieżka rowerowa wyłączona z ruchu, a tu jedzie taki rowerzysta, dzwoni, na uwagę, że jest zmiana organizacji ruchu wyzywa mnie i innych pieszych. Przepraszam, czy ich nie dotyczy zmiana organizacji ruchu?? Jeżeli chcą być pełnoprawnymi uczestnikami ruchu niech sami przestrzegają prawa o ruchu drogowym. Niech nie jeżdżą ulicą gdy obok biegnie ścieżka patrz Ludwikowo, Artyleryjska, Kamienna. Niech nie utrudniają ruchu jadąc obok siebie, patrz trasa na Bożenkowo, Samociążek. Piesi nie są także bez winy łażąc po ścieżkach, a samochodu niech na nich nie parkują i niech policja także ich każe za to. Każdy kij ma dwa końce i dopóki nie nauczymy sie wzajemnie szanować zawsze będą kłótnie.

          Podpisał pieszy, rowerzysta, kierowca
          • ax222 Re: Wiesz, dlaczego jako rowerzysta jestem 09.02.13, 23:46
            > epraszam, czy ich nie dotyczy zmiana organizacji ruchu?? Jeżeli chcą być pełnop
            > rawnymi uczestnikami ruchu niech sami przestrzegają prawa o ruchu drogowym. Niech nie utrudniają ruchu jadąc obok siebie, patrz trasa na Bożenkowo,
            > Samociążek.

            Nie na czasie się z przepisami jest, nie na czasie!!!
            • herbu_topor Re: Wiesz, dlaczego jako rowerzysta jestem 10.02.13, 00:08
              Na czasie jestem na czasie. Mogą jechać obok siebie jak nie utrudniają ruchu. Jednak, gdy jeden jedzie prawie w osi jezdni jakoś mi nie pasuje do "nieutrudniania" ruch.
    • speedybike Rowerzyści na celowniku. Mandaty za jazdę po ch... 09.02.13, 19:23
      Dobra!
      Jak wy tak do mnie to ja będę od dzisiaj jeździł w bezpiecznej dla mnie odległości od krawężnika, tj 1 metr, szlag trafi kierowców.
      Pozdrawiam.
      ps: jeżdżę po chodnikach, ale zawsze ustępuję pieszym, , na "zebrach" też przejeżdżam, ale nie wbijam się tam bezmyślnie tylko się rozglądam...
      Więc gdzie dla mnie ( i innych )jest niebezpieczniej? Jadąc po ulicy 1 metr od krawężnika, czy po chodniku, wolniej?
      Hę?
      • toxicwaltz Re: Rowerzyści na celowniku. Mandaty za jazdę po 09.02.13, 19:51
        > Jak wy tak do mnie to ja będę od dzisiaj jeździł w bezpiecznej dla mnie odległo
        > ści od krawężnika, tj 1 metr, szlag trafi kierowców.

        Bardzo dobrze. Nigdy nie jeździj przy krawężniku, gdzie jest najwiecej dziur i pełno nierównych studzienek, które trzeba ominąć. PoRD nakazuje jazdę możliwie blisko prawej krawędzi jezdni. Jest to ogólny przepis, który dotyczy wszystkich kierujących. Skoro samochód nie jedzie przy krawężniku, to i rower nie musi.

        Ja jeżdżę po jezdni po "ścieżce", wyznaczanej przez prawe koła samochodów. Wielokrotnie byłem wyprzedzany przez policję i nigdy nie zostałem w związku z tym zatrzymany za jazdę niezgodną z przepisami. Taka jazda praktycznie uniemożliwia wyprzedzanie na grubość lakieru, gdyż wymusza na kierowcach wyjazd na sąsiedni pas w celu wyprzedzenia rowerzysty. Kierowców szlag nie trafia, przynajmniej mi nic o tym nie wiadomo.
    • toxicwaltz Policja ma rację. 09.02.13, 19:36
      Brak ddr nie upoważnia do jazdy po chodniku.

      Od tego jest jezdnia. Ja jeżdżę rowerem od 36 lat prawie wyłącznie po jezdni (do 1% kilometrażu po ddr). Daje się jeździć bezproblemowo nawet po ruchliwych ulicach jak np. Chełmińska w Grudziądzu. Trzeba tylko przestrzegać przepisów, uważać i nie jechać przy krawężniku.

      W ub. roku zostałem kilkakrotnie potrącony przez rowerzystów na chodniku, chociaż chodnik jest miejscem, gdzie pieszy powinien czuć się komfortowo i nie być narażony na rowerzystów, z których wielu jeździ szybko (jak na rowerzystów oczywiście). Zostałem także obwodzoniony przez dorosłego faceta na rowerze, który jechał po wąskim chodniku, a obok była jezdnia - równa jak stół, o niewielkim ruchu samochodów. Po prostu rowerzyści nie uważają na chodnikach. Wielu jest zdania, że pieszy musi ustąpić mu miejsca. Ba! Niektórzy uważają, że nowelizacja z maja 2011r. daje im możliwość jazdy chodnikiem bez względu na wszystko.

      A rowerzyści są na chodnikach intruzami.

      Z drugiej strony policja powinna także ostro wziąć się kierowców, pędzących po ulicach zdecydowanie za szybko.

      A władze powinny budować infrastrukturę rowerową tam, gdzie jest ona potrzebna, a nie na mało ruchliwych ulicach (np. w Grudziądzu na ul.Śniadeckich).

      > A rowerzyści za brak ścieżek mają płacić mandaty?

      Nie za brak ddr. Za jazdę po chodniku niezgodną w prawem.

      PS. Żeby było jasne. Jestem aktywnym rowerzystą od wielu lat, nie mam nawet samochodu. Patrzę na świat z puntku widzenia rowerzysty, pieszego i pasażera.
      • mikimaus11 Re: Policja ma rację. 11.02.13, 22:54
        > PS. Żeby było jasne. Jestem aktywnym rowerzystą od wielu lat, nie mam nawet sam
        > ochodu. Patrzę na świat z puntku widzenia rowerzysty, pieszego i pasażera.

        I chyba w tym tkwi problem. To dobrze, że nie miałeś dotąd wypadku. Szacunek dla Twojego profesjonalizmu, jako rowerzysty. Ja jednak, oprócz jazdy rowerem, jeżdżę dużo samochodem - taka praca. I mam swój punkt widzenia. Wiele razy miałem sytuację, kiedy nie z własnej winy, w ostatnim momencie zauważyłem rowerzystę - np. kiedy przede mną jedzie furgon w ostatnim momencie (bez kierunkowskazu) podejmuje manewr wyprzedzania roweru, a ja za nim ledwo zdążę wykręcić kontrolując, czy komuś w lewy bok nie przydzwonię. Sądzę, że Twój brak samochodu może Ci ograniczać wyobrażenie sobie właśnie takiej sytuacji. I nie jest to, jak ktoś napisał, tak mało prawdopodobne, jak spadnięcie na głowę cegły. Jako kierowca uważam, że podobne sytuacje nie są rzadkością, niestety.
        • toxicwaltz Re: Policja ma rację. 12.02.13, 08:18
          > Wiele razy miałem
          > sytuację, kiedy nie z własnej winy, w ostatnim momencie zauważyłem rowerzystę
          > - np. kiedy przede mną jedzie furgon w ostatnim momencie (bez kierunkowskazu) p
          > odejmuje manewr wyprzedzania roweru, a ja za nim ledwo zdążę wykręcić kontroluj
          > ąc, czy komuś w lewy bok nie przydzwonię. Sądzę, że Twój brak samochodu może Ci
          > ograniczać wyobrażenie sobie właśnie takiej sytuacji.

          Kiedyś jeździłem samochodem, motocyklem, mam prawo jazdy.

          A sytuacja z furgoniem wynika z jazdy "na czyimś zderzaku". Samochody jadą 5-10m za poprzednikiem. Taka odległość dobra, jak jedziesz 10-20km/h, a nie około 50km/h - przy 50km/h powinno trzymac się ok. 25m odstępu od poprzednika, wtedy jest wystarczająco czasu na reakcję, o ile jedziesz uważnie.

          Tym niemniej, kilkadziesiąt lat bezwypadkowej jazdy na rowerze głównie na jezdni pokazuje, że nie jest to zajęcie ekstremalne i nie potrzeba się go bać. Rozumiem jednak osoby, które nie chcą jechać na Focha, Jagiellońskiej czy Fordońskiej, ale wielu rowerzystów jeździ chodnikami nawet wzdłuż mało ruchliwych ulic (np. wzdłuż Grabowej czy Kasztanowej), co jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe, gdyż od takich właśnie ulic należy rozpocząć naukę jazdy po jezdni.
    • toxicwaltz Przyzwyczajmy kierowców do obecności 09.02.13, 19:58
      rowerów w ruchu drogowym. Większa obecność rowerów tam, gdzie jest ich miejsce (jezdnia, ddr to rzadkość), spowoduje większe przyzwyczajenie kierowców do obecności rowerzystów ruchu drogowym i zwiększenie bezpieczeństwa pojedynczego rowerzysty. Pokaże także kierowcom, ze rowerzystów jest sporo i warto dla nich budować infrastrukturę rowerową tam, gdzie jest ona potrzebna. Aktualnie wielu kierowców jest zdania, że nie ma sensu wydawać pieniędzy na infrastrukturę rowerową, bo rowerzystów jest bardzo niewielu. Nie dziwię się tej opinii biorąc pod uwagę fakt, ilu rowerzystów "dekuje" się na chodnikach.
      Aktualnie rowerzyści kojarzą się wyłącznie z przejeżdżaniem wzdłuż po przejściu dla pieszych, bo na jezdniach są mało widoczni.

      Ja jeżdżę rowerem po jezdniach od 36 lat. Nigdy nie miałem nawet stłuczki z samochodem. Naprawdę nie ma się czego bać, jeśli jeździ się uważnie i ma się oczy i uszy otwarte.
    • fajny.mysz Rowerzyści na celowniku. Mandaty za jazdę po ch... 09.02.13, 20:28
      amoze by tak zaczac wlepiac mandaty pieszym ktorzy chodzą po ścieżkach rowerowych i panoszą sie po nich jak królowie... i za nic mają uwagi które sie im zwraca bo jak to mi ktos powiedział... mam spadac na ulice.. podczas gdy jechałem sciezką rowerową a po niej dreptała kobita z mezem i za nic nie chcieli zejsc.... moze w takim razie tego niech tez zaczną przestrzegac i za to wlepiać mandaty... jak mabyć równosc i sprawiedliwosc to o tym trzeba tez głośno powiedziec PIESZY NIE SZANUJE SCIEZEK ROWEROWYCH I SIE NA NIEJ PANOSZY ... bo niektórzy nawet nie wiedza ze to sciezka rowerowa choc znaki są jak byk.... ale lepiej sie czepiac rowerzystów... ja jezdze i autem i rowerem... piesi mają w d.. sciezki i traktują to jak chodniki a prawda taka ze kierowcy nie szanują rowerzystów... gdyby infrastruktura rowerowa była dobra i gdyby swiadomosc i kultura mieszkancó byłą choc w polowie taka wysoka jak si enam wydaje bylo by lepiej ale piesi patrza tylko na swoja D..pe i chodz atak by bylo im wygodniej, po trawnikach po sciezkach ... i nikomu to nie przeszkadza... kierowcy spychają rowerzystów nie szanują ich ... a rowerzysci są spychani na margines i sie dziwicie ze walczą o to by tez cos sie dla nich robilo...po to by pieszym i kierowcom bylo lzej ale.. jak sie wybuduje scieski to niestety pierwsze co to piesi zaczynaja sie tam pchac bo maja łądny równy chodnik.... wiec moze czas sie wziasc najpierw za uswiadamianie spoleczenstwa, uczenie kultury .. i tolerancji... a pozniej wymagac..
      • toxicwaltz Re: Rowerzyści na celowniku. Mandaty za jazdę po 09.02.13, 20:37
        > zaczac wlepiac mandaty pieszym ktorzy chodzą po ścieżkach rowero
        > wych i panoszą sie po nich jak królowie..

        Jestem za. To, co napisałeś o zachowaniu pieszych na ddr, to norma.

        Zbyt dużo jest po prostu ddr, a za mało pasów dla rowerów w jezdni - dużo bezpieczniejszych niż ddr nawet na ruchliwych ulicach, gdyż rowerzyści są lepiej widoczni dla kierowców. Taki jest aktualnie trend w Niemczech.

        DDR jest sens budować tylko przy bardzo ruchliwych ulicach, gdzie prędkość dopuszczalna jest większa niż 50km/h.
    • buraczyk Rowerzyści na celowniku. Mandaty za jazdę po ch... 09.02.13, 20:56
      Mafia rowerowa atakuje. Można plany mandatowe wykonać. Jeszcze niedawno musieli wykonywać plany wyłapywania przeciwników władzy ludowej. Komuna się skończyła to za rowerzystów się wzięli. Tylko wtedy i dzisiaj dobry policjant to taki który za grosz nie ma zdrowego rozsądku. Wtedy taki szybko awansuje bo plan mandatów wykonany a Smarzowski ma o czym kręcić filmy. Lumpy i złodzieje się cieszą bo nikt im nie przeszkadza. A że paru rowerzystów zostanie rozjechanych to ich wina bo mogli nie kupować sobie rowerów.
    • kr88 Rowerzyści na celowniku. Mandaty za jazdę po ch... 09.02.13, 21:30
      Kierowcy aut piętnują rowerzystów na jezdniach, nie zatrzymują się z nieprzymuszonej woli przed przejściem dla pieszych. Rowerzyści terroryzują pieszych na chodnikach. Piesi łażą po ścieżkach rowerowych, przechodzą przez jezdnię w niedozwolonych miejscach.

      Taki kraj. Każdy ma klapki na oczach i nie dba o innych.

      Oczywiście są wyjątki, ale opinię wyrabiają pozostali.
      • toxicwaltz Celny komentarz. 09.02.13, 22:18
        > Kierowcy aut piętnują rowerzystów na jezdniach,

        Często nie wiedzą, jak oznaczona jest ddr. I wymądrzają się.
    • cin1977 Rowerzyści na celowniku. Mandaty za jazdę po ch... 09.02.13, 21:32
      Jeżdżę głównie jezdnią, czasem nawet wtedy, gdy obok jest DDR. Dlaczego? A dlatego, że nie zamierzam ryzykować zdrowia i życia, zatrzymując się na środku np. Szubińskiej czy Wojska Polskiego i schodząc z roweru, żeby go przepchnąć przez trawnik i kępę krzaków bo znienacka pojawiło się 100 metrów ścieżki, którą niby muszę jechać. Tylko, że wjazdu na nią z jezdni ani widu, ani słychu.
      To po pierwsze. Po drugie - mam nadzieję, że policja z równą zapalczywością będzie wystawiała mandaty pieszym na DDR czy kierowcom na nich parkującym.
      • tedek1 Re: Rowerzyści na celowniku. Mandaty za jazdę po 11.02.13, 09:10
        To po co jeżdzisz rowerem, jak masz problem przejść 100m???
        Jezeli tak przeszkadza Ci to rozwiązanie to napisz do ZDMiKP niech przy najblizszym remoncie uwzględnią Twoje spostrzeżenia i moze to zmienią.
        Chcesz społeczeństwa obywatelskiego??? To rusz 4-y litery i działaj,a jeżeli Cie zignorują to wymagaj !!! Inaczej nic w Bydgoszczy/kraju się nie zmieni.
        • cin1977 Re: Rowerzyści na celowniku. Mandaty za jazdę po 11.02.13, 10:38
          Rower służy do jeżdżenia, nie prowadzenia. A ZDMiKP ma to gdzieś.
          • toxicwaltz Czasami trzeba rower przeprowadzić i nie 11.02.13, 10:46
            jechać slalomem między ludźmi na ruchliwych chodnikach. Ja zostałem potrącony przez rowerzystę w okolicach urzędu wojewódzkiego. Chciałem wyminąć się z pieszym, wszedłem na wolną przestrzeń na chodniku i zostałem uderzony z tyłu, bo tę przestrzeń upatrzył sobie także rowerzysta. Zrugałem go, a on na to: "Przecież dzwoniłem dzwonkiem". W ulicznym hałasie nawet go nie słyszałem. Ruch był wtedy duzy na chodniku, naprawdę trzeba było zejść z roweru i przejść ten kawałek piechotą.
            • kr88 Re: Czasami trzeba rower przeprowadzić i nie 11.02.13, 10:49
              A ja kiedyś sobie jechałem ścieżką dla rowerów i prawie wpadłem w pieszego.

              Szok normalnie.
              • toxicwaltz Ja też. Wyszedł na ddr zza wiaty przystankowej. 11.02.13, 10:59
                Problem pieszych na ddr jest spory, uważam, że policja powinna wystawić trochę mandatów takim pieszym.

                Kiedyś natknąłem się na młodego faceta z dwójką malutkich dzieci ("na oko" 3 lata i trochę ponad rok). Starsze szło po chodniku, młodsze dreptało przy wózku, który prowadził tatuś. Podjechałem, powiedziałem przepraszam, na co tatuś zszedł na chodnik, a na ddr zostawił wózek z trzymającym się jego maleństwem (sic!). Zrugałem go, że sam się odsuwa, a dziecko zostawia na pastwę rowerzysty. Zszedłem z roweru, wyprzedziłem rodzinkę pieszo (nie chcąc narażać dzieci) i pojechałem dalej.
              • toxicwaltz Obecnośc pieszych na ddr nie upoważnia 11.02.13, 11:02
                rowerzystów do przeciskania się między pieszymi na chodnikach. Jeśli chcesz wymagać prawidłowych zachowań od pieszych, to musisz zacząć od tego, że sam zachowujesz się przepisowo.

                Kiedyś zapytałem kolegę, dlaczego nie przepuścił pieszego na przejściu dla pieszych. Odpowiedział: "bo piesi łażą w miejscach niedozwolonych". Zemsta?
                • kr88 Re: Obecnośc pieszych na ddr nie upoważnia 11.02.13, 11:40
                  Mój post miał na celu zwrócenie uwagi, że piszesz ciągle o jakiś sytuacjach na ścieżkach rowerowych jakby kogoś to obchodziło.
                  • toxicwaltz Ty napisałeś, że prawie wpadłeś na pieszego na ddr 11.02.13, 12:06
                    Jakby kogoś poza Tobą to obchodziło...
                    • kr88 Re: Ty napisałeś, że prawie wpadłeś na pieszego n 11.02.13, 12:10
                      Ale żeś obrócił kota ogonem.

                      Post napisałem bo nudzisz i chyba o tym nie wiesz.
                      • toxicwaltz Napisz coś merytorycznego. 11.02.13, 12:15
                        Na razie zająłeś się zwykłym czepialstwem.
                        • kr88 Re: Napisz coś merytorycznego. 11.02.13, 12:16
                          toxicwaltz napisał:

                          > Na razie zająłeś się zwykłym czepialstwem.

                          Napisałem raz i starczy.
                      • gkulaw Jak przynudza, to nie czytaj jego postów. 12.02.13, 09:29
                        Gościu przestawia sytuacje, które ilustrują jego stanowisko. Moim zdaniem, całkiem ciekawe.
                        • gkulaw Jestem za karaniem rowerzystów, jeżdżących 12.02.13, 09:36
                          po chodnikach niezgodnie z prawem.

                          W ub. roku rowerowa ciota potrąciła moją żonę na chodniku, a inna rowerowa ciota potrąciła moją kilkuletnią córkę. W obydwu przypadkach byli to dorośli, tchórzliwi mężczyźni. W obydwu przypadkach szaleli na chodnikach na niezbyt ruchliwych ulicach i jeszcze jeden miał pretensje, że żona wlazła mu pod rower.

                          Proszę nie używać argumentu, że piesi chodzą po ddr. Co ma piernik do wiatraka? Też jeżdżę rowerem, też proszę pieszych o zejście z ddr, ale nie przyszłoby mi do głowy "mścić" się na pieszych, potrącając ich na chodnikach. Miejce rowerzysty to jezdnia lub ddr.
                  • toxicwaltz Wtedy opisałem, jak zostałem potrącony przez 11.02.13, 12:13
                    "rowerzystę" na chodniku, a nie na ddr. Chciałem zwrócić uwagę, że przypadki potrąceń pieszych przez rowerzystów to częste sytuacje, w których wina leży wyłącznie po stronie rowerzystów.
    • farcry555 Rowerzyści na celowniku. Mandaty za jazdę po ch... 09.02.13, 22:28
      Jaśnie Panowie Kierowcy ! proponuję Wam przenieść się na rowery: tyłki Wam schudną, cholesterol spadnie i będziecie mniej wkurzeni. Nie wspomnę już o aspekcie ekonomicznym i klimatycznym.
    • barbarossa4k Rowerzyści na celowniku. Mandaty za jazdę po ch... 09.02.13, 23:55
      Jeżdżę rowerem po chodniku jeśli nie ma ścieżki rowerowej jednakże zawsze jadę uważnie,gdy mam pieszego przed sobą zwalniam i jadę powolutku czekając na odpowiedni moment na wyprzedzenie pieszego.Często mi się zdarza iż pieszy usuwa się na bok robiąc mi miejsce wtedy się uśmiecham i mówię dziękuję bardzo.Jeśli troszkę mi się spieszy a widzę iż pieszy ma możliwość mi ustąpić miejsce a z jakiś powodów tego nie uczynił mówię grzecznie przepraszam po czym się uśmiecham dziękuję i jadę dalej.Tę metodę stosuję od bardzo wielu lat i jeszcze nie usłyszałam złego słowa i nie spotkałam się z jakąkolwiek złośliwością.Ot troszkę kultury i da się załatwić wszystko a i świat wydaje się bardziej kolorowy :) Pozdrawiam wszystkich użytkowników dróg.
      • toxicwaltz A co sądzisz o rowerzystach, którzy przepędzają 10.02.13, 10:19
        pieszych na chodniku dzwonkiem jak intruzów? Takich jest większość. Tacy jak Ty to rzadkość.
        • barbarossa4k Re: A co sądzisz o rowerzystach, którzy przepędza 10.02.13, 11:45
          Dlatego piszę że potrzeba kultury a z tą trzeba się urodzić.Ja jestem kulturalna na co dzień i wcale mi nie przeszkadza uśmiechać się do kasjerki,urzędniczki,człowieka sprzątającego śmieci z ulicy.Ja w ogóle nie mam uprzedzeń do nikogo i może dlatego żyje mi się łatwiej.Co do rowerzysty pędzącego i dzwoniącego dzwonkiem cóż jeśli się odwróci to z uśmiechem mówię mu że niestety lecz na chodniku jako piesza ja mam pierwszeństwo a jak nie zwróci na mnie uwagi to nic nie jestem w stanie zrobić zresztą jak i w wielu innych sprawach lecz czy przez to ja mam być także chamska?Może przez to iż ja uśmiecham się do innych ludzi to i Oni z czasem zaczną się uśmiechać ? Ponoć uśmiech jest zaraźliwy.Pozdrawiam :)
    • justanotherguy powiem krótko 10.02.13, 08:14
      Nie po to rower jest szybki, lekki i zwrotny, żeby stosować się do przepisów o ruchu drogowym.
    • paszczur01 Rowerzyści na celowniku. Mandaty za jazdę po ch... 10.02.13, 16:37
      Jazda rowerem po Bydgoszczy to niezła szkoła dla rowerzystów. W zeszłym roku 3-krotnie zostałem uderzony przez samochód na przecięciu jedni i ścieżki, mając zielone światło (kierowca nie zauważył mnie bo skręcał na zielonej strzałce). Wielokrotnie musiałem hamować na Gdańskiej i to ostro, bo kierowcy wyjeżdżający tyłem z miejsc parkingowych nie zwracają uwagi na rowerzystów. Naprawdę boję się jeździć po jezdni, bo kierowcy w żaden sposób nie respektują przepisu w postaci zachowania odpowiedniej odległości.
      Przejazd Gdańską na odcinku KAmienna - Chocimska to wyczyn. Chodnikiem nie można bo samochody parkują i piesi chodzą, jezdnią też problem, bo przy krawężnikach są takie koleiny i dziury w jezdni, że kierownica lata na wszystkie strony, stoi w nich woda i naprawdę nietrudno wpaśćpod samochód.
      PYTAM SIĘ WIĘC: JAK MAM JEŹDZIĆ PO TYM WSPANIAŁYM MIEŚCIE??????
      • toxicwaltz Nie umiesz jeździć po jezdni. 10.02.13, 17:43
        >przy krawężnikac
        > h są takie koleiny i dziury w jezdni, że kierownica lata na wszystkie strony, s
        > toi w nich woda i naprawdę nietrudno wpaśćpod samochód.

        Nie jeździ się przy krawężniku. Masz obowiązek jechać "możliwie blisko prawej krawędzi jezdni". Przepis ten dotyczy wszystkich kierujących. Jeśli kierowcy nie jeżdżą przy krawężniku, to i Ty nie musisz rowerem.

        Ja jeżdżę po "ścieżce", na której samochody mają prawe koła. Nie mam problemu z dziurami, "latającą" kierownicą i kierowcami, wyprzedzającymi "na gazetę".

        > W zeszłym roku 3-
        > krotnie zostałem uderzony przez samochód na przecięciu jedni i ścieżki, mając z
        > ielone światło (kierowca nie zauważył mnie bo skręcał na zielonej strzałce).

        Zawsze patrzę, czy z boku nadjeżdża samochód. Wobec kierowców stosuję zasadę bardzo ograniczonego zaufania. Nie mówię, że była to Twoja wina, bo nie była, ale warto być bardziej ostrożnym biorąc pod uwagę nagminne gapiostwo polskich kierowców.

        > PYTAM SIĘ WIĘC: JAK MAM JEŹDZIĆ PO TYM WSPANIAŁYM MIEŚCIE??????

        Wejdź na stronę Polska na Rowery. Tam są bardzo dobre porady, jak jeździć po mieście.
        • paszczur01 Re: Nie umiesz jeździć po jezdni. 10.02.13, 18:57
          Wszedłem i wejdę jeszcze nie raz, bardzo ciekawa stronka :) Dzięki
    • buraczyk Rowerzyści na celowniku. Mandaty za jazdę po ch... 10.02.13, 19:39
      Cały problem to że przepisy dla rowerzystów tworzą urzędnicy którzy nie jeżdżą rowerami. nie mogą zrozumieć że rowerzyści nie jeżdżą po chodnikach bo lubią tylko chcą przeżyć i nie blokować ruchu już to widzę jak jedzie autobus na ul Żwirki Wigury 5 km na godz. za rowerem a obok pusty chodnik na którym raz godz ktoś przejdzie. Naczelnik Olszewski ma coś wspólnego z posłem Olszewskim. Jeden chce narażać życie rowerzystów wymuszając respektowanie idiotycznych przepisów drugi obiecuje drogi których nie będzie co powoduje zakorkowanie centrum Bydgoszczy. Może obaj mają jakieś układy z zakładami pogrzebowymi.
    • gazamate Rowerzyści na celowniku. Mandaty za jazdę po ch... 10.02.13, 19:56
      fotoradary, bramownice, cena paliwa widać ze nie przynoszą zaplanowanych wpływów dla vincenta trzeba więc siegnać do kieszeni tych oszczędnych co ani za paliwo nie płaca ani nie zrzucają sie na komunikacje miejską. Ciekawee jekie bezie podejscie policji do rowerzystów jadących przez most K. Wielkiego. Przecież przejechanie po jezdni grozi kalectwem lub śmiercią a w najlepszym wypadku solidnym obtrąbieniem. Policjanci nie róbcie sobie jaj i rowerzystom nie stwarzającym zagożenia po prostu odpuśćcie
    • eks_windykator Rowerzyści na celowniku. Mandaty za jazdę po ch... 10.02.13, 20:16
      Ogólnie zawsze byłem w tym sporze po stronie drogówki. Czyli jezdnia dla uczestników ruchu ( pojazd i rowery ) a chodniki dla pieszych. Ścieżki rowerowe dla rowerów.

      Ale ostatnio zapalony rowerzysta, mój kolega powiedział mi tak - "Wolę z Panem Policjantem pogadać, przyjąć mandat, niech tez zarobi ma w końcu pewnie swoją rodzinę. Wolę zapłacić mandat za jazdę po chodniku niż stracić życie na jezdni."
    • naubyd Trudno zapłacę. Wolę żyć. 10.02.13, 20:21
      Panom w beemkach i golfach CNA i CBY dziękuję za umilanie życia w mieście.
    • glencok NIe ma problemu... 11.02.13, 08:00
      ... po to jest policja żeby pilnować przestrzegania przepisów, ALE niech wypuszczą też przynajmniej jeden patrol rowerowy który będzie w sezonie jeździł po mieście i wlepiał mandaty spacerującym po ścieżkach pieszym ( nie muszą być wysokie 20-50 zł wystarczy żeby kogoś nauczyć gdzie kończy się chodnik).
    • tedek1 Rowerzyści na celowniku. Mandaty za jazdę po ch... 11.02.13, 09:06
      Kolejna jałowa dyskusja w stylu "ja mogę kraść, bo sąsiad też kradnie".
      Są przepisy i trzeba je przestrzegać to chyba jasne nawet dla kogoś kto skończył szkołe podstawową i potrafi czytać litery alfabetu i rozpoznawać cyfry od 1 do 10.

      Krótko: jak sama nazwa wskazuje chodniki służą do chodzenia, a nie do jeżdzenia; a rower jest pojazdem i jego miejsce jest na jezdni bądź ścieżce rowerowej.

      A rowerzysci jeżdzą mniej wiecej tak: jak mi pasuje to troche chodnikiem i nagle zjazd na jezdnie, bo przeciez nie będę jechał ścieżka rowerową (nadłożę az 10m), gdyz sciezka jest po drugiej stronie ulicy. I takie BARANY jezdza np. ulica Kamienną mimo, iż mają wygodne sciezki. Przykładów moze byc wiecej.
      • greenkola Re: Rowerzyści na celowniku. Mandaty za jazdę po 11.02.13, 09:18
        kup sobie rower i też będziesz baran, podejście godne naśladowania.....
      • farcry555 Re: Rowerzyści na celowniku. Mandaty za jazdę po 11.02.13, 09:18
        tedek ! za bardzo sie napinasz, przesiądź sie na rower to Ci przejdzie ! oczywiście to Ci wredni rowerzyści smrodzą, robia korki i rozjeżdżają ludzi na pasach...:-)
    • yazek Rowerzyści na celowniku. Mandaty za jazdę po ch... 11.02.13, 09:20
      Tak swoją drogą - dlaczego nie zaczniemy mówić o "poruszaniu się" po chodniku, tylko używamy sformułowań "jazda rowerem"?
      Poruszać się po chodniku w sposób zagrażający innym można nawet biegiem, z wózkiem dziecięcym, z długim przedmiotem, ale tylko rower jest traktowany jako narzędzie zbrodni.
      A rolki, deskorolka, hulajnoga?

      A gdzie rozum?
      Istotę zagrożenia tworzy zachowanie kierującego/pieszego i jego prędkość, a nie sposób przekazywania napędu.

      Gdzieś w necie znalazłem interpretację sądu, który przyznał rację rowerzyście na przejściu dla pieszych - poruszał się z prędkością pieszego, utrzymywał kontakt wzrokowy z kierowcami dojeżdżającymi do przejścia, a jedyną różnicę stanowił napęd.
      I O TO CHODZI!

      Nie będę miał pretensji do Policji za mandat wystawiony po szarżowaniu czymkolwiek chodnikiem, ale gdy dostanę mandat za to, że używając roweru będę poruszał się w bezpieczny i przewidywalny dla innych sposób, to uznam to za bezdenną głupotę, przewyższającą nawet "naszą klasę polityczną".
    • kammmyk Rowerzyści na celowniku. Mandaty za jazdę po ch... 11.02.13, 09:59
      Już nie raz spotkałam się z niebezpiecznymi sytuacjami jadąc po ulicy.Nie wszyscy kierowcy poruszający sie po bydgoskich ulicach potrafią ja współdzielić z rowerzystami.
      Przejechanie rowerem przez ronda bydgoskie zawsze dostarcza mi ogromnej dawki adrenaliny. Bezcenne za to są reakcje kierowców, gdy w godzinie szczytu widzą jakieś małe dziewcze przejeżdzające przez Rondo Jagiellonów :) Pewnie nie jeden z nich zastanawia się czy nie postradałam rozumu ;p
      Chyba rzeczywiście wolę zapłacić mandat niż bać się o swoje zdrowie jadąc przez bydgoskie ulice.
      • toxicwaltz Widziałem kiedyś dziewczynę na Focha 11.02.13, 10:38
        jadącą na holenderce. Innym razem na rondzie Jagiellonów. Obydwa przypadki ok. 16-ej. To byłaś Ty?

    • noname62 Rowerzyści na celowniku. Mandaty za jazdę po ch... 11.02.13, 11:36
      może wystarczy postawić znaki dopuszczające ruch rowerowy po chodnikach ,niekoniecznie na Gdańskiej gdzie pełno pieszych,ale są chodniki gdzie przechodniów tyle ile szarych komórek w mózgu pana naczelnika Roberta Olszewskiego np.Szubińska pod górę ,Planu 6-letniego też pod górę itp.I co tam rowerzyści mają blokować ruch na jezdni jadąc 10km/h?Wystarczy odrobinę pomyśleć, to naprawdę nie boli ,panowie policjanci!!!
      • toxicwaltz Jest to dopuszczalne, jeśli 11.02.13, 12:09
        -ruch pieszych jest nie większy niż 450/h i rowerowy nie większy niż 50/h;
        -ruch pieszych jest nie większy niż 50/h i rowerowy nie większy niż 250/h

        i sytuacje pomiędzy w/w wartościami.
    • zyrol81 Goot 11.02.13, 12:17
      I brdzo dobrze. Psioczymy na samochodziarzy, którzy jeżdżą jak szaleni, parkuja gdzie popadnie i jeżdżą tam gdzie tylko auto może wjechać. A dla siebie chcielibyśmy wszystkiego i oburzamy się gdy jakiś idiota na rowerze dostanie mandat za łamanie przepisów. A na drodze wszyscy powinni być równi - kierowcy, rowerzyści i piesi. Każdy ma swoje prawa i obowiązki. Każdy ma przepisy, których powinien przestrzegać.Tylko... hm.. jeśli juz karać rowerzystów na chodnikach to karać tech pieszych na DDR. Aby było po równo. I ja wiem, że przepisy bywają absurdalne. I wiem, że infrastruktura drogowa woła o pomstę do nieba. Ale przepisy są przepisami i należy ich przestrzegać. A jeśli się oburzamy, że będą nas karać za jazdę niezgodnie z przepisami, nie denerwujmy się na źle zaparkowane samochody. Ja osobiście jestem za tym, aby Karać wszystkich uczestników ruchu za łamanie przepisów.
      • fanfaroni Re: Goot 12.02.13, 09:49
        Ciągle tylko karać i karać a napiszę tu z perspektywy kierowcy, rowerzysty i pieszego. Karać ale tylko w przypadku stwarzania zagrożenia. Czas już skończyć z dawaniem się strzyc przez aparat przymusu z bzdurnymi przepisami, tysiącami bezsensownie postawionych fotoradarów czy niepotrzebnych świateł. Niech sobie rostowski szuka gdzie indziej jeleni którzy dadzą się złapać celem załatania dziury budżetowej
        • mark.byd rower 12.02.13, 10:13
          ..to wszystko wynika z niskiej kultury społeczeństwa ... i tak jest lepiej ...niz kiedyś ale dalej krucho ..... im dalej na wschód tym gorzej ... jedz na Ukrainę posłuchaj jak bluzgają na ulicach ... u nas to by nie przeszło ... ale daleko nam do tych za Odry ...
          np w takim Hanowerze rower jest niezwykle popularnym środkiem transportu . Jeżdżą na nim dosłownie wszyscy: zarówno biznesmeni w garniturach, jak i matki z dziećmi. To najłatwiejszy sposób dotarcia z przedmieść do centrum miasta.

          W dodatku ich rozwiązania sprzyjają korzystaniu z rowerów. Przede wszystkim władze miasta cały czas budują nowe parkingi rowerowe (najwięcej rowerów zostawia się przy dworcu kolejowym). Ponadto stale są budowane nowe ścieżki rowerowe (zarówno o nawierzchni asfaltowej, jak i z kostki bitumicznej), istnieją dogodne zjazdy ze ścieżek na ulicę, świetnie działa sygnalizacja świetlna, a poza tym piesi wiedzą, że nie wolno im chodzić po ścieżkach rowerowych. Nie ma obowiązku korzystania z kasku. Istnieje jednak nakaz posiadania sprawnych świateł rowerowych (przednich i tylnych). W określonych godzinach (w weekendy przez całą dobę) można przewozić rowery za darmo środkami komunikacji miejskiej.
          ale tam jest inna kultura inne społeczeństwo ... niestety Polak ... Polakowi wilkiem co widać z wpisów powyżej ... prędzej się pozabijają niż ustąpią .. samochody tez mają swoje prawa i żaden rowerzysta nie blokuje ruchu jak np ostatnio widziałem na Szubińskiej ... Trzeba być odpowiedzialnym i wziąść odpowiedzialność w swoje ręce .. na autobanie jedziesz ile mozeszesz i przepisy pozwalają ... tutaj 160 km na godzinę to by sie pozabijali ... ten brak kultury idzie w parze z biernością społeczna ... kompletnym brakiem zainteresowania swoją okolicą blokiem, chodnikiem, kupą na trawniku, wyborami lokalnymi do rad osiedla, prezydenta, radnego sejmiku... potem mamy takich układnych Hart..igów .. i innych ...siedzimy i buczymy na forach jak krowy na łąkach .... cała nadzieja w tych małych co chodzą do szkoły ... może im sie uda łyknąć ciut więcej ogłady .... na obecne pokolenie sparaliżowane strachem o pracę, walką o przetrwanie, chapaniem, tylko co moje najważniejsze ... bym juz nie liczył .... rewolucji społecznej to my już nie zrobimy .... a wszystkie te słabości wykorzystuje kasta pseudopolityków i urzędników ... dzieląca dystrybuująca ... nakazująca krająca mandatami .... kłócta się dalej ... a pasibrzuchom za naszą kasę brzuchy rosną i mózgi puchną od coraz bzdurniejszych pomysłów.... nazwać to można w skrócie KOMUNA bis ...
          • toxicwaltz Re: rower 12.02.13, 11:05
            > np w takim Hanowerze rower jest niezwykle popularnym środkiem transportu . Jeżd
            > żą na nim dosłownie wszyscy: zarówno biznesmeni w garniturach, jak i matki z dz
            > iećmi. To najłatwiejszy sposób dotarcia z przedmieść do centrum miasta.

            Tak jest w wielu niemieckich miastach. W Polsce jazda w garniturze do pracy rowerem jest nie do pomyślenia, a widziałem ludzi w garniturach i garsonkach w Danii, w Holandii, w Niemczech.

            Zresztą, wielu Polaków uważa, że rower to nie środek transportu, lecz sprzęt rekreacyjny, a do pracy trzeba dojeżdżać samochodem (lub zbiorkomem, jak ktoś jest biedakiem).

            No i te złote myśli typu "Warszawa to nie wiocha, żeby po niej rowerem jeździć". Przy Berlinie Warszawa to wiocha, a jednak Berlin ma ponad 10% udziału rowerzystów w systemie transportowym.

            > W dodatku ich rozwiązania sprzyjają korzystaniu z rowerów. Przede wszystkim wła
            > dze miasta cały czas budują nowe parkingi rowerowe (najwięcej rowerów zostawia
            > się przy dworcu kolejowym). Ponadto stale są budowane nowe ścieżki rowerowe (za
            > równo o nawierzchni asfaltowej, jak i z kostki bitumicznej), istnieją dogodne z
            > jazdy ze ścieżek na ulicę, świetnie działa sygnalizacja świetlna, a poza tym pi
            > esi wiedzą, że nie wolno im chodzić po ścieżkach rowerowych.

            U nas ddr zaczynają się często nigdzie i prowadzą donikąd. O wjazdach z jezdni na ddr i z powrotem często można tylko pomarzyć.

            > Nie ma obowiązku k
            > orzystania z kasku. Istnieje jednak nakaz posiadania sprawnych świateł rowerowy
            > ch (przednich i tylnych).

            Tak samo jak w Polsce.

            > piesi wiedzą, że nie wolno im chodzić po ścieżkach rowerowych.

            Kwestia kultury i świadomości, że za godzinę to ja mogę jechać rowerem i chciałbym mieć ddr bez pieszych.
    • m1st Przestańcie płakać... 12.02.13, 10:24
      Też jestem rowerzystą (i kierowcą bo jestem przedstawicielem handlowym :P) - jeżdżę całorocznie i uważam, że Ci co tak płaczą o ścieżki rowerowe nie powinni wsiadać na rower.

      Robicie nam rowerzystom złą robotę.

      Jazda po drogach jest znacznie bezpieczniejsza, gdyż większość miejskich wypadków z udziałem rowerów zdarza się na przejściach/przejazdach.
      Nauczcie się więc lamusy jeździć i to tak by wymusić na kierowcach bezpieczną jazdę i apelujcie do wszystkich o naukę jazdy i edukację kierowców - np część rowerowa na egzaminie na prawo jazdy i gnojenie ich takimi mandatami, że nauczą się co znaczy dbanie o bezpieczeństwo mniej chronionych uczestników ruchu. Apelujcie o to by kierowcy byli uczeni, że nie wyprzedza się roweru tuż przed skrętem i nie hamuje gwałtownie, że jeśli już się wyprzedza to min 1m odstępu bo rower nie jedzie idealnie prosto (przyczyny są różne ale jakość dróg i pogoda to dwie główne).

      Największa ilość niebezpiecznych sytuacji przytrafiła mi się zawsze na ścieżkach i skrzyżowaniach z drogami. A bezczelność i agresja niektórych winnych łamania przepisów lub bezmyślności sprawiła, że w uchwycie na pompkę mam gazrurkę na wszelki wypadek. I jeżdżę ulicami, z kamerką na kierownicy, przypominając kierowcom, że trąbienie na mnie oznacza zgłoszenie na policję za nieuzasadnione użycie sygnału dźwiękowego.

      Jak ktoś sobie nie radzi z jazdą ulicami ( a to właśnie brak umiejętności, niewiedza i nieuzasadniony strach są główną przyczyną ) to niech zgłosi się do organizacji rowerowej w swojej okolicy. Z pewnością pomogą, ja także.
      • toxicwaltz Dodam, że czy więcej rowerzystów na jezdni, tym 12.02.13, 11:12
        bezpieczniej jest dla pojedynczego rowerzysty. Kierowcy przyzwyczają się do obecności rowerzystów, a masowa obecność rowerzystów na jezdniach być może spowoduje przyłączenie się przynajmniej części kierowców do apeli o budowę spójnej i bezpiecznej infrastruktury rowerowej. Być może niektórzy z nich też zaczną częściej korzystać z rowerów.

        Aktualnie wielu kierowców uważa, że budowa ddr mija się z celem, bo dla garstki rowerzystów nie warto. Dlaczego dla garstki? Bo wielu rowerzystów dekuje się po chodnikach i są często niezauważani przez kierowców. Niech nas, rowerzystów, widzą! Niech przekonają się, że rowerzystów jest więcej, niż im się wydaje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja