alfred_prawdomowny Nie żyje czwarty z braci, którzy zginęli w wypa... 13.02.13, 12:02 [*] Odpowiedz Link Zgłoś
nemezis1978 Re: Nie żyje czwarty z braci, którzy zginęli w wy 13.02.13, 12:04 (*) (*) (*) (*) Odpowiedz Link Zgłoś
toxicwaltz Niewyobrażalna tragedia. 13.02.13, 12:20 Stracić czwórkę dzieci w wypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
mja-15 Nie żyje czwarty z braci, którzy zginęli w wypa... 13.02.13, 15:47 Tragedia! Odpowiedz Link Zgłoś
archer378 Nie żyje czwarty z braci, którzy zginęli w wypa... 13.02.13, 16:24 Niestety ale Tico to jeźdżąca trumna na kołach, samochód z kartonu, w życiu bym do tego nie wsiadł. Odpowiedz Link Zgłoś
naubyd Re: Nie żyje czwarty z braci, którzy zginęli w wy 14.02.13, 00:33 Nie przesadzaj. Wystarczy jechać z odpowiednią do warunków szybkością. Współczucie dla rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
hassleader Re: Nie żyje czwarty z braci, którzy zginęli w wy 15.02.13, 16:50 naubyd napisał: > Nie przesadzaj. Wystarczy jechać z odpowiednią do warunków szybkością. Ale Tico to JEST trumna na kołach. Żadna prędkość w tym kartonie nie jest bezpieczna. Sam kiedyś sprawdziłem. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: Nie żyje czwarty z braci, którzy zginęli w wy 16.02.13, 09:02 Hassleader napisał : " Ale Tico to JEST trumna na kołach. Żadna prędkość w tym kartonie nie jest bezpieczna. Sam kiedyś sprawdziłem. " Rzeczywiście , nie jest to bardzo bezpieczny samochód ale mało pali i jego cena była niska , a teraz - 13 letni - bardzo mało kosztuje . Ja przejechałem 283 tys km i nie miałem wypadku . Ale owszem jakieś stłuczki i raz zarzucenie , które mogło się źle skończyć . Nie skończyło się . Jednak zawsze trzeba dostosować szybkość do warunków na drodze . Zwłaszcza rano , w zimie , po ciemku . 19 latek o tym nie wiedział albo zapomniał albo zlekceważył i tak został surowo ukarany . Odpowiedz Link Zgłoś
hassleader Re: Nie żyje czwarty z braci, którzy zginęli w wy 03.03.13, 01:32 angrusz1 napisał: > Jednak zawsze trzeba dostosować szybkość do warunków na drodze . Zwłaszcza rano > , w zimie , po ciemku . > 19 latek o tym nie wiedział albo zapomniał albo zlekceważył i tak został surow > o ukarany . Zbyt surowo. Śmierć jest karą ostateczną, na którą ci młodzi ludzie nie zasłużyli. Zapłacili śmiercią za zły stan dróg i za niedbalstwo lokalnych władz, które nie widzą potrzeby poprawiania ich stanu. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: Nie żyje czwarty z braci, którzy zginęli w wy 03.03.13, 07:25 hassleader napisał: > angrusz1 napisał: > " Jednak zawsze trzeba dostosować szybkość do warunków na drodze . Zwłaszcza rano , w zimie , po ciemku .19 latek o tym nie wiedział albo zapomniał albo zlekceważył i tak zosał surowo ukarany ." Hassleader napisał : " Zbyt surowo. Śmierć jest karą ostateczną, na którą ci młodzi ludzie nie zasłużyli. Zapłacili śmiercią za zły stan dróg i za niedbalstwo lokalnych władz, które nie widzą potrzeby poprawiania ich stanu. " Hmm, czy stanu drogi nie było widać z daleka , czy nie widzieli w dniu poprzednim ? Zawsze wolniej . A tak na marginesie , to kto prowadził ? Bo jak jest czworo chłopaków , to każdy chce sobie poprowadzić , choćby trochę , nawet jeśli nie ma prawa jazdy . A tu jak było ? > Odpowiedz Link Zgłoś
nemezis1978 Re: Nie żyje czwarty z braci, którzy zginęli w wy 03.03.13, 12:20 Hmm, czy stanu drogi nie było widać z daleka , czy nie widzieli w dniu poprzedn > im ? > Zawsze wolniej . > A tak na marginesie , to kto prowadził ? > Bo jak jest czworo chłopaków , to każdy chce sobie poprowadzić , choćby trochę > , nawet jeśli nie ma prawa jazdy . > A tu jak było ? Zmień tabletki, to po pierwsze, po drugie nie pisz książek SF, po trzecie ja tego dnia jechałem (o 6.00) tą drogą dokładnie w miejscu gdzie zgineli chłopacy, było tam lodowisko, oni rozbili się na prostym odcinku drogi na wejściu w łuk w prawo, więc jak jesteś domyślny co się stało (a widzę że fantazję masz bujną) to pomyśl. Ja ci podpowiem moją ocenę wypadku. Chłopacy jechali prostym odcinkiem drogi może 40 może 50 km/h, z łuku wyjechała piaskarka z włączonym rozsiewaczem, też może jechała 40-50km/h, i wiesz co zrobił młody niedoświadczony kierowca (starzy zresztą też to robią), po prostu prawą nogę zdjął z gazu i przycisnął hamulec, wiec jak jesteś domyślny i widzisz w swojej bujnej wyobraźni samochód który zaczyna wchodzić w łuk w prawo po wciśnięciu hamulca pojedzie prosto w pług, ale przypuszczam że możesz mieć problem z ogarnięciem tego bo to już jest elementarna fizyka. Acha w tym miejscu dodatkowo są spore koleiny, za które pewno też odpowiada ten nieszczęsny kierowca. Odpowiedz Link Zgłoś
gilbert_3 Życie nie jest sprawiedliwe 13.02.13, 22:52 do tego jeszcze trzeba mieć trochę szczęścia. Wyrazy głębokiego współczucia dla rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Nie żyje czwarty z braci, którzy zginęli w wypa... 14.02.13, 08:06 Przypadki pechowe zawsze mogą się wydarzyć . Ale wiek i kierowcy i pasażerów wskazuje na to , że jechali bardzo nieostrożne . Tico to dobre auto ale lekkie i z cienkiej blachy a więc jeździć nim należy szczególnie ostrożnie . Młodzi , wychowani na grach komputerowych jakoś nie potrafią . Rodzice winni też winić się sami za to , co się stało . Dali auto dzieciom . Odpowiedz Link Zgłoś
prominens1 Re: Nie żyje czwarty z braci, którzy zginęli w wy 14.02.13, 11:06 właśnie to nie rodzice dali, chłopacy sami sobie kupili , takie TICO za 1500zł można kupić . to po mniej niż 400zł na głowe :> Odpowiedz Link Zgłoś
syncc Re: Nie żyje czwarty z braci, którzy zginęli w wy 14.02.13, 11:32 Uszanuj czyjąś tragedię i siedź cicho. Sam wiek kierowcy nie przesądza, jakie były konkretnie okoliczności wypadku, ciebie tam nie było, ekspertem dysponującym danymi z miejsca wypadku nie jesteś, więc siedź ciuchutko. Zauważ także, że nie jechali na dyskotekę czy z imprezy ale do szkoły. Co mają rodzice do zdarzenia losowego, to nie wiem, ale wiem, że niezły z ciebie kawał a to już sobie dopisz jakieś mocne słowo, skoro w obliczu takiej tragedii chcesz kopać rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: Nie żyje czwarty z braci, którzy zginęli w wy 15.02.13, 08:20 Suncc napisał : "Uszanuj czyjąś tragedię i siedź cicho." Nie będę siedział cicho, bo tacy kierowcy mogą się kiedyś rozbić o mój samochód i to ja będę miał problem . " Sam wiek kierowcy nie przesądza, jakie były konkretnie okoliczności wypadku, ciebie tam nie było, ekspertem dysponującym danymi z miejsca wypadku nie jesteś," Taak , nie byłem na miejscu wypadku ale jest dość ścisła korelacja między ilością wypadków a wiekiem, młodym wiekiem kierowców . jako nauczyciel bardzo często obserwuje niebezpieczne zachowanie takich " młodych " uczniów w szkole . "Co mają rodzice do zdarzenia losowego, to nie wiem, ale wiem, że niezły z ciebie kawał a to już sobie dopisz jakieś mocne słowo, skoro w obliczu takiej tragedii chcesz kopać rodziców. " To rodzice wychowują swoje dzieci i to przede wszystkim rodzice wpajają swoim dzieciom pewne wartości włącznie z bezpiecznym kierowaniem samochodem . jako nauczyciel nie raz miałem do czynienia z głupimi rodzicami, którzy nie potrafili właściwie zareagować na moje uwagi o niebezpiecznym , chamskim zachowaniu ich dzieci . A i miałem przypadek ucznia , który miał ode bardzo dużo wpisów o negatywnym zachowaniu a kilka lat po zakończeniu szkoły tenże uczeń zabił swoją kuzynkę jadąc po wsi samochodem , mimo iż miał już odebrane prawo jazdy . A inny zamarzł na śmierć , bo uciekł z miejsca - domu w którym była impreza sylwestrowa - gdzie go pobito ( to były rozliczenia narkotykowe ) i schował się w pobliskiej szopie . Był pijany i usnął i zamarzł - uczeń 2 klasy LO . O przejawach złego zachowania wiele razy informowałem i wychowawców i dyr. szkoły i rodziców i dość często nie było właściwej reakcji . Odpowiedz Link Zgłoś
toxicwaltz Nie można siedzieć cicho, jeśli dochodzi do takiej 15.02.13, 13:25 tragedii. Kolega nie przesądza o niczyjej winie w tym przypadku, jedynie ogólnie rozważa na temat niebezpiecznej jazdy wielu młodych kierowców z minimalnym doświadczeniem na drodze. Ten wypadek powinien być omawiany na każdym kursie prawa jazdy. Powinien być podany jako przykład, że nie należy zawsze jechać za wszelką cenę samochodem, bo zimowe warunki często powodują, że lepiej jest zostawić samochód w domu i pojechać autobusem, których kierowcy z reguły mają znacznie większe doświadczenie jazdy w róznych warunkach niż kierowca-amator, do tego 19-letni. Tego dnia ciężko było przejść chodnikiem, bo było tak ślisko, co dopiero jechać samochodem, chyba że ktoś nie przekroczy 20km/h. W jednym z arytykułów na temat wypadku było napisane, że jechali do szkoły na 7:10, a zgloszenie o wypadku policja odebrała krótko przed siódmą. Mogli się trochę za bardzo spieszyć jak na warunki na drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
tylko_fakty [*] [*] [*] [*] 14.02.13, 11:17 nie wyobrażam sobie bólu i tragedii tej rodziny Odpowiedz Link Zgłoś