terrek
19.02.13, 14:06
Oj, ta GW, dlaczego tak poczytna i opiniotwórcza niegdyś gazeta aż tak bardzo stacza się do roli tabloidu?
Panie Redaktorze, cóż w ogóle za sens ma ten dzisiejszy artukuł? Po co to "odgrzewanie nieświeżych kotletów"..? Aby jątrzyć, czy też może jest to typowa publikacja "sponsorowana", tekst pisany na polityczne zamówienie, ażeby wciąż ten temat metropolii był w naszych środowiskach żywy?
Toż to kompletna bzdura!
Raczył pan napisać, że ten dokument został "właśnie" przyjęty przez rząd..?
Zatem;
po pierwsze - to "właśnie" miało miejsce już ponad dwa tygodnie temu, więc zamieszczanie takiego artykułu akurat dzisiaj z całą pewnością nie ma charakteru informacyjnego. To zwykły "kij w mrowisko", nic więcej.
Po drugie - rząd już dawno wycofał się z idei metropolii, zamiast tego strategią rozwoju kraju ma być rozwój oparty o tzw. ZiT-y tworzone doraźnie na użytek konkretnego czasowego przedsięwzięcia, na które zresztą mają być przewidziane DODATKOWE środki jeśli dane gminy w tej kwestii się dogadają. Ale o żadnych TRWAŁYCH ZWIĄZKACH OBSZAROWYCH póki co nie ma mowy.
Po trzecie - ten dokument zawiera tylko i wyłącznie pewne wytyczne, jest KONCEPCJĄ (!), PROJEKTEM (!), ale absolutnie niczego jeszcze nie przesądza. To dopiero propozycja, która i tak najpierw MUSI PRZEJŚĆ PRZEZ SEJM, POTEM SENAT, doczekać podpisu Prezydenta, zatem droga jeszcze bardzo bardzo daleka. A na tej drodze - zapewniam - pojawi się tak wiele poprawek, że miasto Toruń już teraz powinno zdać sobie sprawę z tego, że szans na trwały mariaż z Bydgoszczą NIE MA ŻADNYCH, chyba że zgodzi się jednak na wiodącą rolę Bydgoszczy w jakimkolwiek przewidzianym Ustawą Sejmową tworze. Bez tego jest to jedynie marzeniem ściętej głowy. I pan dobrze o tym wie
Po czwarte i NAJWAŻNIEJSZE - kluczową (powtarzam: KLUCZOWĄ) sprawą jest wyraźna zgoda na taki ewentualny związek gmin Rady Miasta Bydgoszczy, a jak dobrze wiemy, ona nigdy odpowiedniej uchwały w tej sprawie nie podejmie, jeśli coś takiego będzie ODGÓRNIE NARZUCANE Z WARSZAWY! Nigdy do tego więc nie dojdzie, jako że taki ZiT z założenia ma być inicjatywą ODDOLNĄ, więc bez zgody Rady w ogóle nie ma o czym mówić. Nie, bo zmuszanie kogokolwiek do współpracy JEST ZAPRZECZENIEM IDEI SAMORZĄDNOŚCI W ROZUMIENIU PRZEPISÓW UNII EUROPEJSKIEJ! Tak więc, wystarczy jedna odpowienio sformułowana skarga do Strasbourga i... koncepcja legnie w gruzach.
I jeszcze po piąte - jak pan, panie redaktorze, czuje się w tym "gorsecie" chodzącego na pasku dziennikarza? Nie ma pan jakichś osobistych ambicji? Tak łatwo przychodzi panu zgadzanie się na rolę marionetki? Cóż, kiedyś słowo "Dziennikarz" brzmiało dumnie, a dziś..? A dziś niestey aż roi się od "takich" Aładowiczów czy Hołubów bez żadnego kręgosłupa. Szkoda, że dożyliśmy takich czasów, szkoda...