observ-atorka 12.03.13, 20:43 z 88 na 114??????????????? to jest 30% podwyżka!!!!!!!!! trzeba było nie obniżać ceny wcześniej!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
dziedekl Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i sz... 12.03.13, 21:50 A co do komunikacji mają studenci?Na balangi to mają pieniądze? Zobaczcie co się na Kaliskiego wieczorem dzieje,balangi do samego rana z wyrzucaniem wszystkiego za okna i mają czelność dyskutować że nie zaakceptują żadnych podwyżek?Na prochy i inne używki to mają pieniadze a na bilety to nie?A co to jest za elita społeczeństwa że zabiera głos.Pokażcie czego się nauczyliście i dopiero dyskutuj o rządzeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
kr88 Re: Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i 13.03.13, 04:08 dziedekl napisał: > A co do komunikacji mają studenci?Na balangi to mają pieniądze? Zobaczcie co si > ę na Kaliskiego wieczorem dzieje,balangi do samego rana z wyrzucaniem wszystkie > go za okna i mają czelność dyskutować że nie zaakceptują żadnych podwyżek?Na pr > ochy i inne używki to mają pieniadze a na bilety to nie?A co to jest za elita s > połeczeństwa że zabiera głos.Pokażcie czego się nauczyliście i dopiero dyskutuj > o rządzeniu. A co do komunikacji mają emeryci? Jeżdżą za darmo przez całe miasto. Głupszego komentarza dawno nie widziałem. Odpowiedz Link Zgłoś
observ-atorka Re: Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i 13.03.13, 06:32 hahaha rozbawił mnie ten komentarz, na szczęście studentką nie jestem, a ludzie z takimi poglądami, tez nie powinny mieć prawa głosu. Odpowiedz Link Zgłoś
ax222 Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i sz... 12.03.13, 22:06 Półroczny bilet seniora za 50 zł i to ma być kompromis??? A z jakiej racji ma tu w grę wchodzić cokolwiek innego niż najnormalniejszy bilet ulgowy? Nikt mnie nie przekona, że 2 x 1,60 zł x 4 tygodnie, czyli 12,80 zł miesięcznie za jazdę raz w tygodniu do miasta zrujnuje czyjkolwiek budżet!!! Miasta na wożenie osób w przedziale 65-70 za darmo najnormalniej w świecie nie stać. Więc lepiej, jeżeli grupa ta zacznie płacić, niż rozkład miałby zacząć wyglądać jak na jakiejś zapadłej wsi... Odpowiedz Link Zgłoś
pan_ziutek Re: Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i 13.03.13, 05:50 ax222 napisał: > Miasta na wożenie osób w przedziale 65-70 za darmo najnormalniej w świecie nie > stać. > Więc lepiej, jeżeli grupa ta zacznie płacić, niż rozkład miałby zacząć wyglądać > jak na jakiejś zapadłej wsi... Ale mówimy tutaj o tych biedniejszych emerytach co cięzko im nawet wykupić leki bo ci zamożniejsi to jeżdża własnymi autami albo mają przywileje i jeżdża za darmo. Odpowiedz Link Zgłoś
ax222 Re: Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i 13.03.13, 07:37 Mylisz się. Napisałbyś prawdę, gdyby bilet za 50 zł był dostępny tylko po okazaniu PITa. Żadnych dochoów on nie przyniesie, tylko utrzyma bezsensowny przywilej. Odpowiedz Link Zgłoś
fanfaroni Re: Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i 13.03.13, 18:47 Darmowe przejazdy jeśli juz powinny przysługiwać uczacym się dzieciakom w ramach wsparcia rodzin wychowujacyh dzieci, studentów z tj grupy bym wyłączył. Darmowe przejazdy dla seniorów, radnych, pracowników mzk i ich rodzin powinny być zlikwidowane Odpowiedz Link Zgłoś
bydgoszczanka01 Re: Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i 16.03.13, 11:58 DO fanfaroni ! Jakbyś uważnie śledził wiadomości z Bydgoszczy to wiedziałbyś, iż ulgi dla rodzin pracowników MZK są już zdjęte ! Może zanim coś napiszesz zweryfikuj swoją wiedzę na dany temat ?! Odpowiedz Link Zgłoś
panasonic08 Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i sz... 12.03.13, 22:18 Wystarczy zobaczyć praktycznie przez cały tydzień Plac Kościeleckich nocą jak podjeżdżają autobusy nocne ilu studencików rządzi. 8 miesięcy balangi, 1 miesiąc nauki i jeszcze 3 wakacji i mamy ludzi z wyższym jakich mamy. A co do komunikacji, to domagamy się przywrócenia składów dwuwagonowych na linii 5, bo to co się wyrabia w ciągu dnia, to jest po prostu horror! Wagony przez 80% trawy w obu kierunkach jeżdżą napchane na maxa. Jak dziennikarze w ferie stwierdzili że nikt piątką nie jeździ, to niech przejadą się teraz jak jest szkoła. Składy na linie nr 5 NATYCHMIAST!!! Odpowiedz Link Zgłoś
o7o Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i sz... 12.03.13, 23:29 99 zł - tyle maksymalnie byłbym skłonny płacić za miesięczny bilet na wszystkie linie. 70 lat - od ukończenia tego wieku powinna być 50% ulga na przejazd komunikacja publiczną w Bydgoszczy. Niestety nasi radni to miękkie parówy i zabraniu 100% ulg dla jednej z najbogatszych grup społecznych w mieście możemy zapomnieć. Odpowiedz Link Zgłoś
kawa001 Re: Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i 12.03.13, 23:53 Wszyscy piszecie o studentach,ich wybrykach itd.Emeryci i renciści-wielu ich nie jeździ,bo nie są w stanie.Nie mówię,że mają jeździć za "damkę".Niech bilet dla nich kosztuje jakieś 1.5-2zł.Nie jest to wiele a zawsze jakaś korzyść.Dziwi mnie jednak co innego po przeczytaniu artykułu.Pan Daniel Sarul podał się do dymisji i przeszedł na emeryturkę zaraz za panem Siudą byłym dyrektorem ZDMIKP,kiedy Prezydent Bruski wziął ZDMIKP za fraki za niegospodarność i nieporadność. komunikacyjnabydgoszcz.blox.pl/2011/10/Czy-brak-dyrektora-nie-jest-bledem.html Oto jeden z artykułów dokumentujących tą sprawe. Teraz czytam,że pan Sarul pracuje w najlepsze jako zastępca naczelnika wydziału biletowo-taryfowego ZDMiKP.Czyli dalej świnie przy korycie...Druga rzecz,to linia autobusowa na ulicy Mińskiej (tam gdzie mieszka Sarul) jest konieczna?Nikt tam nie jeździ!!!Dopóki tak będzie nie będzie oszczędności i będziemy bulić za Siudę,Sarula i ich dzieci ulokowane w spółkach miejskich na cichych stanowiskach. Odpowiedz Link Zgłoś
futerko Re: Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i 13.03.13, 02:48 >Druga rzecz,to linia autobusowa na ulicy Mińskiej (tam gdzie mieszka Sarul) jest konieczna? Nie wiem czy jakiś tam Sarul mieszka przy Mińskiej, ale ta linia jest jak najbardziej przydatna. Zdarza mi się czasami z niej korzystać i nigdy nie było tak, żeby na tej linii wozili tylko powietrze. Jest to jedyne połączenie z miastem dla Flisów i dolnej części Osowej. Alternatywą jest "spacer" przez las na Grunwaldzkiej co nie jest do końca przyjemne i bezpieczne, zwłaszcza wcześnie rano lub późnym wieczorem. Odpowiedz Link Zgłoś
adkrawczyk Re: Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i 13.03.13, 20:57 Nie gadaj głupot. Sarul nie poszedł na emeryturę ma 62 lata co łatwo sprawdzić i jest pod ochroną emerytalną więc jakby co to nie można go już zwolnić Kodeks pracy chroni ludzi 4 lata przed emeryturą. I dobrze że zrezygnował z funkcji Z-cy Dyrektora zwolnil miejsce w Zarządzie. Linia 77 jest uzupełnieniem Lini 71 po likwidacji linii 60. FLisy to była 1 dzielnica w mieście gdzie ludzie nie mieli autobusu a do najbliższego przystanku było 2,5 KM. Rada osiedla od wielu lat walczyła o autobus. Gdybys się douczył to bys widział że 77 dojeżdża do NIklowej gdzie jest to przemyslowa część Bydgoszczy , Mleczarnia OSOWA, Jutrzenka, Centrostal i Canpak więc nie gadaj głupot Odpowiedz Link Zgłoś
nika-65 Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i sz... 13.03.13, 08:58 Zostawcie emerytów w spokoju. Im już wiele nie zostało a takie decyzje będą pamiętać do śmierci bo mają najbliżej. Odpowiedz Link Zgłoś
ax222 Re: Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i 13.03.13, 09:09 A co to za argument? Młodzi mają zap...ć na siebie, na swoje dzieci i jeszcze na emerytów, bo tak w tym porąbanym kraju sprawiedliwość społeczna jest pojmowana? Niestety,pokolenie '70 i '80 ma świadomość bycia wykorzystywanym i jego zrozumienie do żądań wcześniejszych pokoleń, które doprowadziły kraj do obecnego stanu, jest żadne. Odpowiedz Link Zgłoś
fanfaroni Re: Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i 13.03.13, 18:55 masz rcję i dodatkow nie dość ze mamy zasuwać do 67 roku życia to jeszcze zapowiadaja nam ze dostaniemy emeryturę w wysokości max 1/3 ostatnich zarobków. To własnie pokoleniu 0' i 80' naleząły by się już teraz darmowe pzejazdy komunikacją miejską. Odpowiedz Link Zgłoś
irizar Nie każdy senior to biedny emeryt 13.03.13, 13:26 nika-65 napisał: > Zostawcie emerytów w spokoju. Im już wiele nie zostało a takie decyzje będą pam > iętać do śmierci bo mają najbliżej. To do seniorów to trzeba pewne rzeczy w końcu ponazywać po imieniu. W debacie na temat ulg komunikacyjnych dla seniorów często adwersarze posługują się pewnymi skrótami myślowymi, które niestety wypaczają rzeczywistość: - senior = Emeryt > czasami, ale nie zawsze (są ludzie, którzy maja powyżej 65 lat i pracują) lub senior = biedny emeryt > czasami prawda, ale jeszcze rzadziej niż punkt wyżej Jest sporo seniorów, których kondycja finansowa jest znacznie lepsza niż wielu ludzi poniżej 65 roku życia. Znam osobiście wielu seniorów, którzy posiadają świetne emerytury a używają komunikacji miejskiej dla wygody. Skoro zatem nie wszyscy seniorzy potrzebują takiego samego wsparcia, jednocześnie dochodzimy do wniosku, że budżet miasta trzeszczy w szwach, a jest wiele innych grup społecznych w wieku poniżej 65 roku życia z problemami finansowymi , to należałoby się zgodzić z faktem, że sztywna ulga 100% dla seniorów (bez stosowania kryterium dochodów) jest w tych trudnych czasach nie do przyjęcia. Jeżeli zgodzimy się z tym faktem to logika nakazuje takie fundowanie wszystkim seniorom darmowych przejazdów zlikwidować i to natychmiast. Jak już się zgodzimy z tą koniecznością, to można się zastanawiać czy miasto ma zamiar pomagać tym biedniejszym seniorom. Jeżeli tak, to dlaczego nie pomagać biedniejszym samotnym matkom, biedniejszym rodzinom wielodzietnym, biedniejszym bezrobotnym. Czym np samotna wdowa w wieku 45 lat wychowująca z trudem np 2 dzieci różni się od seniora , który również z trudem żyje z emerytury. Czym się różni bezrobotny ojciec, który został właśnie zwolniony z jednego ze zlikwidowanych zakładów? Moim zdaniem niczym. Jeżeli chcemy pomagać biednym w formie ulgi na przejazdy, to wszystkim biednym [w tym seniorom] i weryfikujmy uprawnienia do tej ulgi na podstawie PIT-u, czy poprzez system pomocy społecznej. Takie uprawnieni do ulgi dla najbardziej wymagających wsparcia można zapisać np na BKM-ce tak jak np uprawnienie do ulgi szkolnej. Miasto ma takie system weryfikacji uruchomione np do celów dodatków mieszkaniowych. Dlaczego tej bazy danych nie wykorzystać? Tam są wszystkie dane pozwalające określić kondycję finansową delikwenta. To jest kwestia do dyskusji czy taki system bonusowania biednych wprowadzać i jak powinien ten system weryfikacji dochodów działać. Nie zgodzę się natomiast z faktem, że senior powyżej 65 roku nabywa prawo do darmowej komunikacji niezależnie od wysokości swoich dochodów. Na to nas po postu nie stać, żeby fundować darmową komunikację wszystkim seniorom, tylko dlatego, że nie chce się nam weryfikować ich dochodów. Najłatwiej jest powiedzieć, że każdy senior jest biedny i przez kolejne lata raczyć bydgoszczan podwyżkami. Nie trzeba. Wszystkie dane o dochodach są w ratuszu. Jest wdrożona BKM-ka umożliwiająca zakodowanie uprawnień do ulg. Nie trzeba jeździć z PIT-em. Wystarczy raz do roku [lub np po utracie pracy] załatwić sobie status uprawniający do takiego bonusa. Kto nie załatwi, ten płaci normalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
frych47 Re: Nie każdy senior to biedny emeryt 13.03.13, 14:28 To wprowadził ktoś kto chciał tym wygrać wybory bo wiedział, że młodzi nie chodzą głosować tylko starsi. Odpowiedz Link Zgłoś
irizar Re: Nie każdy senior to biedny emeryt 13.03.13, 15:20 frych47 napisał: > To wprowadził ktoś kto chciał tym wygrać wybory bo wiedział, że młodzi nie chod > zą głosować tylko starsi. To wprowadził ktoś kto myślał, że jest w stanie niektórym fundować bonusy i jednocześnie utrzymać w ryzach dopłaty miejskie do komunikacji zbiorowej. Okazało się, że tak się nie da za długo pociągnąć. To jest zaleta kryzysu, że pozwala ludziom dostrzec absurdy, na które normalnie nie zwróciliby uwagi. Młodsi też zaczynają chodzić na wybory. Często ich przygoda z udziałem w wyborach zaczyna się jak im koś na odcisk mocniej nadepnie. Odpowiedz Link Zgłoś
pan_ziutek Re: Nie każdy senior to biedny emeryt 13.03.13, 14:30 A emerytom mundurowym też likwidują, czy tylko tym biedniejszym. Odpowiedz Link Zgłoś
irizar Re: Nie każdy senior to biedny emeryt 13.03.13, 15:10 pan_ziutek napisał: > A emerytom mundurowym też likwidują, czy tylko tym biedniejszym. Nie wiem czy masz na myśli cały czas ulgi w komunikacji miejskiej Bydgoszczy? Ja nie widzę tam podziału na emerytów mundurowych i niemundurowych. www.zdmikp.bydgoszcz.pl/index.php/pl/komunikacja/wykaz-zwolnie-i-ulg Odpowiedz Link Zgłoś
obi-1 Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i sz... 13.03.13, 10:51 Likwidacja ZDMiKP , przeniesienie szeregowych pracowników do wydziałów UM, przywrócenie konduktorów na liniach nocnych. Drogowcy wyliczyli, że na skróceniu linii autobusowej nr 79 oraz 93 i 94 do centrum, tak aby pasażerowie chcący dojechać do Bydgoszczy Gł. musieli się przesiadać na tramwaj, można zaoszczędzić do 3,5 mln zł rocznie. Jak pokazała przeszłość pomysły ZDMiKP ze skracaniem tras i zmuszaniem do przesiadek zniechęcają do korzystania z komunikacji. Boję się myśleć co będzie po uruchomieniu tramwaju do Fordonu ile przesiadek czeka pasażerów aby inwestycja się zbilansowała. Cały tekst: bydgoszcz.gazeta.pl/bydgoszcz/1,48722,13550044,Debata_o_komunikacji__Sa_roznice_zdan__ale_i_szansa.html#ixzz2NPa02QQW Odpowiedz Link Zgłoś
tupolej154 Re: Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i 13.03.13, 12:29 Pod koniec kwietnia kończę 65lat a jak będę dochodził jak dożyję do siedemdziesiątki to mi powiedzą, że od 75 bo inne miasta też tak mają i jest kryzys. Odpowiedz Link Zgłoś
ax222 Re: Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i 13.03.13, 14:51 No i co z tego? Kiedyś te bezsensowne ulgi ściąć trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
adi233 Re: Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i 13.03.13, 14:58 Zawsze mówiłem, że ten tramwaj do dworca to chybiona inwestycja. Tak samo jak do Fordonu, ale na OSG już by się przydał, bo jest tylko 71. Kto będzie jeździł tramwajem do dworca jak ma autobus? Poza tym teraz od marca do listopada w modzie są motocykle, więc komunikacja tylko na czas zimowy. Odpowiedz Link Zgłoś
lancer77 Re: Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i 13.03.13, 22:56 adi233 napisał: > Zawsze mówiłem, że ten tramwaj do dworca to chybiona inwestycja. Bo wybrano najgorszy wariant, z możliwych, w dodatku pokrywający się z autobusami. Najkorzystniej było od Gdańskiej puścić linię, zrobić pętlę przelotową w miejscu ówczesnej pętli i dalej przez Brdę, Graniczną do Grunwaldzkiej i ronda. Wówczas np. 1 jechałaby: Gdańską, Dworcową, PKP, Graniczną, Grunwaldzką i Nakielską. Również później, przy budowie linii na Kruszwickiej sieć byłaby spójniejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
fanfaroni Re: Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i 13.03.13, 19:13 no widzisz a mojemu pokoleniu rząd tuska zafundował na razie pracę do 67 roku życia ale coś przeczuwam że za 10 lat będzie to 70 a potem może 75 lub 80. Na darmową komunikację miejska dla seniora sie nie załapię bo za jakiś czas ktoś stwierdzi ze to relikt PRLu. To moze nich zlikwidują ta ulgę teraz, przynajmniej nie dowalą mi siecówką za 114 by jenocześnie wspierać seniorów darmowymi przejazdami Odpowiedz Link Zgłoś
pan_ziutek Re: Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i 15.03.13, 12:38 A powiedzcie dokąd ten senior ma jeżdzić, do szkoły czy do roboty? Ale będzie zysku, chyba jednorazowe potanieją taki będzie duży wpływ jak emeryt będzie płacił za przejazd. Odpowiedz Link Zgłoś
ax222 Re: Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i 16.03.13, 16:27 Sam sobie powiedz, dokąd. W każdym bądź razie o 10.00 52 jest ich pełen. Bilety kasują w nim pojedyncze osoby - nic więc dziwnego, że finansowo komunikacja ledwie zipie... Odpowiedz Link Zgłoś
pan_ziutek Re: Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i 16.03.13, 16:54 ax222 napisał: > Sam sobie powiedz, dokąd. W każdym bądź razie o 10.00 52 jest ich pełen. > Bilety kasują w nim pojedyncze osoby - nic więc dziwnego, że finansowo komunika > cja ledwie zipie... A to miesięcznych juz nie ma tylko pojedyńcze bilety? Odpowiedz Link Zgłoś
ax222 Re: Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i 17.03.13, 11:35 A ilu emerytów o 10.00 jeździ na miesięcznym do pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
pan_ziutek Re: Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i 17.03.13, 14:22 ax222 napisał: > A ilu emerytów o 10.00 jeździ na miesięcznym do pracy? No dobra tak cię bolą ci emeryci to chyba nim jeszcze nie jesteś a moja babcia mówiła, że kto daje i odbiera ten się w piekle poniewiera. Może chociaż ten emeryt podreperuje tą komunikację. Odpowiedz Link Zgłoś
ax222 Re: Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i 18.03.13, 13:31 Politykom łatwo dawać - za wszystko płacą ci, którzy nie mają nic do gadania. Ja płacę z rodzinką za bilety tyle, że taksówka wychodzi mi tylko o 1/3 drożej niż autobus. Odpowiedz Link Zgłoś
stanczyk1511 Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i sz... 13.03.13, 15:01 „Jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził”. Każdy system ulg będzie zły. Jestem za likwidacją wszystkich ulg i za wprowadzeniem dzięki temu maksymalnie niskich cen na bilety dla wszystkich. Jednak nie spodziewam się entuzjazmu dla tak liberalnego rozwiązania. Trudno. Uważam, że wszelkie weryfikacje uprawnień na podstawie PIT-ów, peseli, kart zdrowia, legitymacji itp. kryteriów tylko naruszają zasady ochrony danych osobowych, a nawet uwłaczają godności ludzkiej. Komunikacja mechaniczna kosztuje, więc ktoś musi za to płacić. Z natury rzeczy powinni to być pasażerowie, a nie anonimowi podatnicy. Bo jeśli nas nie stać, powinniśmy chodzić piechotą. Wyjdzie tylko na zdrowie. 2 - 3 km pieszo to tylko pół godziny. Podróż środkami komunikacji publicznej trwa dłużej - licząc razem z oczekiwaniem na przystankach. Na dojazdy kilkunastokilometrowe - stałe bilety miesięczne, ale także po cenach realnych i równych dla wszystkich. Co z osobami niepełnosprawnymi, autentycznie bezrobotnymi, wielodzietnymi ? Ano dla nich bilety ktoś powinien zrefundować. Najlepiej jeśli to będą najbliżsi krewni, NFZ, ZUS, pomoc społeczna. Niekoniecznie musi to być ZDMiKP. Nawet nie powinien tego robić w imię solidarnych interesów wszystkich mieszkańców i zasad prawidłowej ekonomii. Chyba, że wprowadzimy - wzorem miast w egzotycznych krajach - całkowicie darmową komunikację miejską w zamian za powszechny, powiększony podatek. Ale to już zupełnie inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
irizar Re: Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i 13.03.13, 15:40 stanczyk1511 napisał: > „Jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził”. Każdy sys > tem ulg będzie zły. Jestem za likwidacją wszystkich ulg i za wprowadzeniem dzię > ki temu maksymalnie niskich cen na bilety dla wszystkich. Jednak nie spodziewam > się entuzjazmu dla tak liberalnego rozwiązania. Trudno. Uważam, że wszelkie > weryfikacje uprawnień na podstawie PIT-ów, peseli, kart zdrowia, legitymacji i > tp. kryteriów tylko naruszają zasady ochrony danych osobowych, a nawet uwłacza > ją godności ludzkiej. Jak ktoś się stara o dodatek mieszkaniowy czy zasiłek rodzinny to też musi dostarczyć stosowne dokumenty. Jeżeli to narusza za bardzo jego godność to ma wybór. Może nie korzystać z tych form pomocy. >Komunikacja mechaniczna kosztuje, więc ktoś musi za to pł > acić. Z natury rzeczy powinni to być pasażerowie, a nie anonimowi podatnicy. > Bo jeśli nas nie stać, powinniśmy chodzić piechotą. Wyjdzie tylko na zdrowie. 2 > - 3 km pieszo to tylko pół godziny. Podróż środkami komunikacji publicznej tr > wa dłużej - licząc razem z oczekiwaniem na przystankach. Na dojazdy kilkunastok > ilometrowe - stałe bilety miesięczne, ale także po cenach realnych i równych dl > a wszystkich. Bilet sieciowy w "realnej" cenie kosztowałby koło 200 pln. Taki poziom cen spowodowałby znaczny wzrost zainteresowania komunikacją indywidualną. Pogrążanie się w rosnących korkach nie jest korzystne dla miasta. Wspieranie ludzi, którzy potrzebują tego wsparcia ma sens. Trzeba jednie stworzyć prosty system weryfikacji czy dana osoba potrzebuje takiego wsparcia. Można to zrobić bardzo prosto. Jeżeli ktoś jest biedny załatwia zasiłki w ratuszu i dodatki mieszkaniowe. Taki proces kończy się wystawieniem decyzji ważnej na określony na dokumencie czas, zazwyczaj to rok . Wystarczy wymusić wizytę z takim dokumentem w siedzibie ZDMIKP i zakodować na BKM-ce prawo do takiej 'ulgi socjalnej". Kanar widzi taką ulgę w momencie kontroli i po temacie. Z ulgi mogą korzystać ludzie, którzy faktycznie znaleźli się w obszarze wymagającym wsparcia. Prosty, ludzki i w miarę szczelny system. To tylko pomysł. Pewnie wymagałby dopracowania, ale zacząć trzeba od zdefiniowania jakie miasto stawia sobie cele prowadząc taką a nie inną politykę transportową oraz komu i dlaczego zamierza pomagać. Odpowiedz Link Zgłoś
stanczyk1511 Re: Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i 13.03.13, 17:12 irizar napisał: > > Jak ktoś się stara o dodatek mieszkaniowy czy zasiłek rodzinny to też musi dost > arczyć stosowne dokumenty. Jeżeli to narusza za bardzo jego godność to ma wybór > . Może nie korzystać z tych form pomocy. > > > Bilet sieciowy w "realnej" cenie kosztowałby koło 200 pln. Taki poziom cen spow > odowałby znaczny wzrost zainteresowania komunikacją indywidualną. Pogrążanie si > ę w rosnących korkach nie jest korzystne dla miasta. > > Wspieranie ludzi, którzy potrzebują tego wsparcia ma sens. Trzeba jednie stworz > yć prosty system weryfikacji czy dana osoba potrzebuje takiego wsparcia. Można > to zrobić bardzo prosto. Jeżeli ktoś jest biedny załatwia zasiłki w ratuszu i d > odatki mieszkaniowe. Taki proces kończy się wystawieniem decyzji ważnej na okre > ślony na dokumencie czas, zazwyczaj to rok . Wystarczy wymusić wizytę z takim d > okumentem w siedzibie ZDMIKP i zakodować na BKM-ce prawo do takiej 'ulgi socjal > nej". Kanar widzi taką ulgę w momencie kontroli i po temacie. > Z ulgi mogą korzystać ludzie, którzy faktycznie znaleźli się w obszarze wymagaj > ącym wsparcia. > Prosty, ludzki i w miarę szczelny system. To tylko pomysł. Pewnie wymagałby dop > racowania, ale zacząć trzeba od zdefiniowania jakie miasto stawia sobie cele pr > owadząc taką a nie inną politykę transportową oraz komu i dlaczego zamierza pom > agać. > Przyzwyczailiśmy się do korzystania ze złudnych form pomocy. Uczyniliśmy z tego sposób na życie, czym doprowadzamy się niechybnie do patologii. Inwestycje - tylko z pomocą unijną. Inaczej się już nie da. Produkcja rolna - tylko z dopłatami bezpośrednimi do posiadanej ziemi. Nie za efekty. Komunikacja publiczna jako forma pomocy społecznej. Wstawianie sztucznych zębów - tylko z przodu, za tylne trzeba płacić. Insulina dla diabetyków - ale tylko taka co ubocznie szkodzi. Itp. Absurd na absurdzie. Co będzie, kiedy dotacje się skończą, albo dopiecze nam kryzys ? Takie postrzeganie życia i ekonomii cofa nas wszystkich do pojęcia „homo sovieticus” . Z lenistwa zgadzamy się na „wielkiego brata”. Nie dostrzegamy, że tracimy wolność, własną zaradność i godność. Wracając na meritum: „realny” koszt miesięcznej karty wg Ciebie to 200 zł. To cena ok 60 biletów jednorazowych. Więc po co "wszystkowiedząca" karta. Wystarczą bilety jednorazowe. Jeśli dzięki likwidacji ulg obniżymy cenę biletu do 2 złotych, to koszty dojazdów do pracy spadną do 120 zł/mc. Skorzystają wszyscy. Ale przy okazji nie trzeba będzie podnosić opłat w innych sferach - np. podatków od nieruchomości, cen paliwa, VAT-tu itp. Nie łudźmy się też, że ulgami ograniczymy ruch samochodowy w mieście. Nie ta sfera społeczna. Ci, którzy cenią sobie wygodę, z osobówek nie zrezygnują. Lepiej mieć własną, sterylną przestrzeń - nawet w korkach - niż dzielić ją w brudnych ( z socjalnej konieczności ) pojazdach publicznych. Ci zaś, którzy muszą być efektywni w pracy, nie mogą korzystać z miejskich autobusów. Spróbujcie, to szybko zmienicie zdanie. Widać, że znowu zaczyna nam brakować strategicznych celów, że gubimy rozsądek na rozwiązywaniu absurdów biurokratyczno - socjalnych. Pora na nowych wizjonerów. Odpowiedz Link Zgłoś
pan_ziutek Re: Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i 13.03.13, 18:10 stanczyk1511 napisał: > Widać, że znowu zaczyna nam brakować strategicznych celów, że gubimy rozsądek > na rozwiązywaniu absurdów biurokratyczno - socjalnych. Pora na nowych wizjone > rów. > Nowych wizjonerów mamy, pani Ciemniak wzorem Warszawy chce budować metro w Bydgoszczy. Odpowiedz Link Zgłoś
irizar Re: Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i 13.03.13, 18:14 > Wracając na meritum: „realny” koszt miesięcznej karty wg Ciebie > to 200 zł. To cena ok 60 biletów jednorazowych. Więc po co "wszystkowiedząca" > karta. Wystarczą bilety jednorazowe. Jeśli dzięki likwidacji ulg obniżymy cenę > biletu do 2 złotych, to koszty dojazdów do pracy spadną do 120 zł/mc. Skorzysta > ją wszyscy. To niestety tak nie działa. Koszt biletów jednorazowych jest również ponad dwukrotnie wyższy niż 3,20. Poziom dopłat z budżetu miasta przekroczył już 50% kosztów komunikacji. Nie ma czegoś takiego jak obiektywny koszt jednego przejazdu. To jest polityczna decyzja radnych, która determinuje politykę transportową miasta. Teoretycznie mogą podjąć decyzję po której ceny biletów okresowych wzrosną o 50%, a biletów jednorazowych zmaleją o połowę. Mogą zrobić także odwrotnie. Te decyzje ustalają ceny, które nie mają żadnego związku z realnym kosztem pojedynczego przejazdu. Koszt przejazdu odcinka 3 przystanków, jest diametralnie różny od kosztu przejazdu 69 z Fordonu na Błonie. Te wszystkie przejazdy generują jeden wielki koszt, a radni decydują o tym kto ile za utrzymanie tego systemu zapłaci. Płatnicy są trzej. Budżet miasta (okolo 57%) , nabywcy biletów okresowych i nabywcy biletów jednorazowych. Te worki mogą się nieco zmieniać, tylko suma musi się zgodzić. Cena finalnie płacona za pojedynczy przejazd czy za pojedynczy bilet miesięczny powinna być wyważona w myśl zasady elastyczności ceny, a przy okazji może służyć realizacji polityki transportowej miasta. Przekonanie ludzi do sieciówek ma wiele zalet i moim zdaniem leży w interesie miasta, dlatego uważam, że cena biletu sieciowego powinna być zachętą do wyboru pewnego mobilnego stylu życia, który zapewnia "zatankowana" BKM-a w kieszeni. > Nie łudźmy się też, że ulgami ograniczymy ruch samochodowy w mieście. Nie ta sf > era społeczna. Ci, którzy cenią sobie wygodę, z osobówek nie zrezygnują. Lepiej > mieć własną, sterylną przestrzeń - nawet w korkach - niż dzielić ją w brudnych > ( z socjalnej konieczności ) pojazdach publicznych. Ci zaś, którzy muszą być > efektywni w pracy, nie mogą korzystać z miejskich autobusów. Spróbujcie, to sz > ybko zmienicie zdanie. Ja spróbowałem. Zrobiłem to właśnie po obniżce ceny sieciówek do 88 PLN. Do tego momentu jeździliśmy z żoną dwoma samochodami do pracy. Obecnie oboje przesiedliśmy się na komunikację miejską a jeden z samochodów sprzedaliśmy. Okazało się, że w wiele miejsc da się komunikacją zbiorową dostać szybciej, wygodniej , bez stresu z parkowaniem. Dzisiaj to jedno auto stoi i pokrywa się generalnie mchem z przerwami w weekendy lub na wyjazdy całą rodziną w pełnym komplecie. Z tymi sterylnymi warunkami , to bym nie przesadzał. Prędzej czy później człowiek zetknie się z wirusami w innym miejscu . Jak nie jest zahartowany, to szybciej padnie. Z tymi brudnymi pojazdami to przesadzasz. Chyba jesteś teoretykiem, albo jakimś wyjątkowym estetą. Ja jeżdżę codziennie i nie widzę większego problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
stanczyk1511 Re: Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i 19.03.13, 15:48 A jednak działa. Oto wiadomość z "pierwszej ręki" : >- System naszych ulg jest bardzo rozbudowany. Dotyczy ok. 30 różnych grup społecznych. Wyliczyliśmy, że gdyby wszyscy płacili za przejazdy, bilet jednorazowy mógłby kosztować 1,54 zł - wyjaśnia Daniel Sarul, zastępca naczelnika wydziału taryfowo-biletowego ZDMiKP. >Cały tekst: bydgoszcz.gazeta.pl/bydgoszcz/1,48722,13586501,Koniec_takich_ulg__czyli_duze_ciecia_w_komunikacji.html#ixzz2Nyr1Qy7y Odpowiedz Link Zgłoś
observ-atorka Re: Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i 13.03.13, 18:19 muszę przyznać rację. dopóki miałam samochód był to mój jedyny środek transportu, pomimo, że koszty przemieszczania się komunikacją miejską był dużo niższe, wygoda ponad wszystko. też uważam, że zniżki "wygodnickich" nie skuszą. obecnie auta nie posiadam, nie jest to dla mnie życiowa tragedia i lubię korzystać z komunikacji publicznej. ale wygląda na to, że zmienię zdanie jeśli ceny biletów wzrosną, a ilość kursów zostanie ograniczona do tego stopnia, że autobus do Wąchocka będzie odchodził częściej. Odpowiedz Link Zgłoś
tedek1 Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i sz... 13.03.13, 16:33 A oto cytat z innego serwisu dający sporo do myslenia: "Politycy ze zdziwieniem odkrywają, że portfele mieszkańców nie są bez dna. Radni PO w Poznaniu przestawili projekt promocji, która przedłuży działanie obowiązujących w mieście biletów komunikacji. Bilety 15-minutowe były ważne 25 minut, a kończąca się w kwietniu promocja na bilety półgodzinne (dziś w dni powszednie między godz. 6 a 19 ważne 45 minut) została przedłużona przynajmniej do września – relacjonuje gazeta.pl. Propozycja ta zostanie zapewne zaakceptowana przez radnych innych partii. Wcześniej bowiem o przedłużenie działania biletów (czyli de facto obniżkę ich ceny) apelowali radni PiS oraz SLD. Politycy rządzącej Poznaniem Platformy przyznają, że obowiązująca od 1 stycznia podwyżka cen biletów przyniosła efekt odwrotny od zamierzonego. Poznaniacy po prostu przestali jeździć komunikacją miejską, przez co do kasy ZTM wcale nie trafiło więcej pieniędzy. Co ciekawe, mieszkańcy Poznania zapowiadali, że tak właśnie się stanie. Pod protestem przeciwko podwyżce cen biletów zebrano 16 tys. podpisów, a uczestnicy akcji zapowiadali, że wybiorą jako środek transportu własne nogi. Warto zaznaczyć, że w stolicy Wielkopolski noworoczna podwyżka nie była tak wysoka, jak w kilku innych miastach. Bilet 15-minutowy podrożał z 2,60 zł do 2,80 zł, bilet półgodzinny z 3,40 zł do 3,60 zł. Jednakże cena biletu miesięcznego osiągnęła poziom aż 107 zł –jeden z najwyższych w Polsce. Spadek liczby pasażerów komunikacji miejskiej jest odnotowywany w całym kraju." Odpowiedz Link Zgłoś
ax222 Re: Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i 13.03.13, 19:14 Tak więc widać podwyżki to nie najszczęśliwszy pomysł. Warszawa też się na nich przejechała - ceny biletów wzrosły, a wpływy już nie tak bardzo. Ale jest też przykład pozytywny: Gdańsk. W ub.r. biletów okresowych nie ruszyli, jednorazowe podnieśli o 20gr do - uwaga! - 3,00 za jednorazowy i 3,60 za godzinny. Efekt: 8 mln pasażerów więcej niż w 2011. I jeszcze jedno: ceny okresówek w Gdańsku są zbliżone do Bydgoszczy, jednorazówki są tańsze, dopłata miasta podobna co w Bydgoszczy, tabor dużo lepszy. W czym różnica? W Gdańsku emeryt młodszy od 60 lat nie ma w ogóle ulgi, a poniżej 70 lat płaci połowę. Dopiero to porównanie uwidacznia, jak bardzo prezenty polityczne dla seniorów kładą bydgoską komunikację na łopatki. I napiszmy, co za "oni" wprowadzili ten kosztowny absurd w postaci darmowych przejazdów od 65 roku: Ciemniak i Jasiakiewicz Odpowiedz Link Zgłoś
observ-atorka Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i sz... 13.03.13, 17:06 i tak zrobią to poza nami i będziemy musieli się dostosować chcąc dojechać do pracy, szkoły i w inne miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
pan_ziutek Re: Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i 13.03.13, 18:15 observ-atorka napisał(a): > i tak zrobią to poza nami i będziemy musieli się dostosować chcąc dojechać do p > racy, szkoły i w inne miejsca. Dom jakiej pracy jak firmy plajtują a re co są to pierwsze wymaganie czy masz własne auto? Odpowiedz Link Zgłoś
observ-atorka Re: Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i 13.03.13, 18:22 jak firma wymaga od Ciebie posiadania auta, to niech udostępni Ci firmowe. nigdzie, nie jest powiedziane, że ludzie muszą mieć samochody. a chyba zatrudnia się ze względu na kwalifikacje, a nie z powodu posiadania czterech kółek. Odpowiedz Link Zgłoś
ekranc Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i sz... 15.03.13, 12:04 Wielką szansą na lepsze wykorzystanie linii tramwajowej do dworca oraz ożywienia miejsca jest przeniesienie targowiska z pl. Piastowskiego w okolicę pętli na ul. Rycerskiej !!! Odpowiedz Link Zgłoś
bydgoszczanka01 Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i sz... 16.03.13, 12:22 PUNKT WIDZENIA ZALEŻY OD PUNKTU SIEDZENIA ! 1. Myślę, że największe oszczędności znalazłyby się w ZDMiKP ! Nagrody czy premie, które się tam wypłaca są totalnym absurdem ! Nagrodę czy też premię powinno się otrzymywać za dobrze wykonaną pracę lub też za coś co usprawniłoby system komunikacji. A nie oszukujmy się patrząc na to jak ZDMiKP zarządza komunikacja i drogami to woła o pomstę do nieba ! Dziurawe drogi - bo zima jak zwykle zaskoczyła drogowców, rozgrzebane ulice pozostawione samopas utrudniające przemieszczanie się po mieście autem, błędne decyzje, które teraz się mszczą ! 2. Jako z racji tego, iż mamy kryzys to NASI RADNI powinni dać przykład Bydgoszczanom i zrzec się ulg, znalazło by się kolejną oszczędność. Wynagrodzenie jakie otrzymują radni wystarczy na kupienie biletu, a na pewno nie obciąży ich budżetu domowego. 3. Jeśli chodzi o emerytów i rencistów, a także o osoby biedniejsze z naszego to miasta to uważam, iż powinna być ulga, ale np. jak zostało zaproponowane 50zł na pół roku. Natomiast jeśli chodzi o biedniejszych emerytów i rencistów i inne osoby to ZDMiKP wraz z miastem powinni pochylić się nad tymi osobami i postarać się dojść w tej sprawie do konsensusu. 4. Co do studentów to po prostu śmiech na sali... STUDENCI opamiętajcie się ! Macie ulgi ! Wszędzie chcielibyście ulg, bonusów czy gratisów. Wszystkie usługi idą w górę, bo jest kryzys i nikt nikomu nic za darmo nie da ! Sama jestem studentką i wiem, jak to jest, ale nie dajmy się zwariować ! Poza tym większość z Was to co zaoszczędzi na miesięcznym przepije w pubie, ale na jakiejś imprezie... niestety smutna rzeczywistość. 5. Lepsze gospodarowanie liniami autobusowymi ! Uważam, że zamiast linii tramwajowej nr 5, której trasa przebiega z Glinek na Rycerską powinna być puszcza linia nr 8, gdyż powiela w znacznym stopniu trasę linii autobusowej nr 79. Ten "zabieg" pozwoliłby na odciążenie tej linii. Ponadto linia nr 71 jeżdżąca w stronę Niklowej powinna być zdjęta, a zamiast tego częściej powinna jeździć linia nr 77 oraz uaktywnić tą linię w weekendy. Jak ktoś już tutaj zauważył Osowa Góra na dole to część przemysłowa miasta i sporo osób dojeżdża tą linią do pracy. 6. Darmowe przejazdy dla pracowników MZK. Tą kwestię zostawiłam na koniec, ponieważ wywołuje ona ogólne oburzenie. Moim zdaniem nie powinno się odbierać wolnych przejazdów pracownikom MZK. W większości firm pracownicy mają jakieś ulgi. Zacznijmy od tego, że to nie MZK podnosi ceny biletów tylko ZDMiKP co bardzo często jest mylone ! Jeśli PKS czy PKP podnosi ceny biletów to nikt nie krzyczy, że pracownicy tych firm mają darmowe przejazdy, BA ! rodziny tych pracowników mają bardzo duże zniżki, a jak już wiadomo zniesiono ulgi dla rodzin pracowników MZK. Odpowiedz Link Zgłoś
ax222 Re: Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i 16.03.13, 16:48 bydgoszczanka01 napisał(a): > PUNKT WIDZENIA ZALEŻY OD PUNKTU SIEDZENIA ! > > > 1. Myślę, że największe oszczędności znalazłyby się w ZDMiKP Myślenie nie jest jak widać twoją najmocniejszą stroną. Milionów tam nie znajdziesz. > > 2. Jako z racji tego, iż mamy kryzys to NASI RADNI powinni dać przykład Bydgosz > czanom i zrzec się ulg, znalazło by się kolejną oszczędność. Wynagrodzenie jaki > e otrzymują radni wystarczy na kupienie biletu, a na pewno nie obciąży ich budż > etu domowego. > Tu to nawet zarobionych kilka tysięcy byłoby wielkim zyskiem. > 3. Jeśli chodzi o emerytów i rencistów, a także o osoby biedniejsze z naszego t > o miasta to uważam, iż powinna być ulga, ale np. jak zostało zaproponowane 50zł > na pół roku. Natomiast jeśli chodzi o biedniejszych emerytów i rencistów i inn > e osoby to ZDMiKP wraz z miastem powinni pochylić się nad tymi osobami i postar > ać się dojść w tej sprawie do konsensusu. Od tego to jest MOPS, a nie ZDMiKP. > 5. Lepsze gospodarowanie liniami autobusowymi ! Uważam, że zamiast linii tramwa > jowej nr 5, której trasa przebiega z Glinek na Rycerską powinna być puszcza lin > ia nr 8, gdyż powiela w znacznym stopniu trasę linii autobusowej nr 79. A Wilczaku to jaśnie panienka nie pomyślała? Już i tak jest on do tyłu z trójką, teraz jeszcze dla kaprysu ósemkę ma stracić? Bo 79 i tak, i tak jeździć musi dla obsługi Szwederowa. Ten "za > bieg" pozwoliłby na odciążenie tej linii. Ponadto linia nr 71 jeżdżąca w stronę > Niklowej powinna być zdjęta, Jasne. Ludzie będą szczęśliwi z kasacji tych ostatnich 10 bezpośrednich kursów z Bielaw. a zamiast tego częściej powinna jeździć linia nr > 77 oraz uaktywnić tą linię w weekendy. Jak ktoś już tutaj zauważył Osowa Góra n > a dole to część przemysłowa miasta i sporo osób dojeżdża tą linią do pracy. W rozkłąd to kiedy dziecię ostanio patrzyłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
bydgoszczanka01 Re: Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i 16.03.13, 20:18 1. To Ty chyba dziecino nie wiesz jak duże premie wypłaca sobie ZDMiKP. I za co. 2. MOPS może tylko wystąpić do zarządu o jakiś projekt w celu dofinansowania biletów na biedniejszych. To ZDMiKP zarządza biletami i wszelkimi podwyżkami, nie MOPS, a MOPS podlega miastu, a tym samym ratuszowi. 3. Nie doprecyzowałam punktu z gospodarowaniem liniami autobusowymi i tramwajowymi. Zamiast 8, która jeździ na Wilczak, a jeździłaby na Rycerską, mogłaby jeździć 5 z Glinek na Wilczak co za problem ? A chciałabym zauważyć, że linia 79 o każdej porze dnia jest pełna. Patrzyłam w rozkład i wiem jak jeździ 71 na Niklową. Właśnie lepiej puścić np. 77 częściej oraz uaktywnić tą linię w weekendy i żeby jeździła tak jak 71 do Morskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
ax222 Re: Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i 17.03.13, 11:42 > 1. To Ty chyba dziecino nie wiesz jak duże premie wypłaca sobie ZDMiKP. I za c > o. No to słucham, jeżeli dysponujesz danymi liczbowymi. > 2. MOPS może tylko wystąpić do zarządu o jakiś projekt w celu dofinansowania bi > letów na biedniejszych. To ZDMiKP zarządza biletami i wszelkimi podwyżkami, ni > e MOPS, a MOPS podlega miastu, a tym samym ratuszowi. MOPS i ZDMiKP jadą na tym samym wózku: są jednostkami budżetowymi ratusza. ZDMiKP też żadnymi podwyżkami nie zarządza. Dostaje ino polityczny prikaz: podwyżki, i jedyne co może to zasugerować, to co i o ile podnieść. Jeszcze napisz, ze to szef ZDMiKP ustala poziom cen... > 3. Nie doprecyzowałam punktu z gospodarowaniem liniami autobusowymi i tramwajow > ymi. Zamiast 8, która jeździ na Wilczak, a jeździłaby na Rycerską, mogłaby jeźd > zić 5 z Glinek na Wilczak co za problem ? Ża Kapuściska będą miały dwie linie na dworzec, a Glinki żadnego. W dodatku linie te od Ronda Fordońskiego do Rycerskiej pojechałyby tą samą trasą. Rzeczywiście: mądre. A chciałabym zauważyć, że linia 79 o > każdej porze dnia jest pełna. Patrzyłam w rozkład i wiem jak jeździ 71 na Nikl > ową. Właśnie lepiej puścić np. 77 częściej Po co? oraz uaktywnić tą linię w weekendy i Zrobiono to z Nowym Rokiem. > żeby jeździła tak jak 71 do Morskiej. A po co? I znów hrabianka nie pomyślała, że kasacja wariantu 71n oznaczać będzie brak możliwości przejechania komunikacją miejską z południa na północ Osowej Góry. Odpowiedz Link Zgłoś
bydgoszczanka01 Re: Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i 17.03.13, 13:42 Wiesz co potrafisz tylko krytykować. To są jedynie propozycje, ja je podałam, Ty natomiast w tym temacie nic nie zaproponowałeś, więc dalsza polemika z Tobą nie ma żadnego sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
pan_ziutek Re: Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i 17.03.13, 14:31 bydgoszczanka01 napisał(a): > Wiesz co potrafisz tylko krytykować. Można się tego nauczyc od PiS-u. Odpowiedz Link Zgłoś
ax222 Re: Debata o komunikacji. Są różnice zdań, ale i 18.03.13, 13:36 Z ciekawością poczytałbym konstruktywnych propozycji co do oszczędzania, a nie kolejnych niewypałów pogarszających ofertę i generujących koszty. Moje propozycje można przeczytać tu: forum.gazeta.pl/forum/w,54,143139552,143142158,Re_DO_redaktora_niech_zadziala.html - post z 12 marca o 11.53. Odpowiedz Link Zgłoś