Rozmowa o Uniwersytecie z szefem Rady Głównej S...

23.07.04, 21:06
no to po uniwerku w Bydgoszczy......
    • Gość: pas Re: Rozmowa o Uniwersytecie z szefem Rady Głównej IP: *.torun.mm.pl 23.07.04, 22:56
      I bardzo dobrze !!!
      • Gość: bydgoszczanin 34 Re: Rozmowa o Uniwersytecie z szefem Rady Głównej IP: 212.122.214.* 23.07.04, 23:21
        jakie to polskie nic tak nie cieszy jak niepowodzenie innych. takie
        polskie "schadenfreude". rzygac mi się chce jak czytam takie posty!
        • michutor Re: Rozmowa o Uniwersytecie z szefem Rady Głównej 24.07.04, 08:05
          Gość portalu: bydgoszczanin 34 napisał(a):

          > jakie to polskie nic tak nie cieszy jak niepowodzenie innych. takie
          > polskie "schadenfreude". rzygac mi się chce jak czytam takie posty!

          najlepiej to czytac bez zrozumienia, co jest w polsce bardzo popularne:-)
          • Gość: maciej Re: Rozmowa o Uniwersytecie z szefem Rady Głównej IP: *.telsten.com / 195.85.209.* 24.07.04, 11:05
            Najbardziej podoba mi się zdanie:

            > Nie wydaje mi się, żeby animozje toruńsko-bydgoskie przekładały się na obszar
            >nauki.

            Przede wszystkim właśnie na tym obszarze się ujawniają się wszelkie bzdurne
            animozje. Aż szkoda pisać ile negatywnych rzeczy w tym względzie dzieje się w
            Toruniu. Po prostu boją się tam silnego ośrodka akademickiego w Bydgoszczy i
            robią bardzo wiele, by pokrzyżowac plany bydgoszczan.

    • Gość: Stefek Re: Rozmowa o Uniwersytecie z szefem Rady Głównej IP: *.tvgawex.pl 24.07.04, 14:13
      Wiem, że pomimo "dobrosąsiedzkiej pomocy" Krzyżaków Bydgoszcz osiągnie to co
      chce. Będziemy potrzebowali więcej czasu. Nikt nie powstrzyma rozwoju naszego
      miasta. Nie zrobi tego ani rektor umk, ani marszałek województwa, ani poseł
      Lewandowski ze swoimi pociotkami. Spokojnie! Przyjdzie czas to my też będziemy
      wstrzymywać inicjatywy Piernikowa. Pozostaje pytanie czy na tym miała polegać
      nasza współpraca? Moim zdaniem nie! Zastanówcie się wiec Torunianie czy nie
      warto wspierać sąsiada. Może się okazać, że przy kolejnym rozdaniu, po wyborach
      górą będzie Bydgoszcz. Ciekawe jakie wtedy będą decyzje dotyczące rozwoju
      regionu.
      www.alfastar.webpark.pl/12.jpg
      • Gość: piotr Re: Rozmowa o Uniwersytecie z szefem Rady Głównej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.04, 18:06
        To moze sie zdecyduj o co ci chodzi. Najpierw odgrazasz sie Toruniowi a potem
        zadasz wspolpracy z ich strony. Abu abu, jedno z dwoch...
        Takimi grozbami stawiasz sie w jednym rzedzie z matolkami (z obu miast), ktorzy
        lecza jakies swoje kompleksy podsycajac animozje miedzy Byda a Toruniem.

        Moim zdaniem juz czas najwyzszy wyjsc z piaskownicy i zaczac wspolpracowac. Zeby
        jeszcze tak pomysleli rozni nadszyszkownicy z obu miast to byloby dobrze.
        • meteorr Re: Rozmowa o Uniwersytecie z szefem Rady Głównej 26.07.04, 10:09
          jak poczytasz uwaznie Stefka:

          > Pozostaje pytanie czy na tym miała polegać
          > nasza współpraca? Moim zdaniem nie!

          to zobaczysz ze nikomu nie grozi, co najwyzej sie glosno zastanawia nad
          polityka obecncych wladz Torunia i Bydzi...

          Co do piaskownicy, to zgodze sie w 100%. Ale nie wymaga to jedynie porozumienia
          nadszyszkownikow, lecz rowniez zdrowego pukniecia sie w glowke niektorych
          bezinteresownie zawistnych jak powyzej "pas" i jeszcze paru innych nadajacych
          dziwnie glownie z hostow *.torun.mm.pl lub tez z *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl.
          Dopoki sie sami nie dogadamy, to nasze wladze za nas tego nie uczynia...

          Najlepszym przykladem jest to jaka droga laczy obydwa miasta. Przy odleglosci
          40-kilku kilometrow (od granic miasta) az prosiloby sie przynajmniej o droge
          szybkiego ruchu, a co mamy? Dwie waskie, czesto mocno podniszczone drogi.
    • Gość: Saul Re: Rozmowa o Uniwersytecie z szefem Rady Głównej IP: *.enterpol.pl 24.07.04, 23:00
      Nie bądź takim pesymistą. Jest bardzo blisko do utworzenia uniwersytetu.
      Najważniejsze, żeby dopiąć sprawy, tak by Akademia Bydgoska, spełniła wszystkie
      wymagania określone w obowiązującej ustawie. Nowa ustawa jest przygotowywana,
      ale obecny sejm jest słaby, nowa ustawa ma bardzo wielu przeciwników i jest
      mało prawdopodobne, że w ogóle zostanie uchwalona. Porównywanie Bydgoszczy do
      150 tyś. Rzeszowa jest śmieszne i kompromituje osoby, które posługuja się
      tym "argumentem".
    • Gość: podatnik Rozmowa o Uniwersytecie - a może o pieniądzach? IP: *.proxyplus.cz / *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 25.07.04, 00:47
      Aż włos się jeży na głowie, jak uświadamiamy sobie ile naszych - podatników -
      pieniędzy idzie w błoto w wielu dziedzinach, np. słuzba zdrowia, nauka,
      szkolnictwo. Najwięcej chętnych jest do zarządzania (najczęściej bzdurnego!),
      opiniowania, recenzowania, płatnego radzenia w różnych komisjach, radach, itp.
      Czy ktoś przeliczył jaka część pieniędzy się marnuje? W służbie zdrowia, zanim
      pieniądze dotrą do pacjenta są b. poważnie odchudzone w puli służby zdrowia na
      poszczególne szczeble hierarchii zarządzania służbą zdrowia. W nauce i
      szkolnictwie wyższym (w Polsce!) najwięcej pieniędzy pochłaniają opinie,
      recenzje - nie badania i upowszechnianie ich wyników! Ile pieniędzy przemielą
      RG SW, Centralna Komisja ds. Stopni Naukowych i Tytułu Naukowego, Państwowa
      Komisja Akredytacyjna. Akredytują każdy kierunek studiów w każdej uczelni:
      przyjeżdżają 4 osoby - koszty: to 500,- zł na dzień dla każdego (są kilka dni)+
      podróże, hotele, diety. Do tego koszty jakie ponosi uczelnia w związku z ich
      obsługą! Łącznie to min. 10 000,- zł. stanowi koszt akredytacji jednego
      kierunku studiów. Jeśli uczelnia ma np. 20 kierunków to jest to z grubsza
      licząć 200 000,- za akredytację (raz na pięć lat!!!). Zwykle uczelnie mają
      więcej kierunków studiów! Lepiej przekazać te pieniądze uczelni - dofinansuje
      kształcenie i będzie lepszy efekt niż z płodzenia papierzysk. Ale z czego
      żyłaby profesura? To dla siebie stworzyli poletko do zarabiania kasy - przecież
      oni oprócz pisania opinii nic nie umieją robić!!! Tak samo z różnym
      opiniowaniem powstawania uczelni! Najlepsyzm weryfikatorem są przecież
      studenci: wybiorą czy nie tę uczelnię! Ale studentom trzeba było dać bony
      oświatowe i oni nieśliby pieniądze - jeśli nie wybieraliby uczelnia sama by
      splajtowała - bez przemożnej opinii rady starców - profesorów z czasów PRL!!!
    • Gość: !!! Re: Rozmowa o Uniwersytecie z szefem Rady Głównej IP: *.proxyplus.cz / *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 25.07.04, 00:50
      Aż włos się jeży na głowie, jak uświadamiamy sobie ile naszych - podatników -
      pieniędzy idzie w błoto w wielu dziedzinach, np. słuzba zdrowia, nauka,
      szkolnictwo. Najwięcej chętnych jest do zarządzania (najczęściej bzdurnego!),
      opiniowania, recenzowania, płatnego radzenia w różnych komisjach, radach, itp.
      Czy ktoś przeliczył jaka część pieniędzy się marnuje? W służbie zdrowia, zanim
      pieniądze dotrą do pacjenta są b. poważnie odchudzone w puli służby zdrowia na
      poszczególne szczeble hierarchii zarządzania służbą zdrowia. W nauce i
      szkolnictwie wyższym (w Polsce!) najwięcej pieniędzy pochłaniają opinie,
      recenzje - nie badania i upowszechnianie ich wyników! Ile pieniędzy przemielą
      RG SW, Centralna Komisja ds. Stopni Naukowych i Tytułu Naukowego, Państwowa
      Komisja Akredytacyjna. Akredytują każdy kierunek studiów w każdej uczelni:
      przyjeżdżają 4 osoby - koszty: to 500,- zł na dzień dla każdego (są kilka dni)+
      podróże, hotele, diety. Do tego koszty jakie ponosi uczelnia w związku z ich
      obsługą! Łącznie to min. 10 000,- zł. stanowi koszt akredytacji jednego
      kierunku studiów. Jeśli uczelnia ma np. 20 kierunków to jest to z grubsza
      licząć 200 000,- za akredytację (raz na pięć lat!!!). Zwykle uczelnie mają
      więcej kierunków studiów! Lepiej przekazać te pieniądze uczelni - dofinansuje
      kształcenie i będzie lepszy efekt niż z płodzenia papierzysk. Ale z czego
      żyłaby profesura? To dla siebie stworzyli poletko do zarabiania kasy - przecież
      oni oprócz pisania opinii nic nie umieją robić!!! Tak samo z różnym
      opiniowaniem powstawania uczelni! Najlepsyzm weryfikatorem są przecież
      studenci: wybiorą czy nie tę uczelnię! Ale studentom trzeba było dać bony
      oświatowe i oni nieśliby pieniądze - jeśli nie wybieraliby uczelnia sama by
      splajtowała - bez przemożnej opinii rady starców - profesorów z czasów PRL!!!
      • Gość: gorgon Re: Rozmowa o Uniwersytecie z szefem Rady Głównej IP: *.torun.mm.pl 26.07.04, 00:22
        Kilka razy juz to czytałem na bydgoskim forum, więc może mi ktoś wreszcie
        sensownie wyjaśni: dlaczego UMK miałby się bać tej smiesznej pseudouczelni
        bydgoskiej?
        • meteorr Re: Rozmowa o Uniwersytecie z szefem Rady Głównej 26.07.04, 09:58
          Hmm, no wlasnie, czego sie boja?
          Moze tak na-wszelki-wypadek utraca...
        • Gość: Saul Re: Rozmowa o Uniwersytecie z szefem Rady Głównej IP: *.enterpol.pl 26.07.04, 13:57
          Głównie chodzi o odpływ kadry, a także utratę zysków ze studiów zaocznych.
        • Gość: maciej Re: Rozmowa o Uniwersytecie z szefem Rady Głównej IP: *.int.elnet.pl / 195.85.209.* 27.07.04, 00:49
          Śmieszny to raczej jesteś ty nie rozumiejąc tej kwestii.Bydgoszcz kiedyś
          kulturalne i naukowe zadupie jak to okreslaja torunczycy ma dzisiaj wiekszy
          potencjal naukowy niz torun. Cztery panstwowe uczelnie i w tym ta smieszna AB,
          która kiedyś była tylko SN.Rozwój jest zauważalny tym bardziej, ze na AB
          powstaja kierunki których brakuje na UMK (np. psychologia). Zadam moze takie
          pytanie.Dlaczego rektor Kopcewicz tak pragnie AMB skoro uważa, ze akademie są
          tylko pierwszomajowe.Bo w całej swojej obłudzie nie mowi jasno, ze UMK brakuje
          tak prestiżowego wydziału jakim jest medyczny. Dzieki temu zapewni również
          pracę swoim chemikom, biologom, fizykom itp.
          • sdb Re: Rozmowa o Uniwersytecie z szefem Rady Głównej 27.07.04, 09:57
            > Bo w całej swojej obłudzie nie mowi jasno, ze UMK brakuje
            > tak prestiżowego wydziału jakim jest medyczny. Dzieki temu zapewni również
            > pracę swoim chemikom, biologom, fizykom itp.

            nie mowi? mi sie wydaje ze wcale nie ukrywa ze dla UMK to ogromne wzmocnienie.
            co w tym zlego? oczywiste ze przyjmuje AM z otwartymi ramionami. jednak
            niektorzy tu sie wypowiadajacy niech sie pukna w glowy- na poczatku postu pisza
            ze w Toruniu antybydgoskie nastroje, ze torunianie rzucaja klody pod nogi
            przyszlego UB(o kurde chyba glupia nazwa troche ;P ) nikt nie powiedzial ze w
            komisji bedzie senat UMK. no i po wywiadzie z przewodniczacym RGSW-facetem z
            Gdanska dospiewuja wszystko sami- to oczywiscie wszystko wina torunian.
          • michutor Re: Rozmowa o Uniwersytecie z szefem Rady Głównej 27.07.04, 10:33
            Gość portalu: maciej napisał(a):

            > Śmieszny to raczej jesteś ty nie rozumiejąc tej kwestii.Bydgoszcz kiedyś
            > kulturalne i naukowe zadupie jak to okreslaja torunczycy ma dzisiaj wiekszy
            > potencjal naukowy niz torun. Cztery panstwowe uczelnie i w tym ta smieszna AB,
            > która kiedyś była tylko SN.Rozwój jest zauważalny tym bardziej, ze na AB
            > powstaja kierunki których brakuje na UMK (np. psychologia). Zadam moze takie
            > pytanie.Dlaczego rektor Kopcewicz tak pragnie AMB skoro uważa, ze akademie są
            > tylko pierwszomajowe.Bo w całej swojej obłudzie nie mowi jasno, ze UMK brakuje
            > tak prestiżowego wydziału jakim jest medyczny. Dzieki temu zapewni również
            > pracę swoim chemikom, biologom, fizykom itp.


            zaczyna mi byc wstyd ze jestesmy absolwentami jednego kierunku i jednego
            wydzialu:-( twoj post bardziej przypomina placz dziecka z piaskownicy. gdybys
            wytknal nosek po za bydzie lub torun to bys ujrzal i byc moze zrozumial o co
            chodzilo jm umk. rzecza normalna sa na zachodzie uniwerki w ktorych jest
            wszystko wlacznie z wydzialami inzynierskimi, dlaczego wiec umk nie moze byc
            takim uniwerkiem, skoro AKADEMIA MEDYCZNA TEGO ROWNIEZ CHCE!??? odpowiedz sobie
            na pytanie dlaczego cala ta sprawa jest rozpatrywana jako +/- dla UMK czy Bydzi
            a nie jako +/- dla AMB? czy nie uwazasz ze skoro AMB tego chce i widzi w tym
            szanse to skorzystaja na tym mieszkancy Bydzi? a o prace i tak sie nie boj, tak
            czy siak i tak beda tam pracowac ludzie po umk...
            • Gość: waca Re: Rozmowa o Uniwersytecie z szefem Rady Głównej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.04, 21:48
              głos RGSW głosem rozsądku:
              nie wydawajmy pieniedzy WSZYSTKICH podatników na spełnianie ambicji NIEKTÓRYCH
              mieszkanców 1 miasta.
Pełna wersja