Gość: Gall
IP: 217.97.147.*
27.07.04, 11:11
Postawię tezę, że posiadanie zwierzaka to luksus.
Nie mówię tu wcale o aspektach finansowych, choć to też jest istotne
(wyżywienie dużego czworonoga to miesięczny wydatek sięgający kilku stów, a
są przecież jeszcze inne wydatki).
Emocje. Odpowiedzialne posiadanie zwierza powiązane jest niewątpliwie z
więzią emocjonalną, a jak wiadomo żyją one krócej (wyjątki pomińmy). Zatem
utrata takiego przyjaciela z pewnością jest mało przyjemnym przeżyciem.
Czas, tak to też ważna kwestia. Decyzja o posiadaniu zwierzaka powinna
uwzględniać to, że trzeba poświęcić mu sporo czasu, np. kosztem lektury
książki itd.
Wolność,trudno zaprzeczyć, że zwierzę ma wpływ na naszą swobodę. Już nie tak
łatwo wyjechać, gdy zwierzyniec w domu. Chciałoby się udać do określonego
obiektu, ale cóć - zakaz wchodzenia ze zwierzakami itd itd. Oczywiście są
alternatywne rozwiązania, ale już samo korzystanie z nich oznaczam, że
zostaliśmy pozbawieni swobodnego wybory.
Obowiązki porządkowe. Odpowiedzialność i kultura posiadacza zwierzaka,
zwłaszcza psa, wymaga sprzątania po milusińskim. To nie jest tak, że to
problem służb sprzątających miasto, ale jest to problem właściciela. To tylko
wobec niego możemy mieć pretensje dostrzegając chodnikowe i
trawnikowe "ozdoby".
A zatem jeśli uważamy, że stać nas na ten luksus to bierzmy sobie zwierzaka.
Tylko nie miejmy pretensji do niego, że jest taki jaki jest, a gdy obowiązki
te męczą, to patrzcie w lustra - tam jest sprawca. Nie wyżywajcie się na
zwierzakach.
Być może dlatego, ze naprawdę lubię zwierzaki (no może z wyjątkiem kotów), to
nie stać mnie luksus ich posiadania. Nie wstydzę się tego konsumpcyjnego
nastawienia, bo bardziej mnie razi krzywdzenie zwierzaków przez
ich "miłośników",
Uważam, że w w związku z przedstawionym przeze mnie luksusem, w przyszłości,
populacja domowych zwierzaków bedzie się zmniejszać.
Pozdrawiam
Gall