Jak spółka z Dębicy przejęła znaną bydgoską mar...

03.06.13, 12:42
Nie wiem, dobrze, czy źle, że nie miałem okazji poznać pana Grzyba? Rowerowa Bydgoszcz dobrze zna to nazwisko, nazwę miejscowości Dębica oraz podobnych kontrahentów Rometu.
Łatwo, szczególnie dzisiaj, prześlizgnąć się po temacie, wdeptać bezimiennie w błoto, pokazać swój "geniusz".
Wielki Panie Wiesławie Grzyb, życząc najlepiej, proszę dokonać przeglądu swej jednośladowej drogi życiowej w oparciu o normy. Romet upadł z kilku powodów, ale także z powodu zarżnięcia go przez niektórych kontrahentów, a także przez kupionych przez nich pracowników Rometu. Są jeszcze inne przyczyny, ale niekoniecznie brak, w latach dziewięćdziesiątych bogatej, nowoczesnej, kolorowej, oferty. Mówię o Bydgoszczy, a trochę znam sprawę, a nawet mogę pokazać parę dokumentów, folderów, pomysłów, nawet publikacji.
Prawda jest, szkoda Rometu, ale mówmy o rzeczywistości jaka towarzyszyła nam w ostatnich latach funkcjonowania tej fabryki.
Szanowny Panie Grzyb, chętnie powspominam przy herbacie - zapraszam.
Romet to zawsze będzie Bydgoszcz, choć smutna Bydgoszcz z wielu powodów.
Andrzej Adamski
    • walburga Re: Jak spółka z Dębicy przejęła znaną bydgoską m 03.06.13, 15:38
      "Wielki Panie Wiesławie Grzyb, życząc najlepiej, proszę dokonać przeglądu swej
      jednośladowej drogi życiowej w oparciu o normy. Romet upadł z kilku powodów, ale
      także z powodu zarżnięcia go przez niektórych kontrahentów, a także przez kupi
      onych przez nich pracowników Rometu."


      Panie Andrzeju - po raz kolejny oskarża Pan mówiąc półsłówkami - ktoś coś jakoś - ma pan dowody ?? po raz kolejny apeluję proszę je zgłosić do prokuratury - ona jest w stanie pociągnąć do odpowiedzialności , lub proszę okazać je publicznie -niech ludzie wiedzą jak było. Gra słówkami , półsłówkami Panu kto bardzo wyraźnie zaznacza jakim jest wręcz lepszym od innych katolikiem ( nawiasem mówiąc jako ciekawostka - obraża Pan innych nawet w Boże Ciało ) nie przystoi i nie wypada - dowody proszę nie grę słów .
      • ababyd Re: Jak spółka z Dębicy przejęła znaną bydgoską m 03.06.13, 16:36
        Szanowny "walbuga", nikogo nie oskarżam, prokuratura wie swoje, chętnie pokażę coś, np Tobie - może rozumiemy się?
        O byciu lepszym, obrażaniu w Boże Ciało itd, to Twoja nadinterpretacja - delikatnie mówiąc.
        Na temat Rometu mam trochę wiedzy - uwierz, a jak chcesz to poddam się sprawdzeniu. Wyjdź z cienia, usiądźmy przy stole. Co Ty na to?
        Z nadzieją, że odstąpisz od mierzenia innych swą miarą oraz z powagą, AA.
        • walburga Re: Jak spółka z Dębicy przejęła znaną bydgoską m 03.06.13, 17:05
          Nie oskarżasz!!!! chłopie luzuj - prokuratura wie swoje ???? coś mi chcesz pokazać ??????? NIE NIE ROZUMIEMY się - wybacz nie chcę Tego oglądać - ja nie jestem do "pokazów" , co do Bożego Ciała - wybacz ale albo nie wiesz co piszesz albo nie wiesz co znaczą słowa- jedno i drugie nie usprawiedliwia - od prawdziwych katolików chcę więcej - od Ciebie chociaż minimum - słowa "jaki jestem boski" (metafora teraz - polecam Wikipedię) są tylko próżnością i zadufaniem w sobie
          • ababyd Re: Jak spółka z Dębicy przejęła znaną bydgoską m 03.06.13, 20:21
            Widzę, że masz jakiś kłopot?
            Najwięcej powinieneś chcieć od siebie.
            Życzę sił, AA.
            • arafat11 Re: Jak spółka z Dębicy przejęła znaną bydgoską m 05.06.13, 01:10

              Rowerowa Bydgoszcz dobrze zna to nazwisko, nazwę miejscowości Dębica oraz podobnych kontrahentów Rometu.
              Łatwo, szczególnie dzisiaj, prześlizgnąć się po temacie, wdeptać bezimiennie w błoto, pokazać swój "geniusz".
              Wielki Panie Wiesławie Grzyb, życząc najlepiej, proszę dokonać przeglądu swej jednośladowej drogi życiowej w oparciu o normy. Romet upadł z kilku powodów, ale także z powodu zarżnięcia go przez niektórych kontrahentów, a także przez kupionych przez nich pracowników Rometu.

              o co Panu chodzi? dlaczego sieje pan jakies nieuzasadnione plotki o tym człowieku? dlaczego sugeruje Pan, jakies nieczyste zagrywki?
              ma Pan dowody? to do należy isc do prokuratury...jak nie ma to nie należy oczerniać człowieka...
              • ababyd Re: Jak spółka z Dębicy przejęła znaną bydgoską m 05.06.13, 07:00
                Przeczytaj spokojnie wpisy, szczególnie "semeona". Łatwo prześlizgnąć się po temacie. Nie oczerniam nikogo, znam tylko - bardzo dobrze - tamte mechanizmy, o których możemy porozmawiać - herbata stygnie.
                AA
    • hirop Jak spółka z Dębicy przejęła znaną bydgoską mar... 03.06.13, 16:01
      To ciekawe co ten pan opowiada, ale ja mam w swojej piwnicy rower górski marki ROMET. Amortyzowany przedni widelec, osprzęt Shimano. Zakupiony w drugiej połowie lat 90-tych.
      Ba, wcześniej miałem też innego "górala" z Rometu, chociaż nie był aż tak nowoczesny jak ten (standardowa rama, brak amortyzacji, chyba 15 biegów)
      • ababyd Re: Jak spółka z Dębicy przejęła znaną bydgoską m 03.06.13, 16:38
        Dziękuję, bardzo dziękuję za ten wpis. Próbowałem tego dotknąć w moim pierwszym wpisie.
        AA
        p.s.
        Może przeczyta to "walburga"?
        • walburga Re: Jak spółka z Dębicy przejęła znaną bydgoską m 03.06.13, 17:09
          przeczytałem - ale Ty chyba nie zrozumiałeś tekstu :))))
          • ababyd Re: Jak spółka z Dębicy przejęła znaną bydgoską m 03.06.13, 20:32
            Pozdrawiam, myśląc, że najważniejsze w Twym wpisie jest słowo "chyba", w różnym odniesieniu. Lubię także Twoją refleksję o stopach i nogach.
            Proszę nie zrozum przewrotnie, AA.
      • fanfaroni Re: Jak spółka z Dębicy przejęła znaną bydgoską m 03.06.13, 16:50
        A zważyłeś może kiedyś ten rower? Był zrobiony z grubych rurek stalowych, felgi stalowe chromowane, nie ma co ukrywać ze po 1 sezonie garażowania roweru na balkonie pojawiała się rdza a już wtedy rowery z dalekiego wschodu były o połowę lżesze dzięki zastosowaniu rurek z cieńszej a równie wytrzymałej stali albo duraluminium, o felgach aluminiowych juz nie wspominam. Jazda takim rometowsim góralem przypominała rajd czołgiem
        • hirop Re: Jak spółka z Dębicy przejęła znaną bydgoską m 03.06.13, 17:07
          Roweru nie ważyłem, jakoś nie czuję potrzeby. Mój ma felgi aluminiowe (albo z jakiegoś stopu), sztycę siodełka również.
          Jak napisałem, nadal go mam i to nie przez sentyment. Stał przez prawie 10 lat w nieogrzewanej szopie na narzędzia i NIC nie trzeba było w nim robić, po dopompowaniu opon wystarczyło wsiąść i jeździć. Rdzy też jakoś ani widu...
          Tak więc proponuję najpierw się zorientować w temacie a potem komentować...
          • fanfaroni Re: Jak spółka z Dębicy przejęła znaną bydgoską m 03.06.13, 20:14
            To może masz górala z końcówki produkcji rometu, bo pierwsze górale to był toporny dramat, brat miał więc wiem o czym piszę, zwłaszcza ze porównywaliśmy z dalekowschodnim góralem kuzyna chyba o 1/3 lżejszym. Ja miałem Pasata Luxa - rower turystyczny na wąskich dużych kółach z zawijana kierownicą. W sumie z wyjątkiem rdzewienia też postrzegam go pozytywnie i szło nim zrobić nawet 150 km dziennie. Jak to ktoś wcześniej wspominał do klęski rometu przyczyniły się przekonanie o monopolistycznej pozycji w czasach gdy tak już nie było oraz brak obserwowania i wdrażania nowinek na rynku - np wtedy gdy juz zaczęto wchodzić w aluminium czy nawet włókna węglowe romet trzymał się masywnych i cieżkich rur stalowych.
            • ababyd Re: Jak spółka z Dębicy przejęła znaną bydgoską m 03.06.13, 20:42
              Panowie, jeden i drugi macie rację. Tak było - o różnych okresach mówicie /Pasat, górale/. Usiądźmy przy herbacie, można by wiele mówić o : kartach odstępstw, tzw oszczędnościach, eksporcie i kraju, walce z jakością - nie mylmy z walką o jakość, o uzdrowicielach, ..... .
              AA
              • semeon Re: Jak spółka z Dębicy przejęła znaną bydgoską m 04.06.13, 00:18
                Ja mam dwa rowery uniwersalne z bydgoskiego Rometu marki "VULCANUS". Kupiłem je w maju 1998 roku, czyli mają 15 lat. Jeden jest prawie nieużywany i wygląda jak nowy /patrz link poniżej/ a drugiego używam od 15 lat i to dosyć intensywnie w warunkach terenowych /ale tylko w sezonie - zimą nim nie jeżdżę/ i nic przy nim nie robię oprócz smarowania i pompowania powietrza i także jest w świetnym stanie., chociaż nieco zużyty. Chciałbym zobaczyć rower składany z chińskich części po 15 latach normalnego używania?

                dziwnabydgoszcz.blogspot.com/2012/07/oryginalny-rower-z-bydgoskiego-rometu.html
                • ababyd Re: Jak spółka z Dębicy przejęła znaną bydgoską m 04.06.13, 07:19
                  Dziękuję za wpis.
                  AA
                  • semeon Re: Jak spółka z Dębicy przejęła znaną bydgoską m 05.06.13, 00:36
                    Czytając to co mówi obecny właściciel marki Romet i patrząc na ten uniwersalny MTB z 1997 roku dostrzec można oczywistą sprzeczność. Czyli jednak Romet produkował nowoczesne /jak na tamte czasy/ i trwałe rowery w przyzwoitych cenach, a to znaczy, że powodem likwidacji zakładu nie był brak dobrej oferty handlowej.

                    dziwnabydgoszcz.blogspot.com/2011/12/istna-ironia-wojewodzka.html
                • ramboost Re: Jak spółka z Dębicy przejęła znaną bydgoską m 06.06.13, 02:06
                  semeon napisał:

                  > Jeden jest prawie nieużywany i wygląda jak nowy

                  Skoro go nie używasz od 15 lat, to trzymaj go dalej nieużywanego; za kilkadziesiąt lat będzie prawdziwą "perełką", jakiej szukają kolekcjonerzy. Już teraz pewnie jest więcej wart, niż na początku.
    • petroniusz60 Jak spółka z Dębicy przejęła znaną bydgoską mar... 03.06.13, 23:01
      bardzo zal ze Romet jak wiele zakładów w Bydgoszczy został zlikwidowany. Jestem ciekawy co zrobił pan Rulewski aby Romet nie upadł. Mam żal do niego i osób rządzących w latach 90-tych, że doprowadzili do degradacji Bydgoszczy.
      • ababyd Re: Jak spółka z Dębicy przejęła znaną bydgoską m 04.06.13, 07:22
        Ważny wpis. Można by wiele mówić - ratownicy: Borowski, Gruszka, Kaczmarek, Olszewski, Rulewski,.. .
        AA
      • fryzjer_lysych Re: Jak spółka z Dębicy przejęła znaną bydgoską m 04.06.13, 10:14
        Puknij się w swą wysokoudekorowaną pustą makówkę, członku komitetu wyborczego kosmy lenia-złotowskiego. Romet, Eltrę i parę innych zakładów zlikwidował nie Rulewski ale wolny rynek.
        • dziwny22 Re: Jak spółka z Dębicy przejęła znaną bydgoską m 04.06.13, 14:53
          Przecież nikt rozsądny nie będzie dyskutował z parszywym, ujadającym kundelkiem.
          • ramboost Re: Jak spółka z Dębicy przejęła znaną bydgoską m 06.06.13, 02:34
            fryzjer_lysych napisał:

            > Puknij się w swą wysokoudekorowaną pustą makówkę, członku komitetu wyborczego
            > kosmy lenia-złotowskiego. Romet, Eltrę i parę innych zakładów zlikwidował nie Rulewski > ale wolny rynek.

            > >dziwny22 napisał
            > > Re: Jak spółka z Dębicy przejęła znaną bydgoską m
            > >dziwny22 04.06.13, 14:53 Odpowiedz cytującOdpowiedz
            > >Przecież nikt rozsądny nie będzie dyskutował z parszywym, ujadającym kundelkiem.

            Czytać artykuł ze zrozumieniem. Romet miał szansę, ale jej nie wykorzystał. Sam wiem coś o tym. Produkowali każdą część do roweru, od śrubki do opony. I to ich zagubiło. Zbyt rozdmuchana produkcja, niekonkurencyjna z dostawcami z Zachodu, czy z Chin, brak okólnych firm kooperujących. Nie otworzyli się na nowe trendy i mody. Ten sam scenariusz przeszedł Henry Ford w latach 30-tych ubiegłego stulecia, gdy jego flagowy samochód: FORD-T zaczął tracić na popularności ze względu na zbyt przestarzałe rozwiązania konstrukcyjne w porównaniu z GM. Cena przegrała z innowacyjnością. W wyniku tej potyczki GM został największym producentem samochodów w USA, i ta pozycja została utrzymana do dzisiaj.

            Ale Polak przecież nie będzie się uczył na błędach innych. My wiemy swoje...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja