ababyd
07.06.13, 21:52
Ładna profesorska koncepcja. Podpisuję się pod nią dwoma rękoma, tym bardziej, że mówię o estetyce od lat, mówimy na forach, spotkaniach, zebraniach,..... . Mówimy o salonie Bydgoszczy, wyznaczyliśmy już dawno granice takowego, pan Jasiakiewicz oraz wielu innych od dawna wspiera takie myślenie. Efekt? Kolejna akcja - kampania /to dobrze/, przeżycia wrażliwych, emocje, głosy mądrych, ..., nadzieja. Jak zrobić krok do przodu, jak rozpocząć? Profesor pisze o ekspertach - może i dobrze, ale eksperci /kto to może być?/ bez bydgoskiej duszy nic nie zrobią, a na pewno sami nic nie zrobią, oprócz rozglądania się za groszem. Tak myślę. Bydgoszcz potrzebuje przy lejcach wszelakich - od lat - wizjonerów / jak Andrzej Szwalbe/, ludzi wrażliwych, czujących nie tylko ekonomię /swój intersik/, ludzi identyfikujących się z Bydgoszczą, a nie robiących z królewskiej Bydgoszczy firmę.
Profesorze życzę najlepiej - zapewne Pan wie, gw życzę wytrwałości - nie akcji, bydgoszczanom wejścia na drogę piękna, które może być atrybutem Bydgoszczy.
Pokażmy od : Pod Blankami, Zaułka, Terasów, wyspy św. Barbary.
ŁĄCZY NAS BYDGOSZCZ
Andrzej Adamski