Wywalczmy wspólnie bydgoski rower miejski [KAMP...

10.06.13, 08:54
Najpierw infrastruktura rowerowa: bardzo niskim kosztem prawie wszędzie da się wytyczyć pasy rowerowe i śluzy. A razem z rowerem miejskim koniecznie trzeba prowadzić kampanię informacyjną. Żeby nie skończyło się jak w Warszawie, gdzie buractwo z samochodów przesiada się czasem na Veturilo i psuje opinię normalnym rowerzystom.
    • kolan_bydgoszcz Wywalczmy wspólnie bydgoski rower miejski [KAMP... 10.06.13, 08:58
      Jestem za wprowadzeniem roweru miejskiego. Obawiam się jednak, że w dużej mierze korzystać z niego będą ludzie nie posiadający swoich rowerów co za tym idzie niedoświadczeni w prowadzeniu roweru na co dzień a w szczególności w warunkach miejskich (to nie to samo co rekreacyjna przejażdżka po peryferiach, tu trzeba znać przepisy ruchu i mieć oczy i uszy dookoła głowy...) Doprowadzać to będzie do sytuacji gdzie tacy użytkownicy będą jeździć po chodnikach co oczywiście jest niezgodne z przepisami, bezmyślne i stwarza zagrożenie dla pieszych i samych rowerzystów.
      Dajmy na to, że jedna ze stacji zostanie umieszczona na Miedzyniu. Ludzie chcący dojechać do np Ronda Jagiellonów będą musieli całą tą drogę pokonać jadąc jezdnią (nie ma tam ani kawałka drogi rowerowej, wydzielonego pasa ruchu itp). Szczerze wątpię żeby choć 10% użytkowników tak zrobiła.

      Pozdrawiam Pana Pieszego przebiegającego przez Focha na wysokości opery, w którego dzisiaj wjechałem przez jego własną głupotę :)
      • komix1 Re: Wywalczmy wspólnie bydgoski rower miejski [KA 10.06.13, 10:23
        Akurat przykład z Miedzyniem nietrafiony. Z Miedzynia do centrum jest rewelacyjna trasa rowerowa - Spacerową i przez park wzdłuż Starego Kanału Bydgoskiego - ładniejszego odcinka chyba nie znajdziesz. Później nie jest najgorzej - od biedy przyjedziesz przez Rondo Grunwaldzkie, koło Multikina jest kawałek DDR do mostów Solidarności, jedynie od mostów do Ronda Jagiellonów musisz jezdnią, chyba że zjedziesz na bulwary przy Brdzie.
        • toxicwaltz Re: Wywalczmy wspólnie bydgoski rower miejski [KA 10.06.13, 10:53
          Z Miedzynia do centrum jest rewela
          > cyjna
          trasa rowerowa - Spacerową i przez park wzdłuż Starego Kanału Bydgosk
          > iego - ładniejszego odcinka chyba nie znajdziesz.

          A jak stan nawierzchni? Na innym wątku ktoś się wypowiadał, że jest kiepska.

          Później nie jest najgorzej -
          > od biedy przyjedziesz przez Rondo Grunwaldzkie, koło Multikina jest kawałek DDR
          > do mostów Solidarności,

          Ta ddr to klasyczny przykład infrastruktury rowerej rodem z Polski - ddr, do której nie ma jak dojechać, zaczynającej i kończącej się "nigdzie"; zmuszającej do ciągłego zsiadania z roweru i chodzenia piechotą.
          • komix1 Re: Wywalczmy wspólnie bydgoski rower miejski [KA 10.06.13, 11:47
            Nawierzchnia: powiem tak, rowerem szosowym by gnać 35 km/h się nie wybieraj, pozostałe aktywności możesz uprawiać:

            images.photo.bikestats.eu/zdjecie,600,389493,20130610,niedzielna-wycieczka.jpg
            images.photo.bikestats.eu/zdjecie,600,389492,20130610,niedzielna-wycieczka.jpg
            • toxicwaltz Re: Wywalczmy wspólnie bydgoski rower miejski [KA 10.06.13, 12:03
              Dzięki za fotki. Faktycznie, da się jechać.

              "rowerem szosowym by gnać 35 km/h się nie wybieraj"

              Nie oczekuję od miejskich ddr takich mozliwości. Wystarczy dla mnie, jak po prostej da się pojechać 20km/h.
              • naubyd Re: Wywalczmy wspólnie bydgoski rower miejski [KA 14.06.13, 17:23
                Komix ma rację. Na prawde cudnie się jedzie przez park o każdej porze roku. Nawet przed deszczem jesteś osłonięty jakby co. Problem tylko z małym nadłożeniem paruset metrów by odbić w bok, albo dojechać ze Spacerowej do Nakielskiej i na górny taras.
      • naubyd do Kolan Bydgoszcz 14.06.13, 17:20
        Chrzanisz jak mały Kazio. Z Miedzynia można jechać kilka kilometrów ładna drogą nad kanałem a potem przez park w którym tez jest wytyczona ścieżka. Problem zaczyna się na mostach na Focha a potem nabrzeżem i już jesteś. Ja tak jeżdżę.

        I KATEGORYCZNIE SPRZECIWIAM SIĘ BURACTWU UWAŻAJĄCEMU, ŻE ROWERY SĄ TYLKO DLA DOŚWIADCZONYCH CYKLISTÓW!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        ROWERY BURAKU JEDEN SA DLA WSZYSTKICH CZY SIĘ TOBIE PODOBA CZY NIE.
        • kolan_bydgoszcz Re: do Kolan Bydgoszcz 15.06.13, 23:29
          Nie wiem czym się dzisiaj naćpałeś naubyd ale ewidentnie nie zrozumiałeś istoty mojej wypowiedzi.
          Jesteś typem rowerzysty, który na siłę chce separować ruch samochodowy od rowerowego a ja odwrotnie dlatego nigdy się nie dogadamy.
          Wyobrazić sobie, że rower może służyć i niektórym służy do szybkiego/efektywnego przemieszczania się po mieście a nie do rekreacyjnych przejażdżek po parku.
          Rozumiem, że boisz się jeździć po jezdniach i uczestniczyć w normalnym ruchu ulicznym ale nie nakłaniaj do robienia głupot innych.

          Drodzy rowerzyści wasze miejsce jest na jezdniach, nie bójcie się po nich jeździć. Tylko jeśli dla kierunku, w którym jedzie rowerzysta, wyznaczona jest droga dla rowerów albo pas ruchu dla rowerów, to jest on zobowiązany z niego korzystać a w naszym mieście puki co infrastruktury jest malutko.

          naubyd może zbierz kumpli, którzy też boją się jeździć ulicą i zorganizujcie sobie jakiś przejazd typu masa krytyczna tylko zamiast ulicami pojeździjcie sobie po parku albo po jakiś urokliwych polankach...
          • naubyd Re: do Kolan Bydgoszcz 16.06.13, 10:11
            Czy Ty nie rozumiesz, że jeżdżenie po jezdniach jest w Polsce niebezpieczne? Wylądujesz w szpitalu ale będziesz miał satysfakcję, że miałeś prawo tam jechać. Co z tego, że miałeś prawo skoro leżysz w gopsie? I nie jeżdżę rekreacyjnie tylko do pracy. Nie widzę różnicy w czasie dojazdu przy korzystaniu z DDR w parku a Nakielską. A o ile przyjemniej i bezpieczniej. Samochodem tez nie wszędzie dojedziesz bezpośrednio. Rower na drodze to niebezpieczeństwo głównie dla rowerzysty. Należy korzystać z DDRów wszędzie tam gdzie są nawet jeśli trzeba 500 m nadłożyć. Nie widzę żadnej przyjemności z jazdy do pracy wśród zasmrodzonych diesli. Ty widzisz? No ale ja nie muszę się dowartościowywać i mieć satysfakcję że blokuję jazdę 20 samochodom. Twój problem polega na nienawiści do użytkowników dróg i konieczności narzucania innym swojego zdania. A jeździj sobie śmierdzącymi ulicami. Prawdziwym cyklistom zostaw zdrowy rozsądek i przyjemność z jazdy. Jazda rowerem to nie wojna kolego z puszkami, to ma być przyjemność i możliwość szybkiego dotarcia do celu w mieście. I życzę Ci byś kiedyś w związku np. z pracą musiał jeździć samochodem i byś spotykał takich cyklistów jak Ty.
          • naubyd aha i jeszcze jedno 16.06.13, 10:13
            Przyjdzie taki czas, że się zestarzejesz. Nie da rady już śmigać rowerkiem 40/h w mieście. Wtedy zrozumiesz na czym to polega.
    • mimeq Re: Wywalczmy wspólnie bydgoski rower miejski [KA 10.06.13, 09:25
      Te rowery mają właśnie byc dla tych "buraków" jak ich nazwałeś, "zawodowi" rowerzyści mają przecież swoje rowery.
    • kolan_bydgoszcz Wywalczmy wspólnie bydgoski rower miejski [KAMP... 10.06.13, 09:56
      Też jestem za tym aby edukować społeczeństwo. Miasto powinno nawiązać współpracę ze stowarzyszeniami rowerowymi w celu wytypowania wolontariuszy mających na za zadanie "wdrażać" laików w ruch miejski. Oprócz teorii powinna być możliwość normalnej nauki jazdy pod okiem wolontariusza/instruktora.
      Oczywiście żaden instruktaż nie uchroni nas przed tym co jest codziennością... bo jeżdżąc po mieście nie możemy zastanawiać się czy ktoś zajedzie mi drogę, dojdzie do zderzenia z pieszym/samochodem czy upadku tylko kiedy to nastąpi.
    • toxicwaltz Re: Wywalczmy wspólnie bydgoski rower miejski [KA 10.06.13, 11:04
      > Żeby nie skończyło się jak w Warszawie, gdzie bu
      > ractwo z samochodów przesiada się czasem na Veturilo i psuje opinię normalnym r
      > owerzystom.

      Mam znajomych, którzy na codzień jeżdżą samochodami. Czasami wsiadają na rower i tu zaczyna się "jazda". Z reguły nie potrafią nawet porządnie sygnalizować manewrów, ale czego tu oczekiwać, skoro nie robią tego prawidłowo, gdy jadą samochodem :-) Z reguły korzystają z chodnika, gdyż po jezdni boją się jechać. Na pytanie, dlaczego się boją, odpowiadają: "Jak ci kierowcy jeżdżą, ja chcę żyć". Sami nie jeżdżą lepiej. :-)
    • trollbyd O infrastrukturze rowerowej można pomarzyć. 10.06.13, 11:13
      Na razie jest bardzo niespójna, a wiele głównych ciągów komunikacynych jest jej pozbawionych.

      Rower miejski odniósł sukces w wielu miejscach, ale zwiększył także liczbę rowerzystów na chodnikach. Do tego słynne warszawskie problemy z wadliwie działającym wypożyczaniem i wandalizmem rowerów.
      • naubyd Re: O infrastrukturze rowerowej można pomarzyć. 16.06.13, 10:16
        No tu masz dużo racji. Niestety infrastruktury brakuje. Musisz jednak wziąć pod uwagę, że w państwach w których ona jest też dotyczy tylko głównych ciągów. Nawet buduje się autostrady dla rowerów. Rowerzysta jednak musi do nich dojechać bo nie da się ich kłaść wszędzie. Ja bym dał nobla temu co zbudował wielki most bez ścieżki i chodnika :)
    • bydgoszczaninn80 Wywalczmy wspólnie bydgoski rower miejski [KAMP... 11.06.13, 19:13
      Autorka powyższego artykułu nie odrobiła zadania domowego :) W Bydgoszczy funkcjonuje wypożyczalnia rowerów w samym centrum naszego Miasta. :)
      • toffikus Re: Wywalczmy wspólnie bydgoski rower miejski [KA 13.06.13, 10:00
        bydgoszczaninn80 napisał(a):
        > Autorka powyższego artykułu nie odrobiła zadania domowego :) W Bydgoszczy funkcjonuje wypożyczalnia rowerów w samym centrum naszego Miasta. :) >

        Masz problem czytania ze zrozumieniem?
        Chodzi o to by w Bydgoszczy wprowadzić System Roweru Miejskiego, a nie punkt do wypożyczenia roweru. Wbrew pozorom to nie jest to samo.
        • foczafoka Re: Wywalczmy wspólnie bydgoski rower miejski [KA 14.06.13, 13:56
          Korzystałam z takiej karty miejskiej rowerowej za granicą, mimo iż miałam własny rower to bardzo często gdzieś będąc na mieście, korzystałam z miejskich rowerów, tyle że tam mają mnóstwo dróg wytyczonych dla rowerów.
          Świetna sprawa, jak ktoś jest chociażby półprofesjonalnym rowerzysta to ma lepszy rower i często aż strach go wziąść ażeby coś załatwić w mieście, więc po mieście taki publiczny rower gdzie jest mnóstwo bramek i można swobodnie go zostawić nie obawiając się o to gdzie go przyczepić czy o zwyczajnie bezpieczeństwo taki rower miejski jest genialnym rozwiązaniem.

          Jak jechać na wycieczkę to swoim a po mieście miejskim.
          Ja płaciłam opłatę roczna w wysokości 10e są to smieszne pieniadze porównując ile bym musiała zapłcić za transport miejski.

          Tak więc zdecydowanie jestem za, jak bedą rowery miejskie to i drogi dla rowerzystów będą musiałyby być jednocześnie rozbudowywane.
    • mareksaw Wywalczmy wspólnie bydgoski rower miejski [KAMP... 14.06.13, 18:35
      Jednak Toruń znów wcześniej...mentalnie to miasto jest bliżej wielkich metropolii niż Bg...
      • bdg_student Re: Wywalczmy wspólnie bydgoski rower miejski [KA 14.06.13, 19:16
        mareksaw napisał:

        > Jednak Toruń znów wcześniej...mentalnie to miasto jest bliżej wielkich metropol
        > ii niż Bg...

        Faktycznie, to wyznacznik metropolitalności. A takie Opole (120 tys mieszkaców), posiadające system roweru miejskiego od dłuższego czasu, to dopiero metropolia...
    • berun Wywalczmy wspólnie bydgoski rower miejski [KAMP... 17.06.13, 11:55
      Szanowni dziennikarze GW!

      Nie róbcie ludziom wody z mózgu. Nie trzeba walczyć o żaden Rower Miejski, bo ten wkrótce powstanie. Najprawdopodobniej stanie się to na wiosnę, a jeszcze w tym roku zostanie ogłoszony przetarg na system RM.
      Może wpierw zapytajcie się jak jest naprawdę a potem piszcie artykuł. Czyżby tematy dotyczące infrastruktury rowerowej były bardziej poczytne od tematów o infrastrukturze drogowej?

      Jeśli już chcecie robić kampanię to naciskajcie na radnych Bydgoszczy, żeby nie obcinali budżetu przeznaczonego na drogi rowerowe kosztem Roweru Miejskiego lecz aby były to działania równoległe. Większa ilość rowerzystów potrzebuje większej ilości tras rowerowych. Nie chodzi tylko o drogi dla rowerów - DDR (błędnie nazywane ścieżkami rowerowymi - bo takowe są w lesie) ale o tzw. miękką infrastrukturę. Czyli strefy uspokojonego ruchu (TEMPO 30, strefy zamieszkania), progi zwalniające, podwyższone skrzyżowania i przejścia/przejazdy rowerowe, pasy w jezdni (potrzeba tylko farby i trochę chęci) oraz sygnalizacja świetlna, która nie dyskryminuje pieszego i rowerzysty. To daje poczucie większego bezpieczeństwa, a bezpieczeństwo jazdy rowerem zwiększa liczbę użytkowników. Więcej rowerzystów to mniej samochodów na ulicach (mniejsze korki), mniej samochodów na parkingach, mniejszy tłok w KM, itp. itd.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja