Ranny rowerzysta walczy o życie

IP: *.elementy.pl 30.08.04, 21:29
Ile jeszcze takich nieszczęść potrzeba, żeby niektórzy ziomkowie pojęli, co
to jest droga publiczna? Jeżdzę i rowerem i samochodem. Gdy jadę rowerem -
boję się, że mnie zabije jakiś pijak lub szaleniec, gdy jadę samochodem w
nocy - boję się, że kiedyś sam rozjadę jakiegoś nieoświetlonego rowerzystę.
Ile to już razy - ciemno, mokro, deszcz, oślepiające światła samochodów z
naprzeciwka (a jakże, niektórzy sobie włożyli "lepsze żarówki", inni
przeciwmgielne, przecież policja to ignoruje) i nagle rowerzysta albo i
dwóch, jadących obok siebie. Już mi się to zdarzyło, choć jeżdżę uważnie
następnym razem mogę nie ominąć takiej parki jadącej beztrosko z jednej wsi
do drugiej. A pijaków za kierownicą karać odbieraniem samochodu i prawa
jazdy. Bezwzględnie tak!
    • Gość: Krystian F Re: Ranny rowerzysta walczy o życie IP: 212.122.207.* 30.08.04, 21:49
      o Adasiu sporo piszemy na forum które juz wczesniej powstało. jest nam bardzo
      bliski !!! - jutro jedziemy.

      kaiem.xip.pl/forum/viewtopic.php?t=44&postdays=0&postorder=asc&start=0
      • trond Re: Ranny rowerzysta walczy o życie 30.08.04, 21:59
        Gość portalu: Krystian F napisał(a):

        > o Adasiu sporo piszemy na forum które juz wczesniej powstało. jest nam bardzo
        > bliski !!! - jutro jedziemy.
        >
        > kaiem.xip.pl/forum/viewtopic.php?t=44&postdays=0&postorder=asc&start=0
        ADASIU JESTEM PRZY TOBIE.ŻYCZĘ CI ABYŚ WYGRAŁ TĘ WALKĘ.WRACAJ DO ZDROWIA.
      • Gość: greg Re: Ranny rowerzysta walczy o życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.04, 22:11
        ok, ale forum wypada pociagnac i tutaj z ogloszeniem- by nie stawilo sie 3 a
        3000 rowerzystow 31.08.04 godz. 17.00 pod Luczniczka
        • Gość: karolina Re: Ranny rowerzysta walczy o życie IP: 212.122.207.* 30.08.04, 22:38
          jestem dziewczyna adama i chcialam tylko powiedziec, ze adas nadal jest w
          bardzo, bardzo ciezkim stanie... a po przeczytaniu tego artukulu, jestem
          zszokowana, ze ten mezczyzna, jest na wolnosci i ze jeszcze ktos go broni... to
          zly czlowiek, nieodpowiedzialny, nic nie wart... brak mi slow... myslcie o
          adasiu, trzymajcie za niego kciuki!!!
          • Gość: Gosia i Łukasz Re: Ranny rowerzysta walczy o życie IP: *.telsten.com / 195.85.209.* 30.08.04, 23:30
            Jeżeli ludzka myśl ma jakąś moc, a wierzę że ma, to Adam jest bezpieczny, bo
            tak wielu ma przyjaciół, którzy trzymają za niego kciuki. A przede wszystkim ma
            po co żyć, bo dla wielu ludzi jest całym światem.
            Adaś, cała rodzina czeka na Ciebie, wracaj szybko!
            Oczywiście będziemy jutro o 17
          • grom3 Re: Ranny rowerzysta walczy o życie 31.08.04, 04:48
            Jest mi bardzo przykro z tego powodu,Ilu jeszcze mlodych ludzi bedzie ofiarami
            pijanych kierowcow.Gdy czytam sprawozdania prasowe ilu ludzi ginie w Polsce
            przez weekend przeraza.W Kanadzie tez sa wypadki ale jest minimalny udzial w
            nich kierowcow pijanych.Jedyna rada za spowodowanie tragicznego wypadku odebrac
            prawo jazdy do konca zycia.I wish for the Adam all the best from the bottom of
            may hart
    • Gość: uki Re: Ranny rowerzysta walczy o życie IP: *.telsten.com / 195.85.209.* 30.08.04, 23:01
      Jakim cudem ten kierowca nie siedzi ? kogo on zna ze ma tylko dozor ?
    • Gość: VoolKhen 31.08.2004 godz. 17 przed Łuczniczką - przejazd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.04, 23:44
      31.08.2004 godz. 17 przed Łuczniczką - przejazd
    • Gość: SHP Re: Ranny rowerzysta walczy o życie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.04, 23:57
      A najbardziej dobija mnie ten tekst: "zajechał mi"... Po to jest kierownica, by
      samochodem można było skręcać, a nie jechać prosto, bez patrzenia na cokolwiek
      i myśleć, a nuż się zmieszczę... I tak robi wielu polskich kierowców: jedzie
      przed siebie nie ściągając nogi z gazu... Dzisiaj, w jednym miejscu w
      Szczecinie, chciałem skręcić w lewo, zasygnalizowałem manewr, odwróciłem się,
      zerkam, a tu gość z tyłu na mnie trąbi, ani myśli zwalniać i zaczyna mnie
      wyprzedzać. Czy niektórzy myślą, że rowerem skręca się tylko w prawo i jedzie
      prosto?! Sam jestem kierowcą i szanuję ludzi na dwóch kółkach.

      Trzymam mocno kciuki za Adama i wierzę, że na dniach odzyska przytomność.

      Pozdrawiam
      Tomek
      Masa Krytyczna Szczecin
      • Gość: rynkowo Re: Ranny rowerzysta walczy o życie IP: *.proxy.aol.com 31.08.04, 00:07
        co z kierowca sie stanie to sie stanie,ale nie zaleznie od tego do konca swego
        zycia z tym bedzie zyl.czy to jest warte kilku chwil zadorzenia swej glowy?
        kazdy sam sobie niech odpowiada.
      • Gość: Motyla Noga Re: Ranny rowerzysta walczy o życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 15:40
        Trzeba bylo zrobic mu na srodku skrzyzowania - Rejtana: Rzucic rower, pasc na
        kolana, rozedrzec koszule i krzyknac "nie pozwalam"!!! O dziwo - bezpiecznie na
        drodze zachowuja sie mlodzi rowerzysci, natomiast to starsi, co to i rowerem i
        samochodem jezdza - wiedza lepiej.
    • Gość: biker Re: Ranny rowerzysta walczy o życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 00:46
      proponuje namierzyc gdzie mieszka ten kierownik-pijaczyna i przejechac pod jego
      domem zrobic i zrobic wielki raban tak zeby nie mial spokoju pijak jeden do
      komienilomu na ciezkie roboty go wyslac
    • Gość: podatNIKT Re: Ranny rowerzysta walczy o życie IP: *.amb.bydgoszcz.pl 31.08.04, 07:25
      Na razie jeżdżę tylko samochodem, od wiosny planuję kupic rowerek...

      Niestety jeżdząc samochodem po Bydzi wielokrotnie musiałam wykonywać karkołomne
      mijanki niefrasobliwych rowerzystow. Ludzie, w konfrontacji z samochodem
      naprawdę nie macie szans! Bardzo was proszę, nie wymuszajcie pierszeństwa, nie
      zajeżdzajcie drogi, nie wypadajcie całym impetem z bocznych uliczek... ile to
      już razy to widziałam...
      Dla tych, którzy nadal nie sa przekonani proponuje poobserwować przeprawę przez
      ul. Kamienną (obok stacji Bydgoszcz Bielawy)... rowerzysci nagminnie pedem
      przejezdzaja przez pasy dla pieszych - nie patrzac czy jedzie samochod czy nie!
      Wczoraj, ok 21 szej (ciemno już było) ostro tam hamowałam, bo przez pasy z
      rozpedem przejeżdzała 4 osobowa rodzinka (oczywiscie beż żadnych
      swiateł)...Gratuluję wyobraźni!

      Oczywiście trzymam kciuki za Adama, on na pewno jeździł prawidłowo... ale ilu
      jest nierozważnych rowerzystów ... sami wiecie....
      • Gość: piotr Re: Ranny rowerzysta walczy o życie IP: *.proxy.lucent.com 31.08.04, 17:15
        Zauwaz, ze jest tam oprocz przejscia dla pieszych rowniez przejazd dla rowerow.
        Oczywiscie, jesli mowimy o tym przejsciu przy przejezdzie kolejowym a nie tym
        drugim, blizej bylego minimala.
        Pomijajac fakt, ze ta rodzinka byla nieoswietlona (szczyt glupoty) to miala
        prawo wjechac. Oczywiscie nie popieram wjezdzania przed maske samochodu.
        Rozsadek powinien zadecydowac, czy mozna wjechac na jezdnie czy lepiej
        przeczekac samochod... Ja zawsze sie zatrzymuje bo zdrowie wazniejsze niz to,
        kto mial pierwszenstwo.
        • Gość: greg i po demonstracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 19:40
          szkoda ze poza tvb i radiem pik nikt sie nia nie zainteresowal z tzw. wlodarzy
    • Gość: realista okropne ale inni (nie ten) rowerzysci nie myslą IP: 212.160.204.* 31.08.04, 08:14
      wystarczy przejechac trase ostromecko unislaw - na nieoswietlonej drodze po
      zmroku dziesiątki rowerzystów na CALKOWICIE nieoswitlonych rowerach. to cud i
      rozsadek kierowcow ze oni zyją. a pijanych kierowcow zamknąc i zabrac samochod
    • Gość: Motyla Noga Re: Ranny rowerzysta walczy o życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 10:13
      A w niedziele 29.08, w czasie ulewy, Aleja Jana Pawla, przy wjezdzie do miasta
      jechal sobie rowerzysta samym srodeczkiem (dwa pasy w jedna strone). Widocznosc
      prawie zero, kierowcy usilujacy nie ochlapac cyklisty, a z boku chodnik -
      pusciutki. Inna scenka - rondo Jagiellonow, godziny szcyztu, srodeczkiem zasuwa
      rowerzysta, bo ma przeciez prawo. Zenujace! Ul. Planu 6-letniego, korek,
      spowodowany przez rowerzyste. Ulica jest waska, z przeciwka jada samochody.
      Trudno go wyprzedzic. Drodzy rowerzysci, nikt wam nie ujmuje waszych praw, ale
      zwroccie uwage, ze oprocz pijanych na drodze, ktorych oczywiscie tam nie
      powinno byc, zdarzyc sie moga inne przykre rzeczy - awaria hamulcow,
      zaslabniecie kierowcy - jest goraco, czy cokolwiek innego. Trzeba miec mala
      wyobraznie aby wybierac dla siebie najbardziej niebezpieczna z mozliwych drog -
      zwlaszcza w te sama strone.
      • Gość: SHP Re: Ranny rowerzysta walczy o życie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.04, 14:43
        > kierowcy usilujacy nie ochlapac cyklisty, a z boku chodnik -
        > pusciutki

        No i? Czemu nie pojechałaś chodnikiem?

        > Inna scenka - rondo Jagiellonow, godziny szcyztu, srodeczkiem zasuwa
        > rowerzysta, bo ma przeciez prawo. Zenujace

        Co jest żenujące? To, że rowerzysta toruje sobie drogę, by nie być zepchnięty
        na krawężnik? Wyobraź sobie, gdyby jechał tuż przy krawężniku i z różnych
        przyczyn (dziury, studzienki, kałuże) odbił nagle bardziej na środek pasa.
        Wtedy by znowu było "wyjechał mi".

        > Ul. Planu 6-letniego, korek,
        > spowodowany przez rowerzyste.

        Nie od dziś wiadomo, że korki są zawsze z winy rowerzystów...

        > Drodzy rowerzysci, nikt wam nie ujmuje waszych praw,

        Właśnie to przed chwilą zrobiłaś...

        > zdarzyc sie moga inne przykre rzeczy - awaria hamulcow,
        > zaslabniecie kierowcy - jest goraco, czy cokolwiek innego.

        Wypadki najczęściej powodują osobnicy zdrowi i trzeźwi, w maszynach tak
        technicznie doskonałych, że przecież jazda w mieście 50km/h to żenada...

        Tomek
        • Gość: Motyla Noga Re: Ranny rowerzysta walczy o życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 15:25
          Tomku
          1. Raczej byla to proba apelu do wyobrazni a nie odbieranie praw. Prawa w tym
          kraju stanowi Sejm, nie ja, ale to widac zbyt trudne dla ciebie.
          2. Takze jezdze rowerem i nie dokonalbym konfrontacji z ciezarowka na rondzie
          Jagiellonow, tak jak nie skorzystalbym z prawa przyslugujacego kazdemu
          czlowiekowi skoczenia z 10 pietra na glowke na betonowy chodnik ponizej. Z praw
          trzeba umiec korzystac.
          3. Napisales: "Wypadki najczęściej powodują osobnicy zdrowi i trzeźwi, w
          maszynach tak technicznie doskonałych, że przecież jazda w mieście 50km/h to
          żenada..." Odpowiadam: To po co sie tam pchasz? Po to zeby miec powod do
          pozniejszego manifestowania? Uzywaj glowy a nie nog - najlepiej do myslenia!!!
          • virna Re: Ranny rowerzysta walczy o życie 31.08.04, 15:46
            Nie rozumiem, dlaczego pijany kierowca ma tylko dozór policyjny a p.Obremski
            trafił w szybkim tempie do aresztu.Uważam, że rowerzyści to równoprawni
            użytkownicy ulic, ale w normalnym krajuo normalnych drogach.U nas biore
            poprawke i jeżdzę najczęściej po chodnikach.Trudno.
            • Gość: stefano Re: Ranny rowerzysta walczy o życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 20:25
              Nie wiem czy dobrze zrozumaiłem wiadomości Tv3 ale ten kierowca to podobno
              kierownik parku w Myślęcinku.
          • Gość: SHP Re: Ranny rowerzysta walczy o życie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 00:46
            > Tomku
            > 1. Raczej byla to proba apelu do wyobrazni a nie odbieranie praw.

            Wybacz, ale nie zgodzę się z Tobą. Ty próbujesz uświadomić rowerzystom, by ci
            nie pchali się na jezdnie, z kolei są osoby, które nie lubią rowerzystów
            jeżdżących po chodnikach i mają rację. Do jeżdżenia jest jezdnia, bo ścieżek
            (przynajmniej tu w Szczecinie) prawie w ogóle nie ma, a jak już są, to
            zaprojektowane są tak beznadziejnie, że często nie opłaca się nimi jechać.
            I właśnie ja tutaj w Szczecinie ślę wiele pism do Zarządców Dróg itp.. Tylko
            nieliczne doczekują się odpowiedzi i to często wymijających. Urzędnicy traktują
            mnie, delikatnie mówiąc, jako "entuzjastę rowerów", sami dobitnie podkreślają,
            że czasem wsiadają na rower, jak czas pozwala. Tylko, kiedy piszę im o bublach
            i co należy poprawić, co by się przydało, żeby rowerzystom jeździło się lepiej,
            to robią tylko głupią minę...
            Szczecin leży blisko Niemiec i w każdej chwili mogę tam podjechać, by przekonać
            się, że rowerzyści w miastach są traktowani całkiem inaczej, niż w Polsce.


            Pozdrawiam
            Tomek


            • Gość: Motyla Noga Re: Ranny rowerzysta walczy o życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 21:10
              Bez komentarza. W sytuacji kiedy wiesz lepiej o co mi chodzilo w wypowiedzi
              moge ci zalecic tylko wizyte w poradni specjalistycznej. Nie wiem tylko czy
              glupote tam lecza !!!
              • Gość: SHP Re: Ranny rowerzysta walczy o życie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.04, 01:56
                > Nie wiem tylko czy
                > glupote tam lecza !!!

                Wygląda tak, jakby ten post był skierowany do mnie. Cóż, o normalnych rozmówców
                czasem cięzko...
        • Gość: gozno Re: Ranny rowerzysta walczy o życie IP: *.kapy.bydg.pl / 217.97.147.* 31.08.04, 15:40
          > No i? Czemu nie pojechałaś chodnikiem?

          po chodniku sie nie jezdzi rowerem!

          > Nie od dziś wiadomo, że korki są zawsze z winy rowerzystów...

          tz, ze jakby nie bylo rowerzystow na drogach to nie byloby korkow?
          smieszne,jedz na miasto np w godzine szczytu i powiedz mi skad sie wzial tam
          korek

          • Gość: ktos Re: Ranny rowerzysta walczy o życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 23:12
            widze ze ta dyskusja osiagnela juz wysoki poziom absurdu wiec dolacze do niej
            1. nikt nie kwetionuje prawa rowerzystow do korzystania z ulic, jednakze jest
            wiele przypadkow ze to wlosnie rowerzysci powoduja znaczne korki (mysle ze ulica
            nakielska jest doskonalym przykladem, chociaz pewnie mozna przykladow podac tu
            tysiace)
            2. uwarzam ze sam jestes smieszny jezeli wysuwasz takie argumenty jak z korkami
            w godzinach szczytu (co jest oczywistoscia)
            sam rozumiesz co bylo zamierzeniem poprzedniego postu ale starasz sie go osmieszyc
            co jest moim zdaniem zalosne
            3, nie staram sie tu bronic kierowcow (zwlaszcza jezdzacych po pijaku) ale sami
            przyjrzyjcie sie jak jezdza rowerzysci (polecam trasy przez jakies male
            miejscowosci po zmroku)
            • kontrabasior Re: Ranny rowerzysta walczy o życie 01.09.04, 09:39
              Gość portalu: ktos napisał(a):

              > nie staram sie tu bronic kierowcow (zwlaszcza jezdzacych po pijaku) ale sami
              > przyjrzyjcie sie jak jezdza rowerzysci (polecam trasy przez jakies male
              > miejscowosci po zmroku)

              Ale co to ma do rzeczy? Adam był trzeźwy i oświetlony, a Bydgoszcz nie jest
              przecież małą miejscowością...
          • Gość: SHP Re: Ranny rowerzysta walczy o życie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 00:50
            > > No i? Czemu nie pojechałaś chodnikiem?
            > po chodniku sie nie jezdzi rowerem!

            Jeśli nie zauważyłeś, to była ironia. Motyla Noga pisał z pozycji kierowcy,
            Widział rowerzystę jadącego po jezdni i chciał go "wygonić" na chodnik, bo
            przeszkadzał. Dlatego spytałem, czemu (samochodem) nie pojechał po chodniku.


            > > Nie od dziś wiadomo, że korki są zawsze z winy rowerzystów...
            > tz, ze jakby nie bylo rowerzystow na drogach to nie byloby korkow?

            To kolejna ironia. Nie znasz powiedzenia, że wszystkiemu winni są cykliści?

            Pozdrawiam
            Tomek
    • Gość: www.forum.kaiem.pl Re: Ranny rowerzysta walczy o życie IP: *.telco.ras.pl 31.08.04, 20:23
      Najgorsze jest to że ten chłopak już nigdy nie bedzie tym chłopakiem którym był
      przed wypadkiem
      • Gość: Gosia Re: Ranny rowerzysta walczy o życie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 16:13
        Nigdy nie mów nigdy!
Pełna wersja