bydgoszczanin_z_lesnej
02.08.15, 17:56
Po pięciu latach stagnacji Toruń awansował w rankingu najbogatszych samorządów Pisma Samorządu Terytorialnego "Wspólnota". Wśród miast wojewódzkich wyprzedziliśmy m.in. Lublin, Szczecin, Łódź i Bydgoszcz. W zestawieniu dobrze wypadło nasze województwo
Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej
Toruń od 2009 r. zajmował w klasyfikacji na przemian 13. lub 14. miejsce. W zestawieniu za ubiegły rok wskoczył na 11. pozycję ze wskaźnikiem zamożności 4034,63 zł na mieszkańca.
W najbogatszym mieście Polski, czyli Warszawie, wskaźnik ten wyniósł 6333,21 zł. Stolica od kilkunastu lat jest niekwestionowanym liderem zestawienia. Drugi w rankingu Białystok ma 4936,65 zł, a ostatni Gorzów Wielkopolski 3441,43 zł. Toruń, plasując się na 11. pozycji, wyprzedził Kielce (4026,17 zł), Lublin (3913,57 zł), Szczecin (3848,97 zł), Łódź (3843,82 zł), Zieloną Górę (3759,5 zł), Bydgoszcz (3639,95 zł) i Gorzów Wielkopolski.
Widać szybszy wzrost dochodów
"Patrząc na dane finansowe, trzeba powiedzieć, że to nie był zły rok. Jeszcze w 2012 r. w wielu samorządach obserwowaliśmy stagnację, a nawet spadek dochodów. Rok 2013 był już lepszy w porównaniu z poprzednim, bo dochody co najmniej utrzymywały się na niezmienionym poziomie, a na ogół lekko wzrastały. W 2014 r. lekki lub też szybszy wzrost dochodów dotyczył już wszystkich kategorii samorządów" - napisali autorzy raportu: Paweł Swianiewicz i Julita Łukomska.
Twórcy opracowania zaznaczają jednak, że wzrost dochodów nie oznacza poprawy sytuacji finansowej. Dochody rosły najszybciej w województwach (ponad 10 proc.), a najwolniej w powiatach (3 proc.). Przede wszystkim zwiększały się dochody własne i wpływy z udziałów w PIT. "Nieco inaczej wygląda obraz zmian udziałów w CIT. Obserwujemy ich wzrost w samorządach wojewódzkich i miastach na prawach powiatu, ale spadek w gminach i powiatach ziemskich. Pośrednio wskazuje to na koncentrację aktywności gospodarczej w największych aglomeracjach" - uważają twórcy zestawienia.
Kujawsko-Pomorskie na szóstym miejscu
W kategorii województw Kujawsko-Pomorskie z zamożnością 228,17 zł na mieszkańca uplasowało się na dobrym szóstym miejscu, awansując o jedno oczko w stosunku do poprzedniego rankingu. Wyprzedziły nas: Lubuskie (256,93 zł), Zachodniopomorskie (250,13), Podkarpackie (246,7 zł), Mazowieckie (240,71 zł) i Warmińsko-Mazurskie (240,43 zł). Najbiedniejszy region, czyli Małopolska, ma 172,77 zł.
Obliczając bogactwo samorządów, autorzy pominęli wpływające do budżetu dotacje celowe. "W okresie tak intensywnego korzystania z funduszy unijnych, dotacje mają bowiem chwilowy, ale bardzo silny wpływ na wielkość dochodów. Wpływ wielkiej dotacji inwestycyjnej potrafi wywindować samorząd w rankingu. Jest to jednak awans chwilowy i niemający związku z trwałym wzrostem zamożności. Wydaje się więc, że uwzględnienie tylko dochodów własnych i otrzymywanych subwencji lepiej oddaje hasło naszego rankingu (zamożność)" - tłumaczą autorzy.
Tak jak w poprzednich latach od dochodów odjęli składki na tzw. janosikowe, a dodali skutki zmniejszenia stawek, ulg i zwolnień w podatkach lokalnych ("chodzi o to, by porównywać faktyczną zamożność, a nie skutki podejmowanych w gminach autonomicznych decyzji odnoszących się do polityki fiskalnej" - wyjaśniają autorzy).
Wśród najbogatszych miast na prawach powiatu Włocławek zajął 13. miejsce (3980,11 zł), a Grudziądz 22. (3723,94 zł).
Dla Wyborczej
Damian Walczak, ekonomista z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika
Przedstawiony ranking oparty jest faktycznie na wpływach do budżetu samorządu, a więc głównie na dochodach podatkowych per capita.
Z zadowoleniem należy odnieść się do pozycji naszego województwa, która to regularnie wzrasta. Żyjemy w coraz bogatszym regionie, w którym to wpływy podatkowe wzrastają, a więc jesteśmy przedsiębiorczy.
Niestety, zdecydowanie niższe pozycje w rankingu dwóch największych miast w naszym województwie, odpowiednio 11. Torunia i 17. Bydgoszczy, mogą świadczyć o lepszej umiejętności innych miast w Polsce do pozyskiwania swych dochodów. Musimy postarać się o zwiększenie przedsiębiorczości własnych mieszkańców, jak i o pozyskanie inwestycji z zewnątrz. Kwestią, którą należy także podkreślić w tym kontekście, jest prawdopodobny fakt uciekania mieszkańców, czyli płatników podatków dochodowych, z tych miast do ościennych gmin.
Porażka z Warszawą lub Wrocławiem nie jest czymś złym, ale przegrana z Opolem lub Olsztynem w żadnym rankingu powodu do dumy już nie daje.
not. ber
Cały tekst: torun.wyborcza.pl/torun/1,48723,18464842,torun-coraz-bogatszy-4034-zl-na-kazdego-mieszkanca.html#ixzz3hfntbkMR