bydgoszczanin_z_lesnej
25.08.15, 12:08
Tu macie namacalny dowód,ze w Bydgoszczy NIC nie można załatwic do ci politycy to debile na których głosujecie. Amen.
Artukuł dla ludzi o o mocnych nerwach !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zaledwie kilka godzin trwała współpraca bydgoskich jedynek PO i PiS w sprawie powołania w naszym mieście Uniwersytetu Medycznego. Teraz Zbigniew Pawłowicz i Tomasz Latos spierają się za pośrednictwem mediów
Jeszcze w piątek niemożliwe wydawało się możliwe. Liderzy list wyborczych dwóch zwaśnionych partii deklarowali współpracę. Tomasz Latos, poseł i najprawdopodobniej jedynka PiS w wyborach parlamentarnych obwieścił na łamach "Wyborczej", że wesprze Zbigniewa Pawłowicza, lidera wyborczej listy PO w pracy na rzecz powołania w Bydgoszczy Uniwersytetu Medycznego na bazie Collegium Medicum UMK.
Po południu na konferencji prasowej Pawłowicz podziękował za wsparcie i niespodziewanie zaapelował do Latosa, aby załatwić wszystkie formalności jeszcze w tej kadencji Sejmu. - Jeśli pan poseł Latos dotrzyma słowa, to może podejmiemy się tego wyzwania jeszcze w tym parlamencie. On jest przewodniczącym komisji zdrowia, ma szansę podjęcia inicjatywy ustawodawczej - powiedział Pawłowicz.
Zaskoczony Latos jeszcze wieczorem ustosunkował się do słów Pawłowicza. - Doktor Pawłowicz, jak widać, postanowił zrobić z tej sprawy wyborczą trampolinę. A przez chwilę wierzyłem w szczerość intencji połączonych z brakiem znajomości sprawy. Dziś jednak te wypowiedzi na konferencji prasowej pozbawiły mnie złudzeń. (...) Przypomnę, że ŻADNA inicjatywa PiS w tej i poprzedniej kadencji nie znalazła większości w Sejmie - wszystkie zostały zablokowane przez koalicję PO-PSL - podkreśla na Facebooku Latos.
W poniedziałek poseł PiS zwołał konferencję prasową, aby wyjaśnić sprawę. - Doktor Pawłowicz przekonuje, że do powołania uniwersytetu nie jest potrzebna akceptacja senatu UMK, a jedynie zgoda większości parlamentarnej i podpis prezydenta. Skoro to takie łatwe, przenieśmy całe UMK do Bydgoszczy - ironizował poseł. - To bardzo skomplikowana sprawa. Potrzebna jest rzeczowa rozmowa i debata w tej sprawie, w której nie można pominąć środowiska uniwersyteckiego. Powinna ona być toczona z dala od kampanijnej gorączki - dodał
Na dowód swoich słów przedstawił opinię prawną w sprawie możliwości wyłączenia Collegium Medicum ze struktur UMK i włączenia do UKW, sporządzoną przez Biuro Analiz Prawnych z 2006 roku. Wynika z niej, że tak poważnych zmian w strukturze uczelni nie da przeprowadzić się w ciągu kilkunastu tygodni, bo tyle pozostało do zakończenia kadencji Sejmu: "Wydaje się, iż zgodnie z art. 18 Prawa o szkolnictwie wyższym w drodze ustawowej część UMK mogłaby być wydzielona i następnie włączona do UKW. Jednakże ze sprawą tą wiąże się szereg problematycznych kwestii natury prawnych. (...) Zagadnienia te musiałyby zostać dokładnie rozstrzygnięte w ustawie lub przekazane w drodze upoważnienia ustawowego ministrowi właściwemu ds. szkolnictwa wyższego" - czytamy w piśmie.
Latos nie zamierza wychodzić z inicjatywą w tej kadencji Sejmu. - Jeśli jednak doktor Pawłowicz wykorzysta swoje dobre kontakty z panią premier Kopacz i znajdzie sposób, aby w tak krótkim czasie procedować ustawę, to jako przewodniczący komisji zdrowia ponownie deklaruję pomoc. Jeśli nie, to wrócimy do sprawy po wyborach. Wtedy może to ja będę pilnował sprawy i prosił o wsparcie - zakończył Latos.
Zbigniew Pawłowicz ma świadomość, że żadna inicjatywa ustawodawcza złożona przez polityków PiS nie znajdzie uznania w oczach koalicji PO-PSL. Powinien także wiedzieć, że przeprowadzenie tak poważnej procesu w pośpiechu, w okresie kampanii wyborczej jest praktycznie niewykonalne. Dlaczego więc apelował do Tomasza Latosa, aby zagrał w całej operacji pierwsze skrzypce? Musiał mieć w tym jakiś cel. I wątpię, czy faktycznie chodziło o utworzenie Uniwersytetu Medycznego. Panowie, więcej pracy, mniej polityki. Dla dobra Bydgoszczy.
Cały tekst: bydgoszcz.gazeta.pl/bydgoszcz/1,48722,18623228,politycy-po-i-pis-mieli-wspolpracowac-juz-sie-poklocili.html#ixzz3jotOwCKI