logique
30.08.15, 08:34
Trwa nachalna promocja Ukrainy i Ukraińców w bydgoskim dodatku do GW. W tydzień po młodzieńczych wygłupach jakiejś bezkrytycznej panienki - dziś znów Ukrainiec - tym razem robotnik z Pesy, który twierdzi, że Ukraińcy pracują lepiej niż Polacy.
O tym, że Ukraińcy w pewnych sprawach nie doczekali się w świecie konkurencji, część naszych przodków w tragiczny sposób przekonała się na własnej skórze przed 70 laty i nikt z tamtej strony nie powiedział do dziś "przepraszamy". Przeciwnie - państwo ukraińskie uczyniło ze zwyrodniałych morderców swych narodowych bohaterów, grożąc surowymi karami każdemu, kto będzie to wyróżnienie kontestować.
Bardzo "śmiałym", żeby nie rzec - w ogólnym kontekście wyżej przypomnianych faktów - bezczelnym posunięciem jest nazwanie ukraińskiego baru w naszym mieście "Wysokim Zamkiem", mianem będącym jednym z najwyraźniejszych symboli polskości Lwowa. Tak więc oto nad polskim "Wysokim Zamkiem" powiewają ukraińskie flagi zarówno we Lwowie, jak i w Bydgoszczy, nikogo najwyraźniej nie tylko nie oburzając, ale nawet nie skłaniając do chwili namysłu.
Ale wracajmy do naszego "bydgoskiego" bohatera. Każdy czasem może powiedzieć coś mało mądrego. Nie ma chyba jednak powodu by butne dyskredytowanie Polaków przez obcych przybyszy z zagranicy nagłaśniać w prasie, chyba że... No właśnie - niech każdy sam już sobie resztę dopowie...