Syryjczyk od 22 lat w Polsce: Skąd w was tyle nien

22.09.15, 07:54
nienawiści? - kończy się pytanie syryjskiego profesora.
No patrzcie - niby profesor, 22 lata w Polsce, a z językiem cały czas kiepsko. Nie zasymilował się najwyraźniej. Myli mu się słowo "nienawiść" ze słowem "obawa".
Chyba, że wcale mu się nie myli, tylko świadomie łże - wtedy nie dość, że się nie zasymilował, to jeszcze jest forpocztą jakiejś nowej piątej kolumny.
Bardzo się promuje na człowieka wrażliwego na los nieszczęśliwych dzieci. Ciekawe czy przez 22 lata dojrzał takie także wokół siebie, w Polsce, i czy im też jakoś pomógł? Profesorowie w naszym kraju zarabiają krocie. Czy tylko wrzucił dwa złote do puszki Owsiaka?
Nie znam osobiście tego człowieka, ale jakoś nie czuję się z tym źle. Osobiście temu panu już podziękowałabym.
Ps. Piszę tu, w wątku, bo w ramach wolności wypowiedzi komentarze pod artykułami w GW cenzura zlikwidowała.
    • bydgoszczanin_z_lesnej Re: Syryjczyk od 22 lat w Polsce: Skąd w was tyle 22.09.15, 09:28
      logique napisała:

      > nienawiści? - kończy się pytanie syryjskiego profesora.
      > No patrzcie - niby profesor, 22 lata w Polsce, a z językiem cały czas kiepsko.
      > Nie zasymilował się najwyraźniej. Myli mu się słowo "nienawiść" ze słowem "obaw
      > a".
      > Chyba, że wcale mu się nie myli, tylko świadomie łże - wtedy nie dość, że się n
      > ie zasymilował, to jeszcze jest forpocztą jakiejś nowej piątej kolumny.
      > Bardzo się promuje na człowieka wrażliwego na los nieszczęśliwych dzieci. Cieka
      > we czy przez 22 lata dojrzał takie także wokół siebie, w Polsce, i czy im też j
      > akoś pomógł? Profesorowie w naszym kraju zarabiają krocie. Czy tylko wrzucił dw
      > a złote do puszki Owsiaka?
      > Nie znam osobiście tego człowieka, ale jakoś nie czuję się z tym źle. Osobiście
      > temu panu już podziękowałabym.
      > Ps. Piszę tu, w wątku, bo w ramach wolności wypowiedzi komentarze pod artykułam
      > i w GW cenzura zlikwidowała.

      Całkowicie sie z Toba zgadzam. Nie miałbym do tego pana żadnego zaufania.
Pełna wersja