logique
03.01.16, 14:03
Mój pradziadek był kolejarzem. Jeśli się nie mylę, pracę na kole zaczął jeszcze przed II wojną. Bardzo narzekał, że po wojnie wszystko "spsiało" i dla porównania mówił, że przed wojną na podstawie przyjazdów i odjazdów pociągów "zegarki można było stroić".
Dziś "stroić" zegarków nie da się nie tylko na podstawie ruchu pociągów, ale nawet na podstawie głównego zegara dworcowego na "Bydgoszcz Główna", bo ten spieszy się 2 minuty.
Zastanawiam się - jak to w ogóle możliwe??? Jest to zegar elektroniczny, sądzę, że na dworcu mają dostęp do internetu, zatem...?
Czyżby wystarczało, ze nowy dworzec w ogóle jest? A jak funkcjonuje, to już wszystko jedno?