Gość: Alfa
IP: *.tvgawex.pl
03.10.04, 21:43
Myślę, że Gazeta bardziej powinna zainteresować sie innym aspektem całej
sprawy:
poinformowano lokatorów, że jeżeli NIE ZGADZAJĄ się na montaż nowych
podzielników, to powinni się zgłosić osobiście do administracji osiedlowej i
o tym poinformować - nikt nie kazał zgłaszać się tym, którzy się ZGADZAJĄ;
poza tym dano stosunkowo krótki czas do namysłu a całą akcję przeprowadzono w
sezonie urlopowym - w ten sposób od początku było jasne, że szanse powodzenia
ma tylko jeden wariant - TEN W KTÓRYM LOKATOROM KAŻE SIĘ ZAPŁACIĆ KILKASET
ZŁOTYCH ZA NOWE PODZIELNIKI - ja się orientowałem na czym polega przewaga
tych nowych nad starymi - jak się dowiedziałem w Administarcji Osiedla
Tatrzańskiego - dla lokatorów nie ma żadnej róznicy
dlatego wszystko to mi zalatuje jakąś sprawa korupcyjną - po prostu ktoś
zarobi na montażu podzielników do kilku tysięcy mieszkań, a przeciętny koszt
montażu w jednym mieszkaniu to co najmniej 200 zł a w dużych mieszkaniach -
ponad 300 zł
dwa dni temu dostałem pismo z FSM, że "lokatorzy wybrali" nowy system - czy
to nie jest kpina? może ktoś wreszcie zainteresuje się sposobem wydawania
pieniędzy bezsilnych lokatorów przez Zarząd Fordońskiej SM???? to nie jest
pierwzy tego typu "przekręt" szyty grubymi nićmi...
a propos aspektu poruszonego w artykule Gazety - mi wyjasniono, że w
mieszkaniach w których są obecnie podzielniki (a tych jest większość) nie ma
możliwości powrotu do rozliczenia wg powierzchni - zresztą uważam, że
słusznie - bo zalatuje to bolszewizmem - skoro stać cię na duże mieszkanie,
to płać więcej, niezaleznie od liczby zamieszkujących osób, od faktycznego
zużycia (ja np. bywam w domu dopiero po 17-tej i nie widze potrzeby
ogrzewania mieszkania od rana), dlaczego wreszcie ludzie, którzy chcą
oszczędzić mieli by tego prawa być pozbawieni (dotychczas posiadając o połowę
większe mieszkanie płaciłem mniej, niż sąsiedzi - bo ja nie muszę mieć zimą
26 stopni w domu - według powierzchni płaciłbym o połowę więcej, niz oni,
mając 21 stopni)