Gość: max
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.10.04, 18:39
Jestesmy dwoma miastami, położonymi blisko siebie, podobnej wielkosci
(Bydgoszcz jest wieksza, ale rola obu miast w Polsce jest srednia, wieksza od
takiego np. Świecia, ale nie mamy roli metropolii jak np. Wrocław czy Kraków).
Torun został obrabowany w czasie PRL-u - wystarczy przejrzec
www.torun-bydgoszcz.pl . Teraz Torun jest nieufny, czesto nawet
złosliwy - i na kazda złosliwosc Bydgoszcz odpowiada podobnie.
W kazdej rzeczy doszukujemy sie elementów rywalizacji: Bydgoszcz ma
multikino, Torun nie, Torun ma autostrade czy buduje inkubator
przedsiebiorczosci - Bydgoszcz nie ma ...
Gdyby podzielic Poznan na 2 połowy (nawet nierówne) i położyć koło siebie w
odległości 40 km - tez by sie znienawidziły: bo np. "Poznan zachod" zdobylby
inwestora Volkswagena, dajac korzystniejsza oferte niz "Poznan-Wschod", a
wschod ma Festiwal Malta, gdy "zachod" nie ma.
Generalną przyczyną antagonizmów sa:
- wywozki instytucji w PRL
- rywalizacja o tego samego inwestora, studenta itp.
- bliskość
- małość i krótkowzroczność polityków
Co można zrobic, by ja zlikwidowac:
1) napisac ksiazke o relacjach Torunia i Bydgoszczy
2) zrobic jednorazowe wielkie rozliczenie i pojednanie, z
wielkim "przepraszam" z obu stron
3) zdecydowanym "KONIEC!" przerwac niezdrowe rywalizacje
4) powołac Radę Dwumiasta z udziałem prezydentów obu miast i radnych/posłów
5) sporzadzic partnerska umowe współpracy - co kto rozwija itp.
Punktem wyjścia jest uświadomienie mieszkancom, ze niebawem czeka nas ODPŁYW
ludzi, studentów, inwestorów, młodych - z ośrodków średnich do najbardziej
prężnych, również na zachód. Czy Toruń + Bydgoszcz zdążą zbudować dwumiasto i
nadać mu charakter prężnej metropolii - zalezy od nas. Czasu mamy niewiele.