Przemoc wobec kobiet

05.11.04, 15:24
Fakty i mity.

Dzięki Tedzik za link. Dyskusja może być interesująca. Ale mam nadzieję, że,
mimo wszystko, spokojna.

-----------------------------------------------------------------------------

free.ngo.pl/temida/wina.htm
[...] W ten sposób rzekomi terapeuci przyczyniają się do umocnienia głęboko
osadzonych w kulturze i obyczajowości przesądów na temat roli ofiary
przestępstwa, zwłaszcza jeśli jest nią kobieta. [...]

Interesujący artykuł. Ja zastanawiam się tylko dlaczego to, co osadzało się
przez setki tysięcy lat rozwoju człowieka w kulturze i obyczajowości, w XX
zostało uznane za niewłaściwe...
    • lokator Re: Przemoc wobec kobiet 05.11.04, 15:33
      "Badania prowadzone w USA przez FBI wykazały, że wśród kobiet, które padły
      ofiarą zabójstwa, 1/3 została zamordowana przez swoich partnerów. W Wielkiej
      Brytanii w 1990 r. wśród kobiet, które padły ofiarą morderstwa, aż 50%
      stanowiły kobiety zabite przez swoich mężów i partnerów."

      Aby dane te pokazywały rzeczywiste relacje między kobietami a mężczyznami
      należało by przedstawić analogiczne dane sprzed stu lat (i więcej) czyli sprzed
      wywalczenia przez kobiety równych praw z mężczyznami. Podejrzewam, że istnieje
      związek między równouprawnieniem, a wzrostem przemocy wobec kobiet.
      Nieśmiało przypominam, że urodzić dziecko potrafi tylko kobieta. Sama natura
      dokonała podziału zadań między kobietę i mężczyznę. Dlatego też wyposażyła obie
      płcie w różne cechy i predyspozycje. Równouprawnienie to mit. Może kobieta
      zarabiać tyle co mężczyzna, ale mężczyzna nie nakarmi dziecka piersią. To
      kobiecie przypadła w udziale rola opiekunki domowego ogniska i żadna polityczna
      poprawność tego nie zmieni.
      • Gość: incognitto Re: Przemoc wobec kobiet IP: *.petrus.com.pl 07.11.04, 20:03

        kobiety z tego forum czuja się bezpieczne,
        moze watek 'przemoc wobec mężczyzn' miałby lepsze wzięcie..:))
    • Gość: ann2 Re: najbardziej 'zagrożona'.. "kobieta" forum :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 23:04
      eeetam - kluchy
      • incognitto Re: najbardziej 'zagrożona'.. "kobieta" forum :)) 08.11.04, 15:19

        Polecam, zgodnie z tematem watku, bardzo ciekawe forum eksperckie
        link ponizej

        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=529
        zdarza się, ze też jestem ofiarą przemocy (chociaz może nie wygladam:))
        i często z porad tego forum korzystam:)
        • vviosna Re: najbardziej 'zagrożona'.. "kobieta" forum :)) 11.11.04, 22:33
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=529&w=17543860&wv.x=2&a=17559648
    • lokator Re: Przemoc wobec kobiet 08.11.04, 15:51
      > [...] W ten sposób rzekomi terapeuci przyczyniają się do umocnienia głęboko
      > osadzonych w kulturze i obyczajowości przesądów na temat roli ofiary
      > przestępstwa, zwłaszcza jeśli jest nią kobieta. [...]
      >
      > Interesujący artykuł. Ja zastanawiam się tylko dlaczego to, co osadzało się
      > przez setki tysięcy lat rozwoju człowieka w kulturze i obyczajowości, w XX
      > zostało uznane za niewłaściwe...


      To jest, oczywiście, skrót myślowy. :-)
      Artykuł był interesujący, ale jednostronny. Setki tysięcy lat rozwoju ludzkości
      wykształciło taki model stosunków między kobietą i mężczyzną, który gwarantuje
      sukces (przetrwania gatunku). Feminizm zmienia te relacje. Nie ma powrotu do
      modelu całkowitej zależności kobiety od mężczyzny, bo nie ma żadnego
      społecznego uzasadnienia, aby do tego wracać. Ale na jego miejsce nie pojawił
      się nowy model takich relacji. A kobiety są zbyt zafascynowane wolnością i
      równouprawnieniem, żeby zauważyć jakie negatywne skutki przynosi forsowany
      feminizm.
      • Gość: amber Re: Przemoc wobec kobiet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.04, 18:52
        > Setki tysięcy lat rozwoju ludzkości
        > wykształciło taki model stosunków między kobietą i mężczyzną, który gwarantuje
        > sukces (przetrwania gatunku).

        Oto sukces:
        amnesty.org.pl/kampania/
        amnesty.org.pl/index.php/ai/content/view/full/83
        > A kobiety są zbyt zafascynowane wolnością i
        > równouprawnieniem, żeby zauważyć jakie negatywne skutki przynosi forsowany
        > feminizm.

        A oto co robią kobiety (czyli tzw. feministki) zafascynowane wolnością i
        równouprawnieniem:

        www.kobiety.com/podstrony/10/index46.html
        pgk.kluby.sejm.pl/pliki/wydarzenia/trybunal.htm
        www.oska.org.pl/niezbednik/

        A o wymienienie tych negatywnych skutków proszę Lokatora (chyba ze chodzi mu o
        te skutki z trzech ostatnich linków). Pozdrawiam.


        • lokator Re: Przemoc wobec kobiet 09.11.04, 09:51
          ">> konflikty zbrojne i brak politycznej stabilności prowadzą do coraz
          większego natężenia wszystkich form przemocy, w tym również gwałtów i innych
          form przemocy seksualnej?
          >> poziom przemocy w stosunkach międzyludzkich pozostaje wciąż wysoki nawet po
          zakończeniu konfliktów zbrojnych, także ze względu na powszechną dostępność
          broni?"

          >> Czy wiesz, że gwałtowny wzrost okrucieństwa wszelkich światowych konfliktów
          jest zbieżny w czasie z coraz większym równouprawnieniem wywalczonym przez
          feministki?

          Poziom świadomości kobiet jest tak wysoki, że nie pozwala na cofnięcie
          ludzkości do epoki gdzie kobiety miały mniej praw niż mężczyźni. Ale różnice w
          psychice kobiety i mężczyzny, różnice w naturalnych predyspozycjach, wbrew
          powszechnemu mniemaniu, nie pozwalają w stu procentach na wymienność ról
          społecznych kobiety i mężczyzny. Większość się uśmiechnie. Oczywiście, przecież
          mężczyzna nie urodzi dziecka. Tak, ale nie tylko w tym rzecz. Abstrahując od
          różnic w sile fizycznej, kobieta, statystycznie, bo są wyjątki, nie zastąpi
          mężczyzny w roli dominującego przywódcy stada. Nie mam na myśli sytuacji gdy
          kobieta będąc dyrektorem, kierownikiem itp. sprawnie zarządza firmą, biurem itd.
          -> Nie ma takiej możliwości, aby kobieta, nawet będąc sprawnym menadżerem,
          zarządzała mężczyznami w taki sposób, aby nie pozostawiło to negatywnych
          skutków w ich psychice. Zniewieścienie mężczyzn jest pochodną feministycznego
          skrzywienia społeczeństwa i w dłuuuuuugiej perspektywie to zaburzenie relacji
          (istniejących setki tysięcy lat) między kobietą i mężczyzną może spowodować
          upadek cywilizacji zachodniej.
          Jednym słowem: pat.


          -------------------------------------------------------------------------------
          Skąd okrucieństwo? Z frustracji i spowodowanych nią zaburzeń psychicznych.
    • lokator Re: Przemoc wobec kobiet 09.11.04, 10:10
      Co nas odróżnia od zwierząt?
      Umiejętność porozumiewania się? Zdolności manualne? Umiejętność myślenia?
      Nie.
      Najistotniejszą różnicą jest trudna sztuka oszukiwania samego siebie.
      • incognitto Re: Przemoc wobec kobiet 09.11.04, 14:14
        lokator napisał:

        > Co nas odróżnia od zwierząt?
        > Umiejętność porozumiewania się? Zdolności manualne? Umiejętność myślenia?
        > Nie.
        > Najistotniejszą różnicą jest trudna sztuka oszukiwania samego siebie.

        Lokatorze, zwykle Twoje wypowiedzi są (przynajmniej dla mnie) jak wykwintne
        danie podane na tacy, tylko jeść...
        (pora obiadu to stąd:))
        Jesli mogę byc szczera, to nie za bardzo rozumiem jakie jest Twoje stanowisko w
        kwestii przemocy wobec kobiet. Odnoszę wrażenie, że ubolewasz z tego powodu,
        ale może czytam jakiś cytat, bo to też nie jest jednoznaczne, w ktorym miejscu
        odwołujesz się do cytatow.
        No, taka całkiem tępa, mimo bólu glowy to dziś nie jestem i napiszę co
        zrozumialam z tego wątku; potwierdza się powiedzenie, że 'chłop jak żaba
        silniejszy niz baba', oraz to, że kwestia biologicznego braku możliwości
        urodzenia i wykarmienia dziecka jest dla Ciebie sprawą bardzo istotną.

        Smacznego
        :-))
        • Gość: amber Re: Przemoc wobec kobiet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.04, 14:35
          Nadal nie mogę się doczekać rzeczowej odpowiedzi od pana Lokatora. Najwyraźniej
          z tego co rozumiałem, być może mylnie, hołduje on powiedzeniu "gdy się kobiety
          nie bije to jej wątroba gnije". Czy to prawda? Nieustannie pozdrawiam i ponownie
          zapytuję.
          • lokator Re: Przemoc wobec kobiet 09.11.04, 15:29
            Gość portalu: amber napisał(a):

            > Nadal nie mogę się doczekać rzeczowej odpowiedzi od pana Lokatora.
            Najwyraźniej
            > z tego co rozumiałem, być może mylnie, hołduje on powiedzeniu "gdy się kobiety
            > nie bije to jej wątroba gnije". Czy to prawda?

            Nie. Jestem przeciwny przemocy.
            Problem jest bardzo złożony i nie jestem w stanie napisać iluśtam stronnicowego
            artykułu. Stąd skróty i uproszczenia.
            W artykule, do którego link pożyczyłem od Teda, pisze się m. in. o ocenie
            postawy zgwałconych kobiet. Policjanci, jak i środowisko, często wprost
            twierdzą, że kobieta jest sama sobie winna, bo prowokowała. Jak jest w
            rzeczywistości? Kobieta nie prowokowała, nie zachęcała, a wręcz stawiała opór.
            To oficjalne stanowisko zgwałconych kobiet i ludzi, którzy próbują im pomóc.
            Werbalnie wyrażone stanowisko nie pozostawia cienia wątpliwości, że kobieta nie
            chciała odbyć stosunku z napastnikiem. Bo przecież ubranie krótkiej spódniczki,
            popatrzenie na mężczyznę, pójście bez osoby towarzyszącej na dyskotekę nie jest
            żadną zachętą ani prowokacją (w odróżnieniu od siadania na kolanach
            przypadkowego mężczyzny, obejmowania go itd.). Ale pozostaje jeszcze, głęboko
            ukryty, niewerbalny aspekt relacji między kobietą i mężczyzną. Otóż natura
            skonstruowała samce w ten sposób, że ich celem jest zapłodnienie jak
            największej ilości samic (nie dotyczy to wszystkich gatunków). Patrząc przez
            pryzmat naszych atawizmów obraz staje się mniej klarowny. Samica, czy chce tego
            czy nie, jest obiektem seksualnym dla samca. Uciekanie od świadomości tego
            faktu jest zwyczajną hipokryzją. Nie wystarczy mówić, że gwałt jest
            przestępstwem, bo fizjologii nie da się zatrzymać kodeksem karnym. Ale
            strategia wielu kobiet nie uwzględnia fizjologicznego czynnika i różnic w
            psychice między kobietą i mężczyzną. Z takiego punktu widzenia możemy mówić o
            prowokowaniu mężczyzn przez kobiety, mimo, że pod względem prawnym to zgwałcona
            kobieta jest jedyną ofiarą. Kobiety powinny być bardziej świadome swej
            seksualności tym bardziej, że ze względu na różnice w budowie fizycznej, wynik
            starcia kobiety i mężczyzny, w przeważającej liczbie przypadków, jest z góry
            przesądzony. Nikt nie jest idealny. I ten fakt należy uwzględniać w swojej
            strategii.
            • lokator Re: Przemoc wobec kobiet 09.11.04, 15:55
              "Dziewczęta uczy są pokory, skromności a nie asertywności i umiejętności walki
              o swoje prawa. Na łamach kobiecych pism możemy przeczytać jak należy zaspakajać
              potrzeby mężczyzn i jak się o nich troszczyć. To na kobiecie spoczywa
              odpowiedzialność za wychowanie dzieci, stworzenie i utrzymanie dobrej rodziny."

              Czy należy uczyć dziewczęta (i ogólnie dzieci) braku pokory??? Czy należy uczyć
              dziewczęta (i ogólnie dzieci) braku skromności??? Jest głęboki sens w tym, żeby
              kobieta POTRAFIŁA zaspokajać potrzeby mężczyzny i POTRAFIŁA się o niego
              troszczyć, bo to będzie oznaczało, że mężczyznę rozumie. Ładowanie do głowy
              asertywności i jak wprost autorka pisze "umiejętności WALKI (o swoje prawa)"
              prowadzi w prostej linii do tego, że w innym miejscu przytaczać musi takie dane:
              "Badania prowadzone w USA przez FBI wykazały, że wśród kobiet, które padły
              ofiarą zabójstwa, 1/3 została zamordowana przez swoich partnerów. W Wielkiej
              Brytanii w 1990 r. wśród kobiet, które padły ofiarą morderstwa, aż 50%
              stanowiły kobiety zabite przez swoich mężów i partnerów. Tymczasem tylko 7%
              zamordowanych mężczyzn zginęło z rąk kobiet."
              A jak ma nie być przemocy w rodzinie, skoro już dzieci, pośrednio, nakłaniane
              są przez autorkę do obserwowania i przyswajania modelu życia rodzinnego, w
              którym kobieta UMIE WALCZYĆ z mężczyzną, zamiast się z nim dogadywać (jeden
              krok w tył, dwa kroki w przód) i patrząc w tę samą stronę wychowywać te dzieci?
              Zamiast tego podział ról: w dni nieparzyste kobieta gotuje obiady i robi
              pranie, mąż zajmuje się dziećmi, w dni parzyste odwrotnie. W niedzielę spacer,
              obiad w restauracji. I wara facetowi, żeby się buntował, bo przecież jest
              RÓWNOUPRAWNIENIE!!!
              Czy dociera już do wszystkich idiotyzm feminizmu???
              Niestety, ta sytuacja nie ma rozwiązania i dlatego cywilizacja zachodnia
              najprawdopodobniej upadnie. To będzie duża strata, bo islam, dla kobiety, jest
              dużo gorszy a on będzie sukcesorem.

              • incognitto Re: Przemoc wobec kobiet 09.11.04, 18:11
                Jest głęboki sens w tym, żeby
                >
                > kobieta POTRAFIŁA zaspokajać potrzeby mężczyzny i POTRAFIŁA się o niego
                > troszczyć, bo to będzie oznaczało, że mężczyznę rozumie. Ładowanie do głowy
                > asertywności i jak wprost autorka pisze "umiejętności WALKI (o swoje prawa)"
                > prowadzi w prostej linii do tego, że w innym miejscu przytaczać musi takie
                dane
                > :
                > "Badania prowadzone w USA przez FBI wykazały, że wśród kobiet, które padły
                > ofiarą zabójstwa, 1/3 została zamordowana przez swoich partnerów. W Wielkiej
                > Brytanii w 1990 r. wśród kobiet, które padły ofiarą morderstwa, aż 50%
                > stanowiły kobiety zabite przez swoich mężów i partnerów. Tymczasem tylko 7%
                > zamordowanych mężczyzn zginęło z rąk kobiet."

                To, ze tylko 7%zamordowanych mężczyzn zginęło z rąk kobiet wcale nie oznacza,
                że mężczyzna POTRAFI zaspakajać potrzeby kobiety i POTRAFI sie o nią
                troszczyć, a przecież jest głęboki w tym sens zeby mężczyzna ROZUMIAL kobietę.
                Kobiety są z jednej strony słabsze, a z drugiej bardziej odpowiedzilane za
                dzieci, rodzine i tylko dlatego niejedna nie ma ochoty skasowac męża-oprawcę i
                iśc do więzienia.

                A jak ma nie być przemocy w rodzinie, skoro już dzieci, pośrednio, nakłaniane
                > są przez autorkę do obserwowania i przyswajania modelu życia rodzinnego, w
                > którym kobieta UMIE WALCZYĆ z mężczyzną, zamiast się z nim dogadywać (jeden
                > krok w tył, dwa kroki w przód) i patrząc w tę samą stronę wychowywać te
                dzieci?

                Przeciez chodzi tu o sytuację, gdy prawa kobiet są łamane, gdy mąż/ojciec nie
                wypełnia nalezycie swoich obowiązków.
                A dlaczego to mężczyzna nie może od razu być partnerem, pomagać,
                współuczestniczyć w wychowaniu dzieci i TAKĄ postawą je prawidłowo wychowywać
                Przemocy w rodzinie, wobec kobiet nie można rozpatrywać tylko w ukladzie gdy
                mąż zdominowany przez zone-feministke ma niewiele do powiedzenia.
                Trzeba o tym mowic, uczyć kobiety walki o swoje prawa w odniesieniu do sytuacji
                kobiet słabych, nie radzących sobie z problemem.
                • lokator Re: Przemoc wobec kobiet 10.11.04, 14:53
                  incognitto napisała:

                  > Przeciez chodzi tu o sytuację, gdy prawa kobiet są łamane, gdy mąż/ojciec nie
                  > wypełnia nalezycie swoich obowiązków.

                  Prawa kobiet są łamane także wtedy, gdy kobieta prowokuje mężczyznę i go
                  poniża. Wulgaryzmami posługują się nie tylko mężczyźni. Może kobietom wydaje
                  się to śmieszne, ale wielu facetów bierze sobie do serca wymówki: "jesteś do
                  niczego, Kowalski z trzeciego piętra zrobiłby to lepiej". Od tego miejsca są
                  dwie drogi. Jedna to agresja, właśnie to omawiamy, druga to ucieczka, apatia,
                  zniechęcenie, stress, choroba, śmierć. Mniej więcej w tej kolejności. Mężczyźni
                  konflikty w rodzinie przypłacają utratą zdrowia, a nawet życia. To lekceważony
                  problem.

                  > A dlaczego to mężczyzna nie może od razu być partnerem, pomagać,
                  > współuczestniczyć w wychowaniu dzieci i TAKĄ postawą je prawidłowo wychowywać

                  1. Pomagać. To słowo zawiera wiele treści. Informuje, że kobieta kieruje (i
                  rządzi) i potrzebuje pomocy, którą powinien dać jej partner. Dzisiejszy
                  mężczyzna nie musi chodzić na polowania, żeby przynieść jedzenie, ma więc,
                  według kobiet, dużo wolnego czasu, który powinien poświęcić na pomaganie
                  kobiecie w pracach domowych. Wielu mężczyzn to potrafi: gotować, sprzątać,
                  prać, niańczyć dzieci. Ale co z tymi, którzy są przyzwoitymi ludźmi, a nie
                  potrafią "pomóc" kobiecie? A co z tymi, którzy mają inną wizję relacji między
                  kobietą a mężczyzną? A co z tymi, którzy np. samodoskonalą się zawodowo w domu,
                  ale żona patrzy na ich zajęcia jak na zbijanie bąków? Ech...
                  Ale spokojna dyskusja obu stronom może przynieść coś pozytywnego.
                  2. Uczeni amerykańscy (bo uczonych radzieckich już nie ma) prowadzili badania
                  nad związkami heteroseksualnymi. Wyniki tych badań mówią, że związek
                  nieformalny ma większe szanse na długotrwałe istnienie, gdy jest związkiem
                  partnerskim. Ale w związkach małżeńskich jest inaczej! Związek ma szanse na
                  długowieczność, gdy głową rodziny jest mężczyzna. Partnerstwo w związku
                  małżeńskim, na dłuższy dystans, nie sprawdza się. Ciekawe, prawda?

                  > Przemocy w rodzinie, wobec kobiet nie można rozpatrywać tylko w ukladzie gdy
                  > mąż zdominowany przez zone-feministke ma niewiele do powiedzenia.
                  > Trzeba o tym mowic, uczyć kobiety walki o swoje prawa w odniesieniu do
                  > sytuacji kobiet słabych, nie radzących sobie z problemem.

                  Byle tylko walka o swoje prawa nie była li tylko walką z facetem, a to się
                  zdarza, niestety...
                  • trond lokator strateg 10.11.04, 19:03
                    z wielką uwagą zapoznałem się w poglądami Lokatora na temat wątku.chciałbym aby
                    los cywilizacji o jaki troszczy się Lokator wyrażając swoje poglądy nie był
                    zagrożony.używając określeń:zagrożenie islamem,idiotyczny feminizm,kobieta ma
                    dziurę,walka z facetem-Lokator wzmocnił moje zainteresowanie głoszonymi przez
                    siebie poglądami.
                    nie umiem przyjąć w stosunkach mięzy ludźmi jak również między osobami różnej
                    płci innej strategii niż strategia miłości.
                    przyznaję rację Lokatorowi: przemoc jest niewskazana.dlatego uważam,że
                    założenie wątku jest chlubą Lokatora na forum.
            • lokator Re: Przemoc wobec kobiet 09.11.04, 16:17
              "Mężczyźni muszą przyjąć odpowiedzialność za swoje czyny, a nie doszukiwać się
              winy w zachowaniu pokrzywdzonych kobiet. "Ależ ona sama poprosiła, żebym ją
              odprowadził po dyskotece do domu. Sama tego chciała!. Gdyby nie chciała iść ze
              mną do łóżka, to by do mnie nie przyszła" - jakże często słyszymy te słowa z
              ust. gwałcicieli. Badania prowadzone przez Centrum Praw Kobiet na temat
              stosowania prawa w sprawach związanych z przemocą wobec kobiet pokazują
              wyraźnie, że mężczyźni rzadko przyjmują odpowiedzialność za swoje czyny."

              Dobrze byłoby wspomnieć o wynikach badań psychologicznych seryjnych
              gwałcicieli. Spokojny mężczyzna, ojciec rodziny, niepijący itp. Co odróżnia
              seryjnego gwałciciela od normalnego mężczyzny? Zaburzenia psychiczne na tle
              seksualnym. Może fakt seksualnego wykorzystania w dzieciństwie, może nieudana
              seksualna inicjacja, ale często nieumiejętność lub niemożliwość porozumienia
              się z żoną. Mężczyzna, wbrew mitom i pozorom jest psychicznie słabszy od
              kobiety. A najwrażliwszym punktem większości mężczyzn jest ich seksualność. W
              skrócie można powiedzieć, że nie pożyje długo żona, która poniża swojego męża
              wyszydzając jego seksualność. Zabójstwo takie jest oczywistą zbrodnią, niczym
              nie usprawiedliwioną. Ale zrozumienie drogi, która prowadziła od poznania się
              dwojga ludzi, poprzez zauroczenie, zakochanie, ślub, ojcostwo i macierzyństwo,
              konflikty, aż do zbrodni, być może uratowałoby jakieś życie ludzkie. Z
              przytoczonych danych wynika, że to kobiety mają więcej do stracenia. To zimny,
              suchy fakt, który nie określa winy za ten stan rzeczy. Trzeba zapomnieć o
              emocjonalnym nastawieniu do tego typu problemów i, znając ich istotę, spróbować
              je rozwiązać, czyli odnaleźć się w takim świecie jaki on rzeczywiście jest, a
              nie jak go sobie malujemy. Kodeks karny nie zastąpi rozsądku i racjonalnej
              strategii postępowania, ponieważ stosuje się go PO fakcie. A nam przecież
              chodzi o to, aby tych właśnie faktów nie było.
            • incognitto Re: Przemoc wobec kobiet 09.11.04, 17:50
              > Samica, czy chce tego
              czy nie, jest obiektem seksualnym dla samca. Uciekanie od świadomości tego
              faktu jest zwyczajną hipokryzją. Nie wystarczy mówić, że gwałt jest
              przestępstwem, bo fizjologii nie da się zatrzymać kodeksem karnym. Ale
              strategia wielu kobiet nie uwzględnia fizjologicznego czynnika i różnic w
              psychice między kobietą i mężczyzną. Z takiego punktu widzenia możemy mówić o
              prowokowaniu mężczyzn przez kobiety, mimo, że pod względem prawnym to zgwałcona
              kobieta jest jedyną ofiarą. Kobiety powinny być bardziej świadome swej
              seksualności tym bardziej, że ze względu na różnice w budowie fizycznej, wynik
              starcia kobiety i mężczyzny, w przeważającej liczbie przypadków, jest z góry
              >przesądzony. Nikt nie jest idealny. I ten fakt należy uwzględniać w swojej
              >strategii.

              Czy to znaczy, ze w pewnych przypadkach usprawiedliwiasz gwałt?
              (matko kochana!!)
              Najlepsza strategia to przytyć, ubierac sie byle jak, nie myć, wtedy zaden
              samiec na taką samice nie spojrzy, ale tylko w przypadku, jesli wokół będa
              inne, atrakcyjne kobiety :)
              haha, kobiety sa swiadome swej seksulaności, od tego sa żeby się podobać, by
              być 'ozdobą' mężczyzny, no a jesli takiemu mózg zaleją hormony, to rzeczywiście
              nie jest MĘŻCZYZNĄ ino samcem.
              Brawo lokatorze.
              • lokator Re: Przemoc wobec kobiet 09.11.04, 17:54
                > Czy to znaczy, ze w pewnych przypadkach usprawiedliwiasz gwałt?
                > (matko kochana!!)

                Ależ skąd!!!

                > Najlepsza strategia to przytyć, ubierac sie byle jak, nie myć, wtedy zaden
                > samiec na taką samice nie spojrzy, ale tylko w przypadku, jesli wokół będa
                > inne, atrakcyjne kobiety :)
                > haha, kobiety sa swiadome swej seksulaności, od tego sa żeby się podobać, by
                > być 'ozdobą' mężczyzny, no a jesli takiemu mózg zaleją hormony, to
                > rzeczywiście nie jest MĘŻCZYZNĄ ino samcem.

                Napisałem, że trzeba mieć świadomość tego co nas otacza i uwzględniać to w
                swojej strategii.
                • incognitto Re: Przemoc wobec kobiet 09.11.04, 18:17
                  lokator napisał:

                  > > Czy to znaczy, ze w pewnych przypadkach usprawiedliwiasz gwałt?
                  > > (matko kochana!!)
                  >
                  > Ależ skąd!!!
                  >
                  > > Najlepsza strategia to przytyć, ubierac sie byle jak, nie myć, wtedy zade
                  > n
                  > > samiec na taką samice nie spojrzy, ale tylko w przypadku, jesli wokół będ
                  > a
                  > > inne, atrakcyjne kobiety :)
                  > > haha, kobiety sa swiadome swej seksulaności, od tego sa żeby się podobać,
                  > by
                  > > być 'ozdobą' mężczyzny, no a jesli takiemu mózg zaleją hormony, to
                  > > rzeczywiście nie jest MĘŻCZYZNĄ ino samcem.
                  >
                  > Napisałem, że trzeba mieć świadomość tego co nas otacza i uwzględniać to w
                  > swojej strategii.

                  Czyli wynika z tego, ze jak jakas guła z Pcimia Dolnego nie ma odpwiedniej
                  swiadomości i nawet nie wie co oznacza slowo stretagia, ale ma odpowiedni wiek,
                  wymiary i umie jako tako sie ogarnąc, może sie liczyć z tym, ze będzie
                  zgwalcona ze swojej winy?
                  :-))
                  :))
                  • trond Re: Przemoc wobec kobiet 09.11.04, 19:12
                    There Was A Young Lady From Niger
                    Anonymous
                    There was a young lady from Niger
                    Who smiled as she rode on a tiger.
                    They returned from the ride
                    With the lady inside,
                    And a smile on the face of the tiger.

                    p.s.my z moją żoną bardzo się kochamy.bardzo boli nas jakakolwiek
                    agresja.staramy się modlić o to aby wszyscy byli zadowoleni i szczęśliwi na ile
                    to tylko możliwe.piękny wątek.
                    • trond matka rodzicielka 09.11.04, 20:50
                      w toku rozumowania Lokatora miejsce naczelne zajmuje matka
                      rodzicielka.uważam,że Lokator szanuje kobiety.dlatego wątek uważam za piękny.a
                      moja żona mnie popiera.
                      • trond kobieta karmicielka 09.11.04, 20:53
                        drugim elementem toku rozumowania Lokatora jest kobieta karmicielka.jest to
                        bardzo dobry tok rozumowania.wobec zagrożeń ekologicznych karmienie dziecka
                        przez kobietę jest zdrowe.moja żona też popiera ten pogląd.
                        gratulujemy wątku.to forum byłoby uboższe gdyby nie powstawały takie
                        piękne,ciekawe,mądre,wyważone wątki.
                        • trond Lokator założyciel 09.11.04, 20:57
                          ma dar logicznego rozumowania.dlatego sam odpowie na wszelke niuanse skierowane
                          pod jego adresem w tym wątku.postanowiłem się wypowiedzieć z uwagi na
                          przesłanie Chrześcijańskie jakie reprezentuje w watku lokator.kobieta jest
                          święta.
                          wielkie ukłony,podziękowania i wyrazy szacunku w imieniu swoim i żony
                          Trond
                          • Gość: MMM Re: Lokator założyciel IP: *.w83-194.abo.wanadoo.fr 16.11.04, 22:46
                            Tym razem, zgadzam sie z Toba na 100%.
                    • Gość: MMM Re: Przemoc wobec kobiet IP: *.w83-194.abo.wanadoo.fr 16.11.04, 22:43
                      Modlcie sie od rana do wieczora bez pszerwy, moze cos pomoze!
                      To tylko Ci ta modlitwa pomaga, myslisz ze zrobiles cos dobrego.
                  • lokator Re: Przemoc wobec kobiet 10.11.04, 09:57
                    incognitto napisała:

                    > Czyli wynika z tego, ze jak jakas guła z Pcimia Dolnego nie ma odpwiedniej
                    > swiadomości i nawet nie wie co oznacza slowo stretagia, ale ma odpowiedni
                    > wiek,
                    > wymiary i umie jako tako sie ogarnąc, może sie liczyć z tym, ze będzie
                    > zgwalcona ze swojej winy?

                    Każda kobieta musi liczyć się z tym, że będzie zgwałcona, bo ma dziurę.
                    Ale nie napisałem, że ze swojej winy. Napisałem, że powinna minimalizować
                    niebezpieczeństwo. Połowa facetów na widok zgrabnej dziewczyny mówi sobie w
                    duchu: o rany, jaka dupa! ale bym ją przeleciał...
                    Ale nieliczni, nieliczni zrealizują to w praktyce wbrew woli tej kobiety.
                    Ne wszyscy faceci są zboczeni, rozdymani testosteronem lub po prostu pijani.
                    Kobieta może liczyć na te kilkadziesiąt procent normalnej, męskiej populacji,
                    ale nic to nie da, jeśli o 23.30, w ciemnym parku spotka przedstawiciela tych
                    paru procent facetów, którym jest wszystko jedno.
                • Gość: amber Re: Przemoc wobec kobiet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.04, 21:28
                  lokator napisał:

                  > Napisałem, że trzeba mieć świadomość tego co nas otacza i uwzględniać to w
                  > swojej strategii.

                  Aaa, to gdy za ścianą usłyszę męża tłukącego żonę, bo zupa była za słona, to mam
                  zdać sobie sprawę z tego, co mnie otacza i przyjąć strategię "buzia w ciup",
                  uwzględniając odwieczny podział ról, gwarantujący przetrwanie gatunku...
                  Tak mam to rozumieć, panie Lokatorze?
                  Pozdrawiam wylewnie waćpana. Szczególnie pozdrawiam panią Incognitto, której
                  pogląd bliższy jednak jest mojemu w omawianej sprawie.
                  • lokator Re: Przemoc wobec kobiet 10.11.04, 09:46
                    Gość portalu: amber napisał(a):

                    > lokator napisał:
                    >
                    > > Napisałem, że trzeba mieć świadomość tego co nas otacza i uwzględniać to
                    > w
                    > > swojej strategii.
                    >
                    > Aaa, to gdy za ścianą usłyszę męża tłukącego żonę, bo zupa była za słona, to
                    ma
                    > m
                    > zdać sobie sprawę z tego, co mnie otacza i przyjąć strategię "buzia w ciup",
                    > uwzględniając odwieczny podział ról, gwarantujący przetrwanie gatunku...
                    > Tak mam to rozumieć, panie Lokatorze?

                    Na pewno nie tak. I takiego rozwiązania nawet nie zasugerowałem. Ale rozumiem,
                    że patrzenie poprzez pryzmat stereotypów może zamglić możliwości percepcyjne.

                    Piszemy o przemocy wobec kobiet. Zgadzamy się wszyscy co do tego, że taki fakt
                    ma miejsce i to na dużą skalę. I jakie widzimy rozwiązania?
                    Zostało stworzone forum dyskusyjne, które ma wspierać radą nękane kobiety,
                    tworzone są programy pomocy dla maltretowanych kobiet, policjanci są szkoleni
                    pod kątem właściwego podejścia do np. zgwałconej kobiety. Itd. itp.
                    A ja piszę, że należy zapobiegać tym negatywnym zjawiskom wcześniej, dużo
                    wcześniej zanim nastąpią. Nie PO fakcie, ale przed nim.
                    Jedną z wielu sugestii, które przedstawiłem, jest dostosowywanie strategii
                    postępowania kobiet do sytuacji. A dlaczego kobiety, a nie mężczyźni? To
                    przecież oczywiste, pisałem już o tym wcześniej. Kobieta jest SŁABSZA
                    fizycznie. Wynik starcia między kobietą, a mężczyzną, w większości przypadków,
                    jest łatwy do przewidzenia. W sytuacji, gdy dochodzi do rękoczynów, kobieta nie
                    zasłoni się kodeksem karnym. Ten kodeks karny będzie wykorzystany POTEM, gdy
                    będzie już za późno.
                    Jeśli zrezygnujemy z używania nazw płci, ponieważ poprawność polityczna, emocje
                    i współczucie zaciemniają wielu osobom widzenie, to możemy mówić o jednostce
                    słabszej i silniejszej. Strategią jednostki słabszej musi być unikanie
                    bezpośredniego starcia. Strategia jednostki silniejszej jest dokładnie
                    odwrotna. W sytuacji istniejącego konfliktu strategią jednostki słabszej
                    powinno być odseparowanie się od jednostki silniejszej. Strategia jednostki
                    silniejszej polega na tym, aby zakończyć konflikt jak najszybciej w
                    bezpośrednim starciu. Należy liczyć się z tym, że ewentualna pomoc przyjdzie za
                    późno, albo będzie nieskuteczna. Jakie jest więc rozwiązanie?
                    Wycofywać się, gdy konflikt jest w początkowej fazie. To nic odkrywczego. Lub
                    tak przygotować kobietę i mężczyznę do życia, aby w konflikty nie wchodzili.
                    Ale oburzenie autorki, często cytowanego przeze mnie tekstu, na np. sposób
                    wychowywania dziewczynek, że są uczone pokory i skromności jest bezsensowny, bo
                    właśnie brak skromności i pokory nie pozwala dorosłym już kobietom na
                    wycofywanie się z konfliktów, które są dla nich z góry przegrane.
                    Proszę pamiętać, że mówimy o ŻYCIU, a nie o ŻYCZENIACH.
                    • Gość: amber Re: Przemoc wobec kobiet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.04, 22:48
                      > Piszemy o przemocy wobec kobiet. Zgadzamy się wszyscy co do tego, że taki fakt
                      > ma miejsce i to na dużą skalę. I jakie widzimy rozwiązania?
                      > Zostało stworzone forum dyskusyjne, które ma wspierać radą nękane kobiety,
                      > tworzone są programy pomocy dla maltretowanych kobiet, policjanci są szkoleni
                      > pod kątem właściwego podejścia do np. zgwałconej kobiety. Itd. itp.
                      > A ja piszę, że należy zapobiegać tym negatywnym zjawiskom wcześniej, dużo
                      > wcześniej zanim nastąpią. Nie PO fakcie, ale przed nim.

                      No i właśnie widzisz ja rozumiem, że tobie chodzi o to, że pomimo całego
                      równouprawnienia kobieta powinna mieć świadomość, że mężczyzna już taki jest że
                      czasami "musi" jak go "przymusi". I że mimo iż prawo stanowi o jej
                      konstytucyjnie danej nietykalności uważasz, że kobieta musi się liczyć z
                      realiami. No bo wiadomo, czasem ta wielowiekowa tradycja, chyba już w genach
                      zapisana, faceta przymusi tak, że sprawi manto uświęcone neandertaldzką tradycją
                      małżonce czy też, gdy hormony go przypilą - wetknie tu i ówdzie to i owo, i baba
                      ma wiedzieć - to zew natury tak natchnął bezwolnemgo samca.
                      Mnie natomiast chodzi o to, żeby szanowny Lokator przyjął do wiadomości, że
                      trzeba rozpocząć wychowanie u podstaw, by uświadamiać młodemu mężczyźnie, że nie
                      ma, że boli - przymusza go, to won do łazienki. Dzięki temu nie trzeba by było
                      młodych kobiet uczyć, że nie powinny wchodzić z obcym do domu, czy też do kolegi
                      do domu, czy zachowywać się w inny tak "nieroztropny" sposób. Dzięki temu żaden
                      mężczyzna nie pomyślałby sobie i dla żadnego adwokata nie byłoby argumentu
                      "poszła więc jest sama sobie winna", gdyż w świadomości społeczeństwa zakodowane
                      byłoby, iż jednak mężczyzna umie się powstrzymać.
                      Mam nadzieję że mój wywód nie jest zbyt skomplikowany. Pozdrawiam niezmiennie
                      wylewnie. Pozostałych uczestników wątku pozdrawiam dla odmiany wieczornie.
                      • lokator Re: Przemoc wobec kobiet 11.11.04, 23:03
                        Gość portalu: amber napisał(a):

                        > Mnie natomiast chodzi o to, żeby szanowny Lokator przyjął do wiadomości, że
                        > trzeba rozpocząć wychowanie u podstaw,

                        Komunizm był m.in. dlatego utopią, bo uznał w swojej pysze, że może stworzyć
                        nowego człowieka np. takiego, któremu potrzeba posiadania (i prawo własności)
                        będzie zupełnie obce. Tobie natomiast wydaje się, że drogą wychowywania
                        wyrugujesz z człowieka atawizmy tkwiące w nim od setek tysięcy lat, które
                        wytworzyły się na drodze ewolucji po to, aby umożliwić mu przetrwanie.
                        Życzę powodzenia.
                        (I pozdrawiam :-)
                      • lokator Re: Przemoc wobec kobiet 11.11.04, 23:15
                        Gość portalu: amber napisał(a):

                        > No i właśnie widzisz ja rozumiem, że tobie chodzi o to, że pomimo całego
                        > równouprawnienia kobieta powinna mieć świadomość, że mężczyzna już taki jest
                        > że czasami "musi" jak go "przymusi".

                        > trzeba rozpocząć wychowanie u podstaw, by uświadamiać młodemu mężczyźnie, że
                        > nie
                        > ma, że boli - przymusza go, to won do łazienki. Dzięki temu nie trzeba by było
                        > młodych kobiet uczyć, że nie powinny wchodzić z obcym do domu, czy też do
                        > kolegi
                        > do domu, czy zachowywać się w inny tak "nieroztropny" sposób. Dzięki temu
                        > żaden
                        > mężczyzna nie pomyślałby sobie i dla żadnego adwokata nie byłoby argumentu
                        > "poszła więc jest sama sobie winna", gdyż w świadomości społeczeństwa
                        > zakodowane byłoby, iż jednak mężczyzna umie się powstrzymać.

                        To są właśnie życzenia. Piszesz o mężczyznach jako o całości. A ja wprowadzam
                        rozgraniczenie, które przeoczyłeś. Właściwie wychowywanemu młodemu człowiekowi
                        nie będziesz musiał długo tłumaczyć dlaczego ma zachowywać się w stosunku do
                        kobiet tak a nie inaczej. Ale jak chcesz osiągnąć zamierzony skutek w stosunku
                        do zdeprawowanego bandyty?
    • Gość: [B]B Re: Przemoc wobec kobiet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.04, 09:42
      niezly watek

      Rozmowa o przemocy w jakiejkolwiek postaci, sprowadza sie do ustalenia zrodel,
      z ktorych moze sie wywodzic. Twierdze, ze przygotowanie czlowieka do doroslego
      zycia, do zycia bez przemocy, przede wszystkim ma swoj najwazniejszy poczatek w
      rodzinie. Szacunek do czlowieka, szacunek do kobiety, przyrody itd ksztaltowane
      jest przez rodzicow. I to rodzina ma najwieksz wplyw na pozniejsze zachowania
      doroslego Jana i Malgorzaty.

      Po czesci, zarowno kobiety jak i mezczyzni sa ofiarami medialnej propagandy
      roznych srodowisk. Ostatnio zauwazylem tutul w kobiecej prasie: "Rozwod to nie
      koniec, ale POCZATEK zycia". To nie sugestia czy przypuszczenie ale
      jednoznaczne stwierdzenie.
      Osoba dorastajaca, ktora ma odpowiednie wzroce zachowan wyniesione z domu,
      zastanowi sie nad destrukcyjnym wplywen takiego tytulu, na umysly nastoletnich,
      nieuksztaltowanych emocjonalnie panienek. Dotyczy to zreszta rowniez chlopcow.

      Wychowanie w rodzinie to najwazniejszy etap, ktory ma wplyw na cale zycie,
      rowniez pod katem stosowania przemocy wobec kobiet.
      • lokator Re: Przemoc wobec kobiet 10.11.04, 09:47
        Dzięki za rzeczowe streszczenie większości moich poglądów.
      • Gość: amber Re: Przemoc wobec kobiet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.04, 22:49
        >Szacunek do czlowieka, szacunek do kobiety

        A cóż to za rozgraniczenie?
        • trond Re: Przemoc wobec kobiet 10.11.04, 23:29
          Odpowiadasz na :
          Gość portalu: amber napisał(a):

          > >Szacunek do czlowieka, szacunek do kobiety
          >
          > A cóż to za rozgraniczenie

          tu dokładnie rozumiem Lokatora: kobieta to zarazem kobieta i człowiek-czyli
          świętość.dlatego taki wątek na forum napawa mnie pociechą,że nie wszystko
          stracone dla cywilizacji i że przemoc zostanie złym wspomnieniem
          ludzkowści.moja żona podziela ten mój pozytywny pogląd.przemyślenia te powstały
          w wyniku wątku.
          serdeczne pozdrowienia i wyrazy szacunku dla Lokatora.
    • Gość: [B]B Re: Przemoc wobec kobiet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.04, 10:32
      odnosnie gwaltow

      Gdy zostawiam samochod wieczorem w obcym miejscu, musze brac pod uwage, iz go
      rano nie zastane.Aby zminimalizowac ryzyko, wybieram miejsce, ktore uwazam za
      bezpieczne a i tak nie mam gwarancji.

      Wracajaca samotnie, kobieta z dyskoteki, ociekajaca sexem, przemykajaca gdzies
      bocznymi uliczkami zastanawia. Zastanawia nie tylko zwyklego mezczyzne, ale
      przede wszystkim te czesc facetow, ktorzy czyhaja na takie okazje.

      Kobieta w takim miejscu moze stanowic niewerbalny sygnal, ktory w zaleznosci od
      psychiki mezczyzny, moze byc roznie odczytany.
      Oczywiscie kobieta ma prawo chodzic ubrana jak jej sie podoba, zachowywac sie
      wg wlasnych upodoban i chodzic w miejscach, ktore sobie wybierze. Musi jednak
      liczyc sie z konsekwencjami. Rowniez tymi najbardziej bolesnymi.
      • Gość: maciej Re: Przemoc wobec kobiet IP: *.int.elnet.pl / 195.85.209.* 10.11.04, 12:57
        Niech nawet ocieka sexem ile tylko sie da. NIe mozna tego traktowac jako
        przyzwolenia, a wrecz zaproszenia do gwaltu.Chyba, ze wyrazi sama taka ochote!!
        • lokator Re: Przemoc wobec kobiet 10.11.04, 13:06
          Gość portalu: maciej napisał(a):

          > Niech nawet ocieka sexem ile tylko sie da. NIe mozna tego traktowac jako
          > przyzwolenia, a wrecz zaproszenia do gwaltu.Chyba, ze wyrazi sama taka
          ochote!!

          Piszemy o różnych sprawach. Ty o życzeniach, my o życiu.
          Ty ze swoimi zasadami moralnymi nie zgwałcisz takiej kobiety, choćby biegała
          nago. Ale pijany, zdemoralizowany skurczybyk zrobi to i to zupełnie niezależnie
          od Twojego zdania na ten temat.
          • incognitto zgodnie ze słynnem powiedzeniem Leszka Millera.... 10.11.04, 13:36

            którego treści ze wzg oczywistych nie przytoczę, kolega lokator,
            niewatpliwie mający wszelkie poziomy w normie, powiedzial co chciał i tak
            wyszedł na swoje, jak zwykle okazało się, że ma rację,
            początkowo ton wypowiedzi był trochę inny niż na końcu wątku,
            ale nic to, najważniejsze, że dobro kobiet w tej dyskusji okazało się być
            najważniejsze.

            pozdrwaiam:))


            • lokator Re: zgodnie ze słynnem powiedzeniem Leszka Miller 10.11.04, 13:41
              Wszelkie niejasności i niedomówienia podsumuję w ten sposób:
              W moich kolejnych wypowiedziach nie zmieniam zdania, nie ewoluuję w poglądach,
              ale każda następna wypowiedź uzupełnia poprzednie. Te pierwsze, siłą rzeczy
              fragmentarycznie określające moje poglądy, są cały czas aktualne.
              • incognitto przemoc wobec kobiet 10.11.04, 14:00
                >Te pierwsze, siłą rzeczy
                > fragmentarycznie określające moje poglądy, są cały czas aktualne


                Kwestie gwałtu w parku, lub innym odosobnionym miejscu mamy zalatwioną.
                Najwazniejsze to (jak w medycynie), zapobiegać, nie prowokować i liczyć się z
                tym, ze w krzakach może jakiś potencjalny gwałciciel sie czaić.


                >Jest głęboki sens w tym, żeby
                > kobieta POTRAFIŁA zaspokajać potrzeby mężczyzny i POTRAFIŁA się o niego
                > troszczyć, bo to będzie oznaczało, że mężczyznę rozumie.

                W swietle tej opini czy uważasz, ze odmawiającej wspóżycia(z przyczyn róznych)
                kobiecie mąż moze przylać? A jeśli tak, to jaką strategię obronną bys poradził?
                :-)
                • lokator Re: przemoc wobec kobiet 10.11.04, 14:17
                  A zadałem sobie trud naciskania kapsloka, żeby było widać, że piszę "potrafiła
                  zaspokajać", a nie "zaspakajała" i "potrafiła się troszczyć", a
                  nie "troszczyła" (bezwzględnie). O wykorzystaniu tych umiejętności decyduje
                  kobieta oceniając sytuację w jakiej się znajduje. Ja osobiście postuluję
                  nadmiar zaspokajania i troski niż niedomiar ;-). Per saldo trud się opłaci. (W
                  miarę normalnym związku, psychopaci o sprzecznych zainteresowaniach się nie
                  dogadają...)

        • Gość: [B]B Re: Przemoc wobec kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 20:05
          widze, ze zrozumiales jedynie "ocieka sexem"

          szkoda
      • incognitto Re: Przemoc wobec kobiet 10.11.04, 19:32
        Gość portalu: [B]B napisał(a):

        > odnosnie gwaltow
        >
        > Gdy zostawiam samochod wieczorem w obcym miejscu, musze brac pod uwage, iz go
        > rano nie zastane.Aby zminimalizowac ryzyko, wybieram miejsce, ktore uwazam za
        > bezpieczne a i tak nie mam gwarancji.
        >
        > Wracajaca samotnie, kobieta z dyskoteki, ociekajaca sexem, przemykajaca
        gdzies
        > bocznymi uliczkami zastanawia. Zastanawia nie tylko zwyklego mezczyzne, ale
        > przede wszystkim te czesc facetow, ktorzy czyhaja na takie okazje.
        >
        > Kobieta w takim miejscu moze stanowic niewerbalny sygnal, ktory w zaleznosci
        od
        >
        > psychiki mezczyzny, moze byc roznie odczytany.
        > Oczywiscie kobieta ma prawo chodzic ubrana jak jej sie podoba, zachowywac sie
        > wg wlasnych upodoban i chodzic w miejscach, ktore sobie wybierze. Musi jednak
        > liczyc sie z konsekwencjami. Rowniez tymi najbardziej bolesnymi.

        a gdzie krytyka mężczyzn, niekoniecznie psychopatow z parku, czy ciemnego
        zaułka, to jest wątek o przemocy wobec kobiet, równiez tej w pracy, domu itd.


        coś długo Cię nie było
        pozdrawiam,:))
        • Gość: [B]B Re: Przemoc wobec kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 20:11
          > coś długo Cię nie było
          > pozdrawiam,:))

          dziekuje
          wzajemnie
    • lokator Re: Przemoc wobec kobiet 11.11.04, 23:28
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=529&w=16684879

      vviosna napisała:

      > tez mam fizjologiczne potrzeby, ale jakos nie sikam ci na glowe.
      > jesli ktos nie potrafi kontrolowac swoich odruchow (sex, chec morderstwa,
      > kradziezy itp) - powinien byc izolowany od tych, ktorzy potrafia.
      > a nie zwalac na ofiare, bo przeciez wiedziala 'ze on czasem nie moze sie nie
      > umiec powstrzymac'

      Ty masz fizjologiczne potrzeby i nie sikasz mi na głowę. Ja mam potrzeby
      fizjologiczne i nie sikam na głowę Tobie. Jak najbardziej Cię popieram w tym co
      piszesz. Jak tylko zgwałci Cię jakiś bandzior, powinien od razu zostać
      izolowany ze społeczeństwa. Popieram Twoją słuszną ideę, mimo, że Cię nie lubię.










      =============================================================================
      Gdy przechodzę przez ulicę, zawsze sprawdzam, czy nie jedzie samochód, nawet
      wtedy gdy mam zielone światło. Raz uratowałem sobie życie. Do czego przydałaby
      się mojej córce informacja, że tata został przejechany "nielegalnie"?
      • trond lokator ideolog 12.11.04, 01:01
        Popieram Twoją słuszną ideę, mimo, że Cię nie lubię


        o to właśnie chodzi w rzeczowej dyskusji na forum.Tak kulturalne wątki aż miło
        poczytać.przychylam się do Lokatora:stop przemocy,stop
        gwałtom.izolacja.popieram Wiosnę:stop zwalaniu winy na ofiarę.Lokator zgadza
        się z Wiosną,a ja popieram oboje:winny jest bandzior-nigdy ofiara.moje poglądy
        popiera moja żona i mam nadzieję każdy kto nie toleruje przemocy.
        • Gość: Roman Re: lokator ideolog IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 06:13
          Brak szacunku do kobiet,osób starszych,słabszych lub ułomnych,alkoholim,walka o
          tzw.równouprawnienie kobiet to wszystko razem daje w efekcie przemoc i chamstwo
          widoczne w naszym codziennym życiu i na każdym kroku.To stare jak świat
          pojęcie<kindersztube>.A jak ma być kiedy telewizji bicie kobiety po twarzy w
          szczególności a bicie wogóle jest na porządku dziennym.To nie tylko problem
          przemocy wobec wyż.wym. ale wszechwładnego chamstwa codziennego
          kierowców,urzędników,kolejkowiczów i wogóle nas wszystkich bliżnich wobec
          siebie!A z panem po pańsku a z chamem po chamsku!!!
    • lokator Re: Przemoc wobec kobiet 13.11.04, 00:10
      A teraz, dla rozrywki, PROSTE zadanie.

      Wymień kilka, najbardziej znanych, kobiet-filozofów.
      • incognitto Re: Przemoc wobec kobiet 13.11.04, 00:28



        ale smieszne:)
        kobiety nie mają czasu na bezproduktywne myslenie
        :-)
      • vviosna Re: Przemoc wobec kobiet 13.11.04, 01:48
        nie podam. nie podam tez slawnych wynalazczyn, wielkich pisarek okresu
        sredniowiecza, czy tez podrozniczek, ktore odkryly atlantyde. a wszystko to
        dlatego, ze swego czasu kobiety mialy wtep wzbroniony na uniwersytety, nie
        mialy prawa glosu czy tez jakiegokolwiek znaczenia w polityce, nauce czy tez
        sztuce (wylaczajac sztuke kulinarna i ars amandi)

        na szczescie sie to zmienia, czy faceci twego pokroju chca tego, czy nie
        a jesli nie chca to dlaczego? boja sie, ze kobiety okaza sie lepsze? ze nie
        beda ulegle i ze sie nie beda baly powiedziec: jestes kiepski, gorszy ode mnie,
        po prostu sie nie nadajesz - to wlasnie te slowa, jak gdzies juz wczesniej
        stwierdziles - sa powodem frustracji mezczyzn, i moga - jak przez kwiatek
        usprawiedliwiales - byc powodem przemocy wobec kobiet.
        z twoich wypowiedzi wysnuc mozna jeden wniosek: jesli kobiety nie chca byc
        bite, niech siedza pod miotla, czy tez lataja z miotla miedzy garami, i niech
        sie nie wychylaja za bardzo, bo sie mezczyzna frustruje, a wtedy - w pysk babe.
        i jeszcze jedno: rzadkie sa przypadki gwaltow w parku (statystycznie to
        najmniejsza czesc tych przestepstw). najczesciej dokonywane sa one na
        kobietach, ktore odwiedzily kolege, zasnely na imprezie, kapaly sie w
        niezamknietej na siedem spustow lazience. i jak zglaszaja to na policje
        obrzucane sa stekiem pytan: po o tam poszlas? w co bylas ubrana? itp. a
        gwalciciel doskonale sobie zdaje sprawe, ze kobieta - skoro przyszla - jest w
        swietle prawa (niepisanego) winna. i ze jest wobec powyzszego bezkarny.
        • incognitto Re: Przemoc wobec kobiet 13.11.04, 18:39
          vviosna napisała:

          > nie podam. nie podam tez slawnych wynalazczyn, wielkich pisarek okresu
          > sredniowiecza, czy tez podrozniczek, ktore odkryly atlantyde. a wszystko to
          > dlatego, ze swego czasu kobiety mialy wtep wzbroniony na uniwersytety, nie
          > mialy prawa glosu czy tez jakiegokolwiek znaczenia w polityce, nauce czy tez
          > sztuce (wylaczajac sztuke kulinarna i ars amandi)

          No tak, ale wystarczy zadać sobie pytanie dlaczego lokator akurat
          kobiet-filozofów poszukuje i to niekoniecznie tych ze sredniowiecza,
          Mogą być współczesne znane filozofki.
          Jeśli 'filozofia' znaczy m.więcej - umiłowanie mądrości, więc sugestia naszego
          lokatorka jest nazbyt jasna:)
          • vviosna Re: Przemoc wobec kobiet 13.11.04, 22:21
            dla mnie znaczy tyle: nie ma kobiet wsrod filozofow, tzn. ze kobiety nie umieja
            myslec, czy tez - nie lubia madrosci, ergo - sa glupie
            • incognitto Re: Przemoc wobec kobiet 14.11.04, 09:42
              vviosna napisała:

              > dla mnie znaczy tyle: nie ma kobiet wsrod filozofow, tzn. ze kobiety nie
              umieja myslec, czy tez - nie lubia madrosci, ergo - sa glupie

              skoro taki wniosek ci sie nasunął:)
              głupota, NAIWNOŚĆ - oto najgroźniejszy wróg kobiet,
              równiez w sprawach przemocy ze strony mężczyzn.
              • vviosna Re: Przemoc wobec kobiet 14.11.04, 18:16
                byc moze. jednak podobnie jak niektorzy przedmowcy uwazam, iz powinno byc tak,
                ze kobieta moglaby byc 'glupia' (jesli glupota nazywasz chodzenie dokadkolwiek,
                np do akademika, na impreze, do kuzyna itp) do upojenia. a zeby mezczyzna
                wiedzial, ze jesli tknie ja palcem - zostanie ukarany. a tak - kobietom
                pozostaje jedynie samosad.
            • nietakasama Re: Przemoc wobec kobiet 15.11.04, 23:15
              vviosna napisała:

              > dla mnie znaczy tyle: nie ma kobiet wsrod filozofow, tzn. ze kobiety nie
              umieja
              > myslec, czy tez - nie lubia madrosci, ergo - sa glupie

              Zaaaaaraz, prrrr.... kochanie, ja studiuje filozofię, twoja wypowiedź jest dla
              mnie śmieszna.
              Jeśli masz na mysli filozofię starożytną lub sredniowieczną to zastanów się
              jaka pozycję mialy wtedy kobiety, a jeśli mówisz o czasach nam bliższych, to
              malo wiesz o wkładzie kobiet w filozofię.
              • vviosna Re: Przemoc wobec kobiet 16.11.04, 17:50
                > Zaaaaaraz, prrrr.... kochanie, ja studiuje filozofię, twoja wypowiedź jest
                dla
                > mnie śmieszna.
                > Jeśli masz na mysli filozofię starożytną lub sredniowieczną to zastanów się
                > jaka pozycję mialy wtedy kobiety, a jeśli mówisz o czasach nam bliższych, to
                > malo wiesz o wkładzie kobiet w filozofię.

                proponuje, laleczko, zebys najpierw przeczytala caly watek zamiast odnosic sie
                do poszczegolnych postow. studiuj sobie co tam chcesz, a i tak nic ci to nuie
                da, jesli nie bedziesz umiala odroznic ironii i sarkazmu od zwyklego
                oznajmienia.
                swoim postem niestety (a dokladniej - analfabetyzmem wtornym) potwierdzilas
                niestety - na szczescie jestes jeno wyjatkiem potwierdzajacym regule ;)) - teze
                lokatora
Inne wątki na temat:
Pełna wersja