Filmowe kółko: Wizerunek Niemca - środa o 12

IP: *.cvx.algx.net 16.11.04, 23:37
"Wizerunek Niemca w polskim filmie"
prof. Eugeniusz Cezary Król
z PAN-u w Berlinie

środa, 17 listopada, godzina 12.00
ul.Jagiellońska 11 sala nr 1
Instytut Filologii Polskiej

Czy Król jest z rodzinki Marka Króla, który jest redaktorem polakożerczego
tygodnika “Wprost”?
Jeżeli tak, to on tu przebywa za nasze pieniądze jako pasożyt.

Nas interesuje wizerunek Polaka obsmarowywanego w filmach Żydów, którym
matka-Polska dała schronienie, a Polacy z narażeniem życia własnego i rodziny
ukrywali przed Niemcami podczas okupowania Polski.

Czego chce Żyd Król? Nam dzieci bałamucić i je okłamywać? Niech jedzie do
tatusia popisywać się w jego antypolskiej gadzinówce.

Oto moja opinia o wizerunku Polaka w antypolskim paszkwilu niewdzięcznego
Żyda Mariana Marzyńskiego, uratowanego z narażeniem życia sióstr zakonnych w
Warszawie:

Moskal chcial zalozyc Judeopolonie w l996 roku, "zwracajac" "zydowskie ziemie
i nieruchomosci" w Polsce, do ktorych zjechalaby sie szarancza osadnikow jak
do Palestyny.

Jednym z naciskow szantazu byl paszkwil flmowy niewdziecznego Zyda Mariana
Marzynskiego "Shtetl".

Poświęcam moją tutaj opinię o nim siostrom zakonnym z Warszawy, które
przechowywały dzieci żydowskie, m.in. Marzynskiego, przez sześć lat okupacji
niemieckiej, narażając życie własne i polskich dzieci w klasztorze, .

Zrobiły to za darmo z poczucia chrześcijańskiego obowiązku.

Żyd Marzynski, którego one uratowały przed śmierią, zrealizowal film,
antypolski paszkwil pod tytulem ”Shtetl”, który mówił o polskim
antysemityźmie, prymitywiźmie i cierpiących Żydach.

Scenariusz doskonale znany amerykańskiej widowni, która systematycznie jest
"doksztalcana" przez (pro-)żydowskie środki masowego przekazu.

Film, mimo ewidentnych kłamstw, zawartych w treści, na które z w r ó c i ł
u w a g ę Kongres Polonii Amerykańskiej, został wyemitowany.

Nie byloby w tym nic nadzwyczajnego, ponieważ zarówno autor filmu jak i jego
sponsorzy są traktowani z dużym przymrużeniem oka, gdyby nie to, że nawet
religijni przywódcy w USA uważają, że finansowana ze środkow federalnych
”publiczna” sieć tv Pi Bi eS stała się narzędziem w rękach żydowskich
organizacji szantazujących inne narody.

Prezes Polonii Amerykanskiej Edward Moskal przypomniał słowa jednego z
obłędnych pieniaczy, Israela Singera, który straszył, że Polska będzie w
świecie ostracyzmowana.
“…and he said, if the Poles don't return Jewish property... that they will
bring this before the world, and Poland will be blackballed throughout the
world. By what God given right? That they will get that permission to make a
statement of that kind?

[...i on powiedział, jeżeli Polacy nie zwrócą żydowskiej własności... że oni
to wniosą na forum światowe i Polska będzie bojkotowana na całym świecie.
Jakim nadanym przez Boga prawem? Że oni pozwalają sobie na oświadczenie tego
rodzaju?]

Groźby Israela Singera zbiegły się dziwnie przypadkowo w czasie z żądaniami
zwracania gmin żydowskich w Polsce oraz bezczelnymi manifestacjami siły,
polegającymi na straszeniu Polski Ameryką.

Żydowska propaganda zaczęła używać Ameryki jako psa, którym można poszczuć
nieposłuszne narody.

Mechanizm był bardzo prosty. Do Polski jechał rabin z ekipą propagandową i
żądał na przyklad usunięcia zakonnic z Oświęcimia.

Bo jak nie, to Ameryka nie przyjmie Polski do NATO. Nastepnie rabin jechał do
Brzezinki i zażądał usunięcia krzyża.

Bo jak nie, to Ameryka nie przyjmie Polski do Unii Europejskiej.

Jeszcze innym razem żądano na przykład remontu synagog lub też budowy osiedli
czy szkół żydowskich w Polsce.

Bo jak nie, to Ameryka was ukarze.

Polskie spoleczenstwo skutecznie okłamywane przez opanowaną przez Żydów
propagandę uwierzyło w te bezpodstawne brednie i pokornie szło na coraz
dalsze ustępstwa.

Doszło do tego, że przedstawiciele rządu warszawskiego z prezydentem
Aleksandrem Stolzmanem-Kwaśniewskim na czele, podczas licznych imprez
organizowanych przez amerykańskich Żydów zaczęli handlować Polską i wykonywać
polecenia niezgodne z interem państwa.

Zbulwersowany zaistniałą sytucją prezes Kongresu Polonii Amerykańskiej Edward
Moskal wystosowal list do prezydenta Stolzmana-Kwaśniewskiego, w którym
delikatnie zwróciłl uwagę na to, że w demokratycznym kraju nie powinno być
uprzywilejowanych grup etnicznych i że jest to prawidłowość funkcjonująca w
całym cywilizowanym świecie.

List trafił do środków masowego przekazu, które niemal jednogłośnie nazwały
prezesa Moskala a n t y s e m i t ą.

Organizacje żydowskie natychmiast zerwały, służący przede wszystkim Żydom,
dialog polsko-żydowski i zaczęły domagać się publicznego potępienia prezesa
Kongresu Polonii Amerykańskiej.

Reakcja Polonii przeszła wszelkie oczekiwania.

Na konwencji Kongresu Polonii Amerykańskiej prezes Edward Moskal otrzymał
niemal stuprocentowe poparcie.
Nawet ci, co w przeszłości nie w pelni popierali politykę Kongresu Polonii
Amerykańskiej, w tym konkretnym przypadku stanęli murem po stronie prezesa
Moskala.

Zewsząd zaczęły napływac listy z poparciem od osób prywatnych instytucji oraz
organizacji.
Na szacowaną na dziesięć milionów Polonię amerykańską przeciw Moskalowi
wystąpiło okolo trzydziestu osób, ktorych ani pochodzenie ani liczba nie jest
warta komentarza.

Zaczęły powstawać grupy reakcji na totalitarne zapędy Żydów chcących na swą
korzyść zmieniać historię świata.

Jedną z nich jest towarzystwo historyczne "Stop" utworzone po emisji
filmu "Sztetl" w Chicago.
Członkami towarzystwa są głównie polscy dziennikarze mieszkający na stałe w
Chicago oraz więźniowie obozów koncentracyjnych, którzy jako naoczni
świadkowie podważają teorie o żydowskim monopolu na ”holocaust”.

Prezesem towarzystwa został wybrany Tadeusz Wojtkowski, Polak, który trafił
do obozu w Auschwitz w jednym z pierwszych transportów.

Posiada on numer trzysta trzydzieści siedem (337) i mówi, że przez pierwsze
dwa lata istnienia obozu Auschwitz nie było tam ani jednego Żyda.

Inny swiadek tamtych czasów Franz Bowerch, rodowity Amerykanin, który
też był jednym z pierwszych więźniów obozu Auschwitz, potwierdza informację
że: PIERWSI ŻYDZI TRAFILI TAM PO DWÓCH LATACH ISTNIENIA OBOZU.

Inni członkowie towarzystwa "Stop", byli więźniowie obozów koncentracyjnych,
również twierdzą, że Żydzi nie mają monopolu na to, co oni od roku 1975, tj.
od 30-ego roku po wojnie - zaczęli nazywac wylansowaną przez ich media nazwą -
”holocaust”.

Podobnie, jak to miało kilkukrotnie miejsce w przeszłości, tzw. Żydzi zaczęli
używac historii jako narzędzia do robienia „byznesu” i grabieży.
    • Gość: Ikonoklasta Re: Filmowe kółko: Wizerunek Niemca - środa o 12 IP: *.cvx.algx.net 18.11.04, 08:52
      Errata

      W 12-tym wierszu jest:
      Moskal chcial zalozyc Judeopolonie w l996 roku, "zwracajac" "zydowskie ziemie
      i nieruchomosci" w Polsce, do ktorych zjechalaby sie szarancza osadnikow jak
      do Palestyny.

      Winni byc:
      Stolzman-Kwasniewski chcial zalozyc. . .
      • Gość: Ikonoklasta Moje podziękowanie niewdzięcznemu Żydowi IP: *.cvx.algx.net 18.11.04, 09:18
        Zacznę dzisiaj dość niezwyczajnie, bo od podziękowania
        w związku z tym, że Król z Berlina wygłosić miał
        dzisiaj swoją opinię o wizerunku Niemca w "polskim"
        filmie, bałamucąc nasze dzieci we freblówce AB własną
        propagandą przeciwstawioną propagandzie geobbelsowskiej.

        Chciałbym podziękować bezczelnemu panu reżyserowi,
        Żydowi i komuchowi Marianowi Marzyńskiemu, za
        jego film "Shtetl" zniesławiający Polaków pod pozorem
        dokumentowania osobistych interpretacji stosunków
        polsko-żydowskich:

        Ah, panie Marzyński, było to wspaniałe, pouczające, trzygodzinne widowisko!
        Bez retuszu, bez ubarwiania - film odkrywający całą prawdę o najczarniejszej
        stronie ludzkiego wnętrza, o nienawiści. Nareszcie, po tylu latach kłamstw, za
        przeczeń, dezinformacji “żydokomuny” coś tak osobistego, coś tak prawdziwego
        i przedstawionego bez ogródek i bez kamuflażu, jakże szczerze od żydowskiego
        serca (bo przecież Polakiem pan już nie jest), że od widzenia prawdy oczy nam
        literalnie wyszły na wierzch.

        Nareszcie coś, co powinno stać się elementarzem obyczjów dla wszystkich
        Polaków próbujacych rozliczać się ze swoim patriotyzmem. Nareszcie coś, co
        powinno stać się abecadłem dla wszystkich ludzi dobrej woli poszukujących
        możliwości pokojowego rozwiązywania sporów i bezkonfrontacyjnego
        porozumiewania się. Nareszcie coś, co powinno zabrzmieć jak mementum
        nie tylko dla Polaków :

        ||||||||||||| NIE MA DYSKUSJI Z ŻYDAMI ||||||||||||||||

        Żebysmy bowiem nie wiem co robili. Żebyśmy głowy popiołem posypywali cały
        rok na okrągło, przez całe swoje życie, żebyśmy przepraszali w Knesecie i we
        wszystkich innych parlamentach świata za zbrodnie nie popełnione, żebyśmy
        likwidowali klasztory Karmelitanek na żądanie rabina z Nowego Jorku i wreszcie,
        żebyśmy nawet zabronili po wieki wieków oddawać cześć pomordowanym w
        Oświęcimiu Polakom i tak nic się nie zmieni. Zawsze będziemy potępieni.

        Piętno antysemitów przyklejone nam znaczyć nas będzie po wieczne czasy. Każda
        bowiem dyskusja z Żydami, jeżeli nie jest monologiem strony żydowskiej, jest
        ||||||||||||||||||| a n t y s e m i c k a |||||||||||||||||||

        Tego dowiedzieliśmy się z filmu Mariana Marzyńskiego "Shtetl" i dzięki mu za
        to.

        Gdyby nie on, dalej bym myślał o sobie, że jestem człowiekiem niewinnym,
        spokojnym, wyrozumiałym, myślącym i miłującym bliźnich. Myślałbym, że
        nieważne jest kto jakiego jest pochodzenia, wyznania, koloru skóry, ważne, aby
        być dobrym czlowiekiem. Dopiero Marian Marzyński pokazał mi jak bardzo się
        myliłem i uświadomił mi całą prawdę o mnie, Polaku.

        Dzięki niemu i jego filmowi dowiedziałem się, że jeśli jestem Polakiem, to
        jestem podły, ograniczony i głupi a w genach mam zakodowany a n t y s e m i-
        t y z m. To niewazne, że na wojnę nie mogłem mieć wpływu, bo po prostu
        urodziłem się po wojnie, bo i tak ponoszę winę za to, że w przedwojennej
        Polsce mieszkały miliony Żydów, a po wojnie ponoć niewielu ich zostało.
        (Dlaczego wlaśnie tam oni mieszkali, skoro Polacy ich tak bardzo nienawidzili
        i - jak to jest możliwe, aby kilkanaście pokoleń Żydów przeżyło 800 lat ze
        swoimi mordercami?)

        Z treści filmu nie dowiedziałem się kto ich w czasie wojny wymordował, bo
        Niemców nie ma nawet w tle. Ja wiem, bo żyłem w Polsce, ale Amerykanin domyśli
        się, że zapewne Polacy. Mojej wypowiedzi filmować nie było warto. Widz mógłby
        dowiedzieć się, że ja, jak i miliony innych Polaków, mam gruntowną znajomość
        historii Żydów w Polsce i to z własnego doświadczenia.

        Lepiej było pokazać dramatycznie, z ”filmowego” punktu widzenia, wypowiedzi
        pólumarłch starców z objawami choroby Alzheimera i zdominować nimi
        ż y d o w s k i d o k u m e n t.

        To nieważne co myślę ja i miliony podobnych do mnie Polakow o naszej wspólnej
        przeszłości z Żydami i o naszym stosunku do nich. Bowiem z chwilą, gdy spróbu-
        jemy otworzyć usta, chcąc podjąć dyskusję, natychmiast okrzyknięci zostajemy
        a n t y s e m i t a m i. Bo przecież mamy to zakodowane genetycznie. Icchak
        Szamir powiedzial: Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki.

        W przeciwieństwie do Żydow - ich ujadania i napaści na Polaków nie można
        przecież nazywać antypolonizmem, bo takiego wyrazu nie ma w żadnym słowniku
        wyrazów polskich ani obcych. Jest tylko słowo a n t y s e m i t y z m
        zmonopolizowane do zastosowania tylko i wylącznie wobec Żydów nawet wtedy,
        kiedy żydowskie rakiety rozrywają w strzępy niewinne semickie dzieci w Libanie
        i Palestynie. Żydom nawet nie zadrży głos, kiedy nazywają to walką z
        terroryzmem.

        W Palestynie, Libanie, Syrii, Jordanii, Egipcie, w całym świecie może być tylko
        jeden A N T Y S E M I T Y Z M - żydowski, odmieniany na WSZYSTKIE języki świata.

        Dlatego z jednego względu mogę podziękować Marianowi Marzyńskiemu za jego film.
        Wyzwolił mnie on z kompleksów. Nie będę już dłużej myślał o sobie jako o
        człowieku wyrozumiałym, rozsądnym, skłonnym do podejmowania dyskusji z ludźmi
        mającymi odmienne od mojego zdanie i ewentualnie do nastawiania drugiego
        policzka, kiedy mnie uderzą w pierwszy. Skoro bowiem Marian Marzyński
        udowodnił, że jako Polak takim być nie mogę, wolno mi teraz być chamskim bucem.
        Jak ktoś mi przywali, to zamiast nadstawić drugi policzek, odpalę na odlew,
        żeby echo zagrzmiało. Koniec "dyskusji". Żyd mi nie będzie wygrażał palcem
        przed nosem i strofował mnie jak małe dziecko.

        Marzyński groził Zbyszkowi Romaniukowi: "Oj, Zbyszku, Zbyszku!", kiedy ten
        próbował mieć odmienne zdanie, niż przewidywał scenariusz żydowskiego
        Felliniego. "Shtetl" otworzył nam oczy, zapytajcie Romaniuka, czy dzisiaj
        pozwoliłby Żydowi machać mu palcem przed nosem.

        Ej, panie Marzyński, kto pana żywił, ubierał, uczył, ukrywał i chronił od
        pewnej śmierci przez sześć długich lat najstraszniejszej z wojen? Katolickie
        siostry w Warszawie. I tak się pan odwdzięczasz? Co najmniej pięciu Polaków
        musiało odejmować sobie chleb od ust z mizernych racji żywnościowych, żeby
        złożyć się na jednego ukrywającego się Żyda. Nie dość mu było tego, to jeszcze
        kukułczym sposobem zabrał Polakom miejsce na studiach i pieniądze w szkole
        filmowej.

        Za ten pełny wikt i opierunek u Polaków i narażeniu ich życia odwdzięczyłeś się
        zatruwaniem mózgów swoimi produkcyjniakami telewizyjnymi i antyamerykanską
        propagandą w "żydokomunie" podszywając się pod film polski.

        W 1968 roku mialeś pan pojechać do Palestyny pomóc swoim pobratymcom
        zaludnić ziemie, ktore oni zagrabili sąsiadom najazdem w 1967, ale wypiąłeś
        sić pan na nich i zwiałeś do USA, któreś pan przez tyle lat szkalował za
        polskie pieniądze.

        Więc ani to Żyd, ani to Polak, ani Amerykanin, a jako reżyser mizerna miernotka
        chciałeś pan wypłynąć na prostytucji zawodowej obrażaniem i opluwaniem matki-
        Polski.

        Dlaczego, będąc już tyle lat w Ameryce, nie nakręcił pan filmu ze starymi
        Żydami zasiedziałymi w USA i eliciarzy Morgenthaua knujących wojnę za
        Rooseveltem, dbających tylko o poszerzenie władzy ich elity i nie pytał ich, co
        robili w latach czterdziestych? Co oni zrobili, żeby ratować swoich rodaków w
        Europie wysyłanych przez Niemców do obozów koncentracyjnych?

        Czy chociaż dziesięciu z nich walczyło w armii aliantów i na froncie?

        Dlaczego nie zapyta pan ich, co myślą o statku z Holandii pełnym Żydów, który
        został odesłany od wybrzeży amerykańskich z powrotem do Europy na pewną
        zagładę? Pytań jest moc, czy więc nie uważasz pan, że byłby to doskonały film
        dokumentalny?

        Tylko o czym by ten film mówił? Czy też o polskim antysemityzmie? Dlaczego nie
        sięgnął pan do archiwow UB i SB i nie nakręcił pan filmu o bohaterach
        utrwalania "władzy ludowej" w PRL-u? Przecież miał pan potajemne konszachty z
        juntą Jaruzelskiego, skoro pan jeżdził w stanie wojennym do Polski. Byłby to
        świetny film dokumentalny o życiu Żydów w Polsce.

        Eee, szkoda słów. Wróćmy lepiej do pańskiego trzygodzinnego smarowidła. Co panu
        w głowie się wylęgało,
        • Gość: Ikonoklasta Re: Moje podziękowanie niewdzięcznemu Żydowi IP: *.cvx.algx.net 18.11.04, 09:21
          Co panu w głowie się wylęgało, dokument z tezą, czy teza dokumentowana?

          D o c u d r a m a.

          I to aż cztery lata panu zabrało, żeby pozbierac kilku ludzi, gdzie jak gdzie,
          ale w maciupeńkim Brańsku?

          Film zaczyna się od tego, że pewien młody, lokalny historyk, Zbigniew Romaniuk,
          zainteresował się historią swojego miasteczka Brańska i natrafił na ślady
          obecności w nim Żydów. Rozpoczął zatem poszukiwania. Doświadczeń osobistych nie
          miał, żadnych, stąd i żadnych uprzedzeń. Urodził się przecież wiele lat po
          wojnie, z początkiem lat siedemdziesiątych. Zbigniew Romaniuk nie znał PRL-
          owskich korzeni komucha Marzyńskiego. Kiedy Marzyński przewąchiwał kąty w
          Brańsku, Romaniuk pomagał mu na zasadzie pracy społecznej. To rozwinęło się do
          jego głównej roli.

          Umowy pisanej ani ustnej nie było. Marzyński pokazał jemu na
          kartce "scenariusz":
          Żydzi są zakompleksieni historią o holocauście.
          Ten film ma pomóc im w ich chęci wyzwolenia
          się od holocaustowych uprzedzeń i ma pokazać
          życie Żydów takie, jakie ono było na codzień w
          szarościach i blaskach w Brańsku.

          22-letni Romaniuk z zahukanej prowincji, Brańska, poszedł na lep atrakcji i
          zrazu nie spostrzegł, że film będzie o tym, jak zrobić z goja wariata.
          Marzyńskiego zamiary odsłoniły się dopiero zagranicą.

          W Stanach Romaniuk zaczyna rozumieć co się święci, ale jak przystało na
          ułożonego i młodego przyjezdnego w gościnie taktownie raczej słucha gospodarzy
          aniżeli mówi sam. Nawet, jeśli się z czymś, co oni starzy mówią, nie zgadza i
          jeśli jego nieśmiałe uwagi puszcza się koło ucha, to, respektując wiek
          podeszły, po prostu milczy.

          Jak można w takiej sytuacji rozprawić się np. z groteskową historią opowiadaną
          przez telefon, że przed wojną w Brańsku Polacy przywiązywali Żydów do końskich
          ogonów i ciągali ich za tymi końmi po ulicach? Zżymałem się wpierw na to z
          pozoru przytakujące milczenie, jak by nie było, historyka, ale musiałem też
          jego zrozumieć. Przyjechał przecież na żydowskie zaproszenie do USA. Nie jest
          zbyt grzecznie walić prawdę prosto w twarz gospodarzom, co przed chwilą,
          ścielili ci, gościu, pościel i mówić im, że kłamią.

          Albo weźmy dyrdymaly owej Żydówki z kokiem na czubku glowy, profesor z bożej
          (a raczej żydowskiej) łaski, Yaffy Eliah. Ona twierdziła, że dokładnie i
          precyzyjnie dziewięć kul wstrzelił polski partyzant w dziecko, a matka, co
          trzymała je na rękach, nic nie oberwała. Cud, cud! Polish American Public
          Relations Committee w Kaliforni prowadził rejestr jej sprzecznych wersji. W
          filmie zobaczyliśmy wersję Nr 7. Potem wydało się, że ani ona ani jej brat przy
          tym zajściu nie byli, wobec czego przez krótki czas winiła Niemców. Ale i to
          zmieniła, gdy wydało się także, iż jej matka wciąż jeszcze jak przedtem
          sprzedawała miód, kiedy Niemcy już dawno odeszli.

          Yaffa Eliach - prawdopodobnie z namowy sfanatyzowanych speców od
          psychotechnicznego kształtowania świadomości historycznej - wystąpiła w
          charakterze, niestety, fałszywego świadka. Łatwo zgadnąć, iż jest tego
          świadoma, gdyż odmówiła zeznań dla polskiej prokuratury, która jej publikacje
          potraktowała jako doniesienie o popełnionym przestępstwie. Czy możnaby
          spodziewać się, żeby u takiego indywiduum istniała krzta przyzwoitości, nie
          mowiąc już o odrobinie godności, żeby je stać było na odwołanie oszczerstwa i
          przeproszenie Polaków?

          Wiktor Noskowski, świadek zajść w Brańsku i okolicy, napisał:

          » ”Atak", w rozumieniu autorki [Eliah], na dom miał się rozpocząć o godzinie
          11 wieczorem wrzuceniem jakiegoś przedmiotu przez okno. Spłoszeni tym Yaffa
          i jej brat Icchak zaczęli uciekać do sypialni rodziców i wówczas przez okno
          wrzucono na jej łóżko granat, który eskplodował, nie robiąc krzywdy obojgu. O
          dziwo, cud!

          Ojciec Yaffy Eliach błagał matkę, by uciekała przez okno, na co ona nie mogła
          się zdecydować. Wówczas wspólnie postanowili schować się w ”alkowie"
          na ”pięterku" i zastawić się kufrem.

          Dziwnie powolnie ”atakowano" wcale nie ufortyfikowany ani nawet przez nikogo
          nie broniony dom Sonensonów [rodziców Yaffy Eliah], że dopiero ”po północy",
          a więc po ponad godzinie od wrzucenia granatu ”dały się słyszeć na schodach
          krzyki i nawoływania", po których Sonensonowie ”rozpoznali wielu znajomych
          ludzi".

          Nikogo z ”rozpoznanych" nie wymienia z nazwiska, ale w twierdzeniu tym zawarta
          jest sugestia, że byli to mieszkańcy Ejszyszek. Tak jednak nie mogło być,
          bowiem z uwagi na nieuchronność dekonspiracji w akcji był użyty oddział złożony
          z ludzi spoza gminy ejszyskiej.

          Opis wtargnięcia patrolu Samoobrony do swego domu autorka [Eliah] ogranicza
          do samego faktu zastrzelenia matki i niemowlęcia brata:
          ”odpowiedzią (na prośbę Sonensonowej o zastrzelenie jej samej) było dziewięć
          strzałów, które zabiły brata w ramionach matki, potem piętnaście kul z broni
          automatycznej zabiło moją matkę, która upadła na mnie i na brata... Matka
          poznała swych morderców Antona Szarawieja i sąsiada Władysława Duszyńskiego."

          Nie sposób uwierzyc w tak bałamutne, całkiem nieprawdopodobne, jawnie w złej
          wierze formułowane wyznanie Yaffy Eliach. Bo dlaczego - jak ona twierdzi -
          ”banda umundurowanych Polaków", która wtargnęła do miasteczka nocą 20
          października 1944 w celu „wymordowania wszystkich Żydów", nie wykonała
          zamierzenia mimo bierności ochraniarzy (istrebiteli)? Dlaczego oszczędzono
          samą Yaffę i jej brata Icchaka nieodstępnie pozostających przy matce, oraz jej
          ojca Mosze?

          Czyz można dać wiarę, że rzekomy morderca aż dziewięć razy strzelał do
          niemowlęcia nim go zabił, a przy tym nie zranił matki trzymającej syna na
          rękach? Zdumiewa arcyfenomenalna audytywność autorki, że ”policzyła" oddawane
          strzały z automatu. «

          Zwłaszcza dlatego, że miała wtedy tylko cztery (4) lata. Romaniuk powiedział:
          "Po spotkaniu z Yaffą Eliah Marian i ja stwierdziliśmy, że pani Eliah ma
          wybujałą fantazję". Dlaczego więc Marzyński użył fałszywego świadka? Robiłeś
          dokument, czy fałszerstwo, żydowski dokumentalisto?

          Żeby odbierać Romaniuka tak jak opisuję wyżej, trzeba być Polakiem. Inni,
          Amerykanie, do których film przede wszystkim był adresowany, odbierali
          Romaniuka inaczej. Dla nich zachowanie się młodego Polaka, jego selektywnie w
          filmie zmontowany body language potwierdza blagierską tezę: "Tak, Polacy
          maltretowali Żydów". Skoro polski historyk milczy, skoro nie sprzeciwia się, to
          znaczy, że poczuwa się do winy, to znaczy uznaje winę Polaków, to znaczy Polacy
          byli a n t y s e m i t a m i.

          A że pozostają nimi nadal, tę tezę autorską potwierdzić miała druga część filmu
          kręcona w Izraelu i w Polsce. Nieprzemakalność poglądów uczennic szkolnych w
          Izraelu na świętą sprawę "holocaustu" i wręcz agresję w stosunku do polskiego
          historyka, wyprowadzają w końcu Romaniuka z równowagi. Próbując wytłumaczyć
          uczennicom, że są w błędzie, że Polacy zrobili więcej dla ratowania Żydów
          podczas drugiej wojny światowej, niż jakikolwiek inny naród na świecie,
          zdenerwowany Romaniuk podnosi głos w obronie własnej. Na ten moment czekał pan
          reżyser. Grożąc palcem daje mu stosowną reprymendę, cytuję: "Oj, Zbyszku,
          Zbyszku" i osiąga zamierzony cel, przekazuje amerykańskim widzom dokumentalne
          posłanie: "A co, nie mówiłem, nawet on, Romaniuk, młody niby to inteligentny
          Polak, a nie jest wolny od antysemityzmu, to co dopiero mówić o pozostałych"?

          Ten efekt przypięczetowany zostaje ostatecznie pod koniec filmu, w scenie
          uroczystości rocznicowych 500-lecia Brańska. Romaniuk, jako zastępca burmistrza
          i przewodniczący jubileuszowego komitetu, w przemówieniu otwierającym
          uroczystości nic nie wspomina o Żydach, o ich dziejach w historii miasteczka.
          Nie ma też o nich żadnego śladu na ufundowanym obelisku upamiętniającym
          rocznicę i tym samym Marzyńskiego akt oskarżenia osiąga swoje apogeum: Polacy
          byli, są i pozostaną a n t y
          • Gość: Ikonokolasta Moje podziękowanie niewdzięcznemu Żydowi IP: *.cvx.algx.net 18.11.04, 09:27
            Marzyńskiego akt oskarżenia osiąga swoje apogeum: Polacy byli, są i pozostaną

            ||||||||||||||||| a n t y s e m i t a m i |||||||||||||||||

            Dla osiągnięcia tego efektu oskarżyciel zataił w swoim akcie skarżenia "drobny"
            fakt, mianowicie, że Żydzi pojawili się w Brańsku nie 500 lat temu, ale w 1897
            roku i do 1942 było ich niewielu, a już wcale nie stanowili w nim większości
            przez te 45 lat.

            Oskarżyciel, żonglując nożyczkami montażysty filmowego jak kuglarze trzema
            lusterkami gry w "Małgośkę” (lusterko przegrywa, Małgośka wygrywa), widza
            oszukał. Faktem jest, że "Żydki" (tak wolały być nazywane, bo ”Żyd” nawet dla
            ucha Żyda ma to obraźliwe brzmienie) z Brańska żyły z Polakami przez 45 lat i,
            o dziwo, przeżyły. Liczba ich spadła do zera po wojnie, ale z filmu nie wynika
            dlaczego, gdyż przy całej uwadze skierowanej na polski antysemityzm zabrakło w
            filmie miejsca dla. . . Niemców!

            Ogladąjąc film można byłoby odnieść następujące wrażenie. Był sobie Brańsk. Od
            pięciuset lat mieszkali w nim również Żydzi, choć było to miasto polskie.
            Dlaczego tam, a nie na przykład w bardziej cywilizowanych Włoszech, Hiszpanii,
            czy Francji, autor filmu nie wyjaśnia, chociaż dokumentuje, że mieszkali tam
            pomimo genetycznego antysemityzmu Polaków, pomimo ich niemalże zwierzęcej
            nienawiści do Żydów, mimo bicia i ciągania końmi po ulicach. Było ich około
            300. Fakt, że żyło się im zacisznie i spokojnie w Brańsku jak i Ejszyszkach.
            Tam żyli i przeżyli.

            Aż tu nagle coś się odmieniło. Co? Żydzi z Brańska zniknęli. Zapewne wskutek
            wybuchu nieokiełzanego, polskiego antysemityzmu wyssanego z mlekiem matki,
            bo o Niemcach i ich okupacji w filmie prawie nie ma nic. Gdzieś nagle się
            zapodziali.

            Czy wysiedlono ich do obozów? Mało prawdopodobne. Yaffa Eliah powiada, że
            rodzina w Ejszyszkach sprzedawała miód wciąż jeszcze, czyli wtedy, gdy Niemcy
            dawno odeszli. Więc jak to było z tymi prześladowaniami?

            Ano, po wojnie oni wynieśli się do… Ameryki, bo tam zaczęło się dla nich nowe
            Eldorado: Welfare! Social Security! Medicare! Darmowa nauka! Ciepłe posadki.
            No i, proszę państwa, r e p a r a c j e! A jakże, i odszkodowania wojenne, do
            których nie byliby uprawnieni pozostając w Brańsku.

            Gyby Immigrationa and Naturalization Service w Ameryce i Bundesverwaltungsamt
            w Niemczech, cyz Invadrarverket w Szwecji posprawdzały historie, jakie oni
            powypisywali ubiegając się o pobyt stały ”uchodźców politycznych” i jak
            uzasadniali swoje wnioski o ”reparacje”!

            Np. Yaffa Eliah. . .

            A co powiedzieć o tym Żydzie, który wciska Polakowi pieniądz do ręki? Polak
            uratował jemu życie, a ten Żyd powiada: "Dziękuję ci za to, że uratowałeś mi
            życie, masz tu dwadzieścia (20!) dolarów." Więc nie wszystko geniusz filmowy
            Marzyński i jego poplecznicy potrafili zatuszować. A może też ten Żyd sam
            przyznał, że jego życie nie jest więcej warte?

            Geniusz robił zdjęcia przez cztery lata. Za “low budget”. Dopiero, kiedy
            nakręcił z 200 godzin materiału zdjęciowego, ktoś te nieudolne kawałki fachowo
            zmontował, postarał sie o publiczne pieniadze FRONTLINE i PBS i kazał jemu
            zrobić dokrętki na poprawkę. Jego popychacze liczyli na to, że oni przemycaą
            ten paszkwil, tak jak inne żydowskie smarowidła i agitpropy, do obłożenia go
            Oscarem i dadzą mu rozgłos pod pozorem reklamowania arcydzieła sztuki filmowej,
            a reżysera-opluskwiacza obwołają w dziennikach telwizyjnych drugim Fellinim.

            On zaś kutwił nad tym c-z-t-e-r-y l-a-t-a.

            I nie zdadzą się tu protesty, sprostowania, próby dialogu, że to kicz,
            fałszerstwo. Świat może być postrzegany tylko z jednej perspektywy -
            żydowskiej. Każda próba dialogu, dyskusji, przedstawienia swoich racji,
            natychmiast zostanie okrzyknięta a n t y s e m i t y z m e m. Dlatego nie będę
            się poniżał do dyskusji z Marzyńskim, do dyskusji z "komuchem" i Żydem. Nie
            sposób bowiem dyskutować z zakłamanym chamstwem.

            Żeby w ogóle zaczać dyskusję należałoby na wstępie ustalić jego kompetencję
            historyczną w takich kwestiach jak:

            - Komu on zawdzięcza swoje życie?

            - Kto chlebem i solą witał sowieckich okupantów wkraczających na ziemie polskie
            17 września 1939?

            - Kto stanowił trzon Urzędu Bezpieczeństwa, bestialsko niszczącego polskość w
            latach 40-tych i 50-tych?

            - Kto dyrygował środkami informacji i propagandy komunistycznych dyktatur?

            - Co i dla kogo reżyserował Marzyński zanim wyjechał w 1968 z PRL-u, rzekomo do
            Izraela?

            - Z kim miał konspiratorskie kontakty, jeśli jeździł swobodnie do Polski z USA
            w okresie stanu wojennego, kiedy to Polacy po raz kolejny byli prześladowani
            przez rzekomo polskie władze?

            - Itd.

            Wiem, że odpowiedzi na takie pytania od Marzyńskiego lub innego Żyda nigdy się
            nie doczekam. Dlatego dyskusja jest niemożliwa.

            "Antysemityzm" jest na całym świecie. Zaczął sie od 1016 roku z pojawieniem się
            w Europie Kazarów podających się za Żydów hebrajskich, a później podszywających
            sie pod Aszkenazych. Nie czepiajcie się Polaków. Chcecie wieść życie karalusze,
            będziecie mieli to, o co prosiliście.

            Na napastliwe ujadanie i oskarżanie o antysemityzm, rasizm, faszyzm itd.
            odpowiadam popularnym w Polsce powiedzonkiem z kabaretu "Dudek" w
            Warszawie: "Chamstwu należy przeciwstawić się siłom i godnościom osobistom".
            Przeciwstawiam się partaczowi filmowemu i innym pasożytniczym filistrom jak on.
            To również radzę uczynić Zbyszkowi Romaniukowi. W przeciwnym razie usłyszy on
            kiedyś od Żydów: "Masz goju czego chciałeś" - i od Polaków to samo, a wtedy
            będzie mógł mieć pretensje tylko do samego siebie.

            Film ”Shtetl” miał za zadanie zmiękczyc protesty Polakow wobec żądań Żydów
            o ”zwrot” ”pożydowskich” ziem i nieruchomości w Polsce, żeby masowym
            najazdem “powrotu” stworzyć Judeopolonię jak “Izrael” w Palestynie. Efekt byl
            zupełnie odwrotny od zamierzonego przez World Jewish Congress i jego
            Marzyńskiego. Paszkwil ten scementowal Polaków krajowych z zagranicznymi.

            Polacy stanęli murem za historycznym listem Prezesa KPA Edwarda Moskala
            do Żyda Stolzmana (używającego pseudonimu Kwaśniewski).

            Przeciwko żydowskim rasistom mamy broń, prawde o nich. . . A zresztą, niech
            tam! Przyjdzie kryska na Matyska i - przyjdzie koza do woza. Pan Bóg
            nierychliwy ale sprawiedliwy. Oni sami na siebie bat kręcą, bo chciwość nie zna
            umiaru.
            • Gość: Michael Preisler Re: Moje podziękowanie niewdzięcznemu Żydowi IP: *.cvx.algx.net 18.11.04, 10:23
              Zydzi wydawali innych Zydow, nie tylko w Bransku, ale w calej Polsce.

              Co wiecej, byli i tacy Zydzi, ktorzy wydawali udzielajacych im schronienia
              Polakow, w rezultacie i jedni i drudzy ponosili smierc.

              W Polsce za pomoc udzielana Zydom zamordowano wiecej ludzi, niz w jakimkolwiek
              kraju okupowanej Europy. Wiecej ludzi tez podejmowalo takie ryzyko, choc Polska
              byla jedynym krajem europejskim, w ktorym za udzielanie jakiejkolwiek pomocy
              Zydom grozila kara smierci.

              Marzynski uznaje fakt, ze piec tysiecy z jedenastu tysiecy drzew w Yad Vashem
              honoruje Polakow. A przeciez liczba ta to jedynie ulamek tych wszystkich,
              ktorzy zgineli wraz z ukrywanymi przez siebie Zydami.

              homepage.interaccess.com/~netpol/POLISH/historia/prais.html
              • Gość: mad coyot Kim byl towarzysz Krol? I Sekretarzem PZPR Warszaw IP: *.cvx.algx.net 18.11.04, 12:14
                A wiesz no kolego kim byl naczelny "Wprost" za zydokomuny?
                I SEKRETARZEM PARTII PZPR w Warszawie.

                Marek Krol sie nazywa.

                A wiesz no kolego skad to ow naczelny wzial pieniadze na przejecie istniejacej
                gazety?

                Nie udowodniono mu tego co prawda (bo tamta klika do dzis stosuje mafijna
                zasade milczenia), ale podejrzewa sie, ze byl jednym z tych ktorzy podzielili
                sie "zaginionym" majatkiem PZPR.

                Przejecie przez niego gazety tez ma mafijne, partyjne i przekreciarskie
                aspekty.

                forum.gery.pl/index.php?showtopic=29282&st=15
    • unsatisfied6 czy ja też jestem antysemitą? 18.11.04, 13:44
      Gość portalu: Ikonoklasta napisał(a):


      > Zbulwersowany zaistniałą sytucją prezes Kongresu Polonii Amerykańskiej Edward
      > Moskal wystosowal list do prezydenta Stolzmana-Kwaśniewskiego, w którym
      > delikatnie zwróciłl uwagę na to, że w demokratycznym kraju nie powinno być
      > uprzywilejowanych grup etnicznych i że jest to prawidłowość funkcjonująca w
      > całym cywilizowanym świecie.
      >
      > List trafił do środków masowego przekazu, które niemal jednogłośnie nazwały
      > prezesa Moskala a n t y s e m i t ą.
      >

      znałem pana K. - wielokrotnie pisał podania o zwrot swoich przewojennych
      własności - bezskutecznie . pan hrabia żyje jak niemalże każdy emeryt ,
      w nędzy , mimo że "niby" jest spadkobiercą wiekich posiadłosci ziemskich . inny
      mój znajomy , Żyd , dostał swoje posiadłości po kilku miesiącach po złożeniu
      dokumentów .

      czy ujawnienie tego świadczy , że jestem antysemitą , czy po prostu
      nie mam zielonego pojęcia , o co biega ? może to po prostu przypadek ?
      • Gość: Rota Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz... A Żyd ? IP: *.cvx.algx.net 18.11.04, 14:11
        Holocaust Documentation Committee

        Polish American Congress
        177 Kent Street, Brooklyn, N.Y. - (718) 383-8131
        Frank Milewski, Chair
        Michael Preisler, Co-Chair
        Auschwitz No.22213

        Catholic League for Religious and Civil Rights
        www.catholicleague.org/research/holocaust_documentation.htm
      • unsatisfied6 stwierdzenia dotyczące Żydów 18.11.04, 14:12
        stwierdzenia dotyczące Żydów bywają bardzo antysemickie . dlaczego ?

        znam kilku Żydów i widzę , że w przeciwieństwie do wielu Polaków
        "z tego samego podwórka" , nie mają powodów do narzekania .
        czy czuwa nad nimi "opatrzność boska " ?

        jednemu tylko z moich kolegów Żydów nie powiodło się zbytnio w nowej
        Polsce - został wyrzucony z domu za to , że ożenił się z Polką nie-Żydówką. mimo
        dużego talentu w matematyce ( jest zdecydowanie jednym z lepszych ) uczy
        w wiejskiej szkółce . mógł co najmniej zostać doktorem , jak nie profesorem .
        do tej pory jest w świetnej formie intelektualnej ( zawsze w czołówce
        w pojedynkach matematycznych , co sprawdziłem na internecie ). iluż
        to z jego uczelni, którzy mu do pięt nie dorastało , zasiada teraz na wysokich
        pozycjach lub zajmuje posady akademickie ?

        czy jemu przestało się powodzić , bo wyrzekł się dziedzictwa Żydów poślubiając
        Polkę ? z drugiej strony , jak ojciec mógł syna wyrzucić z domu i wyrzec się go
        tylko dlatego że pokochał uczciwą , wykształconą i przyzwoitą kobietę ?
        • Gość: sat stwierdzenia dotyczące folskdojcza z usa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 14:22
          A może zapytajmy tego ikonoklastę, który tu występuje jako kilka osób, dlaczego
          to podczas okupacji ochoczo zapisał się na folkslistę i przyłączył do
          szwabskiej zgrai mordującej Polaków. Dlaczego wciąz propaguje głupawe bajdy o
          polskiej historii wpajane w podstawówce prowadzonej w Brombergu dla takich
          nowych-niemców? Może opisze nam jak fajnie było załapać sie na folksliste i
          pluć w twarz takim, co to upierali się, że są jednak Polakami a nie sprzedajnym
          gównem?
          • unsatisfied6 Re: stwierdzenia dotyczące folskdojcza z usa 18.11.04, 14:34
            Gość portalu: sat napisał(a):

            > A może zapytajmy tego ikonoklastę, który tu występuje jako kilka osób,
            dlaczego
            >
            > to podczas okupacji ochoczo zapisał się na folkslistę i przyłączył do
            > szwabskiej zgrai mordującej Polaków. Dlaczego wciąz propaguje głupawe bajdy o
            > polskiej historii wpajane w podstawówce prowadzonej w Brombergu dla takich
            > nowych-niemców? Może opisze nam jak fajnie było załapać sie na folksliste i
            > pluć w twarz takim, co to upierali się, że są jednak Polakami a nie
            sprzedajnym
            >
            > gównem?

            w sprawie szkoły tylko on napisał coś z sensem - może dosadnie , ale z sensem .
            każdy o tym wie , bo każdy marzy o tym by wyłac swoje dzieci na edukację
            za granicę , włacznie z kadrą akademicką , którzy sami zdają sobie sprawę
            z poziomu naszej szkoły .

            jeśli byłby folksdojczem , miałby dzisiaj co najmniej ok 80 lat . wątpię ,by
            mógł coś konstruktywnego powiedzieć o edukacji i czy by mu się chciało .
            • Gość: . Re: stwierdzenia dotyczące folskdojcza z usa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 14:43
              A kto powiedział, że nie ma około tych 70-80? Internet nie jest zastrzeżony dla
              małolatów, zwłaszcza z usa skąd stuka.
              On zaśmieca to forum już ponad rok, zmieniając tylko co parę miesięcy opartora
              internetu. Z dotychczasowej twórczości można cały jego życiorys ułożyć. Z
              jedną, maleńką dziurką - cichutko siedzi na temat czasów okupacji. No ale
              chwalenie się folkslistą nadal nie jest modzie. Zwłaszcza gdy się ją dobrze
              wspomina.
              Za to poglady jasno sprecyzowane. Tak jak to w hajocie nauczali. I nie chodzi
              tu o żydów. To zwykły, parszywy śmieć, który cwanie się urządził za hitlera, i
              wykorzystał to potem do miękkiego lądowania na emigracji w ramach "powrotu" do
              szwabskiej macierzy a stąd jako "prawdziwy" niemiec do usa. Teraz nas naucza
              polskiego patriotyzmu. Gnida.
        • Gość: hlk Swiat szatana IP: *.cvx.algx.net 18.11.04, 14:26
          Światowy Kongres Żydów (World Jewish Congress) pod przewodnictwem Edgara
          Bronfmana (z rodziny Trockiego) kontroluje już wszystkie organizacje i rządy za
          wyjątkiem Iranu, Syrii, Sudanu i Libii. Jego celem jest utworzenie rządu świata
          ONZ.

          Droga do celu:

          - “Odbudowanie” Świątyni Jerozolimskiej i Pałacu Salomona
          (pomimo że nikt nie wie jak one wyglądały i gdzie stały).

          - Przyjście Mesjasza jako Drugie Przyjście Chrystusa.
          (Mesjasz będzie miał na imię Mosiek Goldberg i legitymował się
          paszportem “Izraela” w Palestynie.)

          - Mosiek Mesjasz wyrzuci ołtarz i zasiądzie na tronie w Świątyni
          Jerozolimskiej i “objawi”, że jest bogiem wszystkich religii i królem ziemi i
          wszechświata wszechczasów i szefem giełd akcji na wieki wieków.

          - Mosiek Mesjasz każe przenieść rząšd świata ONZ z NY do Pałacu Salomona i
          zrobi tam czystkę personalną. (Sami Żydzi.)

          - Papież naonczas pośpieszy do Jerozolimy, padnie na twarz, wielbiąc boskość
          Mośka i poda się do dymisji.

          - Przed bramą opustoszałego Watykanu pejsaci gospodarze zawieszą tablicę z
          napisem: Muzeum Holocaustu i Katolickiego Wstydu, Anno Domini 1.

          - Goje zostaną spędzeni do trzech “rajów robotników”, gdzie będą pracować na
          “ludzkość” (Żydów).
          • Gość: Juden raus! Re: Swiat szatana IP: *.cvx.algx.net 18.11.04, 14:30
            sat
            Ty ochrzczony scyzorykiem zmykaj do Palestyny, bo Judeopolonii nie pozwolimy
            zalożyć.
            • Gość: . świat sprzedajnego folskdojcza z brombergu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 14:37
              Gość portalu: Juden raus! napisał(a):

              > sat
              > Ty ochrzczony scyzorykiem zmykaj do Palestyny, bo Judeopolonii nie pozwolimy
              > zalożyć.

              Po pierwsze, to ty jesteś jeden pieprzony folksdojczu, a nie żadne "my"
              po drugie, to gó.. masz do pozwalania. Rzady twoich szwabskich kumpli z hajotu
              już się skończyły
              żałosny jesteś dziadku. Załapałeś się chociaż na trzecia grupę, czy leczysz
              kompleksy przypisanego do czwartej?
              • unsatisfied6 przepraszam , że się wtrącę 18.11.04, 14:43
                Gość portalu: . napisał(a):

                > Gość portalu: Juden raus! napisał(a):
                >
                > > sat
                > > Ty ochrzczony scyzorykiem zmykaj do Palestyny, bo Judeopolonii nie pozwol
                > imy
                > > zalożyć.
                >
                > Po pierwsze, to ty jesteś jeden pieprzony folksdojczu, a nie żadne "my"
                > po drugie, to gó.. masz do pozwalania. Rzady twoich szwabskich kumpli z
                hajotu
                > już się skończyły
                > żałosny jesteś dziadku. Załapałeś się chociaż na trzecia grupę, czy leczysz
                > kompleksy przypisanego do czwartej?

                przepraszam , a co jego antysemityzm ma wspólnego z Polską ?

                wydaje mi się , że jeśli nawet to urojenia , to MY Polacy takich idei
                budowy "Judeopoloni" nie chcemy realizować .
                • Gość: . Re: przepraszam , że się wtrącę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 14:46
                  On zawsze "schodzi" na spisek żydowski jak nie ma nic do powiedzenia, albo
                  musiałby pochwalić sie swoim zyciorysem.

                  Zaśmieca to forum już ponad rok, zmieniając tylko co parę miesięcy opartora
                  internetu. Z dotychczasowej twórczości można cały jego życiorys ułożyć. Z
                  jedną, maleńką dziurką - cichutko siedzi na temat czasów okupacji. No ale
                  chwalenie się folkslistą nadal nie jest modzie. Zwłaszcza gdy się ją dobrze
                  wspomina.
                  Za to poglady jasno sprecyzowane. Tak jak to w hajocie nauczali. I nie chodzi
                  tu o żydów. To zwykły, parszywy śmieć, który cwanie się urządził za hitlera, i
                  wykorzystał to potem do miękkiego lądowania na emigracji w ramach "powrotu" do
                  szwabskiej macierzy a stąd jako "prawdziwy" niemiec do usa. Teraz nas naucza
                  polskiego patriotyzmu. Gnida.
                  Jeśli mówisz MY Polacy zaliczając do tej liczby takich parchów jak ten "Poręba"
                  czy inna Ziuta, to współczuję.
                  • unsatisfied6 Re: przepraszam , że się wtrącę 18.11.04, 14:49
                    Gość portalu: . napisał(a):

                    > On zawsze "schodzi" na spisek żydowski jak nie ma nic do powiedzenia, albo
                    > musiałby pochwalić sie swoim zyciorysem.
                    >
                    > Zaśmieca to forum już ponad rok, zmieniając tylko co parę miesięcy opartora
                    > internetu. Z dotychczasowej twórczości można cały jego życiorys ułożyć. Z
                    > jedną, maleńką dziurką - cichutko siedzi na temat czasów okupacji. No ale
                    > chwalenie się folkslistą nadal nie jest modzie. Zwłaszcza gdy się ją dobrze
                    > wspomina.
                    > Za to poglady jasno sprecyzowane. Tak jak to w hajocie nauczali. I nie chodzi
                    > tu o żydów. To zwykły, parszywy śmieć, który cwanie się urządził za hitlera,
                    i
                    > wykorzystał to potem do miękkiego lądowania na emigracji w ramach "powrotu"
                    do
                    > szwabskiej macierzy a stąd jako "prawdziwy" niemiec do usa. Teraz nas naucza
                    > polskiego patriotyzmu. Gnida.
                    > Jeśli mówisz MY Polacy zaliczając do tej liczby takich parchów jak
                    ten "Poręba"
                    >
                    > czy inna Ziuta, to współczuję.

                    ja współczuję twojej interpretacji - napisałem , to co napisałem .
                • unsatisfied6 czyżby jednak urojenia ? 18.11.04, 14:47
                  unsatisfied6 napisał:

                  > Gość portalu: . napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: Juden raus! napisał(a):
                  > >
                  > > > sat
                  > > > Ty ochrzczony scyzorykiem zmykaj do Palestyny, bo Judeopolonii nie
                  > pozwol
                  > > imy
                  > > > zalożyć.
                  > >
                  > > Po pierwsze, to ty jesteś jeden pieprzony folksdojczu, a nie żadne "my"
                  > > po drugie, to gó.. masz do pozwalania. Rzady twoich szwabskich kumpli z
                  > hajotu
                  > > już się skończyły
                  > > żałosny jesteś dziadku. Załapałeś się chociaż na trzecia grupę, czy leczy
                  > sz
                  > > kompleksy przypisanego do czwartej?
                  >
                  > przepraszam , a co jego antysemityzm ma wspólnego z Polską ?
                  >
                  > wydaje mi się , że jeśli nawet to urojenia , to MY Polacy takich idei
                  > budowy "Judeopoloni" nie chcemy realizować .
                  >
                  >
                  >

                  co to znaczy "gó.. masz do pozwalania" ?
                  • Gość: . Re: czyżby jednak urojenia ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 15:00
                    unsatisfied6 napisał:
                    > co to znaczy "gó.. masz do pozwalania" ?

                    To znaczy, że były folksdojcz może sobie musztrować swoje wnuki w usa, skad
                    tutaj pisuje, a nie uczyć jak wyglada polski patriotyzm i uważać, ze jako
                    idioci nie widzimy, ze ta masa "Ziutek" i "entuzjastów" to ciągle jedna osoba.
                    wystarczy tłumaczeń?
              • Gość: Juden raus! Żydziak bałamuci dzieci naukową nienawiścią IP: *.cvx.algx.net 18.11.04, 14:47
                Eugeniusza Cezarego Król

                "Heimkehr” – dzieje jednego filmu
                Czwartek, 18 listopada, godzina 12.00
                Jagiellońskiej 11. w sali nr 1

                Czy ten Król jest Żydem? Wątpliwość bez znaczenia, same tytuły
                jego “wykładów” mówią, że jest.

                Jego tatuś Marek Król, był I Sekretarzem PZPR w Wwie, podejrzany o
                zagarnięcie części “zaginionego” skarbu PZPR, za co sobie wyfasował
                polakożerczy tygodnik “Wprost”.

                Kiedy zaczęła się intyfada, tatuś napisał artykuł redakcyjny, oświadczając
                jestem dumny, że jestem obywatelem Izraela! Bezczelny Żyd w cudzym kraju!

                Dlaczego to indywiduum, Król, produkuje się we freblówce bydgoskiej i
                bałamuci nasze dzieci?

                Dlaczego on nie zajął się wizerunkiem tatusia w opiniach Polaków? Kto płaci
                za jego “naukowe” uprawianie propagandy antypolskiej, podszczuwanie
                nienawiści między Polakami i Niemcami?

                Jego tematyką winno być: brak wizerunku Polaka w filmach Żydów z czasów
                żydokomuny.

                Dlaczego on zjada polskie pieniądze wypracowana w pocie czoła przez robotnika
                polskiego?

                Jeżeli tacy wrogowie Polski stanowią freblówkę AB, no to można sobie
                przedstawić na jakich żydokomuchów zindoktrynują oni tam nasze dzieci, na
                jakich ograniczonych tępaków ich się wyhoduje, jeżeli taki obskórny filister
                na wikcie polskim w Berlinie będzie im zawracał głowę żydowską propagandą
                zamiast nauką?

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=17714249
                • Gość: . Wypad stąd pieprzony folksdojczu (ntxt) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 14:55
                • Gość: Juden raus! Judeopolonia -zydowskie panstwo w panstwie polskim IP: *.cvx.algx.net 18.11.04, 14:59
                  .
                  Czy będziemy Żydom palestyńczykować?

                  www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/ksiazki_47.html
                  • Gość: folkdojcze raus Re: Judeopolonia -zydowskie panstwo w panstwie po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 15:01
                    Gość portalu: Juden raus! napisał(a):

                    > .
                    > Czy będziemy Żydom palestyńczykować?

                    To folksdojcze z usa pojadą do Palestyny?
                    • Gość: Juden raus! Judeopolonia -zydowskie panstwo w panstwie polskim IP: *.cvx.algx.net 18.11.04, 15:18
                      Nie udało się w 1918 roku stworzyć dywersyjnego tworu państwowego przy pomocy
                      Prusaków, z oficjalnym językiem niemieckim (jidisz dajcz).

                      Więc w roku 1920 nowojorski Żyd Bronfsztajn vel Trocki najechał Polskę Armią
                      Czerwoną, lecz dostał lanie w “Cudzie nad Wisłą” i został odparty. Polska
                      stanęla przedmurzem chrześcijaństwa jak pod Wiedniem.

                      Żydobolszewicy nie poprzestali na tym, ale w 1939 dokonali IV Rozbioru Polski.

                      W 1944 stworzyli tzw. Polskę Ludową, ale chociaż okaleczyli naród ludobójstwem,
                      mordami, zesłaniami i terrorystyczną władzą Jakuba Bermana, to on zachował wolę
                      walki, "żeby Polska, były Polską".

                      Następną próbę podjął Icchak Dikman vel Mazowiecki po roku 1989, gdy pod
                      pretekstem transformacji propagowano likwidację państw narodowych
                      (wyłączając "Izrael" w Palestynie) i stworzenie globalistycznego kibucu pod
                      butem żydomasonerii z poparciem międzynarodowego kapitału
                      supermultimiliarderów.

                      W 1966 Stolzman vel Kwaśniewski próbowal "zwrócić" ziemie "pożydowskie" i
                      spowodować zalew kraju potopem żydowskiego "powrotu". Powstrzymał go wtedy
                      prezes KPA Moskal i solidarność Polonii, która stanęła za Moskalem murem.

                      Miejmy nadzieję, że i tym razem Polakom nie zabraknie siły i chęci aby walczyć
                      o zachowanie naszych wartości i ziemi przesiąkniętej krwią naszych ojców, na
                      której się urodziliśmy i gdzie są groby naszych ojców.

                      ZIEMI NIE ODDAJE SIĘ, ZA ZIEMIĘ SIĘ UMIERA.

                      Wiecej:
                      www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/ksiazki_47.html
                      • Gość: . No no, folksdojczu, bo ci żyłka pęknie (ntxt) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 15:29
                        • Gość: Polonus Re: No no, folksdojczu, bo ci żyłka pęknie (ntxt) IP: *.cvx.algx.net 18.11.04, 23:43
                          Te, żydek, co się tak zestresowałeś, że zostało Ci sił tylko na podpisanie się
                          kropką:

                          Przyjedź do Bostonu, to się zakolegujemy. Pomogę Ci znaleźć adwokata, który
                          podpowie Ci, żebyś uważał się za uchodźcę politycznego z PL-u i jako uchodźcy
                          załatwi ci “zieloną kartę”.

                          Dostaniesz, jako Żyd i uchodźca, na start 5 tysięcy dolców do kieszeni, darmowe
                          mieszkanie, przejazdy, wyżywienie, telewizor, telefon i odzież, darmowe studia
                          (wpierw darmową naukę angielskiego, jeżeli kulejesz w języku).

                          Potem podpowiem Ci gdzie znaleźć najprzyjaźniejszych ortodoksyjnych, albo
                          uchodźców z KGB, SB – generalicję, która przywiozła ciężką kasę, oni doradzą Ci
                          jak poddoić miejscowych gojów i rząd.

                          I będziesz żył jak u Pana Boga za piecem, zamiast użerać się z Polaczkiami.

                          Polaczki, którzy tu przyjeżdżają nawet z dyplomami nie mają gdzie się dać, a
                          Żydzi zorganizowani już od wieków do wędrówek “Żyda tułacza” poniosą Cię na
                          rękach gojów.

                          Wtedy też pozbędziesz się stressów i nawet będzie można z Tobą pójść na disko.
                          Rzuć tą Judeopolonię w diabły, daj innym żydkom się męczyć.

                          A jak nie Boston, bo klimat zimny, to może Clearwater na Florydzie przypadnie
                          Ci do gustu. Tam dostaniesz to samo, bo Żydzi są zorganizowani na całym świecie.

                          Serio, podaj swój e-mail, a podam Ci namiary w Bostonie na początek. Tylko na
                          bilet do USA musisz wyłożyć.

                          No to – witamy!

                          Bo tu nie ma powodu do tych nienawiści i animozji z powodu ziemi, po której
                          stąpasz. Każdy jest imigrantem na ziemi odebranej Indianom, a oni już nie żyją.

                          Dlatego mam przyjaciół także wśród Żydów, nawet tych, którzy nie zgadzają się
                          ze mną ideologiczno-politycznie, bo polityka to brudy, zostawiamy ją
                          niejako “na boku” w bywaniu i spotykaniu się. Swiat jest piekny, a krajobrazy
                          tu cudowne!

                          No więc zostaw ten padół, gdzie walka o piędź ziemi i przeżycie jest
                          rozpaczliwa jak w potopie poza arką Noego i przyjedź do spokojnego życia w
                          Ameryce. Cześć.
                          • Gość: . Jaki Polonus? - prosto: szwabuś-folksdojcz (ntxt) IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 19.11.04, 12:12
                            • Gość: Polonus Take it easy, man. IP: *.cvx.algx.net 19.11.04, 20:08
                              Te żydek, zostaw to, bo to za wielki wiatr na Twoją owczą wełnę.
                              Powiadam, przyjedź do Bostonu pod skrzydełka wielkich Żydzisk,
                              a skończą się Twoje stresy i tormenty.

                              Tu to nie byznes dla Ciebie. You’re in the wrong business.
                              • Gość: . Te folksdojcz, bo ci żyłka trzaśnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 21:37
                                Skończ z tą angielszczyzną dla ubogich. Przeca wujek adolf kazał nauczać takie
                                sprzedajne szmaty po niemiecku we freblówce dla folksdojczów z Brombergu?
Pełna wersja