Gość: Ikonoklasta
IP: *.cvx.algx.net
16.11.04, 23:37
"Wizerunek Niemca w polskim filmie"
prof. Eugeniusz Cezary Król
z PAN-u w Berlinie
środa, 17 listopada, godzina 12.00
ul.Jagiellońska 11 sala nr 1
Instytut Filologii Polskiej
Czy Król jest z rodzinki Marka Króla, który jest redaktorem polakożerczego
tygodnika “Wprost”?
Jeżeli tak, to on tu przebywa za nasze pieniądze jako pasożyt.
Nas interesuje wizerunek Polaka obsmarowywanego w filmach Żydów, którym
matka-Polska dała schronienie, a Polacy z narażeniem życia własnego i rodziny
ukrywali przed Niemcami podczas okupowania Polski.
Czego chce Żyd Król? Nam dzieci bałamucić i je okłamywać? Niech jedzie do
tatusia popisywać się w jego antypolskiej gadzinówce.
Oto moja opinia o wizerunku Polaka w antypolskim paszkwilu niewdzięcznego
Żyda Mariana Marzyńskiego, uratowanego z narażeniem życia sióstr zakonnych w
Warszawie:
Moskal chcial zalozyc Judeopolonie w l996 roku, "zwracajac" "zydowskie ziemie
i nieruchomosci" w Polsce, do ktorych zjechalaby sie szarancza osadnikow jak
do Palestyny.
Jednym z naciskow szantazu byl paszkwil flmowy niewdziecznego Zyda Mariana
Marzynskiego "Shtetl".
Poświęcam moją tutaj opinię o nim siostrom zakonnym z Warszawy, które
przechowywały dzieci żydowskie, m.in. Marzynskiego, przez sześć lat okupacji
niemieckiej, narażając życie własne i polskich dzieci w klasztorze, .
Zrobiły to za darmo z poczucia chrześcijańskiego obowiązku.
Żyd Marzynski, którego one uratowały przed śmierią, zrealizowal film,
antypolski paszkwil pod tytulem ”Shtetl”, który mówił o polskim
antysemityźmie, prymitywiźmie i cierpiących Żydach.
Scenariusz doskonale znany amerykańskiej widowni, która systematycznie jest
"doksztalcana" przez (pro-)żydowskie środki masowego przekazu.
Film, mimo ewidentnych kłamstw, zawartych w treści, na które z w r ó c i ł
u w a g ę Kongres Polonii Amerykańskiej, został wyemitowany.
Nie byloby w tym nic nadzwyczajnego, ponieważ zarówno autor filmu jak i jego
sponsorzy są traktowani z dużym przymrużeniem oka, gdyby nie to, że nawet
religijni przywódcy w USA uważają, że finansowana ze środkow federalnych
”publiczna” sieć tv Pi Bi eS stała się narzędziem w rękach żydowskich
organizacji szantazujących inne narody.
Prezes Polonii Amerykanskiej Edward Moskal przypomniał słowa jednego z
obłędnych pieniaczy, Israela Singera, który straszył, że Polska będzie w
świecie ostracyzmowana.
“…and he said, if the Poles don't return Jewish property... that they will
bring this before the world, and Poland will be blackballed throughout the
world. By what God given right? That they will get that permission to make a
statement of that kind?
[...i on powiedział, jeżeli Polacy nie zwrócą żydowskiej własności... że oni
to wniosą na forum światowe i Polska będzie bojkotowana na całym świecie.
Jakim nadanym przez Boga prawem? Że oni pozwalają sobie na oświadczenie tego
rodzaju?]
Groźby Israela Singera zbiegły się dziwnie przypadkowo w czasie z żądaniami
zwracania gmin żydowskich w Polsce oraz bezczelnymi manifestacjami siły,
polegającymi na straszeniu Polski Ameryką.
Żydowska propaganda zaczęła używać Ameryki jako psa, którym można poszczuć
nieposłuszne narody.
Mechanizm był bardzo prosty. Do Polski jechał rabin z ekipą propagandową i
żądał na przyklad usunięcia zakonnic z Oświęcimia.
Bo jak nie, to Ameryka nie przyjmie Polski do NATO. Nastepnie rabin jechał do
Brzezinki i zażądał usunięcia krzyża.
Bo jak nie, to Ameryka nie przyjmie Polski do Unii Europejskiej.
Jeszcze innym razem żądano na przykład remontu synagog lub też budowy osiedli
czy szkół żydowskich w Polsce.
Bo jak nie, to Ameryka was ukarze.
Polskie spoleczenstwo skutecznie okłamywane przez opanowaną przez Żydów
propagandę uwierzyło w te bezpodstawne brednie i pokornie szło na coraz
dalsze ustępstwa.
Doszło do tego, że przedstawiciele rządu warszawskiego z prezydentem
Aleksandrem Stolzmanem-Kwaśniewskim na czele, podczas licznych imprez
organizowanych przez amerykańskich Żydów zaczęli handlować Polską i wykonywać
polecenia niezgodne z interem państwa.
Zbulwersowany zaistniałą sytucją prezes Kongresu Polonii Amerykańskiej Edward
Moskal wystosowal list do prezydenta Stolzmana-Kwaśniewskiego, w którym
delikatnie zwróciłl uwagę na to, że w demokratycznym kraju nie powinno być
uprzywilejowanych grup etnicznych i że jest to prawidłowość funkcjonująca w
całym cywilizowanym świecie.
List trafił do środków masowego przekazu, które niemal jednogłośnie nazwały
prezesa Moskala a n t y s e m i t ą.
Organizacje żydowskie natychmiast zerwały, służący przede wszystkim Żydom,
dialog polsko-żydowski i zaczęły domagać się publicznego potępienia prezesa
Kongresu Polonii Amerykańskiej.
Reakcja Polonii przeszła wszelkie oczekiwania.
Na konwencji Kongresu Polonii Amerykańskiej prezes Edward Moskal otrzymał
niemal stuprocentowe poparcie.
Nawet ci, co w przeszłości nie w pelni popierali politykę Kongresu Polonii
Amerykańskiej, w tym konkretnym przypadku stanęli murem po stronie prezesa
Moskala.
Zewsząd zaczęły napływac listy z poparciem od osób prywatnych instytucji oraz
organizacji.
Na szacowaną na dziesięć milionów Polonię amerykańską przeciw Moskalowi
wystąpiło okolo trzydziestu osób, ktorych ani pochodzenie ani liczba nie jest
warta komentarza.
Zaczęły powstawać grupy reakcji na totalitarne zapędy Żydów chcących na swą
korzyść zmieniać historię świata.
Jedną z nich jest towarzystwo historyczne "Stop" utworzone po emisji
filmu "Sztetl" w Chicago.
Członkami towarzystwa są głównie polscy dziennikarze mieszkający na stałe w
Chicago oraz więźniowie obozów koncentracyjnych, którzy jako naoczni
świadkowie podważają teorie o żydowskim monopolu na ”holocaust”.
Prezesem towarzystwa został wybrany Tadeusz Wojtkowski, Polak, który trafił
do obozu w Auschwitz w jednym z pierwszych transportów.
Posiada on numer trzysta trzydzieści siedem (337) i mówi, że przez pierwsze
dwa lata istnienia obozu Auschwitz nie było tam ani jednego Żyda.
Inny swiadek tamtych czasów Franz Bowerch, rodowity Amerykanin, który
też był jednym z pierwszych więźniów obozu Auschwitz, potwierdza informację
że: PIERWSI ŻYDZI TRAFILI TAM PO DWÓCH LATACH ISTNIENIA OBOZU.
Inni członkowie towarzystwa "Stop", byli więźniowie obozów koncentracyjnych,
również twierdzą, że Żydzi nie mają monopolu na to, co oni od roku 1975, tj.
od 30-ego roku po wojnie - zaczęli nazywac wylansowaną przez ich media nazwą -
”holocaust”.
Podobnie, jak to miało kilkukrotnie miejsce w przeszłości, tzw. Żydzi zaczęli
używac historii jako narzędzia do robienia „byznesu” i grabieży.