Gość: dzidek z bydzi
IP: *.zebyd.com.pl
23.12.04, 07:30
I słusznie, bo momentami miał u nas niezłe przebłyski. Tylko najpierw
zarządzie APATORA czapki z głów - bo pożegnanie było nie bardzo - w
przeciwieństwie do miejscowych kibiców. Kto wie czy nie uratuje skóry
Toruniowi w następnym sezonie. Osobiście życzę mu sukcesów bo jest nielicznym
któremu sodówka nie strzeliła.