Rozmowa o łapówce dla neurochirurga

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 21:44
Ne wierzę w taką treść rozmowy.Pani bujakiewicz już nie takie sprawy
nabujała!
    • Gość: Tomek Re: Rozmowa o łapówce dla neurochirurga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 21:50
      No i teraz przez miesiąc będą różne rozmowy z Adamem T., Adamem Z. Różne
      kwoty... . I znowu nikt się nie zastanowi dlaczego ludzie w tak prestiżowym
      zawodzie zarabiają tak mało, dlaczego są kolejki ( no chyba ,że ktoś wpadnie
      na "genialną myśl", że nieudane reformy to wina pazernych lekarzy), dlaczego
      ludzie na oddziała leżą w urągających warunkach itd. Różni zazdrośnicy jak to w
      polskim piekiełku będą się wyżywać. Ludzie będzie proces, wyrok to zobaczymy.
      Pozdrawiam
      • Gość: Zofia Re: Rozmowa o łapówce dla neurochirurga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 08:49
        lekarz dobry, był uczynny dla pacjentów,wyleczył mnie z choroby.
        • Gość: przyszly_lek Trochę logiki! IP: *.iweb.pl 17.01.05, 14:44
          Ludzie już nie mogę tego słuchać jaki to dobry lekarz, ilu ludzi uratował itd.
          Ratowanie życia to jest - za przeproszeniem - jego zasrany obowiązek, taki ma
          juz zawód, zresztą świadomie wybrany, koniec, kropka. Ja również w niedalekiej
          przyszłości będe uprawiał tę profesję i zapewne zdarzy mi sie niejednokrotnie
          ocalić komuś życie, ale czy znaczy to że dzieki temu będe mógł stawiać się
          ponad prawem i żądać specjalnego statusu dla mojej osoby? Trochę logiki debile!
          • Gość: kasia Re: Trochę logiki! IP: *.tvgawex.pl 17.01.05, 14:52
            brawo!!!!!!!!
          • Gość: Bzyczek Re: Trochę logiki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 17:57
            Zobaczymy czy się zdarzy! Po drugie, a jak Ci się zdarzy nie uratować? I po
            trzecie Twoj zasrany obowiązek niedługo Ciebie dopadnie za 900 złotych. I po
            czwarte trche kultury chamie ( przepraszam, ale nazywanie innych debilami to
            juz przekracza wszystkie zasady dobrego wychowania )
            P. S. Całkowicie pomijam sprawę pana Heliodora K.
            • Gość: pyrek Re: Trochę logiki! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.05, 20:21
              Bzyczek ma rację!!!jestem w tej samej sytuacji przyszłego lekarza, ale chamstwo
              trzeba tępic w pierwszej kolejności!!!tu już nie ma miejsca na leczenie braku
              kultury!
              pozdro dla Bzyczka
            • Gość: przyszly_lek Re: Trochę logiki! IP: *.iweb.pl 17.01.05, 21:18
              Niestety reprezentujecie żenujący poziom tej dyskusji; ...że brak
              kultury, ...że za 900zł praca, ...że moze sie nie udac uratować życia - jak
              ktoś nie ma nic do powiedzenia na temat to spycha dyskusję na jakieś poboczne
              tory nie związane z wątkiem zasadniczym. Czy możecie mi odpowiedzieć na moje
              główne pytanie - które stanowi sedno sprawy - czy robienie pozytywnych rzeczy
              (jak np. ratowanie czy przedłużanie życia) pozwala mi czuć się kimś lepszym z
              przysługującymi mi dodatkowymi prawami?!
              A tak na marginesie Bzyczku czy naprawdę uważasz że użalanie sie nad tymi 900zł
              sprawi że w przyszłości będziesz miał bardziej czyste sumienie biorąc przykład
              z prof. K.? (czego Ci oczywiście nie życzę).
          • Gość: ANKA Re: Trochę logiki! IP: *.kalisz.mm.pl 18.01.05, 00:48
            Z tymi debilami to przesadziłeś jeśli tak będziesz traktował pacjentów to wolę
            zdecydowanie !!!!!!!!! Prof. Kasprzaka ze swoimi "wymaganiami" jeżeli takie
            faktycznie są ,ale za to kultura pełna !!!!!!! nie tak jak u Ciebie przyszły
            pożal się B... doktorku
            • Gość: przyszly_lek Re: Trochę logiki! IP: *.iweb.pl 18.01.05, 14:08
              Kultura pełna?!?! Nie rozśmieszaj mnie. To jest według Ciebie kultura -
              odsyłanie biednych, schorowanych, płacących przez całe życie składki ludzi z
              kwitkiem do domu tylko dla tego że nie stać ich na zapłacenie kilku tysięcy
              złotych? To jest kultura? Na prawdę nie mogę pojąć tak samolubnego punktu
              widzenia - stać mnie na zapłacenie łapówki to w porządku taki system mi
              odpowiada co mnie obchodzi cała reszta która nie może dać w łape, niech sie
              męczą do końca życia ze swoją chorobą; co tam niech umierają! Na prawde ANKA
              reprezentujesz godny pożałowania system wartości.
            • Gość: przyszły_lek Czekam na odpowiedź. IP: *.iweb.pl 19.01.05, 14:06
              No Bzyczek, pyrek, ANKA gdzie sie podzialiście? Zabrakło wam argumentów? Nie
              mogę się doczekać dalszej dysputy - żeby rozbić wasz tok myślenia, rodem z
              Białorusi, w drobny mak.
    • Gość: czytelnik gw Re: Rozmowa o łapówce dla neurochirurga IP: 195.85.209.* 16.01.05, 21:56
      Zgadzam się z przedmówcą. Pani redaktor lubuje się w takich tematach, które
      pokazuje tylko z jednej strony. Widocznie tak jest Jej wygodnie. Może dlatego,
      że w ten sposób nakład gazety będzie większy. Nie podoba mi się również to, że z
      jednej strony (oczywiście tej pokazywanej w złym świetle) szafuje się nazwiskami
      i tytułami, z drugiej strony jedynie inicjały. Oczywiście jeżeli udowodni się
      panu profesorowi K. czerpanie korzyści majątkowych i branie łapówek to nie ma o
      czym mówić. Jest to jednoznacznie złe. Ale na razie niczego nie udowodniono.
      Wydaje mi się, że może trochę więcej obiektywizmu i profesjonalizmu nikomu by
      nie zaszkodziło.

      czytelnik gazety wyborczej
      • Gość: Bromberg Re: Rozmowa o łapówce dla neurochirurga IP: *.hipernet.ras.pl 16.01.05, 22:18
        Podobnie jak w większości tego typu sprawach nie udowodniom jemu winy. Przecież
        wszyscy wiemy, że brał, brakuje tylko dowodów i z tym będą problemy ...
        • Gość: Paweł Re: Rozmowa o łapówce dla neurochirurga IP: *.chello.pl 18.01.05, 21:28
          A niby z kąd wiemy że brał? Bo gazeta tak napisała? A od kiedy to gazeta jest
          źrudłem obiektywnych informacji? Bo z tego co mi wiadomo i z tego co
          zaobserwowałem na tej i na podobnych sprawach to gazeta jest narzędziem walki
          politycznej zarówno na skale krajową jaki i na wojewodzka. A sznowny pan prof.
          satł sie poprostu kolejna ofiarą prowokacji poniewarz jego środowisko
          (sznowanych i tych nie biorących w łape) lekarzy zazdrosciło mu kolejnej
          nominacji na odrynatora. Cała ta sprawa napawa mnie obrzydzeniem a juz wogule
          to jak przeczytałem w gazecie ze ludzie sie dobrowolnie zgłaszaja i składaja
          obywatelskie donowy, jak bym kiedykolwiek dał łapówke to bym nigdy nie zabierał
          głosu w takiej sprawie.
          • Gość: student Polemizując z Tobą: IP: *.iweb.pl 19.01.05, 15:45
            1. Skąd wiemy że brał?
            a. Pacjenci zgłaszający się do gazety i prokuratury opowiadający swoje
            historie (mozesz mi logicznie wytłumaczyć jaki interes mieliby ci starsi,
            schorowani, pewnie w życiu nie karani ludzie żeby nagle wejść w konflikt
            z prawem i kłamać by ot tak sobie zniszczyć niewinnego człowieka?)
            b. To że gazeta nie boi się drukować wywiadów z byłymi pacjentami profesora
            może jedynie świadczyć o solidnych podstawach dowodowych zebranych przez
            policję (nikt nie ryzykowałby pisania takich artykułów, zdając sobie
            spraw z przyszłych konsekwencji w postaci rozpraw wytoczonych gazecie
            przez prof. - zwłaszcza znając jego umiłowanie do pieniędzy).
            2. Prof. jest ofiarą a gazeta narzędziem walki politycznej?
            a. Nawet gdyby była to prawda (w co nie chce mi sie wierzyć) to niczego to
            nie zmienia. W takim wypadku możemy potępiać gazetę i tych zazdrosnych
            "nie bioracych w łape" lekarzy za motywy jakimi sie kierowali, ale nie
            możemy zakwestionowac skutków które z tego wynikły - jak najbardziej
            pozytywnych - czyli ukaranie człowieka wykorzystującego strach przed
            śmiercią lub kalectwem dla własnych korzyści materialnych i łamiącego
            przy tym prawo.
            3. Donosy obywatelskie powinny napawać obrzydzeniem?
            a. Zauważ że ten człowiek po prostu okradł tych wszystkich pacjentów, zabrał
            im często dorobek całego życia za usługe którą, chociażby z racji płaco-
            nych przez całe życie składek, powinni otrzymać bez dodatkowych opłat.
            b. W sytuacji zagrożenia życia bliskiej osoby wchodzą w grę ogromne emocje,
            działa potężna dawka instynktu która dopuszcza nawet złamanie prawa (np.
            w postaci dania łapówki)za cenę życia lub braku kalectwa. O ile potrafię
            zrozumieć tych zdesperowanych ludzi w podobnej sytuacji, to w żadnym
            razie nie potrafię zrozumieć lekarza wykorzystującego to w perfidny sposób
            c. Nie życzę Tobie byś kiedykolwiek znalazł się w podobnej sytuacji ale
            jeśli kiedyś miałoby do tego dojśc to życzę Ci byś nie został potrak-
            towany jak obecni pacjenci profesora. Pomyśl wtedy, że to między innymi
            dzięki tym "napawającym Cię obrzydzeniem" donosom sytuacja zmieniła się
            na lepsze.

            Pozdrawiam.
      • Gość: baba Chcesz dowodów? Zobacz jak on żyje! IP: *.tvgawex.pl 17.01.05, 17:49
        Popatrz na chate , samochód , gdzie jeździ na urlop itd. To wszystko za marne
        lekarskie uposażenie. Nie spotkałem lekarza, który "klepie" biedę. To jest
        mafia zawodowa ! Jedni drugim "naganiają" pacjentów! Doświadczyłem tego. Zawsze
        byłem przekonany, że walka z tym procederem to zawracanie rzeki kijem. Jednak
        czasy sie zmieniły i jest szansa na zmianę tego paskudztwa
        łapówkarskiego.Zawsze zastanawiałem się dlaczego jest tak dużo chętnych na
        studia lekarskie skoro grzmi się od lat, że to kiepsko płatny a odpowiedzialny
        i ciężki zawód. Widocznie kandydaci widzieli jak żyć można z lichych poborów.
        • Gość: żona Re: Chcesz dowodów? Zobacz jak on żyje! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 18:11
          dlaczego wszyscy widzą tylko jakim samochodem jeździ p. doktor, jaką ma chatę i
          gdzie jeździ na urlop!!! ale nikt nie widzi- bo widzieć nie może- ile czasu
          spędza lekarz w pracy. nikt nie widzi że każde popołudnie siedzi albo na
          dyżurze, albo w poradnii. nie ma czasu dla rodziny. a do tego musi, by nie
          wypasć z "gry" szkolić się i podnosić swoje kwalifikacje. Te wyjazdy raz w roku
          na urlop, te samochody, króre zazwyczaj są kredytowane, są okupione brakiem
          czasu spędzonego z rodziną a nie łapówkami. nie wrzucajcie wszystkich do
          jednego worka!!!!
          • Gość: baba Re: Chcesz dowodów? Zobacz jak on żyje! IP: *.tvgawex.pl 17.01.05, 20:32
            Też mam zawód wymagający ciagłego dokształcania, praca również ogranicza mi
            kontakt z rodziną, mieszkam w bloku, urlop spędzam nad polskimi jeziorami,
            jeżdżę samochodem za 35 a nie za 150 czy 200 tys -też na raty itd itp. Jedna
            różnica: np. informatyk nie nie ma kontaktu z ludźmi, którzy wciskają na siłę
            koperty z gotówką wbrew jego woli. Biedni ci lekarze - nie chcą a muszą brać!
            Jednym słowem bredzisz "żona" !!!
          • Gość: adison Re: Chcesz dowodów? Zobacz jak on żyje! IP: *.tvgawex.pl 17.01.05, 21:55
            sory ale na kilkunastu znanych lekarzy może jeden jeszcze nie bierze bo jest
            młody
          • Gość: adison Re: Chcesz dowodów? Zobacz jak on żyje! IP: *.tvgawex.pl 17.01.05, 21:58
            wyjazd na urlop dobre sobie brak czasu dla rodziny jeszcze lepsze samochody
            SORY Z LEKARSKIEJ PENSYJKI TO CHYBA NORMALKA
            • Gość: chopok Re: Chcesz dowodów? Zobacz jak on żyje! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 23:44
              chopoki, skonczta ta dyskusje, idzta spac, bo tu na Podhalu to my som juz w
              wyrkoch i tyn dziki dyskurs nom przeszkodza spac.
          • Gość: do Żony Re: Chcesz dowodów? Zobacz jak on żyje! IP: *.tvgawex.pl 18.01.05, 08:43
            Heluś raczej nie miał dyżurów,w poradni zdaje sie tez nie przyjmował,ale może
            Ty jestes jego żona wiec wiesz lepiej jak ciężko dzień w dzień tyrał.Jednak
            jesli jestes akurat żoną wielkiego H.K.to chyba najlepiej zaraz po nim wiesz,
            że "brał",pa
        • Gość: Paweł Re: Chcesz dowodów? Zobacz jak on żyje! IP: *.chello.pl 18.01.05, 21:32
          A co boli cie ze sie komus powodzi? no tak typowy polaczek jak ktos ma wiecej
          niz 1000żł miesiecznie to złodziej. A nie pokusiłes sie zeby zrobić cos w tym
          kierunku zeby tobie tez było lepiej? nie oczywiście ze nie przecierz ty juz
          jestes zapracowany, tylko ty ciezko pracujesz i jestes uczciwy. ludzie
          jestescie załośni...
          • Gość: do Pawła Re: Chcesz dowodów? Zobacz jak on żyje! IP: *.tvgawex.pl 19.01.05, 00:03
            Lepiej się nie wypowiadaj bo robisz straszne byki
      • Gość: Margo Re: Rozmowa o łapówce dla neurochirurga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 16:07
        Byłam wilekrotnie pacjentem Kliniki kierowanej przez pana profesora K. i z
        przykrością muszę stwierdzić, ze na Jego oddziale pacjenci dzieleni są na
        prywatnych pana profesora i innych. Żaden pacjent prywatny nie czekał nigdy w
        kolejce na operację. Przeciewnie, był na liście zanim pojawił się w szpitalu.
        Mi przekładano operację 5 krotnie. Tak z dnia na dzień, Zabawa ludzkimi
        nerwami. Osobiście usłyszałam po operacji od pana profesora : "to nie wyciek
        surowiczy, to sadło sie pani przelewa..." i to w obecności wieeeelu ludzi. Do
        swoich pacjentek pan profesor biegał z samego rana.
    • Gość: Bromberg Re: Rozmowa o łapówce dla neurochirurga IP: *.hipernet.ras.pl 16.01.05, 22:14
      Brawo Gazeta - więcej takich wywiadów aż wreszcie ci prokuratorzy zrozumieją,
      że miejsce profesora Heliodora jest za kratkami.
      O tym, że prof. Heliodro bierze w łapę to cała Bydgoszcz wiedziała już od ponad
      10 lat, a o dziwo nie wiedziała o tym bydgoska Temida.
      A niby skąd prof. Heliodro miałby wziąć kasę na Mercedesa, który pali 30 litrów
      na 100km?! Lekarz takimi sumami obraca tylko wtedy gdy bierze w łapę. Możecie
      mi nie wierzyć, ale on napawdę ma takiego merca.
      • Gość: Wiciu Re: Rozmowa o łapówce dla neurochirurga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 22:20
        Twierdzisz, że o tym czy ktoś znajdzie się za kratkami decyduje ilość wywiadów
        w GW?? CIEKAWE
        • Gość: Ala Re: Rozmowa o łapówce dla neurochirurga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 22:36
          A co ten facet ma przeciw profesorowi, który dwa tygodnie temu balował w
          Myślęcinku z połową prokuratury?
          Własne słowa?
          Pan profesor i tak go nie skojarzy, nawet po nazwisku. Za duży przerób miał.
          Potraktował go tak, jak mojego teścia. Za podobny zabieg miał zapłacić 7 tys
          zł. Czyli tanio? Jak na 1000 zł renty? Do dziś teść łyka wiadra leków
          przeciwbólowych, bo nie stać go było na sponsoring serwisu mercedesa profesora,
          państwowej tylko z nazwy kliniki.
          • radca Re: Rozmowa o łapówce dla neurochirurga 16.01.05, 22:59
            Ggy pomysle sobie o tych biednych i schorowanych ludziach - ktorzy cale zycie
            ciezko pracowali.Zyli uczciwie i zgodnie ze swym sumieniem.Zlapala ich
            choroba.Udaja sie wiec do lekarza z nadzieja,ze otrzymaja pomoc medyczna
            i byc moze powroca do zdrowia.

            co sie okazuje... ?

            Juz w samej kolejce, o ile nie wczesniej slysza,ze nalezy dac KOPERTE.
            Staja przed dylematem - bojak tutaj dac W LAPE - gdy nie mozna sobie pozwolic
            na podstawowe srodki do zycia ? Wiaza koniec z koncem, sa obywatelami Tego
            kraju i zycie by poswiecili dla tego kraju.Ida jednak z nadzieja do gabinetu -
            bo przeciez lekarz napewno im pomoze.

            CIOS..... slysza,ze to kosztuje... i w swej naiwnosci pytaja jeszcze:
            " A ILE " ? gdy slysza odpowiedz i widza,ze to okolo ich roczna renta lub
            emerytura... spuszczaja glowe i w WIELKIEJ BEZNADZIEJNOSCI wracaja do domu.

            Slysza relacje najblizsi, slysza dzieci i mlodziez i wielu z nich zadaje sobie
            pytanie : " W JAKIM KRAJU PRZYSZLO NAM ZYC "?
            =============================== ================

            Czy juz nie zadnego sposobu i ratunku ? Czy tylko moga udac sie w kat i sie
            poplakac ? Czy pozostaje im tylko " ISC NA SKARGE DO PANA BOGA " ???
            ( jak w tym przyslowiu ?)

            Prokuratorzy nie chca ruszac zbytnio spraw z lekarzami , bo to jakby nie bylo
            ELITA BEZKARNOSCI I NOMENKLATURRA.

            Zbyt wielkie istnieja powiazania z roznymi osobami z tzw. ELIT.

            tutaj istnieje " PRAWO KALEGO "

            Papier w KSIEGACH DYZUROW duzo przyjmie oraz duzo mozna poprzekrecac.

            Czas,aby spoleczenstwo zaczelo ukazywac TAKIE PRZESTEPSTWA i nie bac.
            ZLO bedzie przybieralo i roslo - jesli bedzie na to przyzwolenie.

            UCZCIWYCH LEKARZY JEST WIELE - wiec dajmy Im szanse by mogli nas leczyc i
            ratowac.To UCZCIWI LEKARZE potrzebuja naszego wsparcia - ONO SAMI NIE DADZA
            SOBIE RADY Z " REKINAMI "
      • Gość: frustrat Re: Rozmowa o łapówce dla neurochirurga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 21:14
        No jasne. Żaden problem! Nic tylko brać! Na początku sześć lat studiów (pikuś),
        staż,kilka lat do specjalizacji I st, egzamin, następne kilka lat i II st.,
        później kilkadziesiąt prac naukowych, następnych parę lat, jakiś doktorat, znów
        kilka lat i parędziesiąt prac naukowych, jakaś habilitacja. Póżniej trzeba
        wykształcić paru doktorantów, zrobić sobie profesurę, zostać kierownikiem
        kliniki..., coś pominąłęm? Aha! jeszcze tylko trzeba być nieprzeciętnie
        uzdolnionym , pracowitym i na wstępie mieć dobre "pchnięcie" i już, można brać.
        I nie jest problemem, że ktoś taki jeźdi takim autem. Problemem jest, że wtym
        kraju musi do tego dojść w ten sposób. Wszystkim zazdrosnym polecam powyższy
        prosty przepis.
        • Gość: aura NIE SKORZYSTAM! JESTEM UCZCIWA!!! IP: *.tvgawex.pl 18.01.05, 19:52
          A to wszystko, co wyliczyłeś robi się za darmo? Czy może już na stażu trzeba
          brać, by jako profesor robić to perfekcyjnie i w poczuciu przymuszenia przez
          NFZ i bez względu czy to od rencisty czy od mafijnego krezusa???
    • Gość: SA Re: Rozmowa o łapówce dla neurochirurga IP: www.* / 212.122.207.* 17.01.05, 08:56
      Bardzo dobrze, że zrobiło sie głośno o łapówkach pana profesora. Mam nadzieję,
      że to nie ostatni "nietykalny" który został zdemaskowany. A przecież można
      inaczej: prywatna klinika, płatne operacje i wszystko jasne, komu i za co
      płacimy. Może dzieki temu mniej będzie sfrustrowanych szeregowych pracowników
      służby zdrowia. Nie będa tyrać za darmo na prywatę lekarzy a i zarobią sobie
      dodatkowo i uczciwie, w prywatnej klinice. Bierzmy się ludzie za demaskowanie
      takich nieuczciwych lekarzy, może dzięki temu coś się zmieni na lepsze w służbie
      zdrowia!
    • Gość: obserwator Rozmowa o łapówce dla neurochirurga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 09:37
      Profesor,docent czy magister farmacji..ktokolwiek ,każdy mógłby pobierac opłaty
      za leczenie ale we WŁASNEJ KLINICE!!
      Wówczas okazałoby sie że taka kwota tu łapówki np 100000 spowodowałaby że nie
      znalazłby chetnych klientów-inny lekarz dawałby gwarancje powodzenia zabiegu i
      tam zabieg mógłby być tańszy np 5000zł.
      Wolny rynek sam uregulowałby sprawy zapłaty.
      Leczenie spłeczne wciąż przy tym istaniałoby ale tam neleży postawić tame w/w
      pietnowanemu zachowaniu.
      Postepujesz tak,bierzesz łapówki...kara-dozywotni zakaz sprawowania zqawodu
      lekarza,ustalony nie przez Sąd "Kolesiów" -lekarzy ale przez Sąd Powszechny. i
      na tym koniec sprawy!
    • Gość: m Re: Rozmowa o łapówce dla neurochirurga IP: *.tvgawex.pl 17.01.05, 10:55
      profesor bierze na 100.ludzie.no wezcie logicznie pomyslcie!myslicie,ze
      zwolniliby go z takich stanowisk jakby nie mieli dowodow?ludzie!!troche logiki!
      do bromberg!
      wiem,ze jezdzi takim mercedesem.juz tu ktos kiedys pisal,ze dostal go od
      stajszczaka za leczenie...zeby stajszzcak nie poszedl siedziec.on dostal i
      rehabilitantka,ktora jest serdeczna przyjaciolka kasprzaka-p.krystyna
      nowacka.jest to sprawdzone...a jego syn jakim jezdzi....rece
      opadaja...faktycznie egzaminy "zdal" na uczelnie z wynikiem 119 na 120 a potem
      ledwo,ledwo mu szlo...dziwne prawda?
      • Gość: Mercedes Re: Rozmowa o łapówce dla neurochirurga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.05, 14:52
        Bzdury z tym Mercedesem od Stajszczaka.Auto zostało zakupione w
        fmie "Gasiorek".Niewątpliwie za duże pieniądze.Ale ,dobry doktor nie może
        jeździć Fiatem.Co do M.Stajszczaka,to jest taki skąpy,jak go znam, że Mercedes
        nie wchodzi absolutnie w grę.Raczej 2 opony zimowe do Fiata.Wiem coś o
        tym.Kumpel
      • Gość: nieznany Re: Rozmowa o łapówce dla neurochirurga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 21:19
        po pierwsze nazwiska zawsze pisze sie z duzej litery, no chyba ,ze sie nie
        chodzilo do szkoly.
        po drugie Pan Stajszczak nigdy nie byl leczony u Pana Kasprzaka chyba ze w
        twojej wyobrazni, po trzecie nie tylko jego stac w bydgoszcy na kupowanie
        mercedesow.
        Wiec moze najpierw troche wiecej wiedzy zanim bzdury bedziesz wypisywal!!!
    • Gość: ordynator Re: Rozmowa o łapówce dla neurochirurga IP: 80.50.52.* 17.01.05, 16:45
      Panie rencista i panu podobni, dajcie juz spokoj z obrona waszego kumpla. Glowe
      dam ze jestescie lekarzami z tego oddzialu albo rodzina. Bylem na tym oddziale
      trzy razy, dwa razy bezczelnie odsuwali mnie z kolejki gdy juz wisialem na
      planie operacji, ordynator niedwuznacznie dawal do zrozumienia na co czekaja.
      Co tam zaobserwowalismy z innymi czekajacymi na zabieg dalo nam swietne
      rozeznanie co do zwyczajow tam panujacych. Nawet rozmawialismy o tym glosno z
      innymi nowo przybylymi, ze jak chca isc szybko na zabieg to musza wejsc
      najpierw z odpowiednia zaliczka do szefa. I co? Jeden z nowo przybylych, ktory
      sluchal tego z otwarta buzia, juz po dwoch dniach byl na zabiegu - nie trzeba
      dodawac ze nasza pozycja sie dalej nie zmienila. Za duzo jest tego, a najgorsze
      ze nikt sie nie bal brac - a jak znam zycie to dalej tak bedzie - do nastepnych
      twardych dowodow. Pewne nadzieje budzi osoba p. Budzbona, ktory jest z tego
      towarzystwa najuczciwszy, ale czy jemu sie uda wyczyscic te stajnie Augiasza?
      Chcialbym bardzo i zycze mu tego z calego serca.
    • Gość: axine Re: Rozmowa o łapówce dla neurochirurga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 01:45
      Czytając powyższe wypowiedzi...mam wrażenie, że tu bardziej o tego mercedesa
      chodzi i o sensacje...a Ci co naj bardziej krzyczą tak naprawde mało wiedzą o
      całej tej sprawie..Bedzie rozprawa bedzie i wyrok...a tymczasem
      poczekajmy..zobaczymy..
      Pozdr.
    • Gość: iwan Najgorsze jest to IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.05, 09:31
      że każdy dziadek oszczany może sobie iść do gazety i gadać co mu ślina na język
      przyniesie, a oni to z lubością wydrukują
      • Gość: qwert [...] IP: *.iweb.pl 18.01.05, 16:49
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: pozytron Red. Bujakiewicz - WEŹ SIĘ ZA ROBOTĘ IP: 66.213.118.* 18.01.05, 09:40
      A może Pani Bujakiewicz zajmie się prawdziwą aferą? Co? Szanowna Pani, NFZ nie
      może znaleźć odpowiednich środków dla Regionalnego Centrum Onkologii w
      Bydgoszczy. Zakupiony sprzęt: tomograf emisji pozytronowej (PET), jest
      pierwszym tego typu urządzeniem w Kraju. Niestety nie można się doczekać
      odpowiednich środków na jego funkcjonowanie. Centrum może obsłużyć znacznie
      większą ilość pacjętów, także spoza regionu. Komuś jednak "kością w gardle"
      bydgoskie centrum. Warto sie bliżej zainteresować tą prawdziwą AFERĄ,
      zaprzestać tych żenujących artykulików. Tylko, że tym razem nie można dokopać
      Bydgoszczy, a wręcz przeciwnie trzeba jej bronić. A to nie jest Pani
      najmocniejszą stroną. POWODZENIA!
      • Gość: ordynator Re: Red. Bujakiewicz - WEŹ SIĘ ZA ROBOTĘ IP: 80.50.52.* 19.01.05, 11:07
        Przykro patrzec jak zbaczasz z tematu. W naszym kraju i rejonie jest duzo
        tematow do naprawy, ale TEN jest o lapowkach konkretnej osoby. I niewazne jaki
        ma samochod, dom czy zone, nic to nie powinno nas obchodzic w tym watku. Mowimy
        o ETYCE tej osoby, bardzo sympatycznej w obejsciu ale to nie swiadczy - jak juz
        ktos zauwazyl - o jej kulturze osobistej. Do niej zalicza sie jeszcze inne
        elementy, ale moze to juz przezytek dla niektorych, wazne jak sie grabi i do
        ktorej kieszeni.
        • Gość: . Re: Red. Bujakiewicz - WEŹ SIĘ ZA ROBOTĘ IP: 66.213.118.* 19.01.05, 11:19
          Jest tylko jeden szczególik którego nie dostrzegasz.. Mianowicie: wstrzymanie
          zabiegów dla pacjętów w RCE, skutkuje groźbą - nawet - utraty życia dla
          pacjętów. I jeszcze jedno, powstaje podobne centrum w Warszawie. Ciekawe jaka
          będzi epolityka NFZ w stosunku do tego ośrodka? Jak myślisz?

          Do tego schorowanego biedaka...
          Człowieku wiesz jak za pare lat będzie wyglądała Twoja wizyta u lekarza.
          W skrócie: (oczywiście wszystko w majestacie prawa)
          --Panie doktorze boli mnie biodro
          -Tak, trzeba operować
          --To dobrze ja się godzę na operację
          -To będzie kosztowało.., zaraz zobaczę do cennika NFZ, tak, tak.. 23.000zł
          --Chryste, skąd ja wezmę tyle pieniędzy, nie mam ich..
          -Niestety nie możemy Panu pomóc, dziękuję (tłumaczenie. Spieprzaj dziadu i nie
          przyłaź więcej!)


Inne wątki na temat:
Pełna wersja