Gość: atomski
IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl
25.05.02, 23:34
...wiek.
Do podzielenia sie i wysnucia paru przemysleń na powyższy temat skłonił mnie
dziś kolega. On jest tak wzburzony ,ze chyba zorganizuje pikietę pod Urzędem
Miasta by ta coś zrobiła coś w tej sprawie.
Rózne sa pomysły na promowanie naszego miasta .Jedne tańsze inne droższe .Jedne
mądrzejsze inne głupsze (lub zupełnie głupie ). Tymczasem nasze media i władza
maja na swoim podwórku sporo do zrobienia.
Tydzień temu w Myślęcinku był piknik (tzw europejski ) . Byłem tam i rzecz
widziałem .Byli oficjele miasta i był patron medialny .Dajmy na to radio X .
Piknik europejski polegał na oglądaniu kolarzy co przyjechali z
Przysieka ,muzyki disco-polo , turnieju wewnętrznego między 10 drużynami
rycerskimi i jakimś bliżej nie sprecyzowanym pokazie ,czy zawodach młodziezy
upośledzonej.Nie wiem dokładnie ,bo skupiłem sie na rycerzach .
Niestety była to impreza zrobiona po bydgosku .Chyba niedługo będzie mozna
mówic o bydgoskiej szkole organizowania imprez kulturalnych .
Imprezę promowało tylko radio X i zaprzyjaźniona gazeta . Nie widziałem
żadnych ulotek na mieście zorganizowanych przez Urząd Miasta. Inne media nie
informowały o imprezie ,bo nie lubią radia X i zaprzyjaźnionej z nim gazety Y.
Czeski film-nikt nic nie wie .Ja wiedziąłem bo akurat usłyszałem w radiu X.
Przybywszy na plac poznałem dopiero plan zajęć ,który wisiał sobie ... pod
sceną .Tylko tam . Ponieważ cos sie nie bardzo to trzymało kupy ,widząc ,ze
rycerze słabo się popisują -poszedłem sie spytać samego wielkiego komtura co
nam dziś pokażą . No cóż .Chłopak (przepraszam komtur) trochę wiedział co maja
w planach ,ale nie wiedział kiedy i czy na pewno dziś (bo to dwudniowa impreza
w ich wykonaniu).
Nawiązując zaś do mojego kolegi ,to on pracuje w domu opieki
społecznej .Zajmuje sie dziećmi uposledzonymi . Twierdzi ,ze bardzo sie starają
swoim dzieciakom ciekawie organizować czas . Tymczasem mieli pecha ,bo (po raz
kolejny )pani kierownik osrodka kupuje gazetę C , nikt z pracowników nie słucha
radia X ,a radio A,B,C i D nie lubią radia X (te również nie lubia się
nawzajem ) ,więc nie będą informować o tym co organizuje radio X i gazeta Y. do
tego dodajmy ,ze Urząd Miasta nie czuje sie gospodarzem miasta i nie
zainteresował się organizacją imprezy dla uposledzonych ,a tym bardziej
zleceniem komuś chociaż poinformowania wsszytkich ośrodków w Bydgoszczy .
Kolega jest w białej gorączce .Twierdzi ,ze po raz kolejny dowiadują się o
imprezie od kogoś po fakcie.
No i ten bałagan spowodował,ze ludzie przychodzili i odchodzili . Ogólnie -
typowa bydgoska impreza kulturalna .Szumną nazwę "piknik europejski " to mozna
wiecie gdzie wsadzić ??
Przypadek sprawił ,ze trafiłem dziś znowu w to samo miejsce .Choć kupiłem
gazetę H ,nie znalazłem nic ,ze powinienem sie spodziewać tu jakiejś imprezy .A
była . W mig -jako świadomy bydgoszcznin -domysliłem się ,ze kupiłem nie tę
gazetę .
Patronatu nie objęło chyba żadne radio ,więc szanse na zebranie publiki były
niemal zerowe . Tymczasem nie .
Na estradzie śpiewały sobie dzieci ,namiot z piwkiem i rzecz ,która
spowodowała ,ze frekwencja na polu był chyba dwukrotnie większa niz na pikniku
europejskim . Ktos po prostu zorganizował drewno ,kilka ognisk i miejsce gdzie
mozna było kupić kiełbaski .
To wystarczyło .Ludzie ,którzy przechodzili akurat ,zatrzymywali sie ,rozbijali
na trawie ,pili pifko i zajadali kiełbaski z ogniska.
Jak sobie przypomniałem piknik europejski, to sie tylko uśmiechnąłem .Ech te
bydgoskie imprezy .
I tak jest ze wszystkim w naszym mieście .Dużo ,ale słabe i rozmyte. Tak było z
rywalizującymi targami . Jedne i drugie organizowały te same tematycznie
imprezy .Obie były słabe ,nie znaczyły nic w skali kraju , ważniejsze było ,ze
własne . Jednych juz nie ma -bankructwo.
Te drugie albo padną ,albo przejmie je ktoś silniejszy i ubezwłasnowolni .Sa
łakomym kąskiem ,bo mają potencjał ,ale są słabi .Słabi ,bo sie nie połączyli
tylko woleli dwie pseudoimprezy lansowac o tej samej tematyce.
Nasze miasto dopóty będzie zapyziałe kulturalnie i promocja bedzie
kulała ,dopóki nie zrozumieja tego problemu: Urząd Miejski ,media i inni od
promocji naszego regionu .
Moze warto ,zeby gazeta Y dogadała sie na przyszłość z gazetą H i innymi ,ze
będą informowały nazwajem o organizowanych imprezach .Ludzie nie maja tyle
pieniedzy lub czasu by czytać wszystkie gazety w miescie . Sa też tacy,co mają
wyrobione od lat upodobania i chocby gazeta Y dodawała do kazdego egzemplarza 5
płyt CD to nie zaczną jej kupować .
Szczytem szczęscia byłoby gdyby wspólnymi siłami zaczęły organizować ciut
mniej ,a ciut lepiej ,bo niewiele trzeba by przebić piknik europejski Anno
Domini 2002.