Gość: B@rt
IP: *.klik.bydgoszcz.pl
02.02.05, 00:40
"Niekiedy współpasażerom może się tylko wydawać, że kontroler odstąpił od
czynności sprawdzających, a po dwóch, trzech przystankach do pojazdu wsiada
patrol policji lub straży miejskiej i załatwia sprawę - uważa Grenz."
I znów Pan Grenz udowodnił że nie wie o czym mówi, a dlatego bo zapewne
jeździ tylko samochodem. A może by tak się poświęcił dla dobra ogółu i przez
tydzień korzystał ze środków komunikacji miejskiej aby sprawdzić jak odbywają
się kontrole. A z tym stwierdzeniem że po dwóch, trzech przystankach wsiada
patrol policji - to mnie Pan rozbawił. Żyje Pan w Matrix-ie i czas się
przebudzić...
B@rt - korzystający codziennie z usług komunikacji publicznej