nie lubią sprzeciwu- proszę o pomoc

03.02.05, 13:04
dzisiaj administracja zebrała się w biurze dyrektora .

postawiono ultimatum mojej żonie - od jutra do 31 kwietnia
ma pracować w zupełnie innych warunkach - od 31 kwietnia
ze zmniejszonym uposażeniem ok 20% . do tej pory nie znaleźli
żadnego magistra który przyjąłby takie warunki .

przedstwiciel związków zawodowych stwierdził , że nie przyjęcie
warunków przez żonę jest wyrazem sprzeciwu , który nie może
być tolerowany . została natychmiastowo zwolniona .

proszę o poradę .
    • unsatisfied6 proszę o pomoc GW i ... 03.02.05, 13:11

    • unsatisfied6 Re: nie lubią sprzeciwu- proszę o pomoc 03.02.05, 13:15
      w tej atmosferze mam przygotować swoje dzieciaki do zawodów matematycznych ,
      które odbywają się 19 lutego .
    • unsatisfied6 proszę o pomoc tych co lubię i tych co nie lubię 03.02.05, 13:39
      kilka słów porady
      • Gość: luci Re: proszę o pomoc tych co lubię i tych co nie lu IP: 82.146.225.* 03.02.05, 13:55
        Kompetentnej porady może Ci udzielić tylko ktoś, kto zna wszystkie okoliczności
        związane z zatrudnieniem i zwolnienieniem.Wydaje mi się,że trzeba
        wykorzystać procedury prawne,czyli odwołać się do Sądu Pracy.
        Można też się złosić po poradę prawną do Inspekcji Pracy (Pl.Piastowski?).
        • unsatisfied6 Re: proszę o pomoc tych co lubię i tych co nie lu 03.02.05, 14:09
          Gość portalu: luci napisał(a):

          > Kompetentnej porady może Ci udzielić tylko ktoś, kto zna wszystkie
          okoliczności
          > związane z zatrudnieniem i zwolnienieniem.Wydaje mi się,że trzeba
          > wykorzystać procedury prawne,czyli odwołać się do Sądu Pracy.
          > Można też się złosić po poradę prawną do Inspekcji Pracy (Pl.Piastowski?).

          dzięki za poradę .
          niegdyś byłem tłumaczem w takiej sprawie w Sądzie Pracy - nie w Bydgoszczy .
          mimo , że pracwonica wygrała sprawę , pracy nie kontynuowała i żadnej
          innej pracy w małym miasteczku nie otrzymała - pisałem niegdyś o tym .
          była sprzątaczką posiadającą stopień mgr techologii żywności .
          • Gość: luci Re: proszę o pomoc tych co lubię i tych co nie lu IP: 82.146.225.* 03.02.05, 14:41
            Do U6
            Warto wykorzystać drogę prawną,gdyż tylko Sąd Pracy może orzec czy rozwiązanie
            umowy o pracę było zgodne z KP.Często przed sądem dochodzi do ugody pomiędzy
            pracownikiem i pracodawcą.Zdecydowanie większa jest ilość orzeczeń pozytywnych
            dla pracownika niż pracodawcy.dobrze jest też zwrócić się o pomoc do Inspekcji
            Pracy.Ktoś przecież musi zweryfikować prawną zasadność zwolnienia.
            Powodzenia.
            • unsatisfied6 Re: proszę o pomoc tych co lubię i tych co nie lu 03.02.05, 15:23
              Gość portalu: luci napisał(a):

              > Do U6
              > Warto wykorzystać drogę prawną,gdyż tylko Sąd Pracy może orzec czy rozwiązanie
              > umowy o pracę było zgodne z KP.Często przed sądem dochodzi do ugody pomiędzy
              > pracownikiem i pracodawcą.Zdecydowanie większa jest ilość orzeczeń pozytywnych
              > dla pracownika niż pracodawcy.dobrze jest też zwrócić się o pomoc do
              Inspekcji
              > Pracy.Ktoś przecież musi zweryfikować prawną zasadność zwolnienia.
              > Powodzenia.

              chyba masz rację - muszę się z tym przespać .
              dzisiaj nic konstruktywnego nie wymyślę - i żona i ja jesteśmy
              w fatalnej kondycji psychicznej .
        • unsatisfied6 dzięki luci 03.02.05, 14:15
          prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie
          • incognitto Re: dzięki luci 03.02.05, 14:16

            Wiem, że pracodawca może na 3 m-ce w roku oddelegowac pracownika na inne
            stanowisko, ale czy w razie odmmowy może natychmiast zwolnic - nie wiem

            a w ogole to kwecien ma 30 dni, więc moze pismo odnośne jest niewazne?
            • unsatisfied6 dzięki incognito 03.02.05, 14:32
              incognitto napisał:

              >
              > Wiem, że pracodawca może na 3 m-ce w roku oddelegowac pracownika na inne
              > stanowisko, ale czy w razie odmmowy może natychmiast zwolnic - nie wiem
              >
              3 miesiące w roku faktycznie oznaczało przyjęcie uposażenie do końca
              kwietnia nie zmienione , a od maja niższe i kontynuowanie pracy
              na innym stanowisku .

              > a w ogole to kwecien ma 30 dni, więc moze pismo odnośne jest niewazne?
              >
              to mój błąd - do 30 kwietnia .
            • Gość: luci Re: dzięki luci IP: 82.146.225.* 03.02.05, 15:03
              incognitto napisała:
              >Wiem, że pracodawca może na 3 m-ce w roku oddelegowac pracownika na inne
              > stanowisko, ale czy w razie odmmowy może natychmiast zwolnic - nie wiem
              Tu prawdopodobnie nie chodzi o oddelegowanie,tylko o wypowiedzenie
              zmieniające warunki zatrudnienia,a takie wypowiedzenie trzeba przyjąć lub
              odmówić przyjęcia i właśnie w przypadku odmowy przyjęcia nowych warunków
              pracodawca może zwolnić pracownika.Tylko pracownik powinien mieć wyznaczony
              czas na przyjęcie lub odrzucenie tych warunków,to się zazwyczaj nie odbywa w
              dniu wręczenia wypowiedzenia.Trzeba po prostu znać wszystkie okoliczności.
              Tylko Inspekcja Pracy lub Sąd!
              • incognitto Re: dzięki luci 03.02.05, 17:46
                Gość portalu: luci napisał(a):

                > incognitto napisała:
                > >Wiem, że pracodawca może na 3 m-ce w roku oddelegowac pracownika na inne
                > > stanowisko, ale czy w razie odmmowy może natychmiast zwolnic - nie wiem
                > Tu prawdopodobnie nie chodzi o oddelegowanie,tylko o wypowiedzenie
                > zmieniające warunki zatrudnienia,a takie wypowiedzenie trzeba przyjąć lub
                > odmówić przyjęcia i właśnie w przypadku odmowy przyjęcia nowych warunków
                > pracodawca może zwolnić pracownika.Tylko pracownik powinien mieć wyznaczony
                > czas na przyjęcie lub odrzucenie tych warunków,to się zazwyczaj nie odbywa w
                > dniu wręczenia wypowiedzenia
                Trzeba po prostu znać wszystkie okoliczności.
                > Tylko Inspekcja Pracy lub Sąd!

                tak luci, masz rację, zdaje się do polowy okresu wypowiedzenia zmieniajacego
                pracownik musie sie zdecydować, czy przyjmuje nowe warunki, czy nie,
                ale być może juz od teraz ma prawo przenieśc pracownika na inne stanowisko przy
                zachowaniu płacy, godzin itd.
                nasze gdybanie nic tu nie da
                trzeba isc do sądu.

                ps. a jak tam na 'kraju' Ci sie podoba?:)
                jaki loginek dobie wymyśliłeś?
                :))
                • Gość: luci będzie dobrze IP: 82.146.225.* 03.02.05, 23:09
                  incognitto napisała:
                  >tak luci, masz rację, zdaje się do polowy okresu wypowiedzenia zmieniajacego
                  > pracownik musi sie zdecydować, czy przyjmuje nowe warunki, czy nie,
                  Tak incognitto,masz rację,ale jeżeli pracownik dzisiaj podpisał odmowę
                  przyjęcia nowych warunków(co mieści się w połowie okresu wpowiedzenia
                  zmieniającego)to procedurawypowiedzenia umowy o pracę rozpoczęła sie z dniem
                  dzisiejszym.Ale to tylko lużne rozważania,bo nie znamy wszystkich okoliczności.
                  U6 już pewnie wie co zaszło i jak ten problem rozwiązać.

                  > ps. a jak tam na 'kraju' Ci
                  >jaki loginek dobie wymyśliłeś?
                  >:))
                  icognitto,na krajówce jak na basenie
                  gorsze sie ale bywam
                  -tylko luci...:))


                  • unsatisfied6 rozwiązania są dwa 03.02.05, 23:14
                    Gość portalu: luci napisał(a):

                    > incognitto napisała:
                    > >tak luci, masz rację, zdaje się do polowy okresu wypowiedzenia zmieniajace
                    > go
                    > > pracownik musi sie zdecydować, czy przyjmuje nowe warunki, czy nie,
                    > Tak incognitto,masz rację,ale jeżeli pracownik dzisiaj podpisał odmowę
                    > przyjęcia nowych warunków(co mieści się w połowie okresu wpowiedzenia
                    > zmieniającego)to procedurawypowiedzenia umowy o pracę rozpoczęła sie z dniem
                    > dzisiejszym.Ale to tylko lużne rozważania,bo nie znamy wszystkich
                    okoliczności.
                    > U6 już pewnie wie co zaszło i jak ten problem rozwiązać.
                    >
                    > > ps. a jak tam na 'kraju' Ci
                    > >jaki loginek dobie wymyśliłeś?
                    > >:))
                    > icognitto,na krajówce jak na basenie
                    > gorsze sie ale bywam
                    > -tylko luci...:))
                    >
                    >
                    ja na razie wypiłem kilka piw , żeby bzika jakiegos nie dostać .
                  • incognitto Re: będzie dobrze 03.02.05, 23:23
                    Gość portalu: luci napisał(a):

                    > icognitto,na krajówce jak na basenie
                    > gorsze sie ale bywam
                    > -tylko luci...:))

                    no ale od wczoraj trzeba sie logowac, stad moje pytanie;)
          • Gość: iv Re: dzięki luci IP: 193.19.104.* 03.02.05, 15:16
            duzo poradzic ci U6 nie moge. ale na pewno trzymam za was kciuki i moge sie
            pomodlic w waszej sprawie
            • unsatisfied6 dzięki iv 03.02.05, 15:21
              Gość portalu: iv napisał(a):

              > duzo poradzic ci U6 nie moge. ale na pewno trzymam za was kciuki i moge sie
              > pomodlic w waszej sprawie

              zawsze coś - szczerą modlitwą nie wzgardzę .
    • Gość: not Re: nie lubią sprzeciwu- proszę o pomoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 14:36
      www.poradaprawna.pl/index_pytania.php?slowo=wypowiedzenie+zmieniaj%B1ce&dzial=&haslo=&ilwys=50&przycisk=Znajd%BC
      • unsatisfied6 Re: nie lubią sprzeciwu- proszę o pomoc 03.02.05, 15:19
        Gość portalu: not napisał(a):

        > www.poradaprawna.pl/index_pytania.php?slowo=wypowiedzenie+zmieniaj%B1ce&dzial=&haslo=&ilwys=50&przycisk=Znajd%BC

        dzięki - niezwykle przydatne rady .
    • unsatisfied6 to miał być taki fajny dzień - tłusty czwartek 03.02.05, 15:28
      miałem zrobić coś specjalnego na obiad ...
      miałem z dzieciakami pojechać do Myślęcinka i pójść
      na basen . miałem kupić pączki - kupię ale one
      czują , że ten dzień nie jest taki wspaniały
      jak planowaliśmy .
      • trond Re: to miał być taki fajny dzień - tłusty czwarte 03.02.05, 15:43
        Odpowiadasz na :
        unsatisfied6 napisał:

        > miałem zrobić coś specjalnego na obiad ...
        > miałem z dzieciakami pojechać do Myślęcinka i pójść
        > na basen . miałem kupić pączki - kupię ale one
        > czują , że ten dzień nie jest taki wspaniały
        > jak planowaliśmy .

        bardzo mi smutno.proszę Cię-jeśli możesz coś zrobić dla swojej rodziny-zrób
        to.łączę ukłony i pozdrowienia.
        • unsatisfied6 nigdy nie jest tak źle 03.02.05, 15:58
          trond napisał:

          > Odpowiadasz na :
          > unsatisfied6 napisał:
          >
          > > miałem zrobić coś specjalnego na obiad ...
          > > miałem z dzieciakami pojechać do Myślęcinka i pójść
          > > na basen . miałem kupić pączki - kupię ale one
          > > czują , że ten dzień nie jest taki wspaniały
          > > jak planowaliśmy .
          >
          > bardzo mi smutno.proszę Cię-jeśli możesz coś zrobić dla swojej rodziny-zrób
          > to.łączę ukłony i pozdrowienia.

          że gorzej być nie może :)

          dzięki za przyjacielską radę .
          • incognitto Re: nigdy nie jest tak źle 03.02.05, 17:51


            > żeby gorzej być nie mogło

            U6 czasami tak sie zdarza, że wali nam się tu i tam w zyciu, ale musi być
            gorzej, zeby mogło być lepiej:)
            Inaczej nie odczuwalibysmy poprawy.
            Jestem pewna, ze sobie poradzicie z tym problemem, myśle, ze Twoja zona i tak
            ma szczęście.....
            ma przeciez TAKIEGO WSPANIALEGO MĘŻA !

            pozdrówka, głowa do góry.
            • unsatisfied6 kobiety są wspaniałe 03.02.05, 22:29
              incognitto napisał:

              >
              >
              > > żeby gorzej być nie mogło
              >
              > U6 czasami tak sie zdarza, że wali nam się tu i tam w zyciu, ale musi być
              > gorzej, zeby mogło być lepiej:)
              > Inaczej nie odczuwalibysmy poprawy.
              > Jestem pewna, ze sobie poradzicie z tym problemem, myśle, ze Twoja zona i tak
              > ma szczęście.....
              > ma przeciez TAKIEGO WSPANIALEGO MĘŻA !
              >
              > pozdrówka, głowa do góry.
              >
              >

              nie jestem aż taki wspaniały . jestem zwyczajnym mężczyzną . kobiety są
              wspaniałe :))
    • Gość: żaba Re: nie lubią sprzeciwu- proszę o pomoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 20:13
      Gdyby żaba nie skakała , a szefa swego słuchała , to by nóżki nie złamała .
    • Gość: MMM Re: niemoge pomoc IP: *.w83-194.abo.wanadoo.fr 03.02.05, 20:37
      Dziwna sprawa ! wyglada tak jakby w PL prawa nie istnialy i to w administracji.
      Jesli prawda to wszystko ? to zostaje tylko wyjscie ze ta procedura jest
      niewazna poniewaz data 31 KWIECIEN po prostu nie istnieje.
      Tylko to znalazlem, mozliwe jest ze taki maly szczegol moze obalic calo procedure.
      Gdybym mogl chetnie bym Ci pomogl, ciekawy czlowieku, ktorym jestes !
      • unsatisfied6 to podnosi na duchu 03.02.05, 20:59
        Gość portalu: MMM napisał(a):

        > Dziwna sprawa ! wyglada tak jakby w PL prawa nie istnialy i to w
        administracji.
        > Jesli prawda to wszystko ? to zostaje tylko wyjscie ze ta procedura jest
        > niewazna poniewaz data 31 KWIECIEN po prostu nie istnieje.
        > Tylko to znalazlem, mozliwe jest ze taki maly szczegol moze obalic calo
        procedu
        > re.
        > Gdybym mogl chetnie bym Ci pomogl, ciekawy czlowieku, ktorym jestes !

        na prawdę podnosi na duchu fakt , że nie moja sprawa obchodzi tak wielu
        forumowiczów - i tych z którymi się zgadzałem i tych z którymi nie zawsze się
        zgadzałem :)))
        • incognitto Re: to podnosi na duchu 03.02.05, 21:26
          unsatisfied6 napisał:

          > na prawdę podnosi na duchu fakt , że nie moja sprawa obchodzi tak wielu

          a czyja to sprawa?
          zmyslileś to?
          tak mi sie wydawało, ze z basenem to zmyłka, no, ale jesli taka sonda
          była Ci do czegoś potrzebna, to cieszę się, ze się nie zawiodłeś,
          chociaz głupio to wypadło, powiem szczerze.
          • unsatisfied6 czasami mogę się mylić 03.02.05, 22:27
            incognitto napisał:

            > unsatisfied6 napisał:
            >
            > > na prawdę podnosi na duchu fakt , że nie moja sprawa obchodzi tak wielu
            >
            > a czyja to sprawa?
            > zmyslileś to?
            > tak mi sie wydawało, ze z basenem to zmyłka, no, ale jesli taka sonda
            > była Ci do czegoś potrzebna, to cieszę się, ze się nie zawiodłeś,
            > chociaz głupio to wypadło, powiem szczerze.
            >
            >
            ale staram się nie zmyślać - z basenem to fakt . nie chodzę . mogę
            ewntualnie swoje dzieciaki tam wysłać :))


            tak np pomyliłem się z tą datą 31 kwiecień .
            • incognitto Re: czasami mogę się mylić 03.02.05, 22:44
              > nie jestem aż taki wspaniały . jestem zwyczajnym mężczyzną . kobiety są
              > wspaniałe :))

              Jeżeli opisaleś nie swoją historię, wzbudziłeś współczucie, spowodowaleś, ze
              ktokolwiek przejął się losem Twojej zony, córek, zbierałes szczere rady, ktore
              nie były ci do niczego potrzebne i w duchu sie smialeś, to jestes mężczyzna
              zwyczajanie głupim.
              • unsatisfied6 ty mi nie wierzysz ? 03.02.05, 23:02
                incognitto napisał:

                > > nie jestem aż taki wspaniały . jestem zwyczajnym mężczyzną . kobiety są
                > > wspaniałe :))
                >
                > Jeżeli opisaleś nie swoją historię, wzbudziłeś współczucie, spowodowaleś, ze
                > ktokolwiek przejął się losem Twojej zony, córek, zbierałes szczere rady,
                ktore
                > nie były ci do niczego potrzebne i w duchu sie smialeś, to jestes mężczyzna
                > zwyczajanie głupim.
                >
                >
                >
                nie wierzysz mi ? albo ja zbaranialem po przejsciach dnia dzisiejszego ?
                dla mnie to było piekło . myślałem , że ... nie ważne . ty mi nie wierzysz ?
                • incognitto Re: ty mi nie wierzysz ? 03.02.05, 23:21
                  unsatisfied6 napisał:

                  > >
                  > nie wierzysz mi ? albo ja zbaranialem po przejsciach dnia dzisiejszego ?
                  > dla mnie to było piekło . myślałem , że ... nie ważne . ty mi nie wierzysz ?


                  w takim razie po ilu piwach TO pisaleś?:

                  >na prawdę podnosi na duchu fakt , że nie moja sprawa obchodzi tak wielu
                  >forumowiczów - i tych z którymi się zgadzałem i tych z którymi nie zawsze się
                  >zgadzałem :)))

                  w końcu czyja to sprawa
                  twoja czy nie twoja?
                  w koncu wyjdzie na to ze to ja zbaranialam, bo piwa nie pilam
                  • unsatisfied6 nie mam silnej głowy 03.02.05, 23:26
                    incognitto napisał:

                    > unsatisfied6 napisał:
                    >
                    > > >
                    > > nie wierzysz mi ? albo ja zbaranialem po przejsciach dnia dzisiejszego ?
                    > > dla mnie to było piekło . myślałem , że ... nie ważne . ty mi nie wierzys
                    > z ?
                    >
                    >
                    > w takim razie po ilu piwach TO pisaleś?:
                    >
                    > >na prawdę podnosi na duchu fakt , że nie moja sprawa obchodzi tak wielu
                    > >forumowiczów - i tych z którymi się zgadzałem i tych z którymi nie zawsze
                    > się
                    > >zgadzałem :)))
                    >
                    > w końcu czyja to sprawa
                    > twoja czy nie twoja?
                    > w koncu wyjdzie na to ze to ja zbaranialam, bo piwa nie pilam
                    >
                    >
                    dawno wyszedłem z wprawy - aż wstyd się przyznać ile wypiłem .
                    ale tobie powiem . ty mnie nie wyśmiejesz . dwa piwa .
                    a może to nie od samego piwa . czuję jakieś rozluźnienie .
                    serce normalnie tyka . mam znowu nadzieję .
                    • incognitto Re: nie mam silnej głowy 03.02.05, 23:33
                      >
                      > dawno wyszedłem z wprawy - aż wstyd się przyznać ile wypiłem .
                      > ale tobie powiem . ty mnie nie wyśmiejesz . dwa piwa .
                      > a może to nie od samego piwa . czuję jakieś rozluźnienie .
                      > serce normalnie tyka . mam znowu nadzieję .

                      oczywiście, ze cie nie wysmieję, poniewaz sama po lampce szampana
                      smieję się jak głupia:)
                      (chyba to wymyśliłam, ale jakoś musze spór zalagodzić:)

                      no to jeszcze opowiedz trodzikowi ten sen,

                      dobrej nocki:))
                      • unsatisfied6 Re: nie mam silnej głowy 03.02.05, 23:34
                        incognitto napisał:

                        > >
                        > > dawno wyszedłem z wprawy - aż wstyd się przyznać ile wypiłem .
                        > > ale tobie powiem . ty mnie nie wyśmiejesz . dwa piwa .
                        > > a może to nie od samego piwa . czuję jakieś rozluźnienie .
                        > > serce normalnie tyka . mam znowu nadzieję .
                        >
                        > oczywiście, ze cie nie wysmieję, poniewaz sama po lampce szampana
                        > smieję się jak głupia:)
                        > (chyba to wymyśliłam, ale jakoś musze spór zalagodzić:)
                        >
                        > no to jeszcze opowiedz trodzikowi ten sen,
                        >
                        > dobrej nocki:))
                        >
                        >
                        >
                        powiem , jak nie zasnę :))
    • unsatisfied6 powiązania związków 13.02.05, 11:02
      "Wszczęliśmy też procedurę rozwiązania umowy o pracę. Beata Ch. należy do
      związków zawodowych, więc plany prezydenta związane z jej zwolnieniem
      muszą być wcześniej zaopiniowane przez związki. ..."

      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2548363.html
      moją żoną zwolniono natychmiast . związki zawodowe w postaci pani
      przewodniczącej zaopiniowały decyzję zwolnienia natychmiast .
      oczywiście , żadnych łapowek nie brała i często ślęczyła w pracy
      po godzinach . ostatniej niedzieli pojechała do pracy , by wykonać
      polecenie pracodawcy - to bez dodatków płacowych .

      w wakacje , gdy byliśmy na wczasach telefon - natychmiast do
      pracy - pojechała bez żadnej dyskusji . za poniesiony koszt
      nie śmiała nawet się upomnieć .

      nie upominała się o dodatkowy etat mgr , gdy z dwóch mgr jedna
      poszła na długoteminowe zwolnienie lekarskie - została sama
      i ciągneła to dla dobra firmy .
      • unsatisfied6 teczka 13.02.05, 11:10
        unsatisfied6 napisał:


        >
        > nie upominała się o dodatkowy etat mgr , gdy z dwóch mgr jedna
        > poszła na długoteminowe zwolnienie lekarskie - została sama
        > i ciągneła to dla dobra firmy .

        gdy były dwie mgr , sprawy wyglądały nieco inaczej - na przywitanie ,
        oznajmiono żonie , że nie jest tam mile widziana i od początku
        tworzono teczkę dokumentującą jej "zaniadbania" .

        często wracała z pracy znerwicowana . zmieniano jej obowiązki
        każąc się do nich natychmast ustosunkować na piśmie .

        zarzucono jej nawet jakieś uchybienia ... podczas jej pobytu na
        wczasach .

        podwładni na pożegnianie stwierdzili , że praca lepiej się układała , gdy była
        jedna mgr a druga była na długoterminowym zwolnieniu .
        • unsatisfied6 kłębek nerwów 13.02.05, 11:22
          unsatisfied6 napisał:

          > unsatisfied6 napisał:
          >
          >
          > >
          > > nie upominała się o dodatkowy etat mgr , gdy z dwóch mgr jedna
          > > poszła na długoteminowe zwolnienie lekarskie - została sama
          > > i ciągneła to dla dobra firmy .
          >
          > gdy były dwie mgr , sprawy wyglądały nieco inaczej - na przywitanie ,
          > oznajmiono żonie , że nie jest tam mile widziana i od początku
          > tworzono teczkę dokumentującą jej "zaniadbania" .
          >
          > często wracała z pracy znerwicowana . zmieniano jej obowiązki
          > każąc się do nich natychmast ustosunkować na piśmie .
          >
          > zarzucono jej nawet jakieś uchybienia ... podczas jej pobytu na
          > wczasach .
          >
          > podwładni na pożegnianie stwierdzili , że praca lepiej się układała , gdy
          była
          >
          > jedna mgr a druga była na długoterminowym zwolnieniu .
          >
          >
          >

          radca powiedział do żony - "pani jest kłębkiem nerwów" .
          faktycznie żona czuje się znacznie lepiej niż poprzednio - ciśnienie
          spadło ze 170 i już nie bierze leków uspokajających , które
          przypisywał jej lekarz od dłuższego czasu .
          • unsatisfied6 to nieelegancko 13.02.05, 11:32
            unsatisfied6 napisał:

            > radca powiedział do żony - "pani jest kłębkiem nerwów" .
            > faktycznie żona czuje się znacznie lepiej niż poprzednio - ciśnienie
            > spadło ze 170 i już nie bierze leków uspokajających , które
            > przypisywał jej lekarz od dłuższego czasu .
            >
            >
            żona prosiła o krótką rozmowę z szefem - zaczepiła go na korytarzu prosząc
            o spotkanie . "to nieelegancko na korytarzu " - oznajmił szef - "moja
            decyzja jest ostateczna " . do żadnego spotkania nie doszło - wszystko
            na piśmie i "elegancko" .
            • Gość: torunianka Rób coś! IP: *.petrus.com.pl 13.02.05, 14:08
              U6 - przykro mi. nie czytałam wcześniej tego wątku, bo mnie nie było i
              korzystałam od czasu do czasu tylko z kafejek internetowych. Reagowałam tylko
              na to co zauważyłam. Widzę, że doradzono Ci wcześniej jakieś działania.

              Koniecznie do Sądu Pracy!!! Wiele spraw jest wygrywanych przez krzywdzonych
              pracowników, mimo wszystko.

              Niemniej jednak zastanów się, czy nie powinieneś sprobować samodzielnie coś
              robić. Przy Twoich umiejętnościach językowych i dydaktycznych i może wsparciu
              administracyjnym żony, powinno coś się udać. Jest duże zapotrzebowanie na
              lekcje języka angielskiego. Dwie moje znajome, które dają lekcje mają wciąż
              wzrastającą ilość uczniów. To niezły dochód. Załóż jakieś biuro, w którym
              wykorzystacie umiejętności Twoje i żony. Będziecie pracować na własny rachunek,
              żona odzyska zdrowie i spokój. Pomyśl o tym poważnie.
    • brathless Re: nie lubią sprzeciwu- proszę o pomoc 13.02.05, 15:39
      ech zwiazki...
Pełna wersja