Bydgoszcz większa - i co z tego?

06.02.05, 17:46
Bydgoszcz większa - i co z tego?
Obserwuję batalię o Sad Apelacyjny i koronny argument Bydgoszczan za ich
miastem - bo są więksi! Torun ma nie lobbować i w ogóle robi "wielkie
świństwo", że zabiera głos w tej sprawie.
Według mnie jednak argument o wielkości miasta i związaną z tym koniecznościa
przenoszenia wszystkich instytucji z Torunia do Bydgoszczy czy pozyskiwania
nowych jest DRUGOPLANOWY, a czasem wręcz BEZ SENSU. Postaram sie to udowodnić.

ARGUMENT PIERWSZY
To, że Bydgoszcz jest większa, NIE OZNACZA OD RAZU, że wszystkie instytucje
nalezy przenosic i umieszczac tylko w niej! A inne miasta nie dopuszczac lub
ogałacać z instytucji. Tak rozumując należałoby z Torunia do Bydgoszczy
wywieźć UMK, planetarium, obserwatorium astronomiczne, Teatr Dzieciecy,
Regionalną Dyrekcje Lasów Panstwowych, Sejmik Wojewodzki, Izbę Celną, ARIMR,
wszystkie muzea, hotele... Należałoby usunąc Regionalna Stację
Meteorologiczna, bo Torun jest mniejszy...
To samo należałoby zrobic z Radiem Maryja, TV Trwam, Wyższą Szkoła Medialną,
Wyższą Szkoła Bankową, Centrum Szkolenia Artylerii, może poligonem?
Z innych miast należałoby wywieźć WSH-E (z Włocławka), tężnie (z
Ciechocinka), turnieje rycerskie przenieść z Golubia, Osrodek Rolniczy (z
Minikowa i Przysieka)...
Wszystko do Bydgoszczy! A dlaczego? Bo jest większa! Czyli wniosek
niektórych: większe miasto może jeszcze bardziej sie rozwijac, żerując na
mniejszym i ogołacając je z jego dóbr, instytucji itp.
Czy mniejsze miasto w/g niektórych nie ma prawa do rozwoju, do przyciągania
instytucji, uczelni, sądów, inwestorów itp.?

ARGUMENT DRUGI
Jest wiele przykładów, że większe miasta rezygnują ze swej roli jedynego
dominanta w regionie na rzecz innych:
1) Wojewódzka Komenda Policji w Radomiu zamiast w Warszawie,
2) lotnisko Szczecina w Goleniowie - 55 km (dalej niz odległość od T-nia do B-
czy)
3) Uniwersytet Gdanski ma swe Wydziały w Sopocie i Gdyni
4) Londyn ma część Ministerstw przeniesionych do innych miast oddalonych o
100-200 km od stolicy!
5) Warszawa budując nowe lotnisko umieszcza je w połowie drogi do Łodzi
(Sochaczew), a straci własne (Okęcie)
6) Gdańsk nie przenosi Teatru Muzycznego z Gdyni (nawet go nie dubluje)
7) Gdańsk nie przenosi Wyższej Szoły Morskiej z Gdyni, a tez jest nad morzem
(i większy!)

Te decyzje służa równomiernemu rozwojowi całych regionów, a nie tylko jednego
miasta.

ARGUMENT TRZECI
Bydgoszcz, mimo że wieksza od Torunia, nie ma przewagi tak znaczącej, by
zawsze jednoznacznie być postrzegana jako ośrodek wiodący WE WSZYSTKIM.
Często zdarza się, że w róznych decyzjach koncernów, instytucji - decyzja
pada na Toruń.
Nie będe tu wyliczał, zeby nie byc posadzonym o wychwalanie Torunia, ale
zainteresowani dobrze znaja podmioty, mające swe siedziby wyłacznie w
Toruniu, a nie w Bydgoszczy (media, uczelnie, instytucje, koncerny). Jesli
byłaby chocby jedna (a jest ich wiecej) - to przewaga nie jest jednoznaczna i
oczywista. Pierwszy z brzegu - Bank Millenium (O/Regionalny Torun).

ARGUMENT CZWARTY
Oba miasta, mimo róznicy wielkosci, bardzo czesto przez czynniki odgórne są
postrzegane podobnie i niestety bardzo słabo. Dopiero sumowanie B+T daje
możliwosc róznych sukcesów:
1) UE w projekcie wzmiacniania 8 aglomeracji NIE UJĘŁA Bydgoszczy (Torunia
zreszta tez). Dopiero zsumowanie potencjału i koncepcja dwumiasta umożliwiła
wywalczenie 1 mld euro dla regionu.
2) przy podziale województw w 1998 Warszawa NIE PRZEWIDZIAŁA naszego regionu
w 12-tce, mimo, ze Bydgoszcz jest podobno 8 miastem. Dopiero współstołecznosc
i podzial instytucji umożliwił, zreszta z wielką niechęcia, powstanie kuj-
pomu.

Czyli w wielu waznych sytuacjach wielkość samej Bydgoszczy oznacza NEGATYWNĄ
DECYZJĘ dla niej i dla całego regionu.

ARGUMENT PIĄTY
Dwustołecznosc. Ona nakazuje brac pod uwagę OBA MIASTA stołeczne regionu przy
podziale funkcji i instytucji. Branie tylko jednego jest dla drugiego
niesprawiedliwe. Z kolei dołaczanie do rozważan jeszcze Włocławka,
Inowrocławia, Chełmna czy Brodnicy - jest rozmywaniem problemu. Inne miasta w
regionie nie pełnią ponadregionalnych funkcji administracyjnych.

ARGUMENT SZÓSTY
Odległości w regionie. Połowa spraw (prawie!) pochodzi z powiatu bydgoskiego -
to prawda. Ale powiat bydgoski to również Dąbrowa Chełminska, Solec
Kujawski, Przyłubie. Dla mieszkancow mniej wiecej równo oddalonych od obu
miast nie ma znaczacych róznic odległosci. Tak wiec nieprawdziwe jest
twierdzenie, ze połowa (prawie!) klientow na tym ucierpi. W rzeczywistosci
znacznie mniej, tzn. zachodnia część powiatu bydgoskiego, wschodnia - bez
róznicy.

Poza tym region to 2 mln mieszkancow, znacznie wiecej niz B-cz (362) czy
Toruń (209). To w przewazajacej części (75%!) NIE SĄ mieszkancy T-nia czy B-
czy, lecz Grudziadza, Brodnicy, Golubia-Dobrzynia, Wloclawka, Inowroclawia,
Świecia, Chełmna, Rypina, Lipna...
Rzut oka na mapę - które miasto jest w środku regionu i równo oddalone od
tych w/w miast?

ARGUMENT SIÓDMY
Nie tylko wielkość miasta ma znaczenie. A pozyskiwanie kadr? JEDYNA UCZELNIA
kształcąca prawnikow to UMK. To oznacza lepsze zaopatrzenie kadrowe, łatwosc
praktyk, opiniowania, odbywania stażu czy aplikacji itp. własnie w Toruniu.
A gorsze w Bydgoszczy.

Zreszta podmioty mają swe oddziały i przedstawicielstwa i przy dobrej
organizacji i dobrej woli mozna zminimaliwać wyjazdy Bydgoszczan do Torunia -
np. pobieranie wnioskow, wysyłanie, wezwania, dostarczanie dowodów - robic w
Bydgoszczy. Czy obecność Oddzialu Regionalnego BBG Millennium osłabia obsługe
Bydgoszczan? Czy siedziba Strazy Pozarnej zwieksza zagrozenie pożarem
Bydgoszczy? Czy Izba Celna w Toruniu uniemozliwia odprawe celną w Bydgoszczy?

WNIOSKI:
Nie twierdze, ze Sąd Apelacyjny musi byc w Toruniu, moze w Bydgoszczy? Ale
nie powinno to wynikać z załatwiania za plecami, po cichu dogadywania z
premierem - lecz z jasnej deklaracji, np. wszystkie instytucje prawne regionu
lokujemy w B, a naukowe w T (albo pół na pół, albo jakkolwiek inaczej).

Jesli nie zostanie zawarte jednoznaczne, szczegółowe porozumienie, ze
wskazaniem siedzib wszystkich przyszłych instytucji, uczelni, mediów itp. -
co chwila będą takie przepychanki. Jesli natomiast powstanie szczegółowa,
równorzędna, partnerska umowa - jest szansa, by tak nigdy nie było. Co wiecej
Torun mógłby wręcz wspierac B-cz w sprawie Sądu, a Bydgoszcz wspierac T-n w
sprawie politechniki czy drogi czy czegoś innego.

Dopóki takiej umowy nie ma - oba miasta mają TAKIE SAMO PRAWO zabiegać o
instytucje dla siebie. Z NSA wygrała B-cz i nie można mieć pretensji.
Być może z Apelacją wygra Torun - i też NIE MOŻNA MIEĆ PRETENSJI.
    • Gość: jejku! Re: Bydgoszcz większa - i co z tego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 19:59
      to dowod na rozne mozliwosci rozstrzygania spraw.
    • ethanak Oj nie zgadzam się z tobą... 06.02.05, 20:17
      1.Siedzibę apelacji umieszcza się w największych miastach regionu 14 przykładów
      na poparcie mojej tezy , 0 wyjątków;
      2.W Bydgoszczy działa : Zakład Medycyny Sądowej , Wojewódzka Komenda Policji ,
      Delegatura IPN (ta ostatnia musiałaby zostać przeniesiona do Torunia gdyby
      trafił z apelacją , w przypadku apelacji w Bydgoszczy zostanie przekształcona w
      Oddział)wszystkie one ściśle współdziałają z Prokuraturą Apelacyjną przy
      określonych sprawach ;
      3.To że Bydgoszcz jest większa OZNACZA że większość jeśli nie wszystkie urzędy
      powinny zostać w niej ulokowane - czyste względy praktyczne - tam gdzie więcej
      ludzi , więcej spraw do załatwienia (wszystkie twory które wymieniłeś są
      tworami pozarządowymi) - mimo to toruński marszałek ładuje wszystkie możliwe
      departamenty UMarsz i organizacje związane z pozyskiwaniem funduszy unijnych
      (np.RCIE) w Toruniu - mniejszym mieście (ewenement w skali kraju);
      4.List Achramowicza był działaniem wbrew zaleceniom jego partii i ich
      ustaleniom - jest on odbiciem stosunku Achramowicza do województwa i to jego
      działanie było działaniem po cichu i za plecami - na zjeździe wojewódzkim
      partii wiodącej w regionie (niestety SLD) ustalono że jej członkowie mają
      wspierać lokalizację apelacji w Bydgoszczy
      5.Co do równomiernego rozwoju : nie polega on na tym ,że Toruń ma dostawać od
      B. pieniądze żeby jej dorównać (co do twojego niefortunnego przykładu z sektora
      bankowego - Bank Pocztowy - Centrala Ogólnopolska - Bydgoszcz - akurat sektor
      bankowy jest bardzo złym przykładem na poparcie twoich dywagacji);
      6.To Toruń non-stop kosi Bydgoszcz podstępem ,dogadywaniem się za plecami itd
      (tak było z Izbą Lekarską , tak z Muzeum Sztuki Nowoczesnej , tak z dotacjami z
      kontraktu wojewódzkiego o ZPORR nie wspominając), więc nie pie..kolego że
      Bydgoszcz coś robi za plecami Torunia - zchowujecie się jak dziecko które jak
      widzi że ktoś inny to dostał to ono też chce...
      • babbik Re: Oj nie zgadzam się z tobą... 06.02.05, 20:24
        ethanak napisał:
        > 2.W Bydgoszczy działa : Zakład Medycyny Sądowej , Wojewódzka Komenda Policji

        jeszcze mi powiedz, gdzie dziala uczelnia ksztalcaca kadry dla tej instytucji?

        > To że Bydgoszcz jest większa OZNACZA że większość jeśli nie wszystkie urzędy
        > powinny zostać w niej ulokowane

        to jawny szowinizm

        > wszystkie twory które wymieniłeś są tworami pozarządowymi

        czy z rzeczy ktore siwy wymienil (Uniw. Gdanski, Szkola Morska, Woj, Kom.
        Policji Radom) - jakikolwiek jest pozarzadowy?

        > np.RCIE w Toruniu - mniejszym mieście (ewenement w skali kraju)

        czy sadzisz, ze w Toruniu beda gorzej pracowac?
        ze cie zle obsluza, bo ty jestes z B-czy?

        > List Achramowicza był działaniem wbrew zaleceniom jego partii

        nie wchodz na sprawy partii, bo to dzialanie bez sensu, nie ty i nie ja
        jestesmy w tej partii i nie takie argumenty podnosi siwy

        > 5.Co do równomiernego rozwoju : nie polega on na tym ,że Toruń ma dostawać od
        > B. pieniądze żeby jej dorównać

        ależ na Sad Apelacyjny Torun nie chce żadnych pieniedzy OD BYDGOSZCZY!

        > Bank Pocztowy - Centrala Ogólnopolska - Bydgoszcz - akurat sektor
        > bankowy jest bardzo złym przykładem na poparcie twoich dywagacji

        jest bardzo dobrym przykladem, gdyz nie pisze ze Torun jest jedynym centrum
        bankowym, lecz ze Bydgoszcz NIE JEST JEDYNYM (a Millennium jest na to dowodem),
        zreszta nie tylko Millennium, ale i np. Bank Budownictwa (Sz. Chelminska)
        zreszta nie tylko o banki siwemu chodzi - poczytaj!

        > 6.To Toruń non-stop kosi Bydgoszcz podstępem ,dogadywaniem się za plecami itd
        > (tak było z Izbą Lekarską , tak z Muzeum Sztuki Nowoczesnej, tak z dotacjami z
        > kontraktu wojewódzkiego o ZPORR nie wspominając

        jak B-cz miala wygrac np. 7 wnioskow (tyle co Torun), jesli złozyla dwa ?!!!!
        Toruniowi z 15 wybrano polowe (7), Bydgoszczy z dwóch - oba !!!!
        Pretensje do władz Bydgoszczy, nie Torunia !!!!
        • ethanak Re: Oj nie zgadzam się z tobą... 06.02.05, 20:36
          2.Abstrahując od tego że Zakład Medycyny Sądowej był częściowo obsadzony przez
          osoby kształcone na bydgoskiej Akademii Medycznej , z kształceniem policji
          Toruń nie ma nic wspólnego , a prawo można kończyć gdzieś poza "wszechwładnym i
          wszechobecnym" UMK to nie wiem o co ci chodzi?
          - nie , to czysty pragmatyzm;
          prawdę mówiąc to sądzę ,że można zostać źle obsłużonym a nawet w ogóle
          pominiętym jeśli się jest nie z Torunia;
          -pokazuję ci tylko mechanizm działania toruńskich polityków - Toruń uber
          alles!!;
          -ze zrównoważonym rozwojem dotyczy to wszystkich innych funduszy i tworów;
          - co do ostatniego punktu to przegiąłeś
          KONTRAKT WOJEWÓDZKI 2004
          Środki z budżetu państwa przyznane przez Zarzad Województwa

          BYDGOSZCZ kwota [mln zł]
          1. Opera Nova 6,000
          2. Klub Pacjenta "Przystań Nadziei" 0,030
          3. Fundacja "Oddech Nadziei" 0,095
          4. Polski Związek Niewidomych - Okręg kuj-pom 0,040
          5. Filharmonia Pomorska 0,700
          6. Woj. Stacja Pogotowia Ratunkowego 0,150
          7. Woj. Szpital im. Biziela 1,661
          SUMA 8,676
          Spośród 28 zgłoszonych projektów spełniających kryteria formalne i
          merytoryczne, zarekomendowanych przez Regionalny Komitet Sterujący Zarząd
          województwa wybrał tylko 6 zadań (21%)

          TORUŃ kwota [mln zł]
          1. Szpital Dziecięcy 10,000
          2. Woj. Szpital Zespolony 1,500
          3. Kuj.-Pom. Fundusz Pożyczkowy 1,000
          4. Przedszkole nr 4 0,013
          5. Caritas Diecezji Toruńskiej 0,323
          6. Zbór ewangelicki na Rynku Nowomiejskim 0,030
          7. Parafia wojskowa św. Katarzyny 0,287
          8. Woj. Stacja Pogotowia Ratunkowego 0,090
          9. Pedagogiczna Biblioteka Wojewódzka 0,900
          10. Muzeum Etnograficzne 0,600
          11. Teatr im. W. Horzycy 0,847
          12. Książnica Kopernikańska 0,800
          SUMA 16,390
          Spośród 16 zgłoszonych projektów spełniających kryteria formalne i
          merytoryczne, zarekomendowanych przez Regionalny Komitet Sterujący Zarząd
          województwa wybrał aż 12 zadań (75%)

          WŁOCŁAWEK kwota [mln zł]
          1. Szpital Wojewódzki 1,500
          2. Pogotowie Ratunkowe 0,062
          3. Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej 0,200
          SUMA 1,762
          Spośród 7 zgłoszonych projektów spełniających kryteria formalne i merytoryczne,
          zarekomendowanych przez Regionalny Komitet Sterujący Zarząd województwa wybrał
          tylko 3 zadania (43%)
          Tak to kochany wg.mnie wygląda...
          • Gość: zibi temat dotyczyl tego, ze ilosc mieszkancow nie jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 21:31
            temat dotyczyl tego, ze ilosc mieszkancow nie jest i nie moze byc jedynym
            miernikiem zgody na rozwój.
            I to jest oczywista prawda.

            A te twoje dodatki o SLD, o tym, jakie miasto lubi Marszalek, a jakie wojewoda,
            ile kto złozyl wnioskow itp - to tylko dodatek, nie umniejszajacy wagi w/w
            prawdy.
            • ethanak Re: temat dotyczyl tego, ze ilosc mieszkancow nie 06.02.05, 21:44
              A wydawało mi się że osoba zakładająca ten wątek poruszyła wszystkie te kwestie
              na które odpowiedziałem - w ogóle ja tylko ripostuję w tym wątku...
              • Gość: Leszek UWAGA - TORUŃSKA PROPAGANDA !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 23:33
                Jesteś jednym z autorów propagandowej antybydgoskiej strony www.toruniewo-
                bydgoszcz.pl?!

                Oto moja odpowiedz:

                ARGUMENT 1
                Bydgoszcz jest większa niż dwa kolejne miasta regionu Toruń i Włocławek razem
                wzięte i czy tego ktoś chce czy nie jest 8 miastem w Polsce jeśli chodzi o
                liczbę mieszkańców.

                A co do instytucji to tak się składa obecnie "pokrzywdzony" Toruń posiada ich
                więcej niż Bydgoszcz - na forum krążyły nawet spisy instytucji B i T

                ARGUMENT 2
                Stwierdziłeś "Większe miasta rezygnują ze swej roli jedynego dominanta w
                regionie na rzecz innych"
                W naszym wypadku Toruń posiada instytucje samorządowe, część państwowych (wbrew
                umowie z Bydgoszczą) oraz więcej różnych instytucji publicznych niż Bydgoszcz
                itd.
                I ciągle domaga się następnych - a gdzie tu równowaga?

                ARGUMENT 3
                To że niekóre podmioty mają swe regionalne siedziby w Toruniu nie oznacza od
                razu że ma się tam mieścić WSZYSTKO, a większa Bydgoszcz ma zostać ogołocona ze
                wszystkiego

                ARGUMENT 4
                Dlaczego sumowanie Bydgoszczy i Torunia zawsze ma oznaczać finansowe wspieranie
                Torunia kosztem Bydgoszczy? Pod Achramowiczem cały czas to przerabiamy.
                Toruń tak krzyczał że chce do Gdańska - ciekawe czy miałby wtedy chociaż 30%
                tego co ma teraz! Dlaczego Toruń od lat torpeduje różne inicjatywy bydgoskie
                np. uniwersytet?

                ARGUMENT 5
                Dwustołeczność. Zgodnie z umową instytucje państwowe miały być w Bydgoszczy
                samorządowe w Toruniu. A jak jest widzimy wszyscy (straż, konserwator itd)
                Przypomianam że sąd apelacyjny jeszcze nie jest instytucją samorządową.

                ARGUMENT 6
                Odległości - można jeździć palcem po mapie ale dlaczego nikt nie przeliczy ile
                naprawdę osób obsługuje okręg bydgoski?
                Dlaczego aż 50% spraw w apelacji gdańskiej pochodzi z okręgu bydgoskiego?

                ARGUMENT 7
                Zgodnie z tym argumentem:
                - sądy tylko w miastach z Wydziałami Prawa
                - szpitale mogą być tylko w miastach z Akademiami Medycznymi
                - filharmonie tylko w miastach z Akademiami Muzycznymi
                - można budować nowe domy tylko w miastach gdzie są Politechniki
                - itd itp

                A tak na marginesie aplikację odbywa się nie w apelacji ale w rejonie i czasowo
                w okręgu.
                • Gość: ad z ta propaganda leszku to jestes juz chory. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 08:35
                  z ta propaganda leszku to jestes juz chory.
                  A z rzeczowych argumentow:

                  > ARGUMENT 1
                  > Bydgoszcz jest większa niż dwa kolejne miasta regionu Toruń i Włocławek razem
                  > wzięte

                  Bydgoszcz jest wieksza od Sochaczewa i Chojnic razem wzietych i co z tego?
                  Gdansk jest wiekszy od Gdyni i Sopotu razem wzietych - dlaczego w tych 2
                  miastach robi wydziały Uniwersytetu (nomen omen) Gdanskiego? I żyje?

                  > ARGUMENT 3
                  > To że niekóre podmioty mają swe regionalne siedziby w Toruniu nie oznacza od
                  > razu że ma się tam mieścić WSZYSTKO

                  czywiscie ze Torun nie moze miec wszystkiego, tak jak nie moze miec wszystkiego
                  Bydgoszcz.
                  Torun nie chce wszystkiego (moze nie doczytałes siwego), lecz Sad Apelacyjny
                  nie wytwarzaj nieprawdziwych argumentow.

                  > ARGUMENT 4
                  > Dlaczego Toruń od lat torpeduje różne inicjatywy bydgoskie np. uniwersytet?

                  UMK dal pozytywna opinie dla AB - przypominam.
                  Negatywna opinie dala ogólnopolska Rada Główna Szkolnictwa Wyzszego - 21 z 22
                  rektorów najwiekszych uczelni w kraju było przeciw AB!
                  To nie UMK jest przeciw uniwersyteowi, lecz 21 najwiekszych uczelni kraju tak
                  ocenia AB - czemu piszesz nieprawde?

                  > ARGUMENT 5
                  > Dwustołeczność. Zgodnie z umową instytucje państwowe miały być w Bydgoszczy
                  > samorządowe w Toruniu.

                  ten argument dotyczy WYŁACZNIE nstytucji dzielonych przy podziale
                  administarcyjnym w 1998. Od tego czasu nie było żadnych porozumien miedzy
                  miastami co do lobbingu, niestety.
                  Cz to, ze w 1998 dzielono wojewodztwa oznacza, że JUZ NIGDY TORUN NIE MOŻE SIĘ
                  STARAĆ O ŻADNĄ INSTYTUCJĘ PAŃSTWOWĄ ????
                  Żadna uczelnie, zadne media puliczne tp.??? To byłoby chore.

                  > ARGUMENT 7
                  > Zgodnie z tym argumentem:
                  > - sądy tylko w miastach z Wydziałami Prawa

                  Oczywiscie, ze Sad Apelacyjny nie musi byc wyłącznie w miastach z wydziałami
                  prawa. Tak jak nie musi byc wyłacznie w miastach najwiekszych.

                  A siwy ma bardzo duzo racji. Pisze logicznie, jak prawnik i używa sensownych
                  argumentów. Ja je rozumiem, ty nie?
    • Gość: darek Siwy ma tez troche racji, panowie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 13:55
      Siwy ma tez troche racji, panowie...
      • Gość: Leszek Afery z udziałem toruńskich prawników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 16:57
        Jaki jest "wysoki poziom etyczny" toruńskiego środowiska prawniczego najlepiej
        oddaja pewne fakty z ostatnich lat:

        - strzelanina w toruńskim sądzie i związana z nią afera sędziego
        Wielkanowskiego
        - skandal z ujawnionym filmem na którym toruńscy prokuratorzy imprezują w
        towarzystwie gangsterów
        - przyjęcie przez dziekana Wydziału Prawa UMK na studia dziecka prezesa sądu w
        Toruniu - w zamian żona dziekana została wiceprezesem tego sądu (przypadek
        opisywany kilka lat temu w GW)
        - skandal z profesorem Wydziału Prawa który okazał się byłym współpracownikem SB
        - powołanie zespołu na UMK który ma pomagać "ofiarom lustracji"
Pełna wersja