Gość: preacher
IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl
14.06.02, 05:53
Pan Hausner wydaje się nie ukończył przedszkola .
Każdy przedszkolak wie , że jakby nie ugniatał kawałka
plasteliny , to i tak ona nie zmieni swojej objętości .
Program pierwsza praca to ugniatanie masy bezrobotnych ,
a nie tworzenie miejsc pracy . Przy takim programie walki
z bezrobociem , ilość bezrobotnych która znajdzie zatrudnienie
będzie taka sama gdyby tego programu nie było . Tyle , że znajdą
pracę ci , którym pomogą działania programu a nie znajdą inni .
Argument , że znaleziono 800 absolwentom stałe miejsce zatrudnienia ,
jest wręcz żałosny . Oni , lub innych 800 absolwentów i tak by
tą pracę znalazło , jeżeli takie miejsca pracy są . Tworzy się
giełdy pracy nie po to , by zmniejszyć bezrobocie , ale by znaleźć
najlepszych na te wakaty .
Rząd wskazuje na winnych - banki , szkoły , ale nie rząd . Szkoły
produkują masy bezrobotnych , a jakie szkoły pokończył rząd .
Dlaczego banki miałyby umażać kredyty - tam są nasze pieniądze .
I kto to tak obliczył tą realną stopę procentową ( przy domniemanej
inflacji 3% ) skoro nikt nie jest w stanie podać realnej wartości
złotówki .