yaraz82
23.03.05, 11:01
Torunskie media lobbują za APELACJĄ w Toruniu.Oto artykuł z dzisiejszych
Nowości.Czemu nasi dziennikarze milczą???
Lokalowy as w rękawie wojewody
Region. Zapowiada się kolejna wojna bydgosko-toruńska. Tym razem o Sąd i
Prokuraturę Apelacyjną
Przemysław Przybylski
przemyslaw.przybylski@nowosci.com.pl
.........................................................................
Sprawa lokalizacji apelacji w kujawsko-pomorskim nasilia antagonizmy między
Toruniem a Bydgoszczą. A do tego nie wiadomo czy jest się o co kłócić.
Wizyta w Toruniu Andrzeja Kalwasa, ministra sprawiedliwości przywróciła temat
lokalizacji apelacji w naszym regionie. Obydwa miasta mają argumenty na tak.
Jednak wojewoda Romuald Kosieniak, który optuje za Bydgoszczą ma asa w
rękawie. To budynek przy Bydgoskim Przedmieściu w Toruniu, który miałby być
siedzibą apelacji. Należy do Skarbu Państwa i pozostaje w jego gestii.
Blokady przekazania budynku miastu ze strony wojewody obawia się marszałek
Waldemar Achramowicz, który chce lokalizacji w Toruniu. Wojewoda zaprzecza i
twierdzi, że dołoży wszelkich starań, by przekazać odpowiednie nieruchomości.
W Bydgoszczy już przygotowano siedzibę dla apelacji. Mimo protestów rodziców
radni zlikwidowali SP 8 przy ulicy Kościelskich, by przekazać budynek MS.
Jest też Wojewódzki Sąd Administracyjny i IPN oraz Ośrodek Szkolenia
Aplikantów, a takie placówki działają przy apelacjach.
Argument Torunia jest mocny, to Wydział Prawa UMK, gdyż wszystkie apelacje
zlokalizowane są w miastach uniwersyteckich. Minister Kalwas był zdziwiony
emocjami i mówieniu się o powstaniu apelacji w regionie jak o sprawie z góry
przesądzonej. Obejrzał i pochwalił budynek na Bydgoskim Przedmieściu ale
żadnej deklaracji nie złożył.
- Trzeba zastanowić się czy jest potrzeba kolejnej apelacji akurat w Kujawsko-
Pomorskim - mówił minister.
- Dzielą nas tylko antagonizmy między kibicami żużlowymi - mówi o współpracy
z Bydgoszczą Michał Zaleski, prezydent Torunia. Optymista.