Gość: maciek
IP: 83.26.169.*
29.03.05, 21:07
Nie ma co doszukiwać się winy Miedzińskiego.Wszyscy późno rozpoczeli sezon i
taki wypadek mógł przydażyć się kazdemu innemu.Mamy przykłady z innych torów
(dobrucki, Węgrzyk, Kalwasiński).Jak najszybciej trzeba kupić dmuchane bandy
i nie ma na co się ogladać.25 tys miesięcznie to nie jest wielka suma biorąc
pod uwagę cenę ludzkiego życia.Wystarczy że każdy zawodnik zrzecze się jeden
raz punktowego , do tego dorzuci klub i powinna być sprawa załatwiona.
Przecież to w interesje zawodników.Mam propozycję dla zawodników aby
postawili twarde warunki organizatorom zawodów, swoim prezesom.Koniecznie
trzeba coś z tym zrobić.Jeśli w takim tempie zawodnicy będą ulegać wypadkom
to za dwa tygodnie nie będzie kogo oglądać na żuzlowych torach a to dopiero
poczatek sezonu.