Stawiamy na tramwaje

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.05, 20:23
Tramwaje rozwijać trzeba.Tylko że do fordonu powinna być nowa linia a nie na
bazie torów pociągów!!!
    • Gość: Saul Re: Stawiamy na ROZWÓJ!!! IP: 5.5R* / 203.151.17.* 12.05.05, 21:24
      Są problemy z funduszami...? A od czego NPR? (!!!)
      Dlaczego NPR nie może sfinansować inwestycji komunikacyjnych w Bydgoszczy.
      S-5 do Gdańska i Poznania, obwodnica S-10, S-10 do Warszawy i Szczecina, W-Z,
      obwodnica zachodnia..
    • czwarty.wymiar Z uporem maniaka 12.05.05, 21:53
      Pomysł z połączeniem centrum-Fordon opartym na torach kolejowych jest
      powtarzany z uporem maniaka! Przecież to PROWIZORKA. Jedynym porządnym
      rozwiązaniem jest TRAMWAJ. Nie będę powtarzał dlaczego, bo temat był już
      wałkowany.
      • Gość: ht Re: Z uporem maniaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.05, 22:01
        Po prostu prezydent z uporem maniaka zabiera głos w sprawie, na której
        absolutnie się nie zna. Udaje mądrego a tymczasem się ośmiesza, tylko że on o
        tym nie wie
      • Gość: Łysy Re: Stawiamy na tramwaje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.05, 22:02
        Ja jestem za. Tramwaje sa bardzo wygodnym srodkiem komunikacji miejskiej i mam
        nadzieje ze w Bydzi bedzie powstawalo coraz wiecej nowych tras. Mam tylko jedno
        ale. Jak slysze o powstaniu linii tramwajowej na dworzec PKP to za kazdym razem
        zastanawiam sie ktoredy??? Jesli ktos moze mnie uswiadomic to dzieki
        • czwarty.wymiar Re: Stawiamy na tramwaje 12.05.05, 22:05
          Lat temu kilka też był projekt połączenia tramwajowego do dworca PKP. Wytyczono
          trasę, wytypowano budynki do wyburzenia i... na tym się skończyło.
          • Gość: Johny fordoniak Dlaczego tramwaj do Fordonu dopiero w 2009? IP: *.tvgawex.pl 12.05.05, 22:26
            Skoro 150 mln na inwestycje można pozyskać z UE to czy nie można przyśpieszyć
            troche tej budowy? Poza tym proponowałbym też linię tramwajową wzdłuż
            Szubińskiej na Błonie i wzdłuż Pięknej na Szwederowie :D
        • Gość: tomek Re: Stawiamy na tramwaje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.05, 22:46
          DLACZEGO NIE MOZE JECHAC TRAMWAJ DWORCOWA JAK KIEDYS?PRZECIEZ MOZNA ULICE
          WYREMONTOWAC JAK TERAZ GDANSKA I NAWET RURY Z GAZEM NIE BEDA PRZESZKADZAC.TO
          BEDZIE TANSZE NIZ BUDOWA NOWEGO MOSTU PRZEZ BRDE!!
          • carton Re: Stawiamy na tramwaje 13.05.05, 06:59
            Dworcowa jest zbyt wąska: piesi, samochody i do tego jeszcze tramwaje? Faktem
            jest, że kiedyś tak było ale czasy się zmieniły.
            • Gość: p Re: Stawiamy na tramwaje IP: *.man.bydgoszcz.pl 13.05.05, 07:20
              www.zdmikp.bydgoszcz.pl/projekt.pdf
              • Gość: bart A może Dworcową? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 08:53
                To jest wykonalne. Można przecież zmienić Dworcową na odcinku od Gdańskiej do
                Kr. Jawdigi w deptak z tramwajami, tak jak jest na Gdanskiej (fragment do
                Dworocowej). Cichy tor, samochody dostawcze w wyznaczonych godzinach, a
                osobowe - Parkowanie przy ulicach dochodzacych do Dworcowej. To jest ciekawe
                rozwiązanie, ale nie mam zamiaru sie spierac, jesli jakis inzynier powie, ze to
                awykonalne...
    • Gość: barbla02 Re: Stawiamy na tramwaje IP: 193.19.104.* 13.05.05, 08:53
      jestem za tramwajem do 4donu jak najszybciej mam nadzieje ze będzie przejeżdżał
      obok Bochatarów bo tam jest od dawien dawna pozostawione miejsce pod tory
      pozdrawiam wszystkich
    • Gość: a.g. Szerokie szyny plus autobusy. IP: 195.205.254.* 13.05.05, 10:36
      Proponowałbym doprowadzić stan sieci tramwajowej do takich standardów jak w
      Krakowie czy Wrocławiu. Tzn.:

      1) Przekłucie szyn i przerobienie tramwajów na szerokotorowe (1435mm). Z moich
      osobistych obserwacji (z Gdańska czy Warszawy kontra Bydgoszcz czy Łódź) wynika
      że są one znacznie bardziej komfortowe dla pasażerów - nie kiwają się w lewo i w
      prawo. Mogą rozwijać większe prędkości - a do Fordonu przydałby się SZYBKI
      tramwaj. No i można zakupić hybrydę która będzie poruszała się po torach
      kolejowych i tramwajowych!

      2) W niektórych miejscach przerobienie torowiska na jezdnię
      tramwajowo-autobusową. Chodzi zwłaszcza o Wojska Polskiego i ewentualne przyszłe
      przedłużenie na Szwederowo. Ruch autobusowy jest tam na tyle duży, że przydałoby
      się puszczać autobusy bez stania w korkach z samochodami.
      • Gość: Jerzy Re: Szerokie szyny plus autobusy. IP: *.grojec.sdi.tpnet.pl 13.05.05, 12:22
        Tylko nie szerokie tory!
        W 1980 roku byłem na praktyce studenckiej w Bydgoszczy i zetknąłem się z
        pomysłem przstawienia torów tramwajowych na szerokie. Położono nawet pierwsze
        torowiska na ul. Szubińskiej i na Wyżynach. Mocno krytykowałem ten pomysł, ale
        jako student nie miałem szans na racjonalną ocenę moich argumentów za
        pozostawieniem starej, wąskiej trakcji tramwajowej. Po 25 latach ponownie ktoś
        zgłasza zły pomysł na tory tramwajowe. Po pierwsze szerokie tory wymagałyby
        budowy nowej zajezdni; tramwaje miałyby większy promień skrętu i nie mieściłyby
        się na szkrzyżowaniu Gdańskiej i Dworcowej, a tylko Dworcową powinien jeździć
        tramwaj do dworca; szerokość torów nie ma wpływu na kołysanie tramwaju tylko
        sposób i jakość wykonania torowiska, (wąskie tramwaje jeżdżą w Zurychu - jak po
        stole!). Uważam, że tylko rozbudowa istniejącej, wąskiej trakcji ma sens w
        Bydgoszczy. Tramwaje powinny wrócić na Dworcową, Grunwaldzką; powinno się
        rozwinąć trakcję na Wyszyńkiego - w stronę Leśnego, na Kujawskiej, Szubińskiej,
        przez Szwederowo, do Dworca od strony Grunwaldzkiej - Czarną Drogą, do Fordonu
        i przez most KW - w stronę Kapuścisk. Według mojej oceny dla sprawnego i
        ekonomicznego funkcjonowania komunikacji miejskiej już dzisiaj w Bydgoszczy
        powinno być 15 linii tramwajowych.
        • ka_zet Re: Szerokie szyny plus autobusy. 13.05.05, 19:07
          Gość portalu: Jerzy napisał(a):

          > Tylko nie szerokie tory!
          > W 1980 roku byłem na praktyce studenckiej w Bydgoszczy i zetknąłem się z
          > pomysłem przstawienia torów tramwajowych na szerokie. Położono nawet pierwsze
          > torowiska na ul. Szubińskiej i na Wyżynach.

          Poleżały sobie trochę, po czym te na Wojska Polskiego przekuto na 1000mm bo leżały tam drewniane
          podkłady i się dało, a te na Szubińskiej rozebrano (tam podłady były betonowe) przez co Błonie
          do dziś nie mają tramwaju...

          Do niedawna pamiątką po tym stanie rzeczy był wiadukt tramwajowy na JPII gdzie wyraźnie było widać
          (i słychać) że jest przystosowany z 1435 na 1000mm. Teraz go wyremontowano i usunięto prowizorkę.
        • Gość: a.g. Re: Szerokie szyny plus autobusy. IP: *.acn.waw.pl 13.05.05, 19:44
          > szerokość torów nie ma wpływu na kołysanie tramwaju tylko
          > sposób i jakość wykonania torowiska,

          Twoje przemyślenia nie są zgodne z prawami fizyki. Wąskie tory tory powodują, że
          tramwaj staje się wahadełkiem.

          www.skytraincorp.com/track&gauge.htm
          Narrow gauge places the rails and wheels close together, so that when the track
          makes a curve, the distance the outer wheel has to roll compared with the inner
          wheel is small, making it easy for trains to navigate round sharp curves. The
          narrowness of the support beneath the train brings with it a loss of lateral
          stability. Trains rounding the curve have a tendency to fall outwards, so the
          permissible speeds on those curves are limited. Even on tangent track (“tangent
          track” is standard railroad terminology for a length of track that is absolutely
          straight), if trains exceed certain speeds, according to the quality of the
          track, lateral oscillations (or roll) can build up until the cars overturn. The
          same factors mean that cars on narrow gauge tracks can be sensitive to strong
          lateral winds, that can become strong enough to lift the wheels off the rail and
          blow the cars off the track. In Newfoundland, before the rails were abandoned,
          the rail gauge was 1.05m (3’6”). A certain section of route passed along the
          tops of cliffs at ocean side, known as “Topsails”, and there was a history of
          trains being blown off the track on that section. There was a permanent resident
          there, charged with reporting to rail headquarters when the strength of the wind
          exceeded limits, in which case train movements would be halted, until the winds
          subsided.
      • ka_zet Re: Szerokie szyny plus autobusy. 13.05.05, 12:25
        Gość portalu: a.g. napisał(a):

        > Proponowałbym doprowadzić stan sieci tramwajowej do takich standardów jak w
        > Krakowie czy Wrocławiu. Tzn.:
        >
        > 1) Przekłucie szyn i przerobienie tramwajów na szerokotorowe (1435mm).

        A masz pojęcie ile to trwa i ile to kosztuje? Wydałbyś tyle pieniędzy że można by za to zbudować linię
        nie tylko do Fordonu, ale i od Nakła do Torunia a za 20 lat jeszcze by nie skończyli. O chaosie w
        trakcie przebudowy nie wspominając.

        > Z moich
        > osobistych obserwacji (z Gdańska czy Warszawy kontra Bydgoszcz czy Łódź) wynika
        > że są one znacznie bardziej komfortowe dla pasażerów - nie kiwają się w lewo i
        > w
        > prawo.

        Nieprawda. To tylko kwestia utrzymania torowisk. Polecam wizytę w GOPie albo w Szczecinie.
        Szerokość toru 1435mm a rzuca człowiekiem po całym wagonie. Dla kontrastu polecam też wizytę
        w Elblągu gdzie jest 1000mm i nie rzuca. Nie wspominając o niemieckich czy szwajcarskich miastach
        gdzie jest 1000mm.

        > Mogą rozwijać większe prędkości - a do Fordonu przydałby się SZYBKI
        > tramwaj.

        Mogą rozwijać dokładnie te same prędkości.

        > No i można zakupić hybrydę która będzie poruszała się po torach
        > kolejowych i tramwajowych!

        Tylko po co?

        > 2) W niektórych miejscach przerobienie torowiska na jezdnię
        > tramwajowo-autobusową. Chodzi zwłaszcza o Wojska Polskiego i ewentualne przyszł
        > e
        > przedłużenie na Szwederowo. Ruch autobusowy jest tam na tyle duży, że przydałob
        > y
        > się puszczać autobusy bez stania w korkach z samochodami.

        A tu się nawet zgodzę.

        • Gość: a.g. Re: Szerokie szyny plus autobusy. IP: *.acn.waw.pl 13.05.05, 19:59
          > A masz pojęcie ile to trwa i ile to kosztuje?

          Jestem zwolennikiem zrobienia rozwiązania od razu dobrego, zamiast inwestować w
          prowizorkę. Tory metrowe nie są rozwiązaniem udanym, więc należy je zastąpić
          czymś co będzie sprawiać pasażerom satysfakcję z podróży. Proszę pamiętać, że
          podstawowym konkurentem tramwaju będzie samochód, a ten się nie trzęsie i jedzie
          szybko.

          Czas trwania nie jest istotny, bo możliwe jest stworzenie etapu przejściowego z
          torem o dwóch szerokościach naraz. Takie rozwiązanie zostało zastosowane w
          Krakowie, gdy przekłuwali torowisko na standardową szerokość. Może nawet dałoby
          się to wykonać bez specjalnych kosztów, bo tabor jeżdzący do Fordonu i tak
          trzeba będzie zakupić od nowa. Wówczas linia do Fordonu aż do Ronda Fordońskiego
          byłaby szeroka. Dalej - od Ronda Fordońskiego do Wilczak tor hybrydowy. Reszty
          nie trzeba na razie zmieniać, tylko przerabiać na hybrydowe w trakcie remontów.
          A gdy już nie będzie żadnego toru tylko 1 metrowego - tak samo w ramach remontów
          likwidować hybrydę i zastępować torem szerokim.

          • ka_zet Re: Szerokie szyny plus autobusy. 14.05.05, 12:38
            Gość portalu: a.g. napisał(a):

            > > A masz pojęcie ile to trwa i ile to kosztuje?
            >
            > Jestem zwolennikiem zrobienia rozwiązania od razu dobrego, zamiast inwestować w
            > prowizorkę. Tory metrowe nie są rozwiązaniem udanym, więc należy je zastąpić
            > czymś co będzie sprawiać pasażerom satysfakcję z podróży.

            Proponowałbym oprzeć się jednak na sprawdzonych rozwiązaniach niemieckich i przekuwaniem torów
            zająć się dopiero przy budowie metra.

            > Czas trwania nie jest istotny, bo możliwe jest stworzenie etapu przejściowego z
            > torem o dwóch szerokościach naraz.

            To tak na wypadek jakbyśmy zmarnowali za mało pieniędzy?

            > Takie rozwiązanie zostało zastosowane w
            > Krakowie, gdy przekłuwali torowisko na standardową szerokość.

            Tylko że w Krakowie czy GOPie robiono to na początku wieku, w Warszawie po II WŚ. Warunki są jakby
            nieporównywalne. Z bardziej współczesnych przykładów to w Libercu grzebią się z taką konwersją już
            ze dwadzieścia lat.

            > Może nawet dałoby
            > się to wykonać bez specjalnych kosztów, bo tabor jeżdzący do Fordonu i tak
            > trzeba będzie zakupić od nowa. Wówczas linia do Fordonu aż do Ronda Fordońskieg
            > o
            > byłaby szeroka. Dalej - od Ronda Fordońskiego do Wilczak tor hybrydowy. Reszty
            > nie trzeba na razie zmieniać, tylko przerabiać na hybrydowe w trakcie remontów.

            W ten sposób tracimy elastyczność w systemie i narażamy się na potworne koszty i to
            bez wyraźnego powodu, w imię dość abstrakcyjnej idei. Za znacznie mniejsze pieniądze można
            wyremontować całe obecne torowisko do stanu idealnego i utrzymywać je przez następne kilkadziesiąt
            lat w takim stanie.

            Tramwaje o szerokości toru 1000 mm jeżdżą m.in. w Bordeaux (nowa linia, otwarta w 2000!),
            Innsbrucku, Zagrzebiu, Tallinnie (1067), Helsinkach, Essen, Frankfurcie n/O, Stuttgarcie (tu przy
            przechodzeniu na S-bahn istotnie zmienia się szerokość toru), w całej praktycznie Japonii (1067),
            Bratysławie, Walencji (kolej miejska), całej Szwajcarii...

            Uważasz że wszyscy się mylą czy też może że są za biedni żeby "unowocześnić" sieci tramwajowe?
            • Gość: a.g. Re: Szerokie szyny plus autobusy. IP: *.acn.waw.pl 14.05.05, 22:52
              Jak już pisałem jestem zwolennikiem zrobienia tego raz i dobrze, czyli
              kompleksowej przebudowy torowisk, obejmującej zarówno zamianę szerokości toru na
              lepszą, jak i przerobienie ich (wybranych) na tramwajowo-autobusowe, aby
              umożliwić autobusom niestanie w korkach.

              Warto zainwestować w rozwiązania przyszłościowe, zapewniające komfort pasażerom.
        • Gość: a.g. Re: Szerokie szyny plus autobusy. IP: *.acn.waw.pl 13.05.05, 20:05
          BTW. Skąd się wzięło przekonanie, że wąziutki tor nie powoduje mniejszej
          stabilności od szerokiego? Wydaje się to być nieco sprzeczne i z fizyką i z
          intuicją i z doświadczeniem.
          • ka_zet Re: Szerokie szyny plus autobusy. 14.05.05, 12:18
            Gość portalu: a.g. napisał(a):

            > BTW. Skąd się wzięło przekonanie, że wąziutki tor nie powoduje mniejszej
            > stabilności od szerokiego? Wydaje się to być nieco sprzeczne i z fizyką i z
            > intuicją i z doświadczeniem.

            Przy dobrze utrzymanym torowisku różnica jest minimalna.

            Wąskotorowa jest m.in. większość kolei japońskich i część greckich co nie przeszkadza ich pociągom
            osiągać prędkości dobrze ponad 100 km/h.
      • carton Re: Szerokie szyny plus autobusy. 13.05.05, 12:52
        Bzdury piszesz - np. w Poznaniu są tramwaje szerokotorowe i zawsze tak nimi
        kiwało, że trzeba było uważać żeby nie przywalić w coś głową.
    • Gość: medrzec Re: Stawiamy na tramwaje IP: *.man.olsztyn.pl 13.05.05, 13:07
      Chociaż nie jestem z Osowej, to jednak widzac, co dzieje się na Grunwaldzkiej
      rano w strone centrum a po poludniu w druga strone, uwazam ze tramwaj
      usprawnilby przejazd.Jest szybki i byc moze wielu kierowcow, ktorzy w pracy nie
      wykorzystuja auta, wybraliby tramwaj.
      • Gość: Johny fordoniak Tramwaj na Nakielskiej IP: *.tvgawex.pl 13.05.05, 13:12
        Miesiąc temu radni zdecydowali, żeby nie przedłużać linii tramwajowej do ul.
        Plażowej z której mogłoby korzystać dodatkowo 5.000 osób.... szkoda...
        • Gość: Doru Re: Tramwaj na Nakielskiej IP: *.tvgawex.pl 13.05.05, 13:55
          Bo radni jeżdżą samochodami i mieszkańców mają w nosie!!!! Trzeba drążyć temat
          i się zjednoczyć.W jedności siła,Trakcje szynową trzeba rozwijać !.Wszystkie
          osiedla w Bydgoszczy powinny być sprzęgnięte linią tramwajową niedługim czasie
          poruszanie się po mieście pojazdem kołowym stanie się jedną
          udręką.Pozdrawiam!!!,i życzę powodzenia w dążeniu do celu!!
    • Gość: bdg-anin Re: Stawiamy na tramwaje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 14:07
      Proponuje budowę metra na lini wschód - zachód.
      Nie będzie problemów co wyburzyć w i tak ciasnym śródmieściu.
      • coooler1 Re: Stawiamy na tramwaje 13.05.05, 14:15
        z tym Metrem to nie jest taka głupia sprawa....
        z jednej strony droga inwestycja,z drugiej mogłaby być puszczona jedna linia z
        osowej, poprzez miedzyń wilczak , Śródmieście ,bartodzieje (albo Szwederowo,
        wzgórze woln, wyżyny , kapy) do Fordonu i kończyć sie w Mariampolu....
        Marzenia:), ale fajnie by było....
      • Gość: Bydgoszczanin Re: Stawiamy na tramwaje IP: *.tvgawex.pl 13.05.05, 14:17
        Kiedyś była taka propozycja,schowania lini tramwajowych pod ziemią,w centrum
        miasta.Ale trzeba realnie stąpać po ziemi.Kto zapłaci te kolosalne pieniądze.
        To jest nie do przeskoczenia. Jest pilna konieczność budowy nowych
        bezkolizyjnych torowisk dla linii tramwajowych.
        • Gość: bdg_anin Re: Stawiamy na tramwaje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 14:24
          Czy zawsze musimy mówić o pieniądzach?
          Zróbmy coś wielkiego w Naszej Bydgoszczy. Na pewno opłaci się to dla potomnych.
          I zróbmy to na prawdę solidnie, jak dawniej Kanał Bydgoski.
          • Gość: FORDONIAK Re: Stawiamy na tramwaje IP: *.tvgawex.pl 13.05.05, 14:27
            W jakim świecie Ty ,żyjesz??.Bez pieniędzy ani rusz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • Gość: bdg_anin Re: Stawiamy na tramwaje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 14:32
              Szkoda że "ani rusz" i tak chyba zostanie, że ani rusz.
    • Gość: gosc Re: Stawiamy na tramwaje IP: 130.60.44.* 13.05.05, 15:04
      Racja, nopwa linia jest potrzebana, szczegolnie do Fordonu. Dziwni mnie, ze
      jeszcze nie powstala, wszak to bylby niezly interesa - oczywiscie najpierw
      trzeba troche wlozyc zeby pozniej wyjac. Ile ludzi mieszka w Fordownie?
      Przypomnijcie mi...
      • Gość: FORDONIAK Re: Stawiamy na tramwaje IP: *.tvgawex.pl 13.05.05, 15:43
        Poczytaj ten link!!!www.bydgoszcz.com.pl/nadwislanski-fordon-dzielnica-
        bydgoszczy.html
        • lewskiy Nie piszcie bzdur !!! 14.05.05, 19:38
          Odnośnie pomysłu przechodzenia z toru 1000 mm na szerokość 1435 mm - Przy
          dzisiejszej technice i możliwościach utrzymania torowiska doprawdy pomysł
          przebudowy torowisk w Bydgoszczy jest conajmniej dziwaczny.Nie dość że
          kosztowny , czasochłonny i uciążliwy to zupełnie bezsensowny.Torowiska
          nowobudowane i te które należy remontować należy budować o wiele solidniej niż
          dotychczas.Wiadomo że tor w wyniku eksploatacji się zużywa zwłaszcza na łukach
          ale niekiedy wystarczyłaby zwykła wymiana szyn.Do poprawy geometrii toru
          wystarczy zakup maszyny torowej (Plasser) - oczywiście w rozmiarze na tor 1000
          mm.Tym bardziej że - w pobliżu Bydgoszczy leży Toruń a nieco dalej
          Grudziądz.Tak się składa że wszystkie trzy miasta mają tą samą szerokość toru i
          tylko wystarczyłoby aby trzy miasta dogadały się w kwestii zakupu i utrzymania
          takowej maszyny.Wszystko zależy od dobrej woli urzędników.
          • Gość: AAA Re: Nie piszcie bzdur !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 21:34
            W kwestii utrzymania torów to na razie jest porażka. Kiedyś MZK chemicznie
            odchwaszczało torowiska i były jedne z najlepszych w Polsce. A teraz! Kiedy
            zajęli się nimi drogowcy to chwasty rosną aż miło i torowiska pływają w błocie.
            A panowie zamiast chwasty usuwać koszą kosami, pewnie żeby było estetycznie.
          • Gość: a.g. Re: Nie piszcie bzdur !!! IP: *.acn.waw.pl 14.05.05, 22:36
            We wszystkich danych o nowych liniach tramwajowych jakie widziałem dominowały
            koszty taboru (nawet 60%), infrastruktura elektryczna, wykup gruntów i reszta, a
            tory + podkłady to był drobiazg. Natomiast przekłucie torów na Fordońskiej i
            dalej to już prawdziwy drobiazg, bo podłoże pozostaje to samo.

            Konwersję trzeba zrobić TERAZ, dopóki torów jest mało, oraz dopóki jest tabor
            (105n) możliwy do przerobienia na wersję szeroką. Co więcej, nie chodzi tylko o
            przerobienie na inny standard, ale przy okazji o przerobienie torowisk na
            wydzielone jezdnie tramwajowo-autobusowe, po których mogłyby też poruszać się
            autobusy (chodzi zwłaszcza o Wojska Polskiego). I to dopiero byłaby nowa jakość!!!

            Jakby jeszcze dodać priorytetyzację KM na światłach, to już w ogóle byłoby pięknie.

            Wydaje mi się oczywiste, że jeżeli budować nową linię tramwajową, to w lepszego
            typu i zgodną z ogólnoświatowym standardem, a nie jakiś badziew, który wynikł z
            tego że w 19 wieku ktoś postanowił oszczędzić na podkładach :-(

            Standardowy tor ma szansę zwórcić się w przyszłości, bo wybór tramwajów jest
            większy, nie tylko nowych, ale też używanych.

            Osobiście byłem w wielu Polskich miastach, gdzie są wąskie tory (Bydgoszcz,
            Toruń, Łódź) i we wszystkich przypadkach jazda tramwajem była mało komfortowa,
            bo tramwaj albo kołysał się na wszystkie strony, albo jechał bardzo wolno. Nawet
            pomimo supernowoczesnych, niskopodłogowych tramwajów w Łodzi.

            Nie ma porównania z tramwajami szerokotorowymi, które po prostu płynnie i
            stabilnie jadą do przodu, bez efektów specjalnych. Proponuję przejechać się
            tramwajem w Warszawie czy w Gdańsku, żeby zobaczyć o co chodzi. Tymczasem
            tramwaje wąskotorowe straszą podróżnych, zachowując się tak, jakby bardzo
            starały się zaraz wywalić, oraz próbują wywołać u nich chorobę morską :)

            Bzdurą jest natomiast marzenie że jakaś supernowoczesna technologia będzie
            stosowane w Bygoszczy, czy w Polsce w ogóle, aby wyeliminować naturalne wady
            "wahadełkowego" torowiska. Dziwi mnie zwłaszcza postawa niektórych ludzi, którzy
            narzekają na koszty przebudowy torowiska na lepszy standard, a z drugiej chcą
            ponosić koszty jakiś technologii mających nadrobić niedoskonałość wynikającą
            wprost z praw fizyki.

            BTW. Dobrze, że nikt nie wpadł na pomysł zbudowania autobusu wąskoosiowego :-)
            • ka_zet Re: Nie piszcie bzdur !!! 14.05.05, 22:51
              Gość portalu: a.g. napisał(a):

              > Wydaje mi się oczywiste, że jeżeli budować nową linię tramwajową, to w lepszego
              > typu i zgodną z ogólnoświatowym standardem, a nie jakiś badziew, który wynikł z
              > tego że w 19 wieku ktoś postanowił oszczędzić na podkładach :-(

              Nie ma ogólnoświatowego standardu. Szerokość 1000mm jest bardzo popularna.

              > Standardowy tor ma szansę zwórcić się w przyszłości, bo wybór tramwajów jest
              > większy, nie tylko nowych, ale też używanych.

              Nie jest.

              > Osobiście byłem w wielu Polskich miastach, gdzie są wąskie tory (Bydgoszcz,
              > Toruń, Łódź) i we wszystkich przypadkach jazda tramwajem była mało komfortowa,
              > bo tramwaj albo kołysał się na wszystkie strony, albo jechał bardzo wolno. Nawe
              > t
              > pomimo supernowoczesnych, niskopodłogowych tramwajów w Łodzi.

              Pojedź do Elbląga.

              > Nie ma porównania z tramwajami szerokotorowymi, które po prostu płynnie i
              > stabilnie jadą do przodu, bez efektów specjalnych. Proponuję przejechać się
              > tramwajem w Warszawie czy w Gdańsku, żeby zobaczyć o co chodzi.

              Pojedź do Szczecina czy GOPu.
              Żeby nie wspomnieć o miastach byłego ZSRR gdzie jest 1525 i zgodnie z twoimi teoriami
              powinien być pełen luksus. :>

              > Tymczasem
              > tramwaje wąskotorowe straszą podróżnych, zachowując się tak, jakby bardzo
              > starały się zaraz wywalić, oraz próbują wywołać u nich chorobę morską :)

              Ale głupi ci Japończycy, Niemcy, Szwajcarzy czy Francuzi :>

              > Bzdurą jest natomiast marzenie że jakaś supernowoczesna technologia będzie
              > stosowane w Bygoszczy, czy w Polsce w ogóle, aby wyeliminować naturalne wady
              > "wahadełkowego" torowiska.

              Nie "supernowoczesna" tylko normalne standardy budowy i utrzymania torowiska, niezależnie czy ono
              ma 600, 750, 1000, 1435, 1525 czy 1700 mm.

              • lewskiy Re: Nie piszcie bzdur !!! 15.05.05, 08:16
                > Gość portalu: a.g. napisał(a):
                >
                Nie ma porównania z tramwajami szerokotorowymi, które po prostu płynnie i
                stabilnie jadą do przodu, bez efektów specjalnych. Proponuję przejechać się
                tramwajem w Warszawie czy w Gdańsku, żeby zobaczyć o co chodzi. Tymczasem
                tramwaje wąskotorowe straszą podróżnych, zachowując się tak, jakby bardzo
                starały się zaraz wywalić, oraz próbują wywołać u nich chorobę morską :)

                Bzdurą jest natomiast marzenie że jakaś supernowoczesna technologia będzie
                stosowane w Bygoszczy, czy w Polsce w ogóle, aby wyeliminować naturalne wady
                "wahadełkowego" torowiska. Dziwi mnie zwłaszcza postawa niektórych ludzi, którzy
                narzekają na koszty przebudowy torowiska na lepszy standard, a z drugiej chcą
                ponosić koszty jakiś technologii mających nadrobić niedoskonałość wynikającą
                wprost z praw fizyki.


                Co ty z tą fizyką ! - oblałeś egzamin czy jak ?
                Większość torowisk tramwajowych powstała lub była remontowana za PRL-u.Wtedy
                nikt aż tak bardzo nie troszczył się o jakość prac tylko kładziono tory na
                łapu - capu.Jak zabrakło tłucznia na podsypkę to przywozili piasek z
                najbliższej żwirowni.Efekt był taki że po jakimś czasie torowisko się
                zapadało , zbierała się woda.Dzisiaj jak wykonuje się tego typu prace to
                najpierw dba się o prawidłowy odpływ wody z powierzchni torowiska , nakłada się
                kilka warstw tłucznia albo klińca po czym dopiero układa się szyny z
                podkładami.Całość na koniec powinna być jeszcze ustabilizowana właśnie przy
                pomocy podbijarki toru.
                W wieku XIX nikt nie oszczędzał na podkładach - wtedy były tramwaje konne ,
                kilkakrotnie lżejsze od dzisiaj eksploatowanych i na ówczesny czas ułożenie
                toru 1000 mm było w zupełności wystarczające.
                Nie ma czegoś takiego jak ogólnoświatowy standart dotyczący szerokości
                toru.Wszystko tylko zależy od dobrej woli i chęci właściciela torowiska w
                kwestii jego utrzymania w nienagannym stanie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja