Gość: semeon
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.06.05, 22:55
Krzysztof Ałdowicz popelnił w dzisiejszej GW na gospodarczych stronach tekst
pod powyższym tytułem. W tekście tym czytamy m.in. "samorząd zaciera ręce".
W tym akapicie : rozwój dużych centrów handlowych podnosi poziom oferowanych
usług, ułatwia itd. ble, ble, ble, mówi zastępca prezydenta Bydgoszczy. Nie
sposób spokojenie tego czytać. Przecież w Bydgoszczy jest juz za dużo
wielkich zagranicznych sklepów, które wprost okradają nasze miasto. Co ta
pani prezydent wygaduje, przecież właściciele wielkich sieci nie są
altruistami, tylko nowego typu wyzyskiwaczami. Robią to w sposob perfidny i
wyrafinowany, mieniąc sie przy tym dobroczyncami. Te śmieszne granty, które
daja władzom miejskim, odbijają sobie już po paru tygodniach handlowania, a
potem hulaj duszo piekła nie ma. Czy naprawdę nie można zadbać również o
interes lokalnych handlowców, mieszkańcow miasta i ich rodziny. Czy nie
można zadbać o równomierny i zrównoważony rozwój handlu i usług, jak to ma
miejsce na całym cywilizowanym świecie? Czy nie można zadbać o wpływy do
kasy miejskiej i państwowej? Pytania podobne można by mnożyć, ale po co?
Ludzie opamiętajcie się z tymi marketami. Jest ich i tak za dużo i nie
potrzeba więcej. Potrzeba lepszych dróg, parkingów, fabryk, usług, parków,
ścieżek rowerowych, terenów rekreacji zorganizowanej, obiektów sportowych
ogólnie dostępnych i wielu, wielu innych rzeczy. Może niech ci dobroczyńcy,
wlaściciele wielkich sieci handlowych, pobudują właśnie takie rzeczy, a nie
kolejne budy z towarami. Niech zaczną płacić podatki, lepiej wynagradzać
swoich pracowników i mniej oszukiwać. Dlaczego pani prezydent cieszy się z
budowy kolejnych siedmiu hipermarketów i dziesiątków marketów, a nie patrzy
na to jako na swoistą formę neokolonializmu. Czy pani prezydent da pracę lub
zasiłki tym tysiącom ludzi, którzy stracą pracę po otwarciu kolejnych
handlowych molochów. Popierajmy swoje. Popierajmy siebie. Tak czynią na
całym świecie. Tylko nie u nas.