rozumiem kpiny z mojej osoby

15.06.05, 22:52
wielokrotny_recydywista napisał:

> jeżeli nie chcą cię przyjąć do żadnej pracy to
> tylko dlatego,że pewnie się na tobie poznali

doświadczasz zapewne zupełnie coś przeciwnego - wysokie wartościowanie
kompetencji - absurdalnym pewnie ci się wyda , bo na pewno tego
nie obserwowałeś w swoim życiu zawodowym , ani nie słyszałeś
od znajomych , że wylecieć można za robienie dobrej solidnej
i kompetentnej roboty . na pewno szkoła zatrudnia tylko takich
co sprawdzają się w tym zawodzie i wyśmienicie uczą i nie
pozwolą takiemu co ma doskonałe wyniki w nauczaniu na odejście
od nich i znajdą motywację , by pozostał - a już ne pewno
nie wywalą go na zbity ryj , jeżeli dobrze pracuje .

absurdalnym zatem wyda ci się fakt , że mnie zatrudnili ale
faktycznie nie oczekiwali ode mnie samych komptencji ale betonu
w głowie , bezkrytycznego służalstwa ( gdybym wykonywał te polecenia
to ze stratą dla uczniów ) a nie dobrych wyników moich uczniów -
zapewne nie uwierzysz że próbowano traktować mnie bezpodmiotowo ,
jakbym swoich pomysłów na dobrą i solidną pracę nie miał bo ty pewnie
doświadczasz rzeczowych i konstruktywnych dyskusji ze swoimi szefami
dla tworzenie solidnego warsztatu pracy zespołowej by korzyści z tego
mieli klienci ( w przypadku szkoły uczniowie ) .
    • unsatisfied6 a na 100% opinia publiczna byłaby oburzona 15.06.05, 23:13
      unsatisfied6 napisał:

      > wielokrotny_recydywista napisał:
      >
      > > jeżeli nie chcą cię przyjąć do żadnej pracy to
      > > tylko dlatego,że pewnie się na tobie poznali
      >
      > doświadczasz zapewne zupełnie coś przeciwnego - wysokie wartościowanie
      > kompetencji - absurdalnym pewnie ci się wyda , bo na pewno tego
      > nie obserwowałeś w swoim życiu zawodowym , ani nie słyszałeś
      > od znajomych , że wylecieć można za robienie dobrej solidnej
      > i kompetentnej roboty . na pewno szkoła zatrudnia tylko takich
      > co sprawdzają się w tym zawodzie i wyśmienicie uczą i nie
      > pozwolą takiemu co ma doskonałe wyniki w nauczaniu na odejście
      > od nich i znajdą motywację , by pozostał - a już ne pewno
      > nie wywalą go na zbity ryj , jeżeli dobrze pracuje .
      >
      > absurdalnym zatem wyda ci się fakt , że mnie zatrudnili ale
      > faktycznie nie oczekiwali ode mnie samych komptencji ale betonu
      > w głowie , bezkrytycznego służalstwa ( gdybym wykonywał te polecenia
      > to ze stratą dla uczniów ) a nie dobrych wyników moich uczniów -
      > zapewne nie uwierzysz że próbowano traktować mnie bezpodmiotowo ,
      > jakbym swoich pomysłów na dobrą i solidną pracę nie miał bo ty pewnie
      > doświadczasz rzeczowych i konstruktywnych dyskusji ze swoimi szefami
      > dla tworzenie solidnego warsztatu pracy zespołowej by korzyści z tego
      > mieli klienci ( w przypadku szkoły uczniowie ) .
      >

      i na pewno media poruszyłby temat , bo taki nauczyciel pewnie skierował tam
      swoje kroki i żądał wyjaśnień w innych od przełożonych dyrektora i opinia
      publiczna byłaby na 100% oburzona- przecież to ich pracownik i ich potencjał
      który zatrudniali , bo szkoła jest publiczna i pewnie chcieliby , by dyrektor
      zatrudniał kompentnych nauczycieli którzy traktują ucznia jak partnera w
      procesie .

      nikt pewnie nie uwierzy w takie banialuki , że rodzice nic nie mają do
      powiedzenia i że władze szkoły moga zastąpić nauczyciela który nie straszył
      uczniów , nie stosował oceny jak bata i groźby ale jako tylko motywacje i
      miał wysmienite wyniki na mobbera i olewusa , którego uczniowie ostatniej
      juz klasy nie wybąkają poprawnie jednego zdania po angielsku - wątpliwym się
      wyda to , że rodzice nie zarządają wyjaśnień od dyrekcji która zarządza
      środkami które do rodziców należą .

      to jest nie do uwierzenia - to nie mogło się w naszym demokratycznym systemie
      zdarzyć .
      • Gość: soft Re: a na 100% opinia publiczna byłaby oburzona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 23:23
        jak nie chcesz to nie mów, ale jakich przedmiotów uczyłeś w tej szkole i ile
        stazu miałes w nauczycielstwie mniej więcej? Pytam, bo czegos nie rozum po
        pierwsze wcale nie tak łatwo zwolnić doświadczonego nauczyciela i o jaką
        służalczośc chodzi, bo jeśli o nie respektowanie obowiązujących programów
        nauczania, to jednak jest tak, że sam nie mozesz o nich do końca decydować i
        nie ma co strzępić języka.
        • unsatisfied6 Re: a na 100% opinia publiczna byłaby oburzona 15.06.05, 23:43
          Gość portalu: soft napisał(a):

          > jak nie chcesz to nie mów, ale jakich przedmiotów uczyłeś w tej szkole i ile
          > stazu miałes w nauczycielstwie mniej więcej? Pytam, bo czegos nie rozum po
          > pierwsze wcale nie tak łatwo zwolnić doświadczonego nauczyciela i o jaką
          > służalczośc chodzi, bo jeśli o nie respektowanie obowiązujących programów
          > nauczania, to jednak jest tak, że sam nie mozesz o nich do końca decydować i
          > nie ma co strzępić języka.

          jeden rok - uczyłem języka angielskiego w szkole eksperymantalnej -
          uczniowie mieli 5 godzin języka tygodniowo i po pod koniec już roku lepiej
          prezentowali swoje umiejętności od uczniów wyższych klas - co zostało
          skomentowane przez dyrektora , że trafiłem na wyjątkowo zdolną
          młodzież - stosowałem ocenę realtywną na bazie średniej ważonej jak
          mnie uczono na UCSD i .. pewnie nuaczono inaczej traktować ucznia ,
          stąd podejrzewam te wyśmienite rezultaty - nie mam WSP i uprawnień
          nauczycielkich wg norm polskiego prawa i mogli zrobić ze mną co chcą .
          • unsatisfied6 co do programu nauczania angielskiego 15.06.05, 23:52
            unsatisfied6 napisał:

            > Gość portalu: soft napisał(a):
            >
            > > jak nie chcesz to nie mów, ale jakich przedmiotów uczyłeś w tej szkole i
            > ile
            > > stazu miałes w nauczycielstwie mniej więcej? Pytam, bo czegos nie rozum p
            > o
            > > pierwsze wcale nie tak łatwo zwolnić doświadczonego nauczyciela i o jaką
            > > służalczośc chodzi, bo jeśli o nie respektowanie obowiązujących programów
            >
            > > nauczania, to jednak jest tak, że sam nie mozesz o nich do końca decydowa
            > ć i
            > > nie ma co strzępić języka.
            >
            > jeden rok - uczyłem języka angielskiego w szkole eksperymantalnej -
            > uczniowie mieli 5 godzin języka tygodniowo i po pod koniec już roku lepiej
            > prezentowali swoje umiejętności od uczniów wyższych klas - co zostało
            > skomentowane przez dyrektora , że trafiłem na wyjątkowo zdolną
            > młodzież - stosowałem ocenę realtywną na bazie średniej ważonej jak
            > mnie uczono na UCSD i .. pewnie nuaczono inaczej traktować ucznia ,
            > stąd podejrzewam te wyśmienite rezultaty - nie mam WSP i uprawnień
            > nauczycielkich wg norm polskiego prawa i mogli zrobić ze mną co chcą .
            >
            >
            mój szef nie potrafił ani be ani me po agielsku - nie ma po co
            strzępić języka ?
          • Gość: soft Re: a na 100% opinia publiczna byłaby oburzona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 23:57
            " I były słowa wyryte na mieczu:
            By dokonać zniszczenia, musisz być wewnątrz"

            Obrona swoich racji nie polega na przeciwstawianiu ich otoczeniu, tylko na
            działaniach ( w tym szukanie wewnetrznych sojuszników) wytwarzajacych sytuację,
            w której masz coraz więcej do powiedzenia i coraz wiecej zależy od ciebie.
            Jezeli chodzi o szkolnictwo nie da się tego zrobić z twojej pozycji. Albo
            zacznij robić coś ( kurs naucyzcielski itp) by znaleźć sie "w srodku", na
            równych prawach, albo sobie odpuść. Tertium non datur
    • mozilla.org pytanie do u6 15.06.05, 23:21
      czy poświęcasz minimum tyle samo czasu i energii na szukanie pracy, co na
      pisywanie na forum?
      z ciekawości pytam
      pozdr.
      • unsatisfied6 Re: pytanie do u6 15.06.05, 23:47
        mozilla.org napisał:

        > czy poświęcasz minimum tyle samo czasu i energii na szukanie pracy, co na
        > pisywanie na forum?
        > z ciekawości pytam
        > pozdr.

        czy ty uważasz , że to dotyczy mojej pracy i że marzę o pracę w szkole
        z "wykładowym angielskim" gdzie nawet dyrekcja nie pofatyguje się
        porozmawiać z kandydatem na nauczanie matematyki w angielskim ,który pięć lat
        studiował matematykę tylko po angielsku - chciałbym uczyć ale nie
        "piastować posady" nauczyciela a samo podejście dyrekcji nie wskazuje na
        to , że takiego szuka .

        ponadto , jak myślisz - ile lat można szukać pracy ?
    • deltalima Re: rozumiem kpiny z mojej osoby 15.06.05, 23:25
      kolejny wątek u6 z cyklu onanistycznego.
    • Gość: maciej Re: rozumiem kpiny z mojej osoby IP: *.int.elnet.pl / 83.238.70.* 16.06.05, 00:12
      U6 miałes pecha w tej szkole. prosze napisz jaka to była szkoła i kto był tam
      dyrektorem. Dla mnie jeżeli tak było to jest karygodne!!!Taki dyrektor to
      pomyłka nadaje sie tylko do zwolnienia. Pytanie kiedy wreszcie zlikwiduja
      Kartę Nauczyciela?
Pełna wersja