A może by tak używane tramwaje?

16.06.05, 13:16
www.cyf-kr.edu.pl/lodzkietramwaje/aktualnosci320.htm
Niemieckie tramwaje z lat 70. to mniej więcej odpowiednik polskich z lat 90.
Jeżeli jest ich kilkanaście, to może by zdecydować się na zakup?
    • sprytnyserek Re: A może by tak używane tramwaje? 16.06.05, 13:40
      Hmm... To są tramwaje z Norymbergi i ich zakup przez MPK Kraków po prostu się opłacił, bo nie musieli ich znacząco przerabiać. Wystarczyło tylko nieco odrestaurować i tak powstały klocki dużo bardziej trwałe i niezawodne od 105a, których w Krakowie jest najwięcej.
      W Bydgoszczy pojawia się problem z wymianą wózków na tor 1000 mm (Norymberga ma 1435 mm). Sądząc po sylwetce i ogólnej budowie tramwaju zapewne należałoby po prostu zbudować nowe wózki, a za przygotowanie 5 sztuk zapewne możnaby już w PESie zmodernizować cały skład 805Na na 805NM. Nie wiem, czy to jest opłacalne.

      Ciekawe, czy Zurych jest w stanie zaoferować jakieś wozy...
      • ka_zet Re: A może by tak używane tramwaje? 16.06.05, 13:54
        To nie są tramwaje z Norymbergi tylko z Essen, gdzie jest 1000 mm.
        Gdyby było inaczej nie myślałaby o ich zakupie firma łódzka również działająca na sieci o rozstawie
        metrowym.

        Natomiast przeróbki 1435->1000 w przypadku tych typów istotnie nie mają sensu :)
        • sprytnyserek Re: A może by tak używane tramwaje? 18.06.05, 15:42
          Oops, rzeczywiście. Sorki;p Nie wiem dlaczego przeczytałem "Kraków", a nie "Łódź". Prawdę mówiąc rzuciłem okiem na jedne z ostatnich zdjęć, a tam były tramwaje podobne do tych, które Kraków kupił od Norymbergi.
          • bydgosc Re: A może by tak używane tramwaje? 18.06.05, 15:45
            Przeczytales Krakow bo server jest krakowski.
            • Gość: aga Re: A może by tak używane tramwaje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 23:47
              Bardzo dobry pomysł. Oczywiście Bydgoszcz jest w tyle i nikt o kupnie takiego
              sprzętu poważnie nie myśli. Zauważcie, że są to tramwaje dwukierunkowe. Idealne
              w przypadku wyłączenia z ruchu niektórych odcinków sieci co czasem jest
              niezbędne i paraliżuje pół miasta, bo nie ma pętli awaryjnych, pośrednich. Poza
              tym można wówczas myśleć o budowie i eksploatacji nowych linii etapowo, bez
              pętli, albo o odbudowie linii do dworca głownego również bez pętli na którą
              obecnie nie ma miejsca.
Pełna wersja