dlaczego zagłosuję na Leppera ?

16.06.05, 21:12
bo nie widzę wśród kandydatów leszego .
    • bydgosc Re: dlaczego zagłosuję na Leppera ? 16.06.05, 21:13
      mam nadzieje, ze nie mowisz powaznie
      • unsatisfied6 jak najbardziej poważnie 16.06.05, 21:15
        bydgosc napisał:

        > mam nadzieje, ze nie mowisz powaznie

        jak najbardziej poważnie - wskaż swojego kandydata
        i przedykutujmy - może zmienię zdanie .
        • bydgosc Re: jak najbardziej poważnie 16.06.05, 21:17
          nie znam jeszcze programow - wiec nie rzuce niczego
          Jednak jak zaczne czytac programy kandydatow to zaczne od Religi.
          • unsatisfied6 dlaczego ? 16.06.05, 21:22
            bydgosc napisał:

            > nie znam jeszcze programow - wiec nie rzuce niczego
            > Jednak jak zaczne czytac programy kandydatow to zaczne od Religi.

            dlaczego ?

            ja bym przykładwo nie głosował na żadnego prof matematyki ani innych
            profesorów , których poznałem osobiście - bywali fantastycznymi ekspertami
            w swoich dziedzinach ale bez zmysłu pragamtycznego szerzej rozumianego .
            • bydgosc Re: dlaczego ? 16.06.05, 21:24
              No to nie miales szczescia. Znam mase profow, ktorzy nie tylko nauka zyja ale
              tez potrafia zarzadza i ludzmi i finansami na nauke.
            • Gość: balum Re: dlaczego ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 21:25
              leper ma coś czego nie ma cała reszta - ma iskrę bożą w sobie tego nawet po
              wielu fakultetach nie zdobędziesz. Po za tym stworzył partię od podstaw - co
              ważne w przypadku całej reszty parti które powstają poprzez przekształcenie
              wcześniejszych.
              • bydgosc Re: dlaczego ? 16.06.05, 21:28
                no.... czyli zaczynal mniej wiecej jak Hitler - tez od podstaw i tez mial iskre
                Boza.... ta....
                • Gość: balum Re: dlaczego ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 21:32
                  z wałęsą też było podbnie - po prostu ma to coś
                  • bydgosc Re: dlaczego ? 16.06.05, 21:33
                    to juz wole walese
                    • Gość: balum Re: dlaczego ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 21:43
                      ja też - choć tego co zrobił z rządem olszewskiego i w jaki sposónb to zrobił
                      mu nie zapomnę - jestem ciekaw jak by teraz polska wyglądała gdyy nie lewy
                      czerwcowy
                  • unsatisfied6 to inny temat 16.06.05, 21:57
                    Gość portalu: balum napisał(a):

                    > z wałęsą też było podbnie - po prostu ma to coś

                    to inny temat - on nie ma nic co sobie mógłby i Bogu zawdzięczać .
                • unsatisfied6 nie widzę racjonalnych podstaw 16.06.05, 21:59
                  bydgosc napisał:

                  > no.... czyli zaczynal mniej wiecej jak Hitler - tez od podstaw i tez mial
                  iskre
                  > Boza.... ta....

                  nie widzę racjonalnych podstaw , by porównywać Leppera do Hitlera .
                  • bydgosc Re: nie widzę racjonalnych podstaw 17.06.05, 11:11
                    ja nie porownuje tych dwoch osob tylko czasy i okolicznosci w jakich zaczynali
                    swa kariere
                    • Gość: eeeee echh co sie porobilo w miescie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 12:05
                      Obaj tacy sami, echh co sie porobilo w miescie
    • unsatisfied6 tylko samoobraona 16.06.05, 21:52
      byłem chyba we wszystkich biurach poselskich w swojej sprawie- tylko samoobrona
      zainteresowała się moją sprawą i przynajmniej zadzwonili do mnie
      po jakims czasie , reszta to jakaś abstrakcja - bynajmniej dla mnie istnieją
      tylko w hasłach i programach - świetnie na papierze a w praktyce nic .
      owszem , miło się z innymi rozmawiało . wyrażali swoje ździwienie
      jak i obietnice interwencji - nie było żadnych .
      • Gość: balum Re: tylko samoobraona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 22:02
        za duzo w polsce tych wszystkich koncesji, uprawnień, korporacji - to wszytko
        blokuje rozwój kraju.
      • wielokrotny_recydywista Re: tylko samoobraona 17.06.05, 13:01
        unsatisfied6 napisał:

        > byłem chyba we wszystkich biurach poselskich w swojej sprawie- tylko
        samoobrona
        > zainteresowała się moją sprawą i przynajmniej zadzwonili do mnie
        > po jakims czasie , reszta to jakaś abstrakcja - bynajmniej dla mnie istnieją
        > tylko w hasłach i programach - świetnie na papierze a w praktyce nic .
        > owszem , miło się z innymi rozmawiało . wyrażali swoje ździwienie
        > jak i obietnice interwencji - nie było żadnych .

        znowu na sprawy państwa patrzysz egoistycznie:ten jest dobry,który tobie robi
        dobrze
      • Gość: sadura1 Re: tylko samoobraona IP: 195.245.217.* 29.06.05, 09:29
        Czy znasz do cholery znaczenie słowa "bynajmniej"???
        Ale czegóż wymagać od elektoratu andrzeja zbigniewa leppera.........
        • unsatisfied6 czego ty wymagasz od elektoratu swojego kandydata 29.06.05, 09:39
          Gość portalu: sadura1 napisał(a):

          > Ale czegóż wymagać od elektoratu andrzeja zbigniewa leppera.........

          a czego wymagasz od elektoratu swojego kandydata - wystaczy fakt
          że z macie wspólnego wodza i guru ?
    • friedmar Re: dlaczego nie zagłosuję na Leppera ? 16.06.05, 22:13
      znam chłopaków z s. Fasjnie o nim pisał Stomma z polityki, na starcie Andriu
      był nieokrzesany trochę śmierdział krowią kupą, napadał na prowicjonalnych
      bankierów i kręcił im filmy - zapraszam do lektury gazety bankowej z lat 90'.
      Po drodze była też chłosta jakiegoś komornika i takie tam chamskie wybryki.
      Nie szanuję ludzi, którzy używają przemocy.
      Znam też osobiście młodych z s - gó..arze karierowicze, którzy z wyrachowania
      na populizmie leppera chcą zrobić urzędniczą karierę - obudź się U6- zdaje się
      że właśnie urzędnicza mierność jest Twoim największym utrapieniem w polsce,
      czyż nie?
      • Gość: balum Re: dlaczego nie zagłosuję na Leppera ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 22:22
        Swego czasu słyszałem na poczcie rozmowę członkiń najbardziej pro europejskie
        partii w polsce - to było przed referendum unijnym jedna mówi:
        ja tam nie jestem za unią
        druga jej na to
        przecież to nie zgodnę z linią progrmową naszej partii !
        tak ? odpowiada ona
        no to będę głosowała za.
        Poziom młodzieżówek jest naprawdę wyrównany jak uważam.

        • unsatisfied6 to nie przejaw faszyzmu? 16.06.05, 22:43
          Gość portalu: balum napisał(a):

          > Swego czasu słyszałem na poczcie rozmowę członkiń najbardziej pro europejskie
          > partii w polsce - to było przed referendum unijnym jedna mówi:
          > ja tam nie jestem za unią
          > druga jej na to
          > przecież to nie zgodnę z linią progrmową naszej partii !
          > tak ? odpowiada ona
          > no to będę głosowała za.
          > Poziom młodzieżówek jest naprawdę wyrównany jak uważam.
          >
          to nie przejaw faszyzmu ?

          bezkrytyczne i wbrew wlasnemu sumieniu reprezentowanie opinii sprzecznych
          z własnymi poglądami ?
      • unsatisfied6 nie będę go wąchał 16.06.05, 22:40
        friedmar napisał:

        > znam chłopaków z s. Fasjnie o nim pisał Stomma z polityki, na starcie Andriu
        > był nieokrzesany trochę śmierdział krowią kupą, napadał na prowicjonalnych
        > bankierów i kręcił im filmy - zapraszam do lektury gazety bankowej z lat 90'.
        > Po drodze była też chłosta jakiegoś komornika i takie tam chamskie wybryki.
        > Nie szanuję ludzi, którzy używają przemocy.
        > Znam też osobiście młodych z s - gó..arze karierowicze, którzy z wyrachowania
        > na populizmie leppera chcą zrobić urzędniczą karierę - obudź się U6- zdaje
        się
        > że właśnie urzędnicza mierność jest Twoim największym utrapieniem w polsce,
        > czyż nie?

        chyba naszym wspólnym problemem jest ta "urzędnicza mierność" - ale
        to nie Lepper jest jej twórcą i nie samoobrona .

        nie mogę winić ani samoobrony ani Leppera za swoje problemy i problemy
        innych . Lepper i samoobrona nie są elitą w Polsce tworzącą te realia .

        to czy krowim gównem śmirdzi , czy nie , to mnie nie interesuje -
        nie będę go wąchał .

        co do karierowiczów , wybacz ale w której partii ich nie widziałeś -
        w różnym wieku .

        populizm i samoobrony Leppera nie jest wcale mniej ani bardziej populistyczny
        od populizmu innych partii .

        jedym argumentem decydującym to , że na niego zagłosuje jest to , że
        jeden z tych młodych gó..niarzy karierowiczów śmierdzących krowim gównem
        potraktował nieco poważniej w moim rozumieniu kompetencje które posiadam .
        • friedmar Re: nie będę go wąchał 16.06.05, 22:52
          Mie wierze Ci - ot prowokujesz.
          W trakcie wyborów proponuję pocieszyć się jakims trunkiem w dobrym
          towarzystwie, w końcu jeden i milion to wciąż milion więc po co trud zabawy w
          demokrację? Zresztą prawo wielkich liczb nie działa w tym wypadku - większość
          wcale nie oznacza słusznego wyboru, wkońcu czy więcej sprzedaje się
          plastikowych zapalniczek czy posrebrzanych zippo?
          • unsatisfied6 czyżby recydywa był w błędzie? 16.06.05, 23:01
            friedmar napisał:

            > Mie wierze Ci - ot prowokujesz.
            > W trakcie wyborów proponuję pocieszyć się jakims trunkiem w dobrym
            > towarzystwie, w końcu jeden i milion to wciąż milion więc po co trud zabawy w
            > demokrację? Zresztą prawo wielkich liczb nie działa w tym wypadku - większość
            > wcale nie oznacza słusznego wyboru, wkońcu czy więcej sprzedaje się
            > plastikowych zapalniczek czy posrebrzanych zippo?

            czyżby recydywa był w błędzie odnośnie mojego poczucia humoru ?

            ja poważnie mówię o Lepperze -w kontekście innych kandydatów Lepper jest
            najlepszy .
          • Gość: balum Re: nie będę go wąchał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 23:22
            "większość wcale nie oznacza słusznego wyboru"
            Większość nie chodzi na wybory i jak sądze jest to własciwa ocena nasze jklasy
            politycznej, systemu wyborczego oraz ostatnich 15. Startowaliśmy w tym samym
            peletonie z czechami i węgrami. U nich obecnie bezrobcie utrzymuje się na
            poziomie 8-10% i nie ma masowego exodusu na zachód co do niedawna fachowcy od
            UE zachwalali jako wielki sukces.
            • friedmar Re: nie będę go wąchał 16.06.05, 23:39
              "U nich obecnie bezrobcie utrzymuje się na
              poziomie 8-10% i nie ma masowego exodusu na zachód co do niedawna fachowcy od
              UE zachwalali jako wielki sukces."
              Bezrobocie nie jest prostym parametrem gospodarczym, a zwłaszcza stopa - czy w
              Polsce żyje się lepiej niż w austri skoro stopa wzrostu PKB swojego czsu była
              sześciokrotnie wyższa u nas niż u nich? Procenty są wartością względną i tyle,
              choć bardzo nisko oceniam naszą ekonomię, nie trywializyję gospodarki do
              wybranych parametrów. Pamiętaj, że fala wyżu demograficznego, która parę lat
              temu weszła w fazę wieku aktywności zawodowej byłaby w swej masie powalająca
              nawet dla gospodarki niemieckiej. Po prostu jest nasza dużo - przy zwiększonej
              migracji ludności jest to normalne. Znam pewnego irlandczyka, który twierdzi że
              w Irlandii nie ma irlandczyków a są angole, bo irlandczycy prawie wszyscy
              umarli z głodu a ci którzy przeżyli uciekli do Stanów i angli. To normalne,
              zawsze popyt równa się podaż - nawet nasz niż demograficzny jest wynikiem
              oddziaływania tych sił - wobec mniejszego popytu rynek zredukował ofertę podaży
              siły roboczej.
              • Gość: balum Re: nie będę go wąchał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 00:47
                Fala tego wyżu demograficznego powinna pracować w polsce. NIestety dzięki
                swoistemu serwilizowi gospodarczemu i zmianie panów ze wschodnich na zachodnich
                gdyż nasza klasa polityczna przyzwyczajona jest do nadskakiwania a nie do
                myslenia pro państwowego.
                Pozbyliśmy się miejsc pracy w imię obłędnego toku myślenia że naszym głównym
                atutem jest było i będzie to że mamy tanią siłę roboczą. Z azją nie wygramy w
                tych zawodach co jak widzę ostatnio zaczeli pojmowac nawet ci co twierdzili
                zawsze że wszyscy co nie wpisują się w partie okragłostołowe to oszołomy i
                kołtuny a łunia to po prostu raj który nas wyzwoli i pomoże. NIestety ostatnio
                wychodzi na to że to leper miał racje czy rydzyk (co stwierdzam z niejakim
                smutkiem gdyż zwolennikiem ich nigdy nie byłem).
                • friedmar Re: nie będę go wąchał 17.06.05, 01:14
                  "Pozbyliśmy się miejsc pracy w imię obłędnego toku myślenia"

                  bezrobocie w polsce nie jest następstwem UE - jest efektem działań
                  Balcerowicza - tłamsząc hiperinflację ujawnił ukryte bezrobocie - w szkole
                  takie wykresy się robi - literka V symetrycznie po obu stronach osi y licząc od
                  początku ukł. wsp. I to było dobre, zaprawdę- pytanie czy wolałbyś prowadzić
                  handel barterowy w obawie o utratę siły nabywczej swojego portfela?

                  "to że mamy tanią siłę roboczą" - podstawy ekonomii - główne zasoby to kapitał
                  (nie mamy - wówczas mielibyśmy gospodarkę wg. modelu pinocheta i nie chodzi tu
                  o nękanie ludności bo o ekonomi prawię), ziemia - mamy ale nieefektywnie
                  wykorzystujemy, i praca - tak naprawdę nasz jedyny atut, i to nie tylko robole
                  ale i naukwcy nasi są też pracą w tej teorii. Musimy być równie mądrzy jak
                  irlandia, ale nie zapominajmy o potrzebie tworzenia państwa taniego.

                  "Z azją nie wygramy"
                  - teoria kosztów kooperatywnych to wyklucza, po prostu część procesów tam
                  będzie przebiegać i tyle. Pytanie na ile jesteśmy mądrzy by robić cokolwiek
                  bardziej efektywnie u nas

                  "i zmianie panów ze wschodnich na zachodnich"
                  - wskaźniki koniunktury mówią, że panowie zachodni dobrze nam robią. I jest
                  super - programy strukturalne SPO WKP, PHARE, mobilność czynników wytwórczy,
                  dóbr i usług - to naprawdę milowe buty dla wielu przedsiębiorstw i
                  makroregionów. No i po Hitlerze unia to drugi budowniczy polskich autostrad
                  bądź co bądź:}

                  "to leper miał racje czy rydzyk"
                  Lepper mówi swoje ale swoje wie i robi - ucieśniony rolnik mulat ze złotym
                  kolczykiem w penisie, posiada swoje zoo i wcale nie z polskimi żubrami. A
                  najciekawsze że bierze tę brudną unijną kasę dla rolników - mógłby chociaż na
                  PCK wpłacać na znak konsekwencji i protestu.

                  • Gość: balum Re: nie będę go wąchał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 09:44
                    bezrobocie jest nastepstwem dojścia do władzy teoretyków którzy nigdy nie
                    prowadzili firm i naczytali się swego czasu określonych które jak to teorie nie
                    sprawdzają sie do końća w życiu. Przedewszystkim trzeba obniząc podatki
                    Poniżej artykuł z dzisaj z Rzeczpospolitej

                    "Większość Czechów zapłaci w przyszłym roku niższe podatki. Ich reformę przyjął
                    wczoraj rząd. Podobne plany ma rząd Węgier

                    Czeska reforma zakłada obniżenie dwóch najniższych stawek 15 i 20 procent
                    odpowiednio do poziomu12 i 15 procent. Taki podatek od swoich dochodów, jeśli
                    czeski parlament zatwierdzi reformę, zapłaci w przyszłym roku9 na 10 Czechów. "

                    Co do hitlera
                    Nie wiem czy wiesz ale po raz pierwszy kolczykowano pogłowie trzody, bydła oraz
                    liczono je za hitlera :)
                    • unsatisfied6 praktyki faszystowskie a Lepper 17.06.05, 10:11
                      Gość portalu: balum napisał(a):

                      > bezrobocie jest nastepstwem dojścia do władzy teoretyków którzy nigdy nie
                      > prowadzili firm i naczytali się swego czasu określonych które jak to teorie
                      nie
                      >
                      > sprawdzają sie do końća w życiu. Przedewszystkim trzeba obniząc podatki
                      > Poniżej artykuł z dzisaj z Rzeczpospolitej
                      >
                      > "Większość Czechów zapłaci w przyszłym roku niższe podatki. Ich reformę
                      przyjął
                      >
                      > wczoraj rząd. Podobne plany ma rząd Węgier
                      >
                      > Czeska reforma zakłada obniżenie dwóch najniższych stawek 15 i 20 procent
                      > odpowiednio do poziomu12 i 15 procent. Taki podatek od swoich dochodów, jeśli
                      > czeski parlament zatwierdzi reformę, zapłaci w przyszłym roku9 na 10
                      Czechów. "
                      >
                      > Co do hitlera
                      > Nie wiem czy wiesz ale po raz pierwszy kolczykowano pogłowie trzody, bydła
                      oraz
                      >
                      > liczono je za hitlera :)

                      przypisywanie Lepperowi praktyk faszystowskich nie jest być może dużym
                      błędem - fascio znaczy związki i oznaczać może jedno lub wielopartyjność
                      z dużym ograniczeniem praw obywatela zredukowanym zasadniczo do wyboru
                      kandydata - ja z tego wyboru skorzystam w takim "demokratycznym" i
                      niefaszystwoskim systemie .

                      nikt słowem "faszyzm" nie napiętnuje ewidentnych praktyk innych polityków
                      bo się ich boją , bo mogą za to być pozwani do sądu za "pomówienie" .
                      Lepperowi mozna zarzucać wszystkie błędy i wypaczenia tego systemu bez
                      pozwania do sądu o "pomówienie" .
        • deltalima Re: nie będę go wąchał 16.06.05, 22:54
          a cóż wymiernego ta samoobrona dla ciebie zrobiła? bo nie wierzę byś nabrał się
          li tylko na lep pięknych słówek, że coś w twojej sprawie zostanie uczynione.
          • Gość: ciekawy A z jaką sprawą??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 23:04
            A z jaką sprawą się zgłosiłeś do biura poselskiego?
            Od kiedy Samoobrona ma biuro poselskie w Bydgoszczy:)??
            • unsatisfied6 Re: A z jaką sprawą??? 16.06.05, 23:09
              Gość portalu: ciekawy napisał(a):

              > A z jaką sprawą się zgłosiłeś do biura poselskiego?
              > Od kiedy Samoobrona ma biuro poselskie w Bydgoszczy:)??

              jakieś tam biuro samoobrony jest - przy hotelu "Pod Orłem" .
          • unsatisfied6 kultura , jak w Ameryce 16.06.05, 23:07
            deltalima napisał:

            > a cóż wymiernego ta samoobrona dla ciebie zrobiła? bo nie wierzę byś nabrał
            się
            >
            > li tylko na lep pięknych słówek, że coś w twojej sprawie zostanie uczynione.

            potraktowali mnie jak człowieka i kulturalnie ... oddzwonili .
            zrobili to czego inni nie zrobili - zrobili chociaż wrażenie ,
            że ich sprawa interesuje i chcą w czymś pomóc - zrobili tak ,
            jak to robi się kulturalnie w Ameryce - oddzwonili , a to już
            jest znacznie więcej niż zrobili pozostali .
            • deltalima Re: kultura , jak w Ameryce 16.06.05, 23:16
              nie wiedziałem, że tak łatwo cię złapać na populizm. oddać głos za jeden
              telefon... no cóż, tani jesteś.

              a taki niby z ciebie antysocjalista.
              • Gość: ciekawy a byles w SLD,PO lub PISIE,LPRZE? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 23:32
                ale z jaką sprawą np poszedłes do SLD,PO,PISU,LPRZE?
                • unsatisfied6 Re: a byles w SLD,PO lub PISIE,LPRZE? 16.06.05, 23:37
                  Gość portalu: ciekawy napisał(a):

                  > ale z jaką sprawą np poszedłes do SLD,PO,PISU,LPRZE?

                  swoją
                  • Gość: ciekawy Re: a byles w SLD,PO lub PISIE,LPRZE? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 23:40
                    ja bylem w biurach i tam zalatwiają a o biurze samoobrony to nie slyszalem moze
                    masz bujną wyobraznie
                    • unsatisfied6 to już jest beszczelność 16.06.05, 23:42
                      Gość portalu: ciekawy napisał(a):

                      > ja bylem w biurach i tam zalatwiają a o biurze samoobrony to nie slyszalem
                      moze
                      >
                      > masz bujną wyobraznie

                      żarty mają swoje granice - zarzucasz mi kłamstwo , a to nie jest
                      żart , to beszczelność .
                      • deltalima Re: to już jest beszczelność 16.06.05, 23:49
                        > żart , to beszczelność .

                        co to znaczy to słowo, to na końcu?
                        i ty chcesz dzieci uczyć? brrr...
                        • unsatisfied6 śmiech to zdrowie 17.06.05, 09:41
                          deltalima napisał:

                          > > żart , to beszczelność .
                          >
                          > co to znaczy to słowo, to na końcu?
                          > i ty chcesz dzieci uczyć? brrr...

                          żart nie polega na tym mówca drwił ze swojego partnera - nauczyciel
                          który żartuje sobie i drwi z braku wiedzy ucznia to miernota .
                          drwi i żartuje wówczas z własnych umiejętności , kompetencji
                          i skutków jego nauczania - a to że przy tym "dobry żart walnie"
                          i zarywa boki jak opowie kolegom , z którego większość unczniów
                          się nia śmiała ...

                          na żarty jest miesce w kabarecie- w towarzystwie drwiny z drugiej
                          osoby z tego towrzystwa , to brak kultury a nie symptom dobrego
                          poczucia humoru .

                          żartownisiem był Stali - ale nie wszystkim było do śmiechu :
                          "kto kichnął !!!" - pyta Stalin .
                          na sali jak makiem zasiał .
                          "pierwszy rząd roztrzelać!!!" - rozkauje Stalin .
                          "kto kichnął !!!" - powtarza pytanie Stalin .
                          na sali jak makiem zasiał .
                          "następny rząd roztrzelać!!!" - rozkauje Stalin .
                          tak to trwało aż został ostani rząd na sali .
                          "kto kichnął !!!" - pyta znowu Stalin .
                          jakiś dziadek podnosi się i mówi drżącym głosem "ja, towarzyszu..."
                          "na zdrowie dziadu , na zdrowie " .
                          • deltalima Re: śmiech to zdrowie 17.06.05, 10:24
                            nie mieszaj poczucia humoru z podstawowymi brakami, które dyskwalifikują cię w
                            zawodzie nauczyciela. a takim brakiem jest niewątpliwie stan twojej wiedzy w
                            dziedzinie ortografii.
                            • unsatisfied6 Re: śmiech to zdrowie 17.06.05, 10:29
                              deltalima napisał:

                              > nie mieszaj poczucia humoru z podstawowymi brakami, które dyskwalifikują cię
                              w
                              > zawodzie nauczyciela. a takim brakiem jest niewątpliwie stan twojej wiedzy w
                              > dziedzinie ortografii.
                              >
                              głupek - ale to nie twoja wina biedaku - beton i alkohol zżarł wszystkie
                              komórki mózgowe - takie były czasy i ciebie nieboraku za to nie można
                              wunić .
                              • deltalima Re: śmiech to zdrowie 17.06.05, 10:34
                                no cóż, nie mam do ciebie żalu - rozpacz przez ciebie przemawia.

                                nie dziwię się dyrektorowi placówki do której kandydowałeś, że odrzucił twoją
                                kandydaturę. zapewne twoje cv zawierało podobne 'kwiatki'co 'beszczelny'
                                (brrr...). a który dyrektor zatrudniłby nauczyciela-nieuka, człowieka bez
                                znajomości podstaw ortografii?
                                • unsatisfied6 i czytać nie potrafisz - tzn nie rozumiesz tekstu 17.06.05, 10:39
                                  deltalima napisał:

                                  > no cóż, nie mam do ciebie żalu - rozpacz przez ciebie przemawia.
                                  >
                                  > nie dziwię się dyrektorowi placówki do której kandydowałeś, że odrzucił twoją
                                  > kandydaturę. zapewne twoje cv zawierało podobne 'kwiatki'co 'beszczelny'
                                  > (brrr...). a który dyrektor zatrudniłby nauczyciela-nieuka, człowieka bez
                                  > znajomości podstaw ortografii?

                                  i czytać nie umiesz nieboraku - czytałeś ale tesktu nie zrozumiałeś .
                                  ty byś testu kompetencji na 10% dla szkół pdst nie zaliczył .

                                  wyraźnie pisałem , że rozmowa była telefoniczna , baranie .
                                  • deltalima Re: i czytać nie potrafisz - tzn nie rozumiesz te 17.06.05, 10:46
                                    to lepiej nie wysyłaj nigdzie cv! do zieleni miejskiej też zadzwoń bo w
                                    przeciwnym razie nawet tam cię nie przyjmą.

                                    ps. przepraszam, że nie czytam uważnie twoich wypocin.
                                    • unsatisfied6 przeczytaj zatem dwa razy 17.06.05, 10:51
                                      deltalima napisał:

                                      > to lepiej nie wysyłaj nigdzie cv! do zieleni miejskiej też zadzwoń bo w
                                      > przeciwnym razie nawet tam cię nie przyjmą.
                                      >
                                      > ps. przepraszam, że nie czytam uważnie twoich wypocin.

                                      przeczytaj zatem dwa razy i poproś ekspeta o interpretację , tak by do
                                      ciebie dotarło

                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=25307844&wv.x=2&a=25326829
                                • bydgosc Re: śmiech to zdrowie 17.06.05, 10:41
                                  Mowisz o ortografii? Czepiasz sie? To sam zaczynaj zdanie wielka litera.
                                  • deltalima Re: śmiech to zdrowie 17.06.05, 10:45
                                    a ty nie używasz 'ą'.
                                    taki sam argument jak twój. jest różnica między pewną manierą a pisaniem przez
                                    nauczyciela (sic!) 'beszczelny'.
                                    • bydgosc Re: śmiech to zdrowie 17.06.05, 10:50
                                      Tak, jest rownica. Nie uzwam "a" z ogonkiem, bo mam Macintosha i nie mam
                                      czcionek. Tak czy inaczej, nie walczcie tak ostro bo nikt nie bedzie chcial tego
                                      czytac, a juz tym bardziej dyskutowac. U6 jest rozczarowany oecnie chyba
                                      wszystkim w Polsce i tego nie zmienisz. Moim zdaniem jego glosowanie na Leppera
                                      bierze sie z braku akceptacji stanu, jaki w Polsce obserwujemy. Pewnie, ze nie
                                      jest rozowo, ale Lepper nie zarozowi tego kraju on zarozowil juz siebie i swoja
                                      trzode. Nie sadze, zeby byla nam potrezbna nastepna rewolucja. U6 tak pisze, ze
                                      Lepper jest OK bo sie zainteresowal jego sprawa. Ciekawy jestem czy zezwoliby na
                                      Parade Rownosci - hi hi. Czuje duzy niesmak do tego goscia (Leppera).
                                      • unsatisfied6 piszmy o faktach 17.06.05, 10:54
                                        bydgosc napisał:

                                        > Tak, jest rownica. Nie uzwam "a" z ogonkiem, bo mam Macintosha i nie mam
                                        > czcionek. Tak czy inaczej, nie walczcie tak ostro bo nikt nie bedzie chcial
                                        teg
                                        > o
                                        > czytac, a juz tym bardziej dyskutowac. U6 jest rozczarowany oecnie chyba
                                        > wszystkim w Polsce i tego nie zmienisz. Moim zdaniem jego glosowanie na
                                        Leppera
                                        > bierze sie z braku akceptacji stanu, jaki w Polsce obserwujemy. Pewnie, ze nie
                                        > jest rozowo, ale Lepper nie zarozowi tego kraju on zarozowil juz siebie i
                                        swoja
                                        > trzode. Nie sadze, zeby byla nam potrezbna nastepna rewolucja. U6 tak pisze,
                                        ze
                                        > Lepper jest OK bo sie zainteresowal jego sprawa. Ciekawy jestem czy zezwoliby
                                        n
                                        > a
                                        > Parade Rownosci - hi hi. Czuje duzy niesmak do tego goscia (Leppera).

                                        na paradę równości nie dał zezwolenia Kaczyński . to jest wyraz
                                        braku szacunku i ograniczania praw obywatela i nie daje mi żadnych
                                        gwarancji , że nie potraktuje tak samo moje prawa jak ich prawa .
                                        • bydgosc Re: piszmy o faktach 17.06.05, 10:59
                                          OK - piszmy o faktach. Masz prawo, niestety takie jest i tego nie zmienisz ani
                                          Ty ani Lepper, nostryfikowac dyplom z UCSD. Obecnie jest to jedyna mozliwosc dla
                                          Ciebie jako czlowieka, ktoremy system dal po dupie - i tu Ci wspolczuje, jak
                                          wiesz. Nie wierze jednak, ze system pod tym wzgledem zmieni sie w ciagu
                                          najblizszych 5-8 lat. Tyma bardziej, ze zmieni go Lepper. Ten czlowie bedzie
                                          zajety czym innym, jesli dojdzie do wladzy. Dlatego jak dla mnie fakt, ze
                                          oddzwonili jest zupelnie niewystarczajacy, zeby na niego gloswac. Glosuje sie
                                          nie dlatego, zeby zalatwic swoje prywatne sprawy (choc Twoja jest uzasadniona)
                                          ale po to, ze by wybrac w wyrorach ludzi, ktorzy swoim programem pomoga rozwijac
                                          sie ogolowi (wiekszosci) w jak najlepszy sposob. Niestety nieliczni tylko
                                          czytaja programy wyborcze i biora pod uwage ich tresci.
                              • unsatisfied6 a jesteś żałosnym głupkiem , bo .. 17.06.05, 10:36
                                unsatisfied6 napisał:

                                > deltalima napisał:
                                >
                                > > nie mieszaj poczucia humoru z podstawowymi brakami, które dyskwalifikują
                                > cię
                                > w
                                > > zawodzie nauczyciela. a takim brakiem jest niewątpliwie stan twojej wiedz
                                > y w
                                > > dziedzinie ortografii.
                                > >
                                > głupek - ale to nie twoja wina biedaku - beton i alkohol zżarł wszystkie
                                > komórki mózgowe - takie były czasy i ciebie nieboraku za to nie można
                                > wunić .
                                >
                                >
                                a jesteś żałosnym głupkiem , bo błędów szukasz i znajdujesz nie tam gdzie są .

                                nie wiem , czy z tępakiem powinienem rozmawiać - może nie zrozumieć co
                                napisałem i pewnie prostego zdanie powyżej nie zrozumie .
                                • deltalima Re: a jesteś żałosnym głupkiem , bo .. 17.06.05, 10:40
                                  już dobrze, weź się w garść chłopie. może w zieleni miejskiej potrzebują ludzi?
                                  zapoznasz się tam bliżej z elektoratem leppera. powodzenia!
                                  • unsatisfied6 ty nawet tego nie widzisz 17.06.05, 10:50
                                    deltalima napisał:

                                    > już dobrze, weź się w garść chłopie. może w zieleni miejskiej potrzebują
                                    ludzi?
                                    >
                                    > zapoznasz się tam bliżej z elektoratem leppera. powodzenia!

                                    wyobraź sobie , że dla mnie to był zaszczyt i powód do chluby na UCSD , że
                                    poprzednio pracowałem na dachu i uczciwie zarabiałem na swoje życie -

                                    dałeś następny poważny argument , żeby głosować na Leppera . ty nie
                                    masz i co widać u wielu innych pseudo-itelektualistów i nie tylko
                                    wykstałconego szacunku do ludzi pracy - praca w zielenie jest
                                    bardziej skuteczna i z pożytkiem dla obywateli tego miasta niż
                                    piastowanie urzędu prezydenta . Lepper i samoobrona szanują
                                    tą pracę ( jak i przeciętny Amerykanin , który nie zastowowałby
                                    tak ironicznego i wyrażajacego brak szacunku do pracy innych
                                    ludzi argumentu ) .

                                    jesteś dno , ale ty tego nie widzisz - bo u ciebie wszystko
                                    stoi do góry nogami .
                                    • deltalima Re: ty nawet tego nie widzisz 17.06.05, 10:54
                                      nigdzie nie napisałem, że nie szanuję tej pracy. potrzebni są tacy ludzie, tak
                                      jak potrzebne są sprzątaczki, wywoziciele szamba, śmieciarze etc. wydaje mi się
                                      po prostu, że ze swoim brakiem podstawowej wiedzy nie nadajesz się do roli
                                      nauczyciela (nie chciałbym aby moje dzieci uczył facet, który
                                      pisze 'beszczelny') a masz większe predyspozycje do wywożenia szamba (choć kto
                                      wie, może zdrowie masz słabe?). ktoś to musi robić, prawda? tylko tak jak
                                      mówiłem - lepiej nie pisz tylko zadzwoń.
                                      • unsatisfied6 pisałeś 17.06.05, 10:57
                                        deltalima napisał:

                                        > nigdzie nie napisałem, że nie szanuję tej pracy. potrzebni są tacy ludzie,
                                        tak
                                        > jak potrzebne są sprzątaczki, wywoziciele szamba, śmieciarze etc. wydaje mi
                                        się
                                        >
                                        > po prostu, że ze swoim brakiem podstawowej wiedzy nie nadajesz się do roli
                                        > nauczyciela (nie chciałbym aby moje dzieci uczył facet, który
                                        > pisze 'beszczelny') a masz większe predyspozycje do wywożenia szamba (choć
                                        kto
                                        > wie, może zdrowie masz słabe?). ktoś to musi robić, prawda? tylko tak jak
                                        > mówiłem - lepiej nie pisz tylko zadzwoń.

                                        pisałes i dałeś wyraźny dowód swojego braku szacunku dla ludzi wykonujących
                                        fizyczną pracę , ale ty sam siebie nie potrafisz czytać - kretyn i dno .
                                        • unsatisfied6 jeden wielki błąd 17.06.05, 11:01
                                          unsatisfied6 napisał:

                                          > deltalima napisał:
                                          >
                                          > > nigdzie nie napisałem, że nie szanuję tej pracy. potrzebni są tacy ludzie
                                          > ,
                                          > tak
                                          > > jak potrzebne są sprzątaczki, wywoziciele szamba, śmieciarze etc. wydaje
                                          > mi
                                          > się
                                          > >
                                          > > po prostu, że ze swoim brakiem podstawowej wiedzy nie nadajesz się do rol
                                          > i
                                          > > nauczyciela (nie chciałbym aby moje dzieci uczył facet, który
                                          > > pisze 'beszczelny') a masz większe predyspozycje do wywożenia szamba (cho
                                          > ć
                                          > kto
                                          > > wie, może zdrowie masz słabe?). ktoś to musi robić, prawda? tylko tak jak
                                          >
                                          > > mówiłem - lepiej nie pisz tylko zadzwoń.
                                          >
                                          > pisałes i dałeś wyraźny dowód swojego braku szacunku dla ludzi wykonujących
                                          > fizyczną pracę , ale ty sam siebie nie potrafisz czytać - kretyn i dno .
                                          >
                                          >
                                          ty szukasz błędów w mojej ortografii a sam jesteś jednym wielkim błędem
                                          wytworu komuny .
                                          • deltalima Re: jeden wielki błąd 17.06.05, 11:21
                                            no tak - wszyscy naokoło to 'kretyni i dno'- tylko ty jeden jesteś super
                                            chłopak. dziwnym trafem nikt nie chce się na tobie poznać.

                                            i co to za bełkot na temat komuny? to twoja stara śpiewka (wynikająca z
                                            bezradności- musisz mieć wroga, prawda?) a poza tym przeczysz sam sobie- na
                                            człowieka, który to co najgorsze w komunie sobą reprezentuje pragniesz
                                            głosować. cierpisz na schizofrenię?

                                            ps. daj znać czy cię przyjęli do zielenie miejskiej.
                                            • unsatisfied6 nie starczy ci debilu ? 17.06.05, 11:28
                                              deltalima napisał:

                                              > no tak - wszyscy naokoło to 'kretyni i dno'- tylko ty jeden jesteś super
                                              > chłopak. dziwnym trafem nikt nie chce się na tobie poznać.
                                              >

                                              UCSD się poznało i pracodawdcy w Ameryce ( w tym UCSD ) .

                                              > i co to za bełkot na temat komuny? to twoja stara śpiewka (wynikająca z
                                              > bezradności- musisz mieć wroga, prawda?) a poza tym przeczysz sam sobie- na
                                              > człowieka, który to co najgorsze w komunie sobą reprezentuje pragniesz
                                              > głosować. cierpisz na schizofrenię?
                                              >
                                              > ps. daj znać czy cię przyjęli do zielenie miejskiej.

                                              pragnę głosować ?????? co za kompletny kretyn - ja głosować
                                              nie pragnę , a ty swoimi argumentami dajesz siłę i głosy Leperrowi bałwanie -
                                              w zamian za twój jeden głos na kogokolwiek , Lepper uzyska 10 .
                                              • deltalima Re: nie starczy ci debilu ? 17.06.05, 11:34
                                                łatwo cię wyprowadzić z równowagi i wychodzi z ciebie zwykły cham. jak ty
                                                chcesz z młodzieżą pracować? wykitujesz za zawał w ciągu roku. a zieleń miejska
                                                to same plusy- słoneczko, świeże powietrze, dużo ruchu, towarzystwo
                                                niewymagające (w sam raz dla ciebie). naprawdę, będzie ci tam dobrze.

                                                i ta twoja mityczna praca w ameryce. co to za bujdy, niedorajdo? kto by ciebie
                                                na dach wpuścił?

                                                skoro dostarczam głosów twemu endrjowi to cool ze mnie chłopak i powinineneś
                                                się cieszyć, cymbałku?
                                                • unsatisfied6 wyjaśnie szerzej 17.06.05, 12:15
                                                  w skrócie myślowym napisałem , że jesteś tworem komunizmu odnosząc
                                                  się do twojej uwagi odnosnie twojej propozycji mojego ewentualnego
                                                  zatrudnienia w zielni miejskiej .

                                                  rozszerzę zatem temat , skoro tak nalegasz .

                                                  twierdzę , że twoja uwaga wzięła się z wpajanego ci od dziecka
                                                  braku szacunku do pracy i ludzi wykonujących tą pracę - w szkole komunistycznej
                                                  mawiali nauczyciele dziewczynkom "uczcie się , bo jak się nie będziecie uczyć ,
                                                  będziecie zamiatać ulice " , chłopcom mówili "skończysz na budowie" .

                                                  twoja uwaga odnośnie pracy w zieleni jest przejawem lęków i braku szacunku
                                                  do ludzi pracy wyniesionym ze szkoły komunistycznej - w latach 70-80
                                                  pracujący studenci ukrywali fakt swojej pracy przed środowiskiem , w każdym
                                                  razie nie traktowali tego jako powód do chluby , a wynikało to z wcześniej
                                                  wpojonym ich negatywnym wartościwaniu pracy fizycznej .

                                                  komuna , wbrem hasłom walki z robotnikiem , głównego wroga miała w robotniku -
                                                  tylko on mógł być siłą sprawczą ewentualnych zmian . w początkowej fazie
                                                  komunizmu powstała grupa elit , faktycznie ze środowisk robotniczo chłopskich ,
                                                  eliminując faktyczną inteligencję ( dokonując kontynuacji działań hitlera i
                                                  stalina ) i tworząc subsytut - ci ludzi mając dwie lewe ręce do roboty i
                                                  żadnych kompetencji nienawidzili pracy - uwielbiali mówić o niej .

                                                  rzesze nauczycieli z przedwojenną edukacją zastępowano świeżą kadrą po
                                                  szybkim kursie "pedagogicznym" i ci stworzyli typowy dla komuny argument
                                                  motywujący ucznia do wkuwania niepragmatycznych , głupich regułek tworzonych
                                                  przez nowo powstały substytut klasy inteligenckiej - mój wójek stracił
                                                  wtedy posadę nauczyciela.

                                                  jeśli ty jesteś "starej daty" i w tych czasach chodziłeś do szkoły , to ty w
                                                  zyciu nie widziałeś nauczyciela , to skąd możesz wiedzieć jaki powinien
                                                  nauczyciel być .

                                                  twoja uwaga odnośnie "pracy w zieleni miejskiej" nikogo w Polsce zapewne
                                                  nie sprowokuje do jakiś przemyśleń - większość ma taki sposób wartościowania
                                                  pracy fizycznej w naszym kraju - Ameryknin przykładowo wogóle by nie zrozumiał
                                                  podtekstu twojej propozycji ewntualnej pracy w zieleni - wielu studentów
                                                  amerykańskich pracuje i traktuje to jako powód do dumy , rodzice bogatych
                                                  studentów nie pozwalają swoim synom i córkom na to by nie poznali wartości
                                                  tej pracy i nawet jeśli "im się to nie opłaca" ich dzieciaki również
                                                  pracują - wyobraź sobie , że odwrotnie niż u nas - tam niepracujący uczeń
                                                  nie przyzna się raczej do tego , że nie pracuje , bo to wstyd a nie
                                                  jest wstydem czy pracuje w kuchni , czy przy sprzątaniu - syn głównego
                                                  szefa IBM w San Diego pracowała w kuchni , jak go poznałem - oczywiści
                                                  jak każdy inny Polak na moim miejscu , nie wierzyłem gdy mi powiedział
                                                  że jego stary jest głównym dyrektorem IBM w San Diego - on kompletnie
                                                  nie zrozumiałby dzisiaj ( a sam pewnie jest menadżerem ) podtekstu
                                                  w twoim tekście , bo on pracę nauczył się szanować .
                                                  • deltalima Re: wyjaśnie szerzej 17.06.05, 12:40
                                                    > rozszerzę zatem temat , skoro tak nalegasz .
                                                    absolutnie nie. twoje pseudointelektualne wynurzenia podlane frustracją
                                                    zawiedzionego nieudacznika kompletnie mnie nie interesują.

                                                    kula w płot- pracowałem fizycznie od 15go roku życia do ukończenia studiów.
                                                    szacunku do pracy fizycznej nabrałem, do niektórych osób ją wykonujących też
                                                    (zwłaszcza poza granicami naszego kraju bo polski robotnik to często <choć nie
                                                    zawsze> pijak, leń i 'narzekacz' prezentujący postawę roszczeniową). ty właśnie
                                                    masz mentalność obiboka i 'narzekacza', który wylewa żale na forum choć mógłby
                                                    czas (niemały) spędzany tutaj spożytkować w inny sposób.

                                                    podtrzymuję, że powinieneś zatrudnić się w zieleni miejskiej. bez dolepiania
                                                    żadnej ideologii. po prostu wyjdzie to na dobre twojemu zdrowiu psychicznemu
                                                    (łudzisz się, że masz kompetencje do bycia nauczycielem a to nieprawda i im
                                                    szybciej to zrozumiesz tym lepiej) i fizycznemu.

                                                    > nie sprowokuje do jakiś przemyśleń

                                                    'jakichś' a nie 'jakiś'. może warto zainwestować w słownik ortograficzny, panie
                                                    belfer od siedmiu boleści?
              • unsatisfied6 ty wiesz co to jest populizm ? 16.06.05, 23:41
                deltalima napisał:

                > nie wiedziałem, że tak łatwo cię złapać na populizm. oddać głos za jeden
                > telefon... no cóż, tani jesteś.
                >
                > a taki niby z ciebie antysocjalista.

                nie bądź żałosny - jak mnie inni kompletnie olali , nie nzywaj takiej
                postawy mojego olania innych populizmem .

                spełniając rzetelnie swój obowiązek obywatela , reszta zostawiła
                mi jeden wybór - oni mnie olali , ja ich też olewam - nie widzę
                w tym żadnego populizmu .
                • Gość: LePpeR LEPPER LEPPER IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 23:42
                  SIALALALAL LEPPPPPPEEEEEEERRRRRRRRRRRRRR

                  A






                  N





                  D




                  R





                  Z





                  e



                  J


                  E


                  K
                • deltalima Re: ty wiesz co to jest populizm ? 16.06.05, 23:47
                  rzekłbym, że żałosny to jesteś ty, malkontencie-sprzedawczyku. dupcio za
                  grosik...
                  • Gość: wowser głosuj, głosuj... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 00:35
                    Kolega Lepper naprawi całe zło w oświacie, przede wszystkim stworzy bardzo
                    pragmatyczne programy nauczania i wszyscy nauczyciele, a zwłaszcza dyrektorzy
                    szkół, których nie lubisz zostaną zwolnieni. Nowe kadry zarabiać będą po 10 tys
                    zł, a na zwolnieniu lekarskim nawet 12, a na zwolnieniu lekarskim, na wsi - 15.
                    Nie myslałeś, by zmienić nick na "Fuckedup6"?
                    • unsatisfied6 zmieniłem zdanie 17.06.05, 10:03
                      Gość portalu: wowser napisał(a):

                      > Kolega Lepper naprawi całe zło w oświacie, przede wszystkim stworzy bardzo
                      > pragmatyczne programy nauczania i wszyscy nauczyciele, a zwłaszcza dyrektorzy
                      > szkół, których nie lubisz zostaną zwolnieni. Nowe kadry zarabiać będą po 10
                      tys
                      >
                      > zł, a na zwolnieniu lekarskim nawet 12, a na zwolnieniu lekarskim, na wsi -
                      15.
                      > Nie myslałeś, by zmienić nick na "Fuckedup6"?

                      zauważyłem , że Lepper potrafi słuchać - ma doradców i okazuje się że
                      nie zawsze klepie takie bzdury jak ty i wielu innych .

                      to że ewnetualnie Lepper uzna za słuszne zwolnienie dyrektorów po wysłuchaniu
                      doradców , to niech się obawiają dyrektorzy i na niego nie głosują - ja nie
                      jestem dyrektorem i głosuję na osobę która ewentualnie będzie reprezetnwoać
                      moje interesy - jestem obywatelem tego kraju i nie widzę żadnego interesu , bym
                      miał wspierać inną osobę która optuje za utrzymaniem tego porządku .

                      nie mam żadnych gwarancji reprezentacji w rządzie jako obywatel tego
                      kraju - spośród wszystkich kandydatów Lepper daje mi nadzieję na
                      jakieś zmiany .

                      przedtem faktycznie myślałem nad Kaczyńskim - ale biorąc pod
                      uwagę to że ogranicza prawa obywateli tego kraju , że wspierał
                      swoim autorytetem Kwaśniewskiego i z powodu tego że poznałem
                      osobiście człowieka z PiS , któremu tv tworzy klamliwy image
                      wielkich kompetenji i stwarza wrażenie jakby był super ekspertem
                      w ekonomii a w praktyce mylą mu się zera i sprzedał własność
                      miasta za kilkadziesiąt razy niższą cenę , zmieniłem zdanie .
                  • unsatisfied6 to jest tylko następny plus dla Leppera 17.06.05, 09:49
                    deltalima napisał:

                    > rzekłbym, że żałosny to jesteś ty, malkontencie-sprzedawczyku. dupcio za
                    > grosik...

                    wolę kogoś kto śmierdzi krową niż chama który wyperfumowany nie potrafi
                    podać rzeczowego argumentu .

                    kandydat , którego ty wybierasz niech ewnetualnie reprezentuje ciebie i
                    broń Polskę przed takim wyborem - ja wolę śmierdzącego krową Lepper .
            • bydgosc Re: kultura , jak w Ameryce 17.06.05, 10:12
              i to jest jedyny argument dla ktorego na nich zaglosujesz?
              • unsatisfied6 Re: kultura , jak w Ameryce 17.06.05, 10:27
                bydgosc napisał:

                > i to jest jedyny argument dla ktorego na nich zaglosujesz?

                tylko ?

                mówisz , że jakakolwiek reprezentacja obywatelska w rządzie w porównaniu
                z żadną , to tylko ? żyjąc w państwie o tak ograniczonych prawach
                obywatelskich mam głosować na tych co taki ład tworzyli i nic
                konkretnego nie wskazuje , że to zmienią . jeśli mam takich kandytatów
                i tylko jeden z nich reprezentuje organizację , która jest w jakiś
                sposób ( może jeszcze nie wykształcony i nieuświadomiony ) wrażliwa
                na bodźce obywateli , to głosuję na niego - minimalny to krok w przód
                w budowaniu demokracji ale krok w przód - nie chcę byśmy dreptali w miejscu
                cofając się względem innych .
        • bydgosc Re: nie będę go wąchał 17.06.05, 10:07
          a czy ten gowniez wiedzal gdzie jest UCSD czy musialec go uswiadomic?

          Zaglosujesz na niego tylko dlatego, ze wyrazil zainteresowanie (jego partia czy
          ludzie) Twoja sprtawa, ktora nie jest w Polsce powszechnym problemem (choc jak
          wiesz rozumiem Cie doskonale i Twoja sytuacje)? Wybacz, ale to jeszcze dla mnie
          nie jest argument, zeby glosowac na Leppera.
          • unsatisfied6 więc prosiłem o dyskusję , bo to poważna decyzja 17.06.05, 10:19
            bydgosc napisał:

            > a czy ten gowniez wiedzal gdzie jest UCSD czy musialec go uswiadomic?
            >
            > Zaglosujesz na niego tylko dlatego, ze wyrazil zainteresowanie (jego partia
            czy
            > ludzie) Twoja sprtawa, ktora nie jest w Polsce powszechnym problemem (choc
            jak
            > wiesz rozumiem Cie doskonale i Twoja sytuacje)? Wybacz, ale to jeszcze dla
            mnie
            > nie jest argument, zeby glosowac na Leppera.

            więc prosiłem o dyskusję , bo to poważna decyzja i przyjrzyj się odpowiedziom -
            są tylko w większości argumentem na korzyść Leppera .

            co do UCSD , tak samo on nie wie co to jest , jak cała reszta polityków ,
            a reszty polityków nie dało się jakoś skutecznie uświadomić - tylko
            ten "gó..arz" dał się uświadomić ( faktycznie była to miła pani ) .

            wiesz , jaki jest problem i różnica między Samoobroną i resztą -
            reszta nie słucha - słuchają tylko swego wodza . absurdalnym wręcz
            jest to że Lepperowi i samoobronie przypisuje się faszystowskie praktyki
            i straszy się Lepperem jak Hitlerem - gdybym w stosunku do innych
            praktyk polityków użył słowo "faszystwoskie" , uznano by to za
            pomówienie - buhahahaha .
            w przypadku natomiast Samoobrony , oni czasami słuchają i bywają
            uświadamiani przez obywateli .
            • bydgosc Re: więc prosiłem o dyskusję , bo to poważna decy 17.06.05, 10:39
              Jest nieco racji w tym co piszesz, ale nie do konca sie zgadzam. Ludzie glosuja
              na Leppera nie daltego, ze ma dobry program tylko dlatego, ze reszta sie juz
              przejadla. Polacy majaj dusze rewolucyjne (niestety) i tu Lepper ze swoja partia
              trafia, ale nam nie jest potrezbna rewolucja tylko ewolucja. Rewolucje juz
              zrobil Walesa i po to ona byla, zeby obalic komune. Teraz nalezy ewoluowac, a
              nie robic kolejna rewolucje. Partia Leppera ewoluowala od zcasu gdy sie zajal
              polityka, ale nadal w niej jest 80% tentencji rewolucyjnych.
              • unsatisfied6 Re: więc prosiłem o dyskusję , bo to poważna decy 17.06.05, 11:04
                bydgosc napisał:

                > Jest nieco racji w tym co piszesz, ale nie do konca sie zgadzam. Ludzie
                glosuja
                > na Leppera nie daltego, ze ma dobry program tylko dlatego, ze reszta sie juz
                > przejadla. Polacy majaj dusze rewolucyjne (niestety) i tu Lepper ze swoja
                parti
                > a
                > trafia, ale nam nie jest potrezbna rewolucja tylko ewolucja. Rewolucje juz
                > zrobil Walesa i po to ona byla, zeby obalic komune. Teraz nalezy ewoluowac, a
                > nie robic kolejna rewolucje. Partia Leppera ewoluowala od zcasu gdy sie zajal
                > polityka, ale nadal w niej jest 80% tentencji rewolucyjnych.

                skoro wszystko jest przewrócone do góry nogami czy ewolucja postawi
                taki system na nogi ? może potrzebna jest następna bezkrwawa rewolucja ?
                • bydgosc Re: więc prosiłem o dyskusję , bo to poważna decy 17.06.05, 11:09
                  Piszesz MOZE POTREZBNA JEST .... REWOLUCJA wiec sam pewien nie jestes. Ja jestem
                  pewien, ze ewolucja jest potrezban nie rewolucja. Jedni pisza, ze powstawanie
                  nowych partii ze starych to ucieczka szczorow z tonacego okretu, a dla mnie jest
                  to czesciowo wlasnie taka ewolucja. Lepper tu nic nie poradzi. Za 10-15 lat nikt
                  nie bedzie nalzeal do Samoobrony, bo i ta partia ewoluuje do innej.
                  • unsatisfied6 w drodze ewolucji tak zapewne będzie 17.06.05, 11:16
                    bydgosc napisał:

                    > Piszesz MOZE POTREZBNA JEST .... REWOLUCJA wiec sam pewien nie jestes. Ja
                    jeste
                    > m
                    > pewien, ze ewolucja jest potrezban nie rewolucja. Jedni pisza, ze powstawanie
                    > nowych partii ze starych to ucieczka szczorow z tonacego okretu, a dla mnie
                    jes
                    > t
                    > to czesciowo wlasnie taka ewolucja. Lepper tu nic nie poradzi. Za 10-15 lat
                    nik
                    > t
                    > nie bedzie nalzeal do Samoobrony, bo i ta partia ewoluuje do innej.

                    i można oczekiwać , że praktycznie nic się nie zmieni .
    • unsatisfied6 prawdę mówiąc , to ... 17.06.05, 11:12
      prawdę mówiąc , to ja nie mam zamiaru na nikogo głosować .

      a wielu tutaj rozmówców faktycznie oddało wielką przysługę Lepperowi .

      zwłaszacza deltalima - jeżeli on zadeklaruje się , że będzie głosować , to ja
      zmienię swój zamiar .
      • bydgosc Re: prawdę mówiąc , to ... 17.06.05, 11:16
        U6 - a mialem Cie za powaznego. Wychodzi na to, ze tylko prowokujesz...
        • unsatisfied6 Re: prawdę mówiąc , to ... 17.06.05, 11:17
          bydgosc napisał:

          > U6 - a mialem Cie za powaznego. Wychodzi na to, ze tylko prowokujesz...

          to jest bardzo poważne - nie ma na kogo zagłosować , uważasz to za
          niepoważne ?
          • bydgosc Re: prawdę mówiąc , to ... 17.06.05, 11:30
            Tak jak pipsalem wczesniej i nie tylko na wym watku. Nie ma meza stanu w Polsce,
            a co do glosowania to najpierw poczytam programy, a potem bede decydowac ktory
            jest najlepszy. Jedno wiem - na pewno Lepper nie bedzie mezem stanu, nawet na
            miare Walesy (choc i temu brakuje). Dziwi mnie jednak to, ze tak glosmo mowiac o
            wyksztalceniu i kompetencjach chcesz glosowac na osobe (juz nie chcesz), ktora
            nie ma ani wyksztalcenia ani kompetencji. Jego kompetencje wynikaja tylko z jego
            doradcow, ktorzy go uksztaltowali na swoj uzytek. Jedno mozna tylko Lepperowi
            przyznac - jest medialny i niezle wypada w TV, nic poza tym. Gdyby doradcy go
            nie uksztaltowali to do dzis rozsypywalby zboze na torach.
            • unsatisfied6 lepszy bywa brak kompetencji 17.06.05, 11:39
              bydgosc napisał:

              > Tak jak pipsalem wczesniej i nie tylko na wym watku. Nie ma meza stanu w
              Polsce
              > ,
              > a co do glosowania to najpierw poczytam programy, a potem bede decydowac ktory
              > jest najlepszy. Jedno wiem - na pewno Lepper nie bedzie mezem stanu, nawet na
              > miare Walesy (choc i temu brakuje). Dziwi mnie jednak to, ze tak glosmo
              mowiac
              > o
              > wyksztalceniu i kompetencjach chcesz glosowac na osobe (juz nie chcesz), ktora
              > nie ma ani wyksztalcenia ani kompetencji. Jego kompetencje wynikaja tylko z
              jeg
              > o
              > doradcow, ktorzy go uksztaltowali na swoj uzytek. Jedno mozna tylko Lepperowi
              > przyznac - jest medialny i niezle wypada w TV, nic poza tym. Gdyby doradcy go
              > nie uksztaltowali to do dzis rozsypywalby zboze na torach.

              bo kompetencje można użyć przeciw przykładowo moim i twoim interesom ,
              niekoniecznie na nasz uzytek - a w sytemie jakim mamy nic nie wskazuje
              na to , że to się zmieni .

              co do doradców - ich mają wszyscy , sztuka polega zapewne na ocenia
              tych porad i ekspertyz .

              o Wałęsie nie będę komentował - wiele o nim swojego czasu pisałem .
              nie jest i nigdy nie był moim idolem . widziałem i w Polsce i za granicą jak
              mu dorabiali image i z nic zrobili wielkiego wybawcę narodów tylko po to by
              mieć marionetkę , którą można ciągać za sznureczki . wg mnie miał kłopoty z
              przeczytaniem tekstu i podpisywał to co mu dawano do podpisania .
              • deltalima Re: lepszy bywa brak kompetencji 17.06.05, 11:42
                sztuka polega zapewne na ocenia
                > tych porad i ekspertyz .

                faktycznie, do tego nie trzeba kompetencji, prawda?
                skąd ty jesteś, kmiotku?
              • bydgosc Re: lepszy bywa brak kompetencji 17.06.05, 11:44
                Tyle pisales o kompetencjach a teraz uwazasz, ze ktos chce je uzyc przeciw Tobie
                czy mnie....? Zdecyduj sie wiec, czy chcesz kogos bez kompetencji na
                stanowiskach czy kogos, kogo bedziesz w stanie zrozumiec na tym poziomie
                abstrakcji co Ty reprezentujesz. Czy chcesz barana za wodza czy kogos, kto nie
                do konca wie wszystko o polityce, czy ekonomii ale jego umysle jest w stanie sie
                przestawic na takie myslenie.
                • deltalima Re: lepszy bywa brak kompetencji 17.06.05, 11:46
                  to zbyt trudna decyzja dla niego. za dużo wymagasz.
                  • bydgosc Re: lepszy bywa brak kompetencji 17.06.05, 11:47
                    Z poprzednich wypowiedzi na forum Bydgoszczy wynikalo, ze U6 jest niezadowolony
                    z wielu rzeczy a nawet zachacza to o pewna frustracje. To co jednak tu glosi w
                    tym watku to juz nieco chyba nie jego zdanie. Mysle, ze troche "poplynal" i nie
                    do konca chce sie do tego przyznac.
                    • deltalima Re: lepszy bywa brak kompetencji 17.06.05, 11:56
                      wydaje mi się, że to zwykła potrzeba audytorium i chęć akceptacji. takie
                      leczenie kompleksów. poziom jego wynurzeń, prezentowane poglądy i inwektywy,
                      którymi obrzuca adwersarzy faktycznie świadczą o wysokim poziomie frustracji.
                      ten człowiek kwalifikuje się już do leczenia. vide- kto się z nim nie zgadza
                      ten komuch (przy jednoczesnej deklaracji głosowania na przedstawiciela komuny w
                      najgorszym, przaśnym wydaniu).
                      • bydgosc Re: lepszy bywa brak kompetencji 17.06.05, 12:04
                        Ja go widze tak:
                        - studia na UCSD (bardzo dobra uczelnia w skali swiatowej)
                        - powrot do kraju i brak perespektyw (nie uznali dyplonu - glupie to polskie
                        prawo w tym wzgledzie, mozesz mi wierzyc)
                        - pisze na forum bo ma mase czasu (ale nie widzialem, zeby cokolwiek chwalil -
                        zawsze narzeka)
                        - pisze o wprowadzeniu zasad amerykanskich na grunt polski (nie do zrobienia z
                        roznych przyczyn)
                        - czesto ludzie go na frum nie rozumieja (choc uwazam, ze w wiekszosci spraw ma
                        racje)
                        - niezrozunienie przez forumowiczow poteguje jego zle samopoczucie
                        - zle samopoczucie napedza nasyepne watki krytykujace prawie wszystko (teraz
                        doszla doo tego prowokacja, ze bedzie glosowac na Leppera)
                        - zle samopoczucie zaczyna przeradzac sie we frustracje (i stad metody do jakich
                        sie ucieka - prowokacja)
                        - na leczenie jest jeszcze duzo duzo za wczesnie (gdyby trezba bylo leczyc osoby
                        takie jak U6 - jak piszesz - to 60% Polakow bylaby w szpitalach obecnie)
                        - inteligentny gosc, ale wyzwiska w jego wypowiedziach (i Twoich tez) zupelnie
                        mie nie odpowiadaja


                        TO SUM UP: nieglupi, inteligentny, ale zlamany nieco przez system.
                        Wiek oceniam na jakies 37-42 lata.
                        • deltalima Re: lepszy bywa brak kompetencji 17.06.05, 12:08
                          studia w stanach to bujda. człowiek, który faktycznie ma takie wykształcenie
                          nie podkreśla tego na każdym kroku. może dach campusu naprawiał?
                          • bydgosc Re: lepszy bywa brak kompetencji 17.06.05, 12:10
                            dlaczego uwazasz, ze bujda - malo takich osob jest? Dlaczego nie moze tego
                            podkreslac, wszak Polacy za malo sie chwala swoimi sukcesami - tylke, ze ten
                            sukces nie zostal doceniony to w kraju. Zreszta co ja pisze.... nie na studiach
                            sie powinno konczyc no nie?
                            • deltalima Re: lepszy bywa brak kompetencji 17.06.05, 12:22
                              tutaj można napisać dowolną rzecz - forum jest cierpliwe. z racji wykonywanego
                              zawodu mam kontakt z wieloma osobami po dobrych zagranicznych uczelniach i
                              uwierz mi- prezentują dużo wyższy poziom zarówno merytoryczny jak i mentalny
                              niż nasz nieudolny kandydat na gimnazjalnego/licealnego nauczyciela.
                              • bydgosc Re: lepszy bywa brak kompetencji 17.06.05, 12:43
                                ... hi hi - to moze uprawiamy podobne zawody? Ja tez mam sporo kontaktow z
                                ludzmi spoza kraju (tez po roznych uczelniach) i nikt nie nazeka tak jak U6 -
                                nie ma takiego zwyczaju (to nie wina jednak U6 - to takie polskie zwyczaje, zeby
                                krytykowac i byc niezadowolonym).
                                • deltalima Re: lepszy bywa brak kompetencji 17.06.05, 12:54
                                  hehe, to faktycznie byłyby jaja!
                                • Gość: Plagiat Re: lepszy bywa brak kompetencji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 13:05
                                  Dlaczego tak bronisz U6?

                                  Nie widzisz, że ten człowiek ma dysfunckję emocjanlą powodującą, że jest
                                  socjopatą, który nigdy nie będzie mógł pracować z normalnymi ludzmi?

                                  Wydaje mi się, że masz jakiś kompleks jego wykształcenia. Paraliżuje cię to, że
                                  skończył taką uczelnię i nie masz odwagi rzetelnie ocenić jego wypowiedzi.
                                  • Gość: Plagiat Re: lepszy bywa brak kompetencji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 13:09
                                    Moja poprzednia wypowiedź była skierowana do bydgosc.
                                  • unsatisfied6 wystarczy jeden telefon - przecież to łatwo sprawd 17.06.05, 13:27
                                    Gość portalu: Plagiat napisał(a):

                                    > Dlaczego tak bronisz U6?
                                    >
                                    > Nie widzisz, że ten człowiek ma dysfunckję emocjanlą powodującą, że jest
                                    > socjopatą, który nigdy nie będzie mógł pracować z normalnymi ludzmi?
                                    >
                                    > Wydaje mi się, że masz jakiś kompleks jego wykształcenia. Paraliżuje cię to,
                                    że
                                    > skończył taką uczelnię i nie masz odwagi rzetelnie ocenić jego wypowiedzi.

                                    wystarczy jeden telefon - przecież to łatwo sprawdzić i prawie nic
                                    nie kosztuje .

                                    no więc skoro jestem człowiekiem z dysfunkcją emocjonalną to zrób
                                    uczniom XXVII liceum przysługę i zadzwoń do szkoły podaj kwalifikacje
                                    jakie ja "rzekomo posiadam" i sprawdź czy takie są wogóle brane
                                    pod uwagę .

                                    wolisz wszystkim wmówić , że jestem schizio i socjopata niz
                                    sprawdzić faktycznie w prosty sposób to co mówię i piszę -
                                    niezależnie od moich kwalfikacji , byłoby to dla lepszych
                                    standardów nauczania w tej szkole - o to ci chodzi czy
                                    o to by nazwać mnie socjopatą i z dysfunkcją emocjonalną .

                                    ponadto , jakąkolwiek nie mam dysfunkcję - jaką ty byś miał
                                    po setkach takich odpowiedzi jaką usłyszysz przez telefon -
                                    jeżeli oczywiście zadzwonisz .
                                    • Gość: Plagiat Re: wystarczy jeden telefon - przecież to łatwo s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 13:31
                                      Po pierwsze - ten post nie był skierowany do Ciebie.

                                      Po drugie - nie podważam twoich kompetecji i nie kwestionuję autentyczności
                                      dyplomu. Mój post był o czymś innym. Czytaj ze zrozumieniem.
                                      • unsatisfied6 nie istotne jest teraz , kim jestem 17.06.05, 13:37
                                        Gość portalu: Plagiat napisał(a):

                                        > Po pierwsze - ten post nie był skierowany do Ciebie.
                                        >
                                        > Po drugie - nie podważam twoich kompetecji i nie kwestionuję autentyczności
                                        > dyplomu. Mój post był o czymś innym. Czytaj ze zrozumieniem.

                                        więc nie pofatygujesz się , by ewentualnie podać do wiadomości
                                        innych , że XVII LO nie zatrudni kompetentengo nauczyciela , ktróy
                                        może wykładać matematykę w angielskim -
                                        niech wszyscy raczej uważają , że takie sforułowanie padło ze
                                        strony socjopaty .

                                        sitwa czy zbieg okoliczności ?
                                        • deltalima Re: nie istotne jest teraz , kim jestem 17.06.05, 13:48
                                          > sitwa czy zbieg okoliczności ?

                                          poszedłbym dalej: to ogólnoświatowy spisek żydopedałokomuny, masoństwa i
                                          cyklistów chcących usunąć najlepszego nauczyciela w historii szkolnictwa.
                                    • deltalima Re: wystarczy jeden telefon - przecież to łatwo s 17.06.05, 13:32
                                      w bydgoszczy jest xxvii liceum? nie wiedziałem.

                                      myslisz, że ktoś przez telefon udzieli informacji, że unsatisfied6 z forum
                                      bydgoszcz portalu gazety wyborczej jest socjopatą?
                                      • unsatisfied6 BANDA-JA BĘDĘ GŁOSOWAĆ NA LEPPERA 17.06.05, 13:40
                                        deltalima napisał:

                                        > w bydgoszczy jest xxvii liceum? nie wiedziałem.
                                        >
                                        > myslisz, że ktoś przez telefon udzieli informacji, że unsatisfied6 z forum
                                        > bydgoszcz portalu gazety wyborczej jest socjopatą?
                                        nie udawaj kretyna

                                        banda - wystaczy powiedziec Lepper a działa to na was jak plachta na byka .

                                        JA BĘDĘ GŁOSOWAł NA LEPPERA
                                        • unsatisfied6 bo wam to wisi 17.06.05, 13:46
                                          unsatisfied6 napisał:

                                          > deltalima napisał:
                                          >
                                          > > w bydgoszczy jest xxvii liceum? nie wiedziałem.
                                          > >
                                          > > myslisz, że ktoś przez telefon udzieli informacji, że unsatisfied6 z foru
                                          > m
                                          > > bydgoszcz portalu gazety wyborczej jest socjopatą?
                                          > nie udawaj kretyna
                                          >
                                          > banda - wystaczy powiedziec Lepper a działa to na was jak plachta na byka .
                                          >
                                          > JA BĘDĘ GŁOSOWAł NA LEPPERA
                                          >
                                          >
                                          bo wam to wisi ,czy w szkole może pracować kompetentny nauczyciel przgotowany
                                          do wykonywania ,swoich obowiąków czy nie - wy nie musicie tego sprawdzać -
                                          doskonale o tym wiecie , jaka jest odpowiedź - dla was wżnym jest utrzymanie
                                          tego smrodliwego ładu dla waszych zasranych korzyści .

                                          piszecie tutaj , bo na Was Lepper działa jak plachta na byka - wciskacie
                                          kit reszcie , że Lepper to Hitler , ze śmierdzi krową - sami się
                                          powąchajcie .
                                          • Gość: Plagiat Re: bo wam to wisi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 13:49
                                            > piszecie tutaj , bo na Was Lepper działa jak plachta na byka - wciskacie
                                            > kit reszcie , że Lepper to Hitler , ze śmierdzi krową - sami się
                                            > powąchajcie

                                            Szajba. Proponuję zakończyć dyskusję. Gość odjechał...
                                          • Gość: xv Re: bo wam to wisi IP: 213.241.71.* 17.06.05, 13:50
                                            napisal kompetentny nauczyciel, doskonale przygotowany do swych obowiazkow,
                                            wychowawca mlodziezy, zal bo niedoceniony
                                        • deltalima Re: BANDA-JA BĘDĘ GŁOSOWAĆ NA LEPPERA 17.06.05, 13:50
                                          > JA BĘDĘ GŁOSOWAł NA LEPPERA

                                          już dobrze, bez krzyków proszę.
                                          pozdrów endrja.
                                        • Gość: maja Re: BANDA-JA BĘDĘ GŁOSOWAĆ NA LEPPERA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 11:55
                                          Nie dziwie sie, pozdrawiam u6
                                          • unsatisfied6 jak nie kaczor , to Lepper 28.06.05, 11:58
                                            Gość portalu: maja napisał(a):

                                            > Nie dziwie sie, pozdrawiam u6

                                            nie uważam to za zły wybór - powodzenia .

                                            zdecydowanie lepszy o wielu innych - ja stawiam na kaczora a jak
                                            kaczor odpadnie , to na Leppera .
                                          • unsatisfied6 a co ja zrobię jak kaczor i lepper odpadną 28.06.05, 12:06
                                            Gość portalu: maja napisał(a):

                                            > Nie dziwie sie, pozdrawiam u6
                                            a co ja zrobię jak kaczor i lepper odpadną i prezydentem zostanie Cimoszwiecz -
                                            nie wiem - moze się w końcu przystosuję i zapiszę się do jakiegoś tam SLD czy
                                            innej przefarbowanej postkomunistycznej organizaji i będę z nimi wiece robił na
                                            cześć i chwałę naszej farbowanej ojczyzny .
                                      • Gość: GGGGGGGGGGGGGGGGGG Jest tylko jeden poważny kandydat-Lech Kaczyński IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.05, 15:48
                                        na niego będę głosować i już
                                  • bydgosc Re: lepszy bywa brak kompetencji 17.06.05, 13:30
                                    "Plagiat" bzdury gadasz. Nic mnie nie paralizuje i nie mam kompleksow co do
                                    wyksztalcenia. Sam stoje znacznie wyzej jesli chodzi o wyksztalcenie niz U6 -
                                    mozesz mi wierzyc (parametrow osobistych niepodam na forum, bo tego sie nie robi
                                    po prostu). Staralem sie mu pomoc swego czasu podsylajac adres do biura
                                    uznawalnosci wyksztalcenia i nic to nie dalo. Mysle, ze on nie tyle ma problem z
                                    uznaniem jego uaki ze syatow co ze soaba. Niestety, za duzo narzeka zamiast cos
                                    zrobic dla siebie - na przyklad nostryfikowac dyplom.
                          • unsatisfied6 starasz się - to się postaraj 17.06.05, 13:15
                            deltalima napisał:

                            > studia w stanach to bujda. człowiek, który faktycznie ma takie wykształcenie
                            > nie podkreśla tego na każdym kroku. może dach campusu naprawiał?

                            zweryfikować wykształcenia można bardzo prosto - na każdym dyplomie jest
                            nr telefonu - pracodawca powinien zadwonić i sprawdzić czy nie jest to
                            dyplom , który można za kilka dolców kupić w sklepie .

                            żaden pracodawca ( jak bywałem zatrudniany w róznych miejscach ) nie
                            pofatygował się o sprawdzenie , czy faktycznie jest mam orginalny
                            dyplom UCSD , czy jakiś papier czy jakiś papier za kilka dolców -
                            imitację tego dyplomu .

                            skąd możesz wiedzieć , co człowiek który ma takie wykształcenie robi i
                            jak prosperuje w Polsce , jesteś pewny że znasz takich - ty dzwoniłeś i
                            zweryfikowałeś to wykształcenie co znasz z dyplomami prestiżowych uczelni
                            amerykańskich , jeżleli tak , to znowu mam pecha , bo w moim przypadku czy
                            mnie zatrudniali czy nie , nigdy nie dzwonili do UCSD , żeby ten dyplom
                            zweryfikować .

                            a może znasz tych ludzi z innych uczelni typu National University albo
                            z city collages ?

                            jedyną weryfikacją mojego dyplomu w Polce było niegdyś zaniesienie go do
                            notariusz , który spojrzał na dyplom i ... w napisał , że to dyplom -
                            oczywiście też nie dzwonił .

                            możesz natomiast prosto sprawdzić , czy zatrudnią ewnetualnego kandydata
                            na stanowisko nauczyciela do prowadzenia zajęć matematyki w angielskim .
                            zadzwoń i przedstaw moje kwalifikacje i posłuchaj co c powiedzą .

                            wątpię jednak , że to zrobisz - ulagam wrazeniu , że tworzysz propagandę
                            na tym forum i tworzysz mity - nie chodzi tutaj o to czy mam , czy
                            nie mam wykształcenia , bo sprawa jest poważniejsza - chodzi o to
                            czy ewentualnie zatrudniają czy nie zatrudniają kompetentnych ludzi -
                            a tobie chodzi o to , by wmawiać reszcie że zatrudniają tylko
                            kompetentnych .
                            • deltalima Re: starasz się - to się postaraj 17.06.05, 13:26
                              nie miałem na myśli pracodawcy lecz nas, tutaj na forum. uważam, że mydlisz nam
                              oczy. albo kłamiesz albo faktycznie jesteś socjopatą a wtedy co? robota
                              fizyczna (też na pewien czas bo szybko cię wywalą albo współpracownicy zrobią
                              ci krzywdę)? szpital?
                              • unsatisfied6 zadzwoniłeś ? 17.06.05, 13:31
                                deltalima napisał:

                                > nie miałem na myśli pracodawcy lecz nas, tutaj na forum. uważam, że mydlisz
                                nam
                                >
                                > oczy. albo kłamiesz albo faktycznie jesteś socjopatą a wtedy co? robota
                                > fizyczna (też na pewien czas bo szybko cię wywalą albo współpracownicy zrobią
                                > ci krzywdę)? szpital?
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=25307844&a=25334837
                                i nie istotne kim jestem ja - sprawdź czy kogokolwiek innego
                                z tymi "rzekomymi kwalifikacjami" przyjmą na stanowisko
                                nauczyciela nauczającego matematyki w angielskim . sprawdź
                                czy takiego wogóle wezmą pod uwagę by zatrudnić .
                                • deltalima Re: zadzwoniłeś ? 17.06.05, 13:41
                                  ja mam dzwonić w twojej sprawie? na głowę upadłeś?
                                  wystarczą mi twoje wypowiedzi na forum by przekonać się, że nie nadajesz się do
                                  bycia belfrem. i żaden dyplom tego nie zmieni.
                                  • unsatisfied6 nie udawaj barana 17.06.05, 13:47
                                    deltalima napisał:

                                    > ja mam dzwonić w twojej sprawie? na głowę upadłeś?
                                    > wystarczą mi twoje wypowiedzi na forum by przekonać się, że nie nadajesz się
                                    do
                                    >
                                    > bycia belfrem. i żaden dyplom tego nie zmieni.

                                    nie w mojej - i nie udawaj barana który kilku zdań nie potrafi przeczytać .
                                    • deltalima Re: nie udawaj barana 17.06.05, 13:53
                                      a w czyjej? swojej? jeszcze raz- nie potrzebuję telefonów. wystarczy ciebie
                                      poczytać by nabrać przekonania, że nie nadajesz się do pracy w jakimkolwiek
                                      zespole ludzkim. a już zupełnym strachem napawa mnie myśl, że taki ktoś jak ty
                                      mógłby uczyć moje dzieci.
                                      • unsatisfied6 napisałem wyraźnie 17.06.05, 14:17
                                        deltalima napisał:

                                        > a w czyjej? swojej? jeszcze raz- nie potrzebuję telefonów. wystarczy ciebie
                                        > poczytać by nabrać przekonania, że nie nadajesz się do pracy w jakimkolwiek
                                        > zespole ludzkim. a już zupełnym strachem napawa mnie myśl, że taki ktoś jak
                                        ty
                                        > mógłby uczyć moje dzieci.

                                        przedstaw się jak chcesz - np Kowalski Jan - nie udawaj kretyna , że
                                        nie wiesz o co mi chodzi .

                                        zjwiałes się tu , bo chodzi ci o to by Jan Kowalski z dobrymi
                                        kwalifikacjami w nauczaniu nie uczył w szkole -

                                        nie w moim imieniu - i to w kilku zdaniach w wątku w którym to pisałem musiałeś
                                        zrozumiać .

                                        chodzi ci o słabą edukację i a zjwawiłes się tutaj
                                        w temtacie o Lepperze , bo Lepper jest dla ciebie zagrożeniem .

                                        mi zależy na tym by w szkole uczył dobry nauczyciel , nie
                                        ja - baranie , więc zadzwoń i sprawdź czy Jan Kowalski
                                        z wykształceniem Oxford może uczyć .

                                        namnożylo was się tutaj ja szarańczy - tak nagle , jak muchy
                                        do gówna zlatujecie .
                                        • deltalima Re: napisałem wyraźnie 17.06.05, 14:20
                                          >zjwiałes się tu , bo chodzi ci o to by Jan Kowalski z dobrymi
                                          kwalifikacjami w nauczaniu nie uczył w szkole -

                                          bardzo chcę by moje dzieci uczył jan kowalski z dobrymi kwalifikacjami.
                                          jednocześnie bardzo nie chcę byś wychowawcą młodzieży był ty- cham i
                                          nieudacznik z rozbuchanym ego.

                                          • unsatisfied6 cały swój wysiłek koncentrujesz na ściemnianiu 17.06.05, 14:27
                                            deltalima napisał:

                                            > >zjwiałes się tu , bo chodzi ci o to by Jan Kowalski z dobrymi
                                            > kwalifikacjami w nauczaniu nie uczył w szkole -
                                            >
                                            > bardzo chcę by moje dzieci uczył jan kowalski z dobrymi kwalifikacjami.
                                            > jednocześnie bardzo nie chcę byś wychowawcą młodzieży był ty- cham i
                                            > nieudacznik z rozbuchanym ego.
                                            >

                                            nie podobała ci się z początku ortografia - później twiedziłeś że
                                            ludzi z wykstałceniem jak ja znasz i twierdzisz , że ja kłamiem -

                                            niezależnie od tego kto ma uczyc - możesz sprawdzić
                                            czy ktokolwiek o takich kwalifiakacjach może uczyć - wystarczy
                                            zadzwonić a nie kłamać socjopato którego zapewne jedynym celem
                                            jest ściemniannie na tym forum że mu "zależy na edukacji dzieci"

                                            jak ci zależy to zadzwoń , a jak nie masz pieniędzy na telefon , to
                                            ci wyślę . bo cały twój wysiłek koncentrujesz na ściemnianiu
                                            poważnej sprawy a nie na jej weryfikacji .
                                            • bydgosc Re: cały swój wysiłek koncentrujesz na ściemniani 17.06.05, 14:31
                                              PISZESZ:

                                              "wystarczy zadzwonić a nie kłamać socjopato którego zapewne jedynym celem
                                              jest ściemniannie na tym forum że mu "zależy na edukacji dzieci"

                                              Czyli, ze tlyko nauczyciele z zagranicznym dyplomem maja na tyle dobre
                                              kwalifikacje, zeby nauczyc dzieci tego co trzeba? Czy nie latwiej byloby po
                                              prostu nostryfikowac dyplon wg. polskiego prawa i zajac sie nauczaniem, skoro
                                              jestes w tym dobry i sie realizujesz?
                                              • unsatisfied6 cóż - szansą jest , że nie czytali 17.06.05, 14:41
                                                bydgosc napisał:

                                                > PISZESZ:
                                                >
                                                > "wystarczy zadzwonić a nie kłamać socjopato którego zapewne jedynym celem
                                                > jest ściemniannie na tym forum że mu "zależy na edukacji dzieci"
                                                >
                                                > Czyli, ze tlyko nauczyciele z zagranicznym dyplomem maja na tyle dobre
                                                > kwalifikacje, zeby nauczyc dzieci tego co trzeba? Czy nie latwiej byloby po
                                                > prostu nostryfikowac dyplon wg. polskiego prawa i zajac sie nauczaniem, skoro
                                                > jestes w tym dobry i sie realizujesz?

                                                nikt się nie pytał , czy mam nostryfikowany dyplom -teraz , jak może
                                                to czytają , to dla przyzwoitości mogą się zapytać .

                                                faktem jest , że do nauczania matematyki w języku angielskim wystarczy
                                                FC i dyplom WSP i inne kwalifikacje takie jak dyplom zagranicznej uczelni nie
                                                są w praktyce brane pod uwagę ( chyba , że z krajów byłych demoludów ) .
                                                • bydgosc Re: cóż - szansą jest , że nie czytali 17.06.05, 14:43
                                                  Nikt nie pytal, bo z wypowiedzi wynika ze nie masz i ze walczysz z tym czy
                                                  nostryfikowac czy nie. A mysleles o prywatnych szkolach w Bydgoszczy?
                                                • Gość: ... Re: cóż - szansą jest , że nie czytali IP: 83.238.70.* 20.06.05, 00:01
                                                  Dlaczego uważasz, że absolwent matematyki na WSP z FCE (nie FC - chyba, że masz
                                                  na myśli FC Barcelona ;)) jest gorszym kandydatem od Ciebie? Dlatego, że uczono
                                                  go programu nauczania matematyki w polskich szkołach, a nie amerykańskich?
                                                  Dlatego, że nie uważa (zazwyczaj), że ten program jest przeładowany? A może po
                                                  prostu dlatego, że Ty postawiłeś na niewłaściwego konia i zamiast WSP skończyłeś
                                                  UCSD?
                                                  Pozdrawiam.
                                                  • unsatisfied6 dziękuję za sprostowanie 20.06.05, 08:54
                                                    Gość portalu: ... napisał(a):

                                                    > Dlaczego uważasz, że absolwent matematyki na WSP z FCE (nie FC - chyba, że
                                                    masz
                                                    > na myśli FC Barcelona ;)) jest gorszym kandydatem od Ciebie? Dlatego, że
                                                    uczono
                                                    > go programu nauczania matematyki w polskich szkołach, a nie amerykańskich?
                                                    > Dlatego, że nie uważa (zazwyczaj), że ten program jest przeładowany? A może po
                                                    > prostu dlatego, że Ty postawiłeś na niewłaściwego konia i zamiast WSP
                                                    skończyłe
                                                    > ś
                                                    > UCSD?
                                                    > Pozdrawiam.

                                                    kilka lat temu nazywano to FC - mogę się mylić .

                                                    dlaczego tak uważam ?- bo sam jestem o tym głęboko przeświadczony , gdyż
                                                    mając nieco wyższy poziom znajomości języka niż FCE ( musiałem zdany Tofel
                                                    na wysoki wynik - to się liczy jakoś inaczej niż w Polsce i nie pamiętam
                                                    szczegółów -zanim mnie przyjęli do UCSD i zanjomość praktycznego języka z dwóch
                                                    lat pobytu w stanach i termionologię nauczania zdobytą na college
                                                    amerykańskim ) i to zdecydowanie nie wystarczało do prowadznia dyskusji i
                                                    lekcji w języku angielskim .

                                                    kilku z moich uczniów przygotowywałem do FCE - żadnego nie uczyłem terminologii
                                                    języka matematyki i każdy zadał na powyżej B . żaden z nich nie jest w stanie
                                                    uczyć żadnego przedmiotu niezależnie znajomości tego przedmiotu . nie są
                                                    w stanie poprawadzić w miarę poprawnej konwersacji wykraczajacej poza
                                                    kikuminutowy monolog lub podać niezłożoną odwiedź na zadane pytanie
                                                    które postawi im się w sposób dla nich zrozumiały i na pziomie tego
                                                    języka - 45 minut lekcji matematyki tylko w języku angielskim to niemożliwe
                                                    dla kogoś bez treningu językowego i praktyki - mogą być w stanie przygotować
                                                    wypowiedź ewentualnie seminarium w języku angielskim ale nie są w stanie
                                                    poprowadzić dyskusji .

                                                    ponadto w rozmowach z nauczycielami , każdy w tej sprawie , jeśli miał
                                                    jakieś zdanie , stwierdzał że to absurd - to pewien dyrektor szkoły
                                                    podał mi namiary na tą wolną posadę twierdząc że mam ją jak w banku,
                                                    bo nie znajdą lepszego kandydata jeżeli wogóle znajdą kogoś odpowiedniego .

                                                    oprócz tego dyrektora , kilka dni później nauczycielka matematyki , która
                                                    sama szuka pracy i ma FCE powiadomiła mnie o tej posadzie - ona twierdzi , że
                                                    nie jest w stanie prowadzić lekcji w języku angielskim ( uważam ją za dobrego
                                                    fachowca i po WSP ale nie dlatego , że skończyła WSP ale miała doskonałe
                                                    wyniki w nauczaniu - oprócz tego doskonale gra w Brydża :)) .
                                                  • unsatisfied6 czy ty zatrudniłabyś dla swoich dzieci 20.06.05, 09:09
                                                    Gość portalu: ... napisał(a):

                                                    > Dlaczego uważasz, że absolwent matematyki na WSP z FCE (nie FC - chyba, że
                                                    masz
                                                    > na myśli FC Barcelona ;)) jest gorszym kandydatem od Ciebie? Dlatego, że
                                                    uczono
                                                    > go programu nauczania matematyki w polskich szkołach, a nie amerykańskich?
                                                    > Dlatego, że nie uważa (zazwyczaj), że ten program jest przeładowany? A może po
                                                    > prostu dlatego, że Ty postawiłeś na niewłaściwego konia i zamiast WSP
                                                    skończyłe
                                                    > ś
                                                    > UCSD?
                                                    > Pozdrawiam.

                                                    czy ty zatrudniłbyś Niemca do nauczania w języku polskim , który zna matematykę
                                                    i potrafi uczyć doskonale matematyki w języku niemieckim ( bo tego się kilka
                                                    lat uczył )i gdyby miał poziom znajomosci jezyka polskiego odpowiadający
                                                    poziomowi FCE .

                                                    obawiam się , ze dzieci szybciej z takim nauczycielem poznają niemiecki
                                                    i być może świetnie nauczą się matematyki , lecz w niemieckim a nie
                                                    polskim .
                                                  • Gość: ... Re: czy ty zatrudniłabyś dla swoich dzieci IP: 83.238.70.* 20.06.05, 18:05
                                                    Przedstawiona przez Ciebie sytuacja nie jest analogiczna - nie dyskutujemy o
                                                    nauczaniu przez nauczyciela z FCE dzieci, dla których angielski jest językiem
                                                    ojczystym, a o nauczaniu dzieci polskich, dzieci, których większość będzie
                                                    studiować w przyszłości na polskich uczelniach, po polsku. Postawię pytanie -
                                                    czy uważasz, że w nauczaniu matematyki po angielsku ważniejsze jest nauczenie
                                                    matematyki, czy angielskiego? I nie pisz, że obydwa aspekty są ważne, często nie
                                                    możemy mieć tego, czego pragniemy... Zwłaszcza, że dla części słuchaczy
                                                    (znacznej części? większości?) problemem może być skupienie uwagi przez 45 minut
                                                    na zrozumieniu wypowiadanych treści, tłumaczeniem sobie tego na język polski
                                                    (powinni myśleć po angielsku, to prawda, ale to niestety wymaga znacznie
                                                    większej biegłości w posługiwaniu się językiem obcym, niż ma przeciętny
                                                    gimnazjalista/licealista). Poza tym, jeśli ktoś uczyłby się matematyki tylko po
                                                    angielsku, to kiedy ma przyswoić sobie polską terminologię matematyczną? Czy
                                                    naprawdę uważasz, że ważniejsze jest, aby uczeń znał biegle matematykę po
                                                    angielsku, niż po polsku? Czy nie grozi to powstaniem problemów na studiach?
                                                    >
                                                    > czy ty zatrudniłbyś Niemca do nauczania w języku polskim , który zna
                                                    > matematykę
                                                    >
                                                    > i potrafi uczyć doskonale matematyki w języku niemieckim ( bo tego się kilka
                                                    > lat uczył )i gdyby miał poziom znajomosci jezyka polskiego odpowiadający
                                                    > poziomowi FCE .
                                                    >
                                                    > obawiam się , ze dzieci szybciej z takim nauczycielem poznają niemiecki
                                                    > i być może świetnie nauczą się matematyki , lecz w niemieckim a nie
                                                    > polskim .
                                                  • unsatisfied6 ok polski , matematyka i angielski 20.06.05, 18:25
                                                    Gość portalu: ... napisał(a):

                                                    > Przedstawiona przez Ciebie sytuacja nie jest analogiczna - nie dyskutujemy o
                                                    > nauczaniu przez nauczyciela z FCE dzieci, dla których angielski jest językiem
                                                    > ojczystym, a o nauczaniu dzieci polskich, dzieci, których większość będzie
                                                    > studiować w przyszłości na polskich uczelniach, po polsku. Postawię pytanie -
                                                    > czy uważasz, że w nauczaniu matematyki po angielsku ważniejsze jest nauczenie
                                                    > matematyki, czy angielskiego? I nie pisz, że obydwa aspekty są ważne, często
                                                    ni
                                                    > e
                                                    > możemy mieć tego, czego pragniemy... Zwłaszcza, że dla części słuchaczy
                                                    > (znacznej części? większości?) problemem może być skupienie uwagi przez 45
                                                    minu
                                                    > t
                                                    > na zrozumieniu wypowiadanych treści, tłumaczeniem sobie tego na język polski
                                                    > (powinni myśleć po angielsku, to prawda, ale to niestety wymaga znacznie
                                                    > większej biegłości w posługiwaniu się językiem obcym, niż ma przeciętny
                                                    > gimnazjalista/licealista). Poza tym, jeśli ktoś uczyłby się matematyki tylko
                                                    po
                                                    > angielsku, to kiedy ma przyswoić sobie polską terminologię matematyczną? Czy
                                                    > naprawdę uważasz, że ważniejsze jest, aby uczeń znał biegle matematykę po
                                                    > angielsku, niż po polsku? Czy nie grozi to powstaniem problemów na studiach?

                                                    od tego faktycznie są fachowcy , by to ewentualnie roztrzygnąć na bazie
                                                    własnych dotychczasowych obserwacji - ja tych kompetencji i uprawnień nie mam ,
                                                    - mam tylko swoją własną intuicję i doświadczenia .

                                                    ja mogę tylko tyle powiedzieć , że zaobserwoałem brak jekichkolwiek
                                                    efektów takiego podejścia do nauczania - ani angielskiego , ani znajomosci
                                                    przedmiotu a duuuuużo roboty uczniów - takie próby były i te
                                                    klasy "anglojęzyczne" po paru latach zginęły śmiercią naturalną - brak było
                                                    chętnych uczniów - te dane powinny być w rękach ekspertów od eduakcji .

                                                    inną sprawą jest tworzenie szkół anglojęzycznych dla dzieci polskich pracowników
                                                    unii europejskiej - zjaw się w W-wie w takiej szkole z takimi kwalifikacjami
                                                    ( tzn matematyka +FCE ) to obawiam się , że wogóle nie będą brać takich
                                                    kwalifikacji pod uwagę i nawet nie zachęcą do złożenia CV .

                                                    ciekawe zatem czemu służą te dotychczasowe doświadczenie zebrane przez
                                                    MEN i wizytatorów - tworzeniu szkół dla pracowników dzieci unii europejskiej ?
                                                    posunęli się nawet dalej - stowrzyli system w systemie niezależny od MEN
                                                    z własnymi wizytatorami .
                                                  • Gość: ... Re: ok polski , matematyka i angielski IP: 83.238.70.* 20.06.05, 18:44
                                                    Moje doświadczenia są odmienne. Nadal istnieją klasy w których część zajęć
                                                    prowadzi się w języku obcym (a nawet są tworzone nowe) i nie narzekają
                                                    bynajmniej na brak kandydatów - poszukaj np. na www.bydgoszcz.edu.com.pl.
                                                    >
                                                    > takie próby były i te
                                                    > klasy "anglojęzyczne" po paru latach zginęły śmiercią naturalną - brak było
                                                    > chętnych uczniów
                                                    >
                                                    Znowu podajesz specyficzną sytuację, ba-ardzo daleką od wyjściowej - polscy
                                                    pracownicy UE (mogę się jedynie domyślać, kogo masz na myśli) zapewne zamierzają
                                                    wyjechać na Zachód, a przynajmniej tego by sobie życzyli dla swoich dzieci...
                                                    >
                                                    > inną sprawą jest tworzenie szkół anglojęzycznych dla dzieci polskich
                                                    > pracowników
                                                    > unii europejskiej - zjaw się w W-wie w takiej szkole z takimi kwalifikacjami
                                                    > ( tzn matematyka +FCE ) to obawiam się , że wogóle nie będą brać takich
                                                    > kwalifikacji pod uwagę i nawet nie zachęcą do złożenia CV .
                                                    >
                                                    Pozdrawiam.
                                                    PS. A swoją drogą, myślę, że gdyby przyszło mi do głowy przeprowadzić się do
                                                    Warszawy, to dyrekcja zachęcałaby mnie do złożenia CV. No cóż, zarozumiałość to
                                                    moja cecha wrodzona. ;)
                                                  • unsatisfied6 Re: ok polski , matematyka i angielski 20.06.05, 19:02
                                                    Gość portalu: ... napisał(a):

                                                    > Moje doświadczenia są odmienne. Nadal istnieją klasy w których część zajęć
                                                    > prowadzi się w języku obcym (a nawet są tworzone nowe) i nie narzekają
                                                    > bynajmniej na brak kandydatów - poszukaj np. na www.bydgoszcz.edu.com.pl.
                                                    > >
                                                    > > takie próby były i te
                                                    > > klasy "anglojęzyczne" po paru latach zginęły śmiercią naturalną - brak by
                                                    > ło
                                                    > > chętnych uczniów
                                                    > >
                                                    > Znowu podajesz specyficzną sytuację, ba-ardzo daleką od wyjściowej - polscy
                                                    > pracownicy UE (mogę się jedynie domyślać, kogo masz na myśli) zapewne
                                                    zamierzaj
                                                    > ą
                                                    > wyjechać na Zachód, a przynajmniej tego by sobie życzyli dla swoich dzieci...
                                                    > >
                                                    > > inną sprawą jest tworzenie szkół anglojęzycznych dla dzieci polskich
                                                    > > pracowników
                                                    > > unii europejskiej - zjaw się w W-wie w takiej szkole z takimi kwalifikacj
                                                    > ami
                                                    > > ( tzn matematyka +FCE ) to obawiam się , że wogóle nie będą brać takich
                                                    > > kwalifikacji pod uwagę i nawet nie zachęcą do złożenia CV .
                                                    > >
                                                    > Pozdrawiam.
                                                    > PS. A swoją drogą, myślę, że gdyby przyszło mi do głowy przeprowadzić się do
                                                    > Warszawy, to dyrekcja zachęcałaby mnie do złożenia CV. No cóż, zarozumiałość
                                                    to
                                                    > moja cecha wrodzona. ;)

                                                    za rok ci odpiszę - oprę to na faktach , nie na stronach internetowych ,
                                                    dotyczących efektów nauczania w tej klasie .

                                                    nie wątpię , że ty jesteś dobrym nauczycielem i dobrze prowadzisz zajęcia
                                                    w języku angielskim - twierdzę , że do prowadzenia zajęć w języku angieslkim
                                                    absurdalnym jest zatrudnienie kogoś kto nie zna i nie używał termiologii
                                                    angielskiej w tym języku - to jest raczej dukanina a nie nauczanie - nie
                                                    wyobrażam sobie wymowy słów ktorych ten nauczyciel nigdy nie słyszał
                                                    i nigdy zapewne nie usłyszy .

                                                    jeśli chodzi o zainteresowanie - takie też było w innych miastach .
                                                    te szkoły eksperymentalne ze względu na wieloletnie doświadczenia
                                                    wróciły do starych standardów . w Bydgoszczy są klasy typu -
                                                    osychologiczno-pedagogiczno-biologiczno-chemicznym z łaciną i dwoma
                                                    językami obcymi - te praktyki były niegdyś stosowane prze ekserymentalną
                                                    szkołę w Elblągu i cieszyły się dużym powodzeniem - teraz tych
                                                    wystrysków nie ma .
                                                  • Gość: ... Re: ok polski , matematyka i angielski IP: 83.238.70.* 20.06.05, 20:41
                                                    > nie wątpię , że ty jesteś dobrym nauczycielem i dobrze prowadzisz zajęcia
                                                    > w języku angielskim

                                                    Znowu pudło, aktualnie nie prowadzę zajęć w języku angielskim...
                                                    > twierdzę , że do prowadzenia zajęć w języku angieslkim
                                                    > absurdalnym jest zatrudnienie kogoś kto nie zna

                                                    Całkowita zgoda.

                                                    > i nie używał termiologii
                                                    > angielskiej w tym języku - to jest raczej dukanina a nie nauczanie - nie
                                                    > wyobrażam sobie wymowy słów ktorych ten nauczyciel nigdy nie słyszał
                                                    > i nigdy zapewne nie usłyszy .

                                                    Skąd ten pesymizm? Czy uważasz, że tylko ucząc się na anglojęzycznym
                                                    uniwersytecie można poznać prawidłową wymowę? Czy uważasz, że nauczyciel, który
                                                    ma prowadzić zajęcia po angielsku, nie nauczy się wcześniej prawidłowej wymowy?
                                                    (Oczywiście tacy pewnie też się znajdą, ale mówimy o sytuacji abstrakcyjnej).

                                                    > teraz tych
                                                    > wystrysków nie ma .

                                                    Nie odrobiłeś lekcji. ;) Na podanej przeze mnie stronie możesz znaleźć szkoły,
                                                    które nadal prowadzą takie eksperymenty...
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • unsatisfied6 na stronach już ogladałem 20.06.05, 20:54
                                                    Gość portalu: ... napisał(a):

                                                    > > nie wątpię , że ty jesteś dobrym nauczycielem i dobrze prowadzisz zajęcia
                                                    > > w języku angielskim
                                                    >
                                                    > Znowu pudło, aktualnie nie prowadzę zajęć w języku angielskim...
                                                    > > twierdzę , że do prowadzenia zajęć w języku angieslkim
                                                    > > absurdalnym jest zatrudnienie kogoś kto nie zna
                                                    >
                                                    > Całkowita zgoda.
                                                    >
                                                    > > i nie używał termiologii
                                                    > > angielskiej w tym języku - to jest raczej dukanina a nie nauczanie - nie
                                                    > > wyobrażam sobie wymowy słów ktorych ten nauczyciel nigdy nie słyszał
                                                    > > i nigdy zapewne nie usłyszy .
                                                    >
                                                    > Skąd ten pesymizm? Czy uważasz, że tylko ucząc się na anglojęzycznym
                                                    > uniwersytecie można poznać prawidłową wymowę? Czy uważasz, że nauczyciel,
                                                    który
                                                    > ma prowadzić zajęcia po angielsku, nie nauczy się wcześniej prawidłowej
                                                    wymowy?
                                                    > (Oczywiście tacy pewnie też się znajdą, ale mówimy o sytuacji abstrakcyjnej).
                                                    >
                                                    > > teraz tych
                                                    > > wystrysków nie ma .
                                                    >
                                                    > Nie odrobiłeś lekcji. ;) Na podanej przeze mnie stronie możesz znaleźć szkoły,
                                                    > które nadal prowadzą takie eksperymenty...
                                                    > Pozdrawiam.

                                                    na stronach , to ja mogę wszystko znaleźć - image to nie rzeczywistość .
                                                    ja czasami zaglądam na strony szkół z których doświaczeniami się podzieliłem -
                                                    ze stron wygląda to cudownie , w praktyce ... nie będę się powtarzał .
                                                    ja mówię o produkcie , a ty mi mowisz o jego opakowaniu i że się
                                                    ładnie prezentuje .

                                                    wymowa , to nie , że ktoś raz usłyszy i póżniej zawsze bezbłędnie powtórzy -
                                                    każdy jest człowiekiem .

                                                    ponadto jak te dokumenty stwierdzają , że ten nauczyciel potrafi wymówić
                                                    słowa , które ma używać na leksji matematyki i w sposób i w sytuacji
                                                    adekwatenej do użycia tych słów - terminologia matematyki jest specyficzna ,
                                                    jak każdego przedmiotu .
                                                  • Gość: ... Re: na stronach już ogladałem IP: 83.238.70.* 20.06.05, 21:07

                                                    > na stronach , to ja mogę wszystko znaleźć - image to nie rzeczywistość .
                                                    > ja czasami zaglądam na strony szkół z których doświaczeniami się podzieliłem -
                                                    > ze stron wygląda to cudownie , w praktyce ... nie będę się powtarzał .
                                                    > ja mówię o produkcie , a ty mi mowisz o jego opakowaniu i że się
                                                    > ładnie prezentuje .

                                                    A ja piszę, że te eksperymenty nadal są prowadzone. I widocznie nadal jest
                                                    zapotrzebowanie, skoro takie klasy są tworzone. Fakt, wykonanie nie zawsze jest
                                                    należyte. Ale jednak ktoś próbuje!

                                                    > wymowa , to nie , że ktoś raz usłyszy i póżniej zawsze bezbłędnie powtórzy -
                                                    > każdy jest człowiekiem .

                                                    Oczywiście. Poza tym każdy wymawia inaczej.

                                                    > ponadto jak te dokumenty stwierdzają , że ten nauczyciel potrafi wymówić
                                                    > słowa , które ma używać na leksji matematyki i w sposób i w sytuacji
                                                    > adekwatenej do użycia tych słów

                                                    Ależ skąd, domumenty te potwierdzają jedynie formalne uprawnienia do nauczania
                                                    przedmiotu w języku obcym. BTW, nie odpowiedziałeś mi także na pytanie, jakie
                                                    *Twoim zdaniem* powinny być formalne wymagania wobec takich osób?

                                                    > - terminologia matematyki jest specyficzna ,
                                                    > jak każdego przedmiotu .

                                                    Dlatego nauczyciel, który poważnie podchodzi do swoich obowiązków, zajrzy do
                                                    źródeł i zapozna się z odpowiednimi zwrotami - kupi sobie np. podręcznik
                                                    matematyki ze szkoły podstawowej lub średniej w UK (bo niby dlaczego miałby
                                                    preferować USA?), w razie wątpliwości zapyta kolegów po fachu itp.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • unsatisfied6 nie wiem 20.06.05, 21:14
                                                    Gość portalu: ... napisał(a):

                                                    >
                                                    > > na stronach , to ja mogę wszystko znaleźć - image to nie rzeczywistość .
                                                    > > ja czasami zaglądam na strony szkół z których doświaczeniami się podzieli
                                                    > łem -
                                                    > > ze stron wygląda to cudownie , w praktyce ... nie będę się powtarzał .
                                                    > > ja mówię o produkcie , a ty mi mowisz o jego opakowaniu i że się
                                                    > > ładnie prezentuje .
                                                    >
                                                    > A ja piszę, że te eksperymenty nadal są prowadzone. I widocznie nadal jest
                                                    > zapotrzebowanie, skoro takie klasy są tworzone. Fakt, wykonanie nie zawsze
                                                    jest
                                                    > należyte. Ale jednak ktoś próbuje!
                                                    >
                                                    > > wymowa , to nie , że ktoś raz usłyszy i póżniej zawsze bezbłędnie powtórz
                                                    > y -
                                                    > > każdy jest człowiekiem .
                                                    >
                                                    > Oczywiście. Poza tym każdy wymawia inaczej.
                                                    >
                                                    > > ponadto jak te dokumenty stwierdzają , że ten nauczyciel potrafi wymówić
                                                    > > słowa , które ma używać na leksji matematyki i w sposób i w sytuacji
                                                    > > adekwatenej do użycia tych słów
                                                    >
                                                    > Ależ skąd, domumenty te potwierdzają jedynie formalne uprawnienia do nauczania
                                                    > przedmiotu w języku obcym. BTW, nie odpowiedziałeś mi także na pytanie, jakie
                                                    > *Twoim zdaniem* powinny być formalne wymagania wobec takich osób?
                                                    >
                                                    > > - terminologia matematyki jest specyficzna ,
                                                    > > jak każdego przedmiotu .
                                                    >
                                                    > Dlatego nauczyciel, który poważnie podchodzi do swoich obowiązków, zajrzy do
                                                    > źródeł i zapozna się z odpowiednimi zwrotami - kupi sobie np. podręcznik
                                                    > matematyki ze szkoły podstawowej lub średniej w UK (bo niby dlaczego miałby
                                                    > preferować USA?), w razie wątpliwości zapyta kolegów po fachu itp.
                                                    > Pozdrawiam.

                                                    mam uprawnienia do ucznie matematyki w każdej szkole anglojęzycznej w Europie-
                                                    nie nizsze niż każdy nauczyciel Peace Corps - tutaj chcesz mnie przekonać , że
                                                    określone polskimi normami kwalifikacje są lepsze .

                                                    ja marzę , by w końcu żona siadła do nauki tego języka obcego i bye bye .
                                                    przecież to paranoja .
                                                  • unsatisfied6 widzę , że cię to interesuje 20.06.05, 18:42
                                                    Gość portalu: ... napisał(a):

                                                    > Przedstawiona przez Ciebie sytuacja nie jest analogiczna - nie dyskutujemy o
                                                    > nauczaniu przez nauczyciela z FCE dzieci, dla których angielski jest językiem
                                                    > ojczystym, a o nauczaniu dzieci polskich, dzieci, których większość będzie
                                                    > studiować w przyszłości na polskich uczelniach, po polsku. Postawię pytanie -
                                                    > czy uważasz, że w nauczaniu matematyki po angielsku ważniejsze jest nauczenie
                                                    > matematyki, czy angielskiego?

                                                    widzę , że cię to interesuje , więc postaram ci się jasno odpowiedzić .

                                                    otóż nie jest możliwym nauczanie przedmiotu w dwóch językach - polskim
                                                    i angielskim - o takich metodach nie słyszałem i takiego eksperymentownia
                                                    nie polecam i nie polecałem kilknaście lat temu , jak takie klasy powstawały .
                                                  • Gość: ... Re: widzę , że cię to interesuje IP: 83.238.70.* 20.06.05, 18:48
                                                    Wobec tego powtórzę pytanie: kiedy uczeń ma poznać polską terminologię
                                                    matematyczną? Bo z Twojego listu wynika, że nie na lekcjach matematyki...
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • unsatisfied6 widzę , że cię to interesuje 2 20.06.05, 18:49
                                                    Gość portalu: ... napisał(a):

                                                    > Zwłaszcza, że dla części słuchaczy
                                                    > (znacznej części? większości?) problemem może być skupienie uwagi przez 45
                                                    minu
                                                    > t
                                                    > na zrozumieniu wypowiadanych treści, tłumaczeniem sobie tego na język polski
                                                    > (powinni myśleć po angielsku, to prawda, ale to niestety wymaga znacznie
                                                    > większej biegłości w posługiwaniu się językiem obcym, niż ma przeciętny
                                                    > gimnazjalista/licealista).

                                                    licealiści/gimnazjaliści klas agnlojęzycznych są po testach z języka
                                                    angielskiego sprawdzających ich ewnetualne dużo lepsze od przeciętnych
                                                    umiejetności języka angieslkiego . uczeń z przeciętnymi umiejetnościami
                                                    języka angielskiego to praktycznie uczeń beż przygotowania do kontynuowania
                                                    nauki w klasie anglojęzycznej .
                                                  • Gość: ... Re: widzę , że cię to interesuje 2 IP: 83.238.70.* 20.06.05, 18:54
                                                    Dużo lepsze od przeciętnego ucznia na pewno. Ale mi chodziło o przeciętnego
                                                    ucznia z klasy anglojęzycznej! Powiedz mi, po ilu latach nauki po raz pierwszy
                                                    mogłeś skupić się wyłącznie na rozumieniu wykładanej teorii, a nie na rozumieniu
                                                    samych słów i zwrotów? Poza tym trochę sobie przeczysz - czy sądzisz, że uczeń,
                                                    który doskonale napisał test z angielskiego, będzie równie dobrze operował
                                                    angielskim na zajęciach z matematyki?
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • unsatisfied6 to przeczy zasadności tworzenia takich klas 20.06.05, 19:08
                                                    Gość portalu: ... napisał(a):

                                                    > Dużo lepsze od przeciętnego ucznia na pewno. Ale mi chodziło o przeciętnego
                                                    > ucznia z klasy anglojęzycznej! Powiedz mi, po ilu latach nauki po raz pierwszy
                                                    > mogłeś skupić się wyłącznie na rozumieniu wykładanej teorii, a nie na
                                                    rozumieni
                                                    > u
                                                    > samych słów i zwrotów?



                                                    Poza tym trochę sobie przeczysz - czy sądzisz, że uczeń,
                                                    > który doskonale napisał test z angielskiego, będzie równie dobrze operował
                                                    > angielskim na zajęciach z matematyki?
                                                    > Pozdrawiam.

                                                    faktycznie twój argument zmierza do tego , że nie da się uczyć w angielskim
                                                    przedmiotu - a moim zdaniem da się - z uczniami po tych testach , bo sam
                                                    uczyłem i w Polsce i w stanach ( obcokrajwoców ) i to od pierwszych
                                                    godzin lekcyjnych - to że ty w to watpisz , to się dziwię . przeczy
                                                    to zasadności tworzenia takich klas .
                                                  • Gość: .. Re: to przeczy zasadności tworzenia takich klas IP: 83.238.70.* 20.06.05, 19:16
                                                    Nie, ja naprawdę uczyć matematyki po angielsku można, a tworzenie klas, w
                                                    których to się praktykuje jest zasadne. Zmierzam jedynie do tego, że - wbrew
                                                    Twoim wypowiedziom - nie da się prowadzić nauki matematyki *wyłącznie* po
                                                    angielsku. Uczniowie w klasach anglojęzycznych są wyselekcjonowani i wtrącenie
                                                    im mimochodem polskiego odpowiednika danego terminu nie powinno być dla nich
                                                    przyczyną dekoncentracji...
                                                    >
                                                    > faktycznie twój argument zmierza do tego , że nie da się uczyć w angielskim
                                                    > przedmiotu - a moim zdaniem da się - z uczniami po tych testach , bo sam
                                                    > uczyłem i w Polsce i w stanach ( obcokrajwoców )
                                                    >
                                                    Znowu uciekasz od sytuacji w Polsce. Oczywiście nauczanie wyłącznie po
                                                    angielsku, i to od pierwszej klasy jest jak najbardziej wskazane w USA, bo tam
                                                    nauczenie angielskiego jest równie ważne, jak nauczenie samej matematyki. W
                                                    Polsce, moim zdaniem, tak nie jest.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • unsatisfied6 Re: to przeczy zasadności tworzenia takich klas 20.06.05, 19:27
                                                    Gość portalu: .. napisał(a):

                                                    > Nie, ja naprawdę uczyć matematyki po angielsku można, a tworzenie klas, w
                                                    > których to się praktykuje jest zasadne. Zmierzam jedynie do tego, że - wbrew
                                                    > Twoim wypowiedziom - nie da się prowadzić nauki matematyki *wyłącznie* po
                                                    > angielsku. Uczniowie w klasach anglojęzycznych są wyselekcjonowani i wtrącenie
                                                    > im mimochodem polskiego odpowiednika danego terminu nie powinno być dla nich
                                                    > przyczyną dekoncentracji...

                                                    jest przyczyną dekoncentracji - dla każdego ucznia .pytałeś uczniów czy
                                                    rodziców?
                                                    w jaki sposób definiujesz pojęcia - po angielsku - co wtedy wtrącasz
                                                    po polsku ? prawdę mówiąc chciałbym zobaczyć taką klasę i zobaczyć
                                                    efekty takiego nauczania .


                                                    > >
                                                    > > faktycznie twój argument zmierza do tego , że nie da się uczyć w angielsk
                                                    > im
                                                    > > przedmiotu - a moim zdaniem da się - z uczniami po tych testach , bo sam
                                                    > > uczyłem i w Polsce i w stanach ( obcokrajwoców )
                                                    > >
                                                    > Znowu uciekasz od sytuacji w Polsce. Oczywiście nauczanie wyłącznie po
                                                    > angielsku, i to od pierwszej klasy jest jak najbardziej wskazane w USA, bo tam
                                                    > nauczenie angielskiego jest równie ważne, jak nauczenie samej matematyki. W
                                                    > Polsce, moim zdaniem, tak nie jest.
                                                    > Pozdrawiam.

                                                    wątpię czy w "mieszanym języku" są jakiekolwiek osiągnięcia z matematyki
                                                    czy w języku angielskim czy w języku polskim - to co piszesz ,
                                                    to naprawdę absurdalne i niespotykane pewnie poza granicami naszego kraju .

                                                    co do przydatności na studiach znajomosci przedmiotu w języku angielskim , to
                                                    raczysz żartować .literatura w języku angielskim z tego przedmiotu to prawdziwy
                                                    skarb na studiach - tej literatury po prostu często nie ma w języku polskim .
                                                  • unsatisfied6 a wymowa ? 20.06.05, 19:34
                                                    Gość portalu: .. napisał(a):

                                                    > Nie, ja naprawdę uczyć matematyki po angielsku można, a tworzenie klas, w
                                                    > których to się praktykuje jest zasadne. Zmierzam jedynie do tego, że - wbrew
                                                    > Twoim wypowiedziom - nie da się prowadzić nauki matematyki *wyłącznie* po
                                                    > angielsku. Uczniowie w klasach anglojęzycznych są wyselekcjonowani i wtrącenie
                                                    > im mimochodem polskiego odpowiednika danego terminu nie powinno być dla nich
                                                    > przyczyną dekoncentracji...
                                                    > >
                                                    > > faktycznie twój argument zmierza do tego , że nie da się uczyć w angielsk
                                                    > im
                                                    > > przedmiotu - a moim zdaniem da się - z uczniami po tych testach , bo sam
                                                    > > uczyłem i w Polsce i w stanach ( obcokrajwoców )
                                                    > >
                                                    > Znowu uciekasz od sytuacji w Polsce. Oczywiście nauczanie wyłącznie po
                                                    > angielsku, i to od pierwszej klasy jest jak najbardziej wskazane w USA, bo tam
                                                    > nauczenie angielskiego jest równie ważne, jak nauczenie samej matematyki. W
                                                    > Polsce, moim zdaniem, tak nie jest.
                                                    > Pozdrawiam.

                                                    zwroty których nauczyciel ma używać najprawdopodobniej ich przedtem nie
                                                    słyszał i małoprawdopodobnym jest , że je kiedykolwiek usłyszy -
                                                    on sam zapewne nie bedzie czuł się komfortowo ( bo skąd może mieć
                                                    pewność , jaka ma być wymowa ) - słyszałem już o efektach takiego
                                                    nauczania i to było gorteską - uczeń kuje słowa po angielsku i sam
                                                    nie ma zielonego pojęcia jak je poprawnie powiedzieć .
                                                  • Gość: ... Re: a wymowa ? IP: 83.238.70.* 20.06.05, 20:48
                                                    > zwroty których nauczyciel ma używać najprawdopodobniej ich przedtem nie
                                                    > słyszał i małoprawdopodobnym jest , że je kiedykolwiek usłyszy -
                                                    > on sam zapewne nie bedzie czuł się komfortowo ( bo skąd może mieć
                                                    > pewność , jaka ma być wymowa ) - słyszałem już o efektach takiego
                                                    > nauczania i to było gorteską - uczeń kuje słowa po angielsku i sam
                                                    > nie ma zielonego pojęcia jak je poprawnie powiedzieć .

                                                    O jakich zwrotach mówisz? (Na marginesie, wiesz zapewne, jak się poprawnie mówi:
                                                    `Three times three is six' czy `Three times three are six'?) Przecież matematyka
                                                    na poziomie szkoły średniej (a o takiej przecież rozmawiamy) używa w zasadzie
                                                    jedynie zwrotów z potocznej angielszczyzny... No, może pewne elementy
                                                    kombinatoryki zawierają mniej standardowe elementy... Ale suma, iloczyn,
                                                    dodawanie, prosta, odcinek... A wymowę słów/zwrotów widzianych pierwszy raz
                                                    można przecież sprawdzić...
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • unsatisfied6 kto ma się uczyć ? 20.06.05, 21:02
                                                    Gość portalu: ... napisał(a):

                                                    > > zwroty których nauczyciel ma używać najprawdopodobniej ich przedtem nie
                                                    > > słyszał i małoprawdopodobnym jest , że je kiedykolwiek usłyszy -
                                                    > > on sam zapewne nie bedzie czuł się komfortowo ( bo skąd może mieć
                                                    > > pewność , jaka ma być wymowa ) - słyszałem już o efektach takiego
                                                    > > nauczania i to było gorteską - uczeń kuje słowa po angielsku i sam
                                                    > > nie ma zielonego pojęcia jak je poprawnie powiedzieć .
                                                    >
                                                    > O jakich zwrotach mówisz? (Na marginesie, wiesz zapewne, jak się poprawnie
                                                    mówi
                                                    > :
                                                    > `Three times three is six' czy `Three times three are six'?) Przecież
                                                    matematyk
                                                    > a
                                                    > na poziomie szkoły średniej (a o takiej przecież rozmawiamy) używa w zasadzie
                                                    > jedynie zwrotów z potocznej angielszczyzny... No, może pewne elementy
                                                    > kombinatoryki zawierają mniej standardowe elementy... Ale suma, iloczyn,
                                                    > dodawanie, prosta, odcinek... A wymowę słów/zwrotów widzianych pierwszy raz
                                                    > można przecież sprawdzić...
                                                    > Pozdrawiam.

                                                    tzn nauczyciel ma się uczyć w trakcie nauczania - i to ze słownikiem
                                                    by sprawdzić w słowniku jaka jest wymowa słowa .
                                                  • Gość: ... Re: kto ma się uczyć ? IP: 83.238.70.* 20.06.05, 21:11
                                                    >tzn nauczyciel ma się uczyć w trakcie nauczania - i to ze słownikiem
                                                    > by sprawdzić w słowniku jaka jest wymowa słowa .

                                                    Ależ skąd, ma się nauczyć przed zobowiązaniem się do prowadzenia zajęć z tego
                                                    przedmiotu... A w trakcie nauczania - wątpię, aby zaszła taka potrzeba...
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • unsatisfied6 taka potrzeba nie zajdzie 20.06.05, 21:15
                                                    Gość portalu: ... napisał(a):

                                                    > >tzn nauczyciel ma się uczyć w trakcie nauczania - i to ze słownikiem
                                                    > > by sprawdzić w słowniku jaka jest wymowa słowa .
                                                    >
                                                    > Ależ skąd, ma się nauczyć przed zobowiązaniem się do prowadzenia zajęć z tego
                                                    > przedmiotu... A w trakcie nauczania - wątpię, aby zaszła taka potrzeba...
                                                    > Pozdrawiam.

                                                    jeśli uczniowie nie będą zadawać pytań .
                                                  • Gość: ... Re: taka potrzeba nie zajdzie IP: 83.238.70.* 20.06.05, 21:21
                                                    > jeśli uczniowie nie będą zadawać pytań .

                                                    Czy sądzisz, że uczniowie będą zadawać pytania tak odległe od tematu, że
                                                    nauczyciel sobie nie poradzi? Oczywiście, jest to możliwe, podobnie jak na
                                                    lekcji prowadzonej po polsku. Ale przecież zawsze można odłożyć wyjaśnienia na
                                                    następną lekcję. (Tak przecież chyba byś postąpił, gdyby lekcja była prowadzona
                                                    po polsku, prawda?).
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • unsatisfied6 nieprawda-jeszcze nie jestem emerytem 20.06.05, 21:24
                                                    Gość portalu: ... napisał(a):

                                                    > > jeśli uczniowie nie będą zadawać pytań .
                                                    >
                                                    > Czy sądzisz, że uczniowie będą zadawać pytania tak odległe od tematu, że
                                                    > nauczyciel sobie nie poradzi? Oczywiście, jest to możliwe, podobnie jak na
                                                    > lekcji prowadzonej po polsku. Ale przecież zawsze można odłożyć wyjaśnienia na
                                                    > następną lekcję. (Tak przecież chyba byś postąpił, gdyby lekcja była
                                                    prowadzona
                                                    > po polsku, prawda?).
                                                    > Pozdrawiam.

                                                    nieprawda-jeszcze nie jestem emerytem
                                                  • Gość: ... Re: nieprawda-jeszcze nie jestem emerytem IP: 83.238.70.* 20.06.05, 21:28
                                                    Czyżbyś sądził, że jesteś na tyle nieomylny, iż nigdy uczniowie nie zadadzą Ci
                                                    pytania, na które nie będziesz znał odpowiedzi? Winszuję, wierzę, że tak
                                                    naprawdę myślisz. Ja aż takiej wiary w siebie nie posiadam... :( (A do emerytury
                                                    brakuje mi jescze naprawdę sporo... ;)).
                                                  • unsatisfied6 nie bądź złośliwy 20.06.05, 21:32
                                                    Gość portalu: ... napisał(a):

                                                    > Czyżbyś sądził, że jesteś na tyle nieomylny, iż nigdy uczniowie nie zadadzą Ci
                                                    > pytania, na które nie będziesz znał odpowiedzi? Winszuję, wierzę, że tak
                                                    > naprawdę myślisz. Ja aż takiej wiary w siebie nie posiadam... :( (A do
                                                    emerytur
                                                    > y
                                                    > brakuje mi jescze naprawdę sporo... ;)).

                                                    nie bądź złośliwy - dobrze wiesz , że chodzi mi o standard , a nie
                                                    cos wykraczającego poza ramy programu szkoły średniej .
                                                  • unsatisfied6 z jakiej polskiej uczelnie oni mają dyplomy 20.06.05, 21:52
                                                    III LO w Gdynie jest zdecydowanie jedną z najlepszych szkół srednich w Polsce
                                                    Polsce - z jakiego WSP są ci nauczyciele?

                                                    www.lo3.gdynia.pl/informator/spisy/nauczyciele_zagraniczni.html
                                                  • Gość: ... Re: z jakiej polskiej uczelnie oni mają dyplomy IP: 83.238.70.* 21.06.05, 10:28
                                                    > III LO w Gdynie jest zdecydowanie jedną z najlepszych szkół srednich w Polsce
                                                    > Polsce - z jakiego WSP są ci nauczyciele?

                                                    Sądzę, że w niemal żadnym liceum w Trójmieście nie uświadczysz absolwentów WSP,
                                                    bo Uniwersytet Gdański ma już ponadtrzydziestoletnią historię. ;)

                                                    A poważnie. Oczywiście najlepiej byłoby, aby matematyki po angielsku uczył
                                                    absolwent dwóch uczelni: renomowanej polskiej i renomowanej angielskojęzycznej.
                                                    Dobrze byłoby, aby miał wieloletnie doświadczenie zawodowe. I najważniejsze,
                                                    dobrze, żeby państwo stać było na zapłacenie mu tyle, na ile zasługuje. Dopóki
                                                    jednak tego nie ma, musimy zadowalać się ludźmi, któzy mają znacznie gorsze
                                                    przygotowanie do pracy. I ja się z tym godzę, podobnie jak z faktem, że zamiast
                                                    zatrudnić jakiegoś Amerykanina (wolę American od British) jako prywatnego
                                                    korepetytora, wysyłam córkę na lekcje w kilkuosobowej grupie...
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • unsatisfied6 do tej pory twierdziłeś zupełnie coś innego . 21.06.05, 11:28
                                                    Gość portalu: ... napisał(a):

                                                    > > III LO w Gdynie jest zdecydowanie jedną z najlepszych szkół srednich w Po
                                                    > lsce
                                                    > > Polsce - z jakiego WSP są ci nauczyciele?
                                                    >
                                                    > Sądzę, że w niemal żadnym liceum w Trójmieście nie uświadczysz absolwentów
                                                    WSP,
                                                    > bo Uniwersytet Gdański ma już ponadtrzydziestoletnią historię. ;)
                                                    >
                                                    > A poważnie. Oczywiście najlepiej byłoby, aby matematyki po angielsku uczył
                                                    > absolwent dwóch uczelni: renomowanej polskiej i renomowanej
                                                    angielskojęzycznej.
                                                    > Dobrze byłoby, aby miał wieloletnie doświadczenie zawodowe. I najważniejsze,
                                                    > dobrze, żeby państwo stać było na zapłacenie mu tyle, na ile zasługuje. Dopóki
                                                    > jednak tego nie ma, musimy zadowalać się ludźmi, któzy mają znacznie gorsze
                                                    > przygotowanie do pracy. I ja się z tym godzę, podobnie jak z faktem, że
                                                    zamiast
                                                    > zatrudnić jakiegoś Amerykanina (wolę American od British) jako prywatnego
                                                    > korepetytora, wysyłam córkę na lekcje w kilkuosobowej grupie...
                                                    > Pozdrawiam.

                                                    do tej pory twierdziłeś cos zupłenie przeciwnego i twój argumnet był zupełnie
                                                    inny - twierdziłeś i popierałeś to swoim argumentem , że nauczyciel po
                                                    uniwersytecie amerykańskim nie ma kwalifikacji albo ma gorsze kwalifikacje
                                                    od nauczyciela z polskimi kwalifikacjami do nauczania .
                                                  • Gość: ... Re: z jakiej polskiej uczelnie oni mają dyplomy IP: 83.238.70.* 21.06.05, 10:57
                                                    Wśród nauczycieli-obcokrajowców jest jedna nauczycielka matematyki, jedna
                                                    nauczycielka bilogii/geografii, jeden nauczyciel chemii i jedna nauczycielki
                                                    plastyki. Nie znalazłem jednak informacji, ilu Polaków uczy przedmiotów w języku
                                                    obcym. (Na pewno tacy są, bo szkoła prowadzi takie lekcje z wielu przedmiotów:
                                                    matematyki, biologii, chemii, fizyki, historii, filozofii, geografii,
                                                    psychologii, plastyki, teorii wiedzy i infromatyki). Poza tym uważam za
                                                    prawdopodobne, że nauczyciele-obcokrajowcy uczą w klasie przygotowującej do
                                                    matury międzynarodowej, a więc w klasie, której uczniowie będą raczej studiować
                                                    na Zachodzie, a nie w Polsce, zatem ponownie jest to grupa odległa od rozważanej
                                                    dotąd przeze mnie.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • unsatisfied6 przypadek , czy metoda ? 21.06.05, 11:34
                                                    Gość portalu: ... napisał(a):

                                                    > Wśród nauczycieli-obcokrajowców jest jedna nauczycielka matematyki, jedna
                                                    > nauczycielka bilogii/geografii, jeden nauczyciel chemii i jedna nauczycielki
                                                    > plastyki. Nie znalazłem jednak informacji, ilu Polaków uczy przedmiotów w
                                                    język
                                                    > u
                                                    > obcym. (Na pewno tacy są, bo szkoła prowadzi takie lekcje z wielu przedmiotów:
                                                    > matematyki, biologii, chemii, fizyki, historii, filozofii, geografii,
                                                    > psychologii, plastyki, teorii wiedzy i infromatyki). Poza tym uważam za
                                                    > prawdopodobne, że nauczyciele-obcokrajowcy uczą w klasie przygotowującej do
                                                    > matury międzynarodowej, a więc w klasie, której uczniowie będą raczej
                                                    studiować
                                                    > na Zachodzie, a nie w Polsce, zatem ponownie jest to grupa odległa od
                                                    rozważane
                                                    > j
                                                    > dotąd przeze mnie.
                                                    > Pozdrawiam.


                                                    dykusję o kwalifikacjach prowadziłem od dawna .

                                                    dlaczego kontynuujesz tą rozmową w tym poście ?

                                                    dlaczego nie odniesiesz się do moich poprzednich argumetów ?

                                                    tematem tego postu jest wybór Leppera spośród innych kadydatów .
                                                    co jest twoim zamierzaniem kontynuacji tej dyskusji jest pod hasłem Lepper ?
                                                    przypadek czy metoda ?

                                                    założę nowy wątek - proponuję kontynuację tej dyskusji pod innym szyldem .
                                                  • unsatisfied6 Re: przypadek , czy metoda ? 21.06.05, 12:11
                                                    unsatisfied6 napisał:

                                                    > dlaczego kontynuujesz tą rozmową w tym poście ?
                                                    >
                                                    > dlaczego nie odniesiesz się do moich poprzednich argumetów ?
                                                    >
                                                    > tematem tego postu jest wybór Leppera spośród innych kadydatów .
                                                    > co jest twoim zamierzaniem kontynuacji tej dyskusji jest pod hasłem Lepper ?
                                                    > przypadek czy metoda ?
                                                    >
                                                    > założę nowy wątek - proponuję kontynuację tej dyskusji pod innym szyldem .
                                                    >

                                                    zapraszam do kontynuowania dyskusji - temat eduakcja , kwalifikacje i przepisy
                                                    prawne regulujące sprawy zatwierdzania kwalifikacji .

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=25476499
                                                  • Gość: ... Re: nie bądź złośliwy IP: 83.238.70.* 21.06.05, 10:21
                                                    To nie była złośliwość, tylko stwierdzenie faktu. Ja w poprzednim liście napisałem:

                                                    > Czy sądzisz, że uczniowie będą zadawać pytania tak odległe od tematu, że
                                                    > nauczyciel sobie nie poradzi? Oczywiście, jest to możliwe, podobnie jak na
                                                    > lekcji prowadzonej po polsku. Ale przecież zawsze można odłożyć wyjaśnienia na
                                                    > następną lekcję. (Tak przecież chyba byś postąpił, gdyby lekcja była
                                                    > prowadzona
                                                    > po polsku, prawda?).

                                                    na co Ty stwierdziłeś:

                                                    > nieprawda-jeszcze nie jestem emerytem

                                                    Czy w tym kontekście moja uwaga:

                                                    > Czyżbyś sądził, że jesteś na tyle nieomylny, iż nigdy uczniowie nie zadadzą Ci
                                                    > pytania, na które nie będziesz znał odpowiedzi?

                                                    może być poczytana za złośliwość? Moim zdaniem nie.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • unsatisfied6 coś mi intuincja mówi 20.06.05, 20:19
                                                    Gość portalu: .. napisał(a):

                                                    > Nie, ja naprawdę uczyć matematyki po angielsku można, a tworzenie klas, w
                                                    > których to się praktykuje jest zasadne. Zmierzam jedynie do tego, że - wbrew
                                                    > Twoim wypowiedziom - nie da się prowadzić nauki matematyki *wyłącznie* po
                                                    > angielsku. Uczniowie w klasach anglojęzycznych są wyselekcjonowani i wtrącenie
                                                    > im mimochodem polskiego odpowiednika danego terminu nie powinno być dla nich
                                                    > przyczyną dekoncentracji...
                                                    > >
                                                    > > faktycznie twój argument zmierza do tego , że nie da się uczyć w angielsk
                                                    > im
                                                    > > przedmiotu - a moim zdaniem da się - z uczniami po tych testach , bo sam
                                                    > > uczyłem i w Polsce i w stanach ( obcokrajwoców )
                                                    > >
                                                    > Znowu uciekasz od sytuacji w Polsce. Oczywiście nauczanie wyłącznie po
                                                    > angielsku, i to od pierwszej klasy jest jak najbardziej wskazane w USA, bo tam
                                                    > nauczenie angielskiego jest równie ważne, jak nauczenie samej matematyki. W
                                                    > Polsce, moim zdaniem, tak nie jest.
                                                    > Pozdrawiam.

                                                    coś mi intuicja mówi , że tu nie chodzi o to czego i jak uczyć -
                                                    ewedentnie nauczyciel z FCE tylko nie poprowadzi lekcji w języku
                                                    angielskim - znajdujesz teoretyczne argumenty a w praktyce jeśli
                                                    sam tego nie chcesz wyartykułować , ja powiem jak to wygląda - taka nauka
                                                    najczęściej sprowadza się do nauczania słówek i to w bardzo nieefektywny
                                                    sposób - często uczeń nie wie jak je wypowiedzieć ( sam nauczycile nie
                                                    miał możliwości poznania tych terminologii ze słuchu i w dystusjach ,
                                                    więc często nie wie jak się to wypowiada ) . wiedza ucznia z przedmiotu
                                                    jest zredukowana do znajomości słówek - poziom z przedmiotu mierny
                                                    i w poslkim i w angieslkim .

                                                    o co zatem może chodzić ?

                                                    z własnego doświadczenia :

                                                    ja uczyłem w szkole angielskiego , bo
                                                    nie było fachowców do nauczania konwersacji , miała być w perpektywie
                                                    matematyka , ale zamiast matematyki otworzono klasę z biologii "po angielsku"
                                                    bo był człowiek któremu trzeba było dać pracę - to oczywiscie był
                                                    niewypał o zmarnowany kilkuletni wysiłek uczniów .

                                                    w innym miasteczku natomiast mimo pojawienie się anglicysty , rodzice
                                                    musieli zadowolić się innym językiem i poczekać jeszcze rok - posada była
                                                    zajęta przez syna , który za rok miał kończyć college .

                                                    miałem znajomą w W-wi "anglicystkę" po fizyce - miałem sprawę do załatwienia
                                                    i zostawiłem ją samą - mówię oglądnij sobie coś po angielsku . wracam
                                                    a ona mówi , że w ząb by nie zrozumiała gdyby nie napisy - Gosiu , mówię ,
                                                    napisy były po polsku .
                                                  • Gość: ... Re: coś mi intuincja mówi IP: 83.238.70.* 20.06.05, 20:56
                                                    Chyba masz rację - ciągle nie odpowiedziałeś mi na pytanie (a raczej dwa):
                                                    1. Czy nauczając matematyki po angielsku, ważniejsze jest nauczenie poprawnej
                                                    wymowy, czy poprawnej teorii matematycznej?
                                                    2. Kiedy uczeń nauczany wyłącznie po angielsku ma się nauczyć polskiej
                                                    terminologii matematycznej? (Powinien przecież znać także żargon matematyczny).
                                                    A opisywana przez Ciebie sytuacja świadczy jedynie o tym, że Twoja koleżanka nie
                                                    znała angielskiego na tyle, by rozumieć "mówiony angielski". (Wiem, to jest
                                                    kalka językowa...). Czy to jednak znaczy, że źle uczyła dzieci? Odpowiedź jest
                                                    ściśle związana z punktem 1.: czy dzieci po zakończeniu kursu przedmiotu po
                                                    angielsku powinny przede wszystkim rozumieć treści programowe, czy też raczej
                                                    perfekcyjnie znać wymowę...
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • unsatisfied6 Re: coś mi intuincja mówi 20.06.05, 21:07
                                                    Gość portalu: ... napisał(a):

                                                    > Chyba masz rację - ciągle nie odpowiedziałeś mi na pytanie (a raczej dwa):
                                                    > 1. Czy nauczając matematyki po angielsku, ważniejsze jest nauczenie poprawnej
                                                    > wymowy, czy poprawnej teorii matematycznej?

                                                    i jednego i drugiego + precyzji matematycznej w tym języku .

                                                    > 2. Kiedy uczeń nauczany wyłącznie po angielsku ma się nauczyć polskiej
                                                    > terminologii matematycznej? (Powinien przecież znać także żargon
                                                    matematyczny).

                                                    na kólku matematycznym .

                                                    > A opisywana przez Ciebie sytuacja świadczy jedynie o tym, że Twoja koleżanka
                                                    ni
                                                    > e
                                                    > znała angielskiego na tyle, by rozumieć "mówiony angielski". (Wiem, to jest
                                                    > kalka językowa...). Czy to jednak znaczy, że źle uczyła dzieci?

                                                    zapewne uczyła wyśmienicie , tylko nie wiem czego - ja bym jej swoich
                                                    dzieci nie pozowlił uczyć .

                                                    Odpowiedź jest
                                                    > ściśle związana z punktem 1.: czy dzieci po zakończeniu kursu przedmiotu po
                                                    > angielsku powinny przede wszystkim rozumieć treści programowe, czy też raczej
                                                    > perfekcyjnie znać wymowę...
                                                    > Pozdrawiam.
                                                    i treści programowe i potrafić powiedzieć w miarę poprawnie w języku angielskim
                                                    na tematy z matematyki - tak żeby trochę z tego jakiś anglojezyczny
                                                    uczeń/nauczyciel rozumiał
                                                  • Gość: ... Re: coś mi intuincja mówi IP: 83.238.70.* 20.06.05, 21:16
                                                    > i jednego i drugiego + precyzji matematycznej w tym języku .

                                                    Czy w związku z tym nie potrzeba więcej godzin na ten przedmiot?

                                                    > na kólku matematycznym .

                                                    A jeżeli uczeń stwierdzi, że chciałby zdawać na studia techniczne, dopiero w
                                                    drugiej klasie? Jak ma nadrobić wcześniejszy materiał?

                                                    > i treści programowe i potrafić powiedzieć w miarę poprawnie w języku angielski
                                                    > m
                                                    > na tematy z matematyki - tak żeby trochę z tego jakiś anglojezyczny
                                                    > uczeń/nauczyciel rozumiał

                                                    Czy twierdzisz, że Twoja znajoma-fizyczka nie wywiązywała się z tego? Być może
                                                    masz rację, nie wiem, na jakim poziomie abstrakcji był film, który jej
                                                    zostawiłeś ani na ile trudny język był w nim używany.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • unsatisfied6 zmieńmy role , ok ? 20.06.05, 21:20
                                                    Gość portalu: ... napisał(a):

                                                    > > i jednego i drugiego + precyzji matematycznej w tym języku .
                                                    >
                                                    > Czy w związku z tym nie potrzeba więcej godzin na ten przedmiot?
                                                    >
                                                    > > na kólku matematycznym .
                                                    >
                                                    > A jeżeli uczeń stwierdzi, że chciałby zdawać na studia techniczne, dopiero w
                                                    > drugiej klasie? Jak ma nadrobić wcześniejszy materiał?
                                                    >
                                                    > > i treści programowe i potrafić powiedzieć w miarę poprawnie w języku angi
                                                    > elski
                                                    > > m
                                                    > > na tematy z matematyki - tak żeby trochę z tego jakiś anglojezyczny
                                                    > > uczeń/nauczyciel rozumiał
                                                    >
                                                    > Czy twierdzisz, że Twoja znajoma-fizyczka nie wywiązywała się z tego? Być może
                                                    > masz rację, nie wiem, na jakim poziomie abstrakcji był film, który jej
                                                    > zostawiłeś ani na ile trudny język był w nim używany.
                                                    > Pozdrawiam.

                                                    teraz zmieńmy rolę - ja zacznę zadawać pytania .
                                                    dlaczego ja mam ciągle na nie odpowiadać - nie jestem twoim uczniem .

                                                    dlaczego interesuje cię ta sprawa ? czy uczysz w tej szkole ?
                                                  • Gość: ... Re: zmieńmy role , ok ? IP: 83.238.70.* 20.06.05, 21:24
                                                    > dlaczego interesuje cię ta sprawa ?

                                                    Uważam, że jest to dość ciekawy problem. Nie znam jego rozwiązania, ale nie
                                                    zgadzam się z Twoją opinią na ten temat, dlatego się wypowiadam.

                                                    > czy uczysz w tej szkole ?

                                                    Nie, pisałem już o tym. Prawdę pisząc, nie wiem nawet, gdzie jest XVII LO...

                                                    Pozdrawiam.
                                                    PS. Nie pogadamy sobie teraz, muszę udostępnić komputer córce... Do usłyszenia
                                                    kiedyś tam...
                                                  • unsatisfied6 jedno pytanie , a ty już znikasz ? 20.06.05, 21:30
                                                    Gość portalu: ... napisał(a):

                                                    > > dlaczego interesuje cię ta sprawa ?
                                                    >
                                                    > Uważam, że jest to dość ciekawy problem. Nie znam jego rozwiązania, ale nie
                                                    > zgadzam się z Twoją opinią na ten temat, dlatego się wypowiadam.
                                                    >
                                                    nie znasz rozwiązania , ale uważasz , że moja opinia jest błędna -
                                                    skoro tak czym wytłumaczysz moje uprawnienia i uprawnienia każdego
                                                    nauczyciela Peace Corps do nauczania przedmiotów w języku angielskim
                                                    w krajach europejskich ? w Bydgoszczy nie mogę a w Belinie mogę-
                                                    dlaczego ?

                                                    czy tam są gorsze programy edukacyjne - nie potrafiliby odpowiedzieć
                                                    na masę pytań które postawiłes .
                                                    > > czy uczysz w tej szkole ?
                                                    >
                                                    > Nie, pisałem już o tym. Prawdę pisząc, nie wiem nawet, gdzie jest XVII LO...
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam.
                                                    > PS. Nie pogadamy sobie teraz, muszę udostępnić komputer córce... Do usłyszenia
                                                    > kiedyś tam...

                                                    po pierwszy moim pytaniu znikasz - szkoda .
                                                  • Gość: ... Re: jedno pytanie , a ty już znikasz ? IP: 83.238.70.* 21.06.05, 10:14
                                                    Przyczynę zniknięcia podałem. Prawdziwą - ale oczywiście Ty nie musisz w to wierzyć.
                                                    Pozdrawiam.
                                            • deltalima Re: cały swój wysiłek koncentrujesz na ściemniani 17.06.05, 14:31
                                              mądrze ktoś napisał, że odjechałeś. kończę dyskusję z tobą bo to nie ma sensu.
                                              gratuluję ci dobrego samopoczucia tylko współczuję twoim bliskim. musi być im
                                              ciężko z takim mężem i tatusiem. dużo mówi a mało robi.
    • Gość: bart Re: dlaczego NIE zagłosuję na Leppera ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 12:16
      1. lewus i krętacz,
      2. złodziej,
      3. wielokrotny przestępca - wyroki sądowe,
      4. anarchista bez poszanowania dla państwa,
      5. oszołom,
      6. kłamca,
      7. prymityw i tępak,
      8. z planami, które pogrążą Polskę w chaosie podobnym do Białorusi,
      9. bo robi mi się niedobrze na jego widok,
      10. bo nie chcę by burak występował gdziekolwiek w moim imieniu,

      Mam nadzieję, że ci, których ciagnie do tego kretyna, nawrócą się przed
      jesienią...
    • unsatisfied6 wyjaśnij adminie kochany 2 17.06.05, 23:58
      ten negatywny i nieracjonalny stosunek forumowiczów do Leppera .

      weźmy przykładowo inną hipotetyczną osobę - czy np domniemanie
      jej agenturalnej przeszłości mozna uzasdanić dobrą zanjomoscią
      języka angielskiego ( włącznie z biegłym używaniem kolokwializmów )
      jeśli taka osoba nie miała znanych formalnych środków na wykształcenie tych
      umiejętności i nie przebywała dłużej niż rok w kraju anglojęzycznym ?
      czy takie domnimanie nie jest karalne w świetle naszego prawa .
      jeśli nie to jaki byłby problem , by takie ewnetualną przeszłość udowodnić
      tej hipotetycznej osobie przez waszych lub innych ekspertów ?
    • unsatisfied6 Lepper to socjopata 18.06.05, 11:23
      wg definicji polsko- sowieckiej psychologii , Lepper jest socjopatą -
      dlatego będę na niego glosować .

      wg kryterów oceny osobowości amerykańskiej taki typ osobowości
      jaki przedstawia Lepper nie jest socjopatią .
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=25368887&a=25369029
    • Gość: reppel Re: dlaczego zagłosuję na Leppera ? IP: *.brda.net 19.06.05, 15:09
      Nie glosujcie na nikogo to wybory beda niewazne
    • Gość: reppel Re: dlaczego zagłosuję na Leppera ? IP: *.brda.net 19.06.05, 15:11
      Nie glosujcie na nikogo!
      • bydgosc Re: dlaczego zagłosuję na Leppera ? 19.06.05, 15:11
        tak - wybory beda niewazne, a kasa podatnika pojdzie w bloto - zeby zrobic na
        zlosc politykom..... super
        • Gość: reppel Re: dlaczego zagłosuję na Leppera ? IP: *.brda.net 19.06.05, 15:17
          Super/No to Religa. On nie jest przynajmniej politykiem.
          • bydgosc Re: dlaczego zagłosuję na Leppera ? 19.06.05, 15:19
            nieglupi pomysl
            • unsatisfied6 ze swoim klonem rozmawiasz ? 19.06.05, 21:50
              bydgosc napisał:

              > nieglupi pomysl
              chyba sam ze swoim klonem rozmawiasz
    • unsatisfied6 poważny argumet na korzyść Leppera 19.06.05, 21:59
      on jako jedyny ze wszystkich kandydatów przeszedł nagłębszą weryfikację i
      monitoring medialny i innych czynników społecznych .

      każdy z pozostałych kandydatów może się okazać w przyszlosci o innej
      przeszłości niż się wyborcy wydaje i o innych zamiarach niż deklarowane
      w jego hasłach i programach - co wcale nie powinno być takie nierealne
      biorąc pod uwagę dotychczasowe fakty .
    • unsatisfied6 następny poważny argument za Lepperem 20.06.05, 10:06
      okazuje się , że nie sami inteligenci są przeciw niemu - podjrzewam
      że statystycznie wśród populacji głupków jest proporconalnie taka
      sama ilość zwolenników Leppera co wśród pozostałych obywateli tego
      kraju - argument miedialny przeciwko Lepperowi okazał się tak
      samo skutecznym dla niedorozwiniętych umsłowo jak i dla reszty
      społeczeństwa - lubię rozmawiać z różnymi ludźmi i z własnych obserwacji
      wydaje mi się , że tak samo mało inteligentny farmer jest statystycznie
      przeciw Lepperowi jak i inteligentny rozmówca .

      i głupek i inteligent podają te same argumenty przeciw Lepperowi -
      do tej pory na tym forum też nie znalazłem słusznego argumentu
      przeciwko Lepperowi .

      nieprawdą jest , że tylko głupi zagłosuje na niego - co wydaje się
      być niezaprzeczalnym podtekstem fundametu argumentu przeciw Lepperowi .
      • unsatisfied6 a ilu inteligentnych rozmówców ... 20.06.05, 10:13
        unsatisfied6 napisał:

        > okazuje się , że nie sami inteligenci są przeciw niemu - podjrzewam
        > że statystycznie wśród populacji głupków jest proporconalnie taka
        > sama ilość zwolenników Leppera co wśród pozostałych obywateli tego
        > kraju - argument miedialny przeciwko Lepperowi okazał się tak
        > samo skutecznym dla niedorozwiniętych umsłowo jak i dla reszty
        > społeczeństwa - lubię rozmawiać z różnymi ludźmi i z własnych obserwacji
        > wydaje mi się , że tak samo mało inteligentny farmer jest statystycznie
        > przeciw Lepperowi jak i inteligentny rozmówca .
        >
        > i głupek i inteligent podają te same argumenty przeciw Lepperowi -
        > do tej pory na tym forum też nie znalazłem słusznego argumentu
        > przeciwko Lepperowi .
        >
        > nieprawdą jest , że tylko głupi zagłosuje na niego - co wydaje się
        > być niezaprzeczalnym podtekstem fundametu argumentu przeciw Lepperowi .
        >

        a ilu inteligentnych romówców dało to wsparcie Lepperowi swoimi odpowiedziami w
        tym wątku - to też świadczy na dużą korzyść Leppera .
    • Gość: Bustaw Re: dlaczego zagłosuję na Leppera ? IP: *.atman.pl / *.atman.pl 20.06.05, 21:09
      Boś głupi! To jest prawidłowa odpowiedź.
    • Gość: KIBICZAWASZEPIENIA Dlaczego zagłosuję na L.Kaczyńskiego-by łobuz nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.05, 21:57
      by nie wygrał kolejny łobuz
    • unsatisfied6 czy kompetentny czy niekompetentny 21.06.05, 12:21
      czy kompetentny czy niekompetentny-jaka to różnica skoro
      wynikiem tych kompetencji są takie absurdalne przepisy .
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=25476499
      mie to nie interesuje kompetentny kandydat który ogranicza
      prawa innych - przykładwo jeżeli swoimi decyzjami może ograniczać prawa
      homoseksualistów i lezbijek ,to jakie ja mam gwarancje , że moich praw nie
      będzie ograniczał - praktyka i moje doświadczenie wskazuje
      raczej na to , że moje prawa też będą ograniczane przpisami , które
      tworzą te kompetencje , bo do tej pory nic innego nie doświadczyłem .
    • unsatisfied6 nie się ktoś kometentny wypowie 21.06.05, 12:59
      najbardziej kompetentny jest chyba członek PiS -

      czy konsekwencją poniżej linkowanych nie jest to , że
      mogę się we własnym karu czuć jako obywatel gorszej kateogrii?

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=25476499
    • Gość: ... Re: dlaczego zagłosuję na Leppera ? IP: 83.238.70.* 22.06.05, 02:37
      unsatisfied6 napisał:

      > bo nie widzę wśród kandydatów leszego .

      Napisz, czym Cię ujął Lepper?
      a) kulturą osobistą?
      b) wiedzą?
      c) brakiem skłonności do przywłaszczania sobie cudzej własności?
      d) zdolnościami w doborze współpracowników?
      e) programem gospodarczym?
      Czy fakt, że dotąd nie był u władzy stanowi Twoim zdaniem wystarczającą
      rekomendację do rządzenia? A może wystarczy, że (wszystkie cytaty z Twoich listów):

      16.06.2005 22:40
      > populizm i samoobrony Leppera nie jest wcale mniej ani bardziej
      > populistyczny od populizmu innych partii .

      (to Twoje słowa, naprawdę!) lub

      17.06.2005 10:03
      > Lepper potrafi słuchać - ma doradców i okazuje się
      > że nie zawsze klepie takie bzdury jak ty i wielu innych.

      Bo przecież chyba poniższego argumentu nie traktujesz poważnie:

      18.06.2005 11:23
      > wg definicji polsko- sowieckiej psychologii , Lepper jest
      > socjopatą - dlatego będę na niego glosować .
      > wg kryterów oceny osobowości amerykańskiej taki typ osobowości
      > jaki przedstawia Lepper nie jest socjopatią .

      Moim zdaniem, człowiek inteligentny i uczciwy nie może popierać Leppera. Jako
      matematyk bez problemu sformułujesz moją ocenę osób, które popierają Leppera. I
      dlatego właśnie nie wierzę, że naprawdę będziesz na niego głosować.

      Bez komentarza pozostawię Twoją sugestię, że faszyzm można w zasadzie ograniczyć
      do działalności związkowej (czy naprawdę tak uważasz??):

      17.06.2005 10:11
      > przypisywanie Lepperowi praktyk faszystowskich nie jest być może
      > dużym błędem - fascio znaczy związki i oznaczać może jedno lub
      > wielopartyjność z dużym ograniczeniem praw obywatela zredukowanym
      > zasadniczo do wyboru kandydata

      Na Twoje pytanie

      20.06.2005 10:13
      > a ilu inteligentnych romówców dało to wsparcie Lepperowi swoimi
      > odpowiedziami w tym wątku

      znasz odpowiedź, jesteś matematykiem. Dla jasności, moim zdaniem 0 (słownie zero).

      Oczywiście

      19.06.2005 21:59
      > każdy z pozostałych kandydatów może się okazać w przyszlosci o
      > innej przeszłości niż się wyborcy wydaje i o innych zamiarach niż
      > deklarowane w jego hasłach i programach - co wcale nie powinno być
      > takie nierealne biorąc pod uwagę dotychczasowe fakty .

      Ale to samo dotyczy Leppera. Chociaż nie wiem, czy cokolwiek może zaszkodzić
      osobie, która stawia siebie ponad prawem (podobnie zresztą jak Lech Kaczyński,
      ale to przecież nie usprawiedliwia Leppera!), przeciwko której jest prowadzonych
      szereg spraw za przestępstwa umyślne, skazanej za takie przestępstwa...

      Nie, w tym wątku nie pozdrawiam. I nie zamierzam więcej wracać do tego tematu.
      Dla mnie EOT.
      • unsatisfied6 plus jeden 22.06.05, 15:04
        Gość portalu: ... napisał(a):


        >
        > 20.06.2005 10:13
        > > a ilu inteligentnych romówców dało to wsparcie Lepperowi swoimi
        > > odpowiedziami w tym wątku
        >
        plus jeszcz twój , to jest plus jeden - dziękuję za głos

        co do kultury , wypowiem się w jednym z wątków później -

        jak nie czytałeś wątku -polska fobia , to w skrocie przypomne
        że naszej elicie za granicą ( np w Szwajcarii ) naturalnym wydaje się zajęcie
        miejsca przy ubikacji - nie koniecznie z innymi pasażerami .

        kultura , to nie co obowiązuje w Polsce - jesteśmy w Europie , kolego -
        a śmiem zauważyć , że tobie tej kultury brak , bo niświadomy
        jesteś nawet tych różnic kulturowcy - jak pijak , który nieświadomy
        braku swojej kultury w towarzystwie innych pijaków bedzie uchodził
        za kulturalnego .
    • Gość: A Re: dlaczego zagłosuję na Leppera ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 10:04
      Niestety, głupota jest mocną cechą naszych bliźnich
      • unsatisfied6 głupota - mocną cechą naszych bliźnich 22.06.05, 15:12
        Gość portalu: A napisał(a):

        > Niestety, głupota jest mocną cechą naszych bliźnich

        oj , niesamowicie mocną cechą - nawet nie wiedzą co to jest
        ewolucja i nie znają jej praw - przypomnę tym głupcom , żeprawem ewolucji jest
        to że gorzy gatunek ulega zagładzie a nie transforamcji na lepszy .

        głupcy twierdzą , że nie należy robić "rewolucji" - tak określają
        radykalne zmiany który podpowiada zdrowy rozsądek - że trzeba poczekać
        na wyniki ewolucji - używają natomiast słowa "rewolucja" w przypadku przemysłu ,
        ekonomii , techologi itp ale nie w przypadku radykalnych zmian , które
        przestawiłyby głowę na swoje miejsce a tyłek na swoje miejsce -
        bo zdaje się w tym systemi , że tam gdzie mają zasiadać głowy , to
        większości wydaje się , że to miejsce do tyłków .
    • tcco Re: dlaczego zagłosuję na Leppera ? 24.06.05, 00:29
      A ja marze o tym zeby Kolegi/Koleżanki nick nie był w widocznie obcym dla
      Kolegi / Kolezanki języku,bo nie miało to chyba być w języku angielskim??
      • unsatisfied6 manipulator czy admin tego forum ? 24.06.05, 00:39
        tcco napisała:

        > A ja marze o tym zeby Kolegi/Koleżanki nick nie był w widocznie obcym dla
        > Kolegi / Kolezanki języku,bo nie miało to chyba być w języku angielskim??

        Leppera boją się ci którym się dzisiaj powodzi - przypomniałeś
        zatem ten post w momencie , gdy ja wytłumaczyłem , że faktycznie
        chodzi mi o edukację i lepszy system i lepsze środowisko jak
        i szanse dla przyszłych pokoleń tych co im się dzisiaj powodzi .

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=25605226
    • brathless Re: dlaczego zagłosuję na Leppera ? 24.06.05, 16:11
      A na kogo????? W tym miescie?????
    • wielokrotny_recydywista Re: dlaczego zagłosuję na Leppera ? 24.06.05, 18:24
      unsatisfied6 napisał:

      > bo nie widzę wśród kandydatów leszego .

      a ja na Leppera nie zagłosuję,bo nie widzę wśród kandydatów głupszego
      • unsatisfied6 ja nie widzę mądrzejszego 24.06.05, 18:28
        wielokrotny_recydywista napisał:

        > unsatisfied6 napisał:
        >
        > > bo nie widzę wśród kandydatów leszego .
        >
        > a ja na Leppera nie zagłosuję,bo nie widzę wśród kandydatów głupszego

        ja nie widzę żadnego mądrzejszego i godnego zaufania niż Lepper -
        Amerykę budowali prości ludzie , nie zanczy głupi ludzie , ale
        tacy jak Lepper - nie głupi a prości . ilość przeczytrnych książek
        nie świadczy o mądrości i wrażliwości społecznej - ty jesteś tego
        wybitnym przykładem .
        • wielokrotny_recydywista Re: ja nie widzę mądrzejszego 29.06.05, 10:53
          unsatisfied6 napisał:

          > wielokrotny_recydywista napisał:
          >
          > > unsatisfied6 napisał:
          > >
          > > > bo nie widzę wśród kandydatów leszego .
          > >
          > > a ja na Leppera nie zagłosuję,bo nie widzę wśród kandydatów głupszego
          >
          > ja nie widzę żadnego mądrzejszego i godnego zaufania niż Lepper -
          > Amerykę budowali prości ludzie , nie zanczy głupi ludzie , ale
          > tacy jak Lepper - nie głupi a prości .
          >
          owszem,"amerykę budowali prości ludzie",ale nie prostaccy,
          • unsatisfied6 a skąd ich znasz - z książki ? 29.06.05, 11:46
            wielokrotny_recydywista napisał:

            > unsatisfied6 napisał:
            >
            > > wielokrotny_recydywista napisał:
            > >
            > > > unsatisfied6 napisał:
            > > >
            > > > > bo nie widzę wśród kandydatów leszego .
            > > >
            > > > a ja na Leppera nie zagłosuję,bo nie widzę wśród kandydatów głupsze
            > go
            > >
            > > ja nie widzę żadnego mądrzejszego i godnego zaufania niż Lepper -
            > > Amerykę budowali prości ludzie , nie zanczy głupi ludzie , ale
            > > tacy jak Lepper - nie głupi a prości .
            > >
            > owszem,"amerykę budowali prości ludzie",ale nie prostaccy,

            a skąd ich znasz - z książki ?
    • unsatisfied6 wg najnowszych wyników sondaży 27.06.05, 17:39
      buhahahaha - wg najnowszych wyników rzetelnych i niezależnych politycznie
      sondaży pierwsze miejsce sposród kandydatów na prezydenta zajmuje Cimoszewicz .

      jeżeli wogóle przeprowadzono te sonadaże rzetelnie i bez żadnego wpływu
      czynników politycznych , pytanie zapewne brzmiało -"Na kogo spośród kandydatów
      na prezydenta zaglosuje Pani/Pan w następnych wyborach prezydenckich ?"

      niezwykle świadomy obywatel wytypował na pierwszym miejscu Cimoszewicza ,
      który .... nie jest kandydatem .
    • unsatisfied6 chcieli mnie wyrolować - mnie , wyborcę 28.06.05, 19:55
      zagryka z Cimoszewiczem to oslabienie pozycji Leppera w sonadażach .

      Cimoszewicz nie będzie kandydować - i on o tym wie , i ci co robią
      szum wokół niego - chodzi o zupelnie kogoś innego spośród kandydatów w tej
      rozgrywce politycznej , zdecydownie nie o ewnetualną kadydaturę Cimoszewicza .

      sondaże nie są faktycznie nikomu znane oprócz "ekspertów" od
      manipulacji opinią publiczną ( są różne w zależności od źródła soandaży) i
      nie wiadomo , kto wśród kandydatów faktycznie cieszy się największym
      zaufaniem obywateli .

      jeśli Lepper ma duże szanse w wyborach , to ta zagrywka z Cimoszewiczem może
      skutecznie osłabić jego szanse mobilizując elektorat na głosowanie na
      "pewniaka" - Lepper w tych sondażach nie jest pewniakiem .

      o kogo zatem chodzi ?

      odpowiedź jest prosta - zagłosuję na Leppera .
    • Gość: niezalezny Re: dlaczego zagłosuję na Leppera ? IP: 212.122.214.* 29.06.05, 06:19
      Co chcecie znowu mieć Stalina!, zastanowcie sie,
      jesli Lepper zostal by prezydentem?!
      to tak jak bardzo stary czlowiek i na dodatek
      niepełnosprawny psychicznie.

      Kto bedzie glosował na Leppera!
      to znaczy, ze chce Stalina!
      • unsatisfied6 Lepper a Stalin 29.06.05, 07:59
        Gość portalu: niezalezny napisał(a):

        > Co chcecie znowu mieć Stalina!, zastanowcie sie,
        > jesli Lepper zostal by prezydentem?!
        > to tak jak bardzo stary czlowiek i na dodatek
        > niepełnosprawny psychicznie.
        >
        > Kto bedzie glosował na Leppera!
        > to znaczy, ze chce Stalina!

        Stalina w Lepperze to ja widzę w image , które kreują media - te drukują i
        produkują tylko infomację która służy interesom elit - każdy niemalże
        artykuł i program jest są tworzone pod dyktando elit i najczęsciej na zlecenie
        szefa -jest w większości przypadków zwyczajna kryptoreklama - to
        nawet nie jest brukowy styl , to nowy styl postkomunistyczny z elitami o
        komunistycznych walorach z dodatkowym walorem kapitału .

        nie wiem faktycznie , kim jest Lepper - mogę się domyślać na podstawie
        image , który kreują media , kim on nie jest , jak i kim nie są
        pozostali kandydaci .
    • Gość: lepeerrrrr! lepeerrrrr! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 14:02
      lepeerrrrr!
      • Gość: EmPe Re: lepeerrrrr! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 14:13
        No to kłonice w garść i na wybory!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja