deltalima
22.06.05, 23:36
To on, to on śmierdzi w tramwaju bo kąpie się tylko w sobotę a codziennie
myje twarz i ręce.
To on, stojąc na skrzyżowaniu w swoim Matizie dłubie małym palcem lewej ręki
w prawej dziurce od nosa, a na palcu tym ma wyhodowany długi paznokieć.
To on przykleja gumę do żucia na fotelach w kinie i krzesłach barowych.
To on wchodzi nawet do damskiego po paru browarach i oblewa deskę, często z
premedytacją i złośliwie.
To on nosi japonki i szare, elastyczne skarpety i pocą mu się nogi, lato,
jesień, zima.
To on, w domu wieczorem wącha śmierdzące skarpety i uznaje, że można jeszcze
jeden dzień...
To on maca w sklepie pomidory, złośliwie przyciskając za mocno aby pękła
skórka, po czym ich nie kupuje, bo ‘nie nasze’.
To on kupuje trzy kilo cukru bo jedna pani przed nim poprosiła o trzy kilo
cukru
To on ma zawsze biały pył łupieżu na przepoconej podróbie Lacosta
To on wyprzedzi cię ostatkiem mocy na zakręcie po czym zwolni gwałtownie do
50 bo takie są przepisy.
To on na stacji benzynowej blokuje jedyny dystrybutor gdzie nie ma kolejki bo
kupuje jeszcze panią domu, batona i fajki, wraca bo zapomniał saszetki a przy
okazji zaczyna nieudolnie mazać gąbką na kiju po swoich szybach bo to gratis,
a ty stój.
To on w kinie smarka, pierdzi, śmierdzi i głośno komentuje i ma w dupie
zwracanie uwagi (żre przy tym największe wiadro popcornu) – jeżeli siedzi w
tym
samym rzędzie to bankowo dwa razy pójdzie do kibla, depcząc wszystkim po
nogach, odwrócony dupą.
To on zwracając głośno uwagę ekspedientce w mięsnym, ze mu nie doważyła 2
deko mortadeli odwróci się patrząc na wszystkich oczekując aprobaty (jak to
psiamać w tych sklepach nas oszukują)
To on ma saszetkę z brązowego skaju w której nosi dokumenty, długopis,
kalkulator i pojemnik z gazem dla bezpieczeństwa, obcinacz do paznokci i
powycinane z opakowań kupony zniżkowe, żeby za dwadzieścia wyciętych
kwadracików dostać jedno opakowanie za gratis i na pasku futerał skórzany na
komórkie jakby żona zadzwoniła żeby cos jeszcze po drodze kupił.
To on lubi przeważnie na słodko, herbatę i kawę słodzi maksymalnie, makaron z
serem i cukrem i placki ziemniaczane też z cukrem dlatego jak cukier ma
podrożeć to on się denerwuje, kupuje na zapas, cukier ma dużo energii.
To on nauczył żonę, że zielona sałata jest dla królików a napoje muszą być
słodkie.
To on ma nadwagę i bęben od piwa, co przy mikrej posturze i cienkich, białych
nóżkach nie czyni z niego adonisa, oj nie.
To on, kiedy wdało się łysienie plackowate oznajmił, że włosy to fetysz w
związku z czym żona do fryzjera nie chodzi i wiąże włosy gumką zwykłą albo
frotką jak córka jej pożyczy.
To on znalazł puszkę po cygarach, stoi koło lodówki na półce, wrzuca się do
niej drobniaki (poniżej 1 PLN) a jak się nazbiera do wszyscy pójdą do
piccyhat na picce.
To on, kiedy mija bankomat i widzi ze ktos chce z niego skorzystac
natychmiast ustawia sie pierwszy i wiedząc, że ze swoim debetem moze najwyżej
poprosic o wydruk, dwa razy wpisuje nieprawidłowo (celowo) pin, dostaje
wydruk i składa go na cztery chowajac powoli do tłustego portfela, cały czas
blokując maszynę. a w portfelu ma zdjęcie żony i dzieci i kupon totolotka bo
kulminacja będzie.
To on stoi kwadrans w kolejce do kasy w supermarkecie, potem czeka patrząc
tępo, jak jego zakupy wędrują do plastikowych torebek, a gdy kasjerka poda
jemu kwotę do zapłaty - on zaskoczony powoli zaczyna szukać portmonetki w
czeluściach torby, jakby zdziwiony faktem, że tym razem w drodze wyjątku musi
zapłacić.
To on wie zawsze najlepiej i w domu jest wyrocznią,
To on potrafi przewidzieć jaka będzie w łykent pogoda i jak się najlepiej
ubrać, to on wie że wszyscy politycy to złodzieje i sku..syny a uczciwemu
zawsze jest ciężko.
To on zna się na sprawach międzynarodowych i dobrze wie kto stoi za podwyżką
cen benzyny a Buszowi to by spoko wytłumaczył jak się z tego Iraku wycofać
To on nie pcha się do koryta jak wszyscy.
To on uważa swojego sąsiada za idiotę bo ten kupił wózek z dwulitrowym
silnikiem a ile to pali i po co mu taki wielki a w dodatku kolor zupełnie
niepraktyczny bo brud widać.
To on musi codziennie obejrzeć wiadomości i przeczytać gazetę.
To on swojej żonie komunikuje następnie swoje słuszne opinie na temat
wszystkiego.
To on uważa, że w sumie najlepiej byłoby żeby ktoś to wszystko wziął za
mordę, złodziei powsadzał a dla zboczeńców kara śmierci.
To on, absolwent technikum mechanicznego i zaocznie inżynierii sanitarnej
gardzi humanistami, filozofami i pisarzami, bo co taki zbuduje kiedyś?
To on co rok do Borów Tucholskich wiezie rodzinę bo bardzo lubi zbierać
grzyby a po powrocie obierają je wszyscy i wieszają na nitkach w kuchni a
zasuszone robaki spadają na rozłożone na podłodze gazety.
To on przykręcił w toalecie popielniczkę do ściany obok uchwytu na papier
toaletowy.
A kto zrobił świetne półki z desek sosnowych do pokoju syna na telewizor i
komputer? To on – zaradny Czesław Obleśny