zrozumiec homofoba

IP: 194.203.162.* 02.08.02, 12:34
wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=957404&dzial=011101
coz za ignorancja... az przykro
    • Gość: fin Re: zrozumiec homofoba IP: *.atr.bydgoszcz.pl 02.08.02, 12:59
      Gość portalu: ochman napisał(a):

      > coz za ignorancja... az przykro


      Z pewnoscią spojrzenie jednostronne, ale czy ignorancja:

      >>Powód pierwszy: nierzetelność argumentacji

      Mam wątpliwosci, co do tego rozdziału. Cos chyba jednak w genach być musi.


      >>Powód drugi: prawo do upodobań seksualnych to nie prawo obywatelskie

      Ten rozdział to dla mnie bzdura kompletna.


      >>Powód trzeci: bezwzględne łowy

      Cos w tym jest. Sam kiedys zetknąłem się z taką sytuacją.


      >>Powód czwarty: inwazja w świat heteroseksualny

      Co do czepiania się "rytuałów", to się z autorką nie zgadzam. Ale co do adopcji
      dzieci zgadzam się w pełni.


      Zgadzam się również z wnioskami, które wyciąga autorka: trzeba rozróżnić
      tolerancję (oczywiscie jestem za), od wspierania przez społeczeństwo par
      homoseksualnych- ulgi podatkowe przysługujące "rodzinie" itp. (jestem przeciw).

      Pozdr

      • jasio4 Re: zrozumiec homofoba 02.08.02, 13:49
        > Zgadzam się również z wnioskami, które wyciąga autorka: trzeba rozróżnić
        > tolerancję (oczywiscie jestem za), od wspierania przez społeczeństwo par
        > homoseksualnych- ulgi podatkowe przysługujące "rodzinie" itp. (jestem
        przeciw).

        Tez podpisuje sie pod tym stwierdzeniem:

        Tak, dla tolerancji (pod warunkiem, ze miesci sie w ramach obowiazujacego prawa
        dotyczacego WSZYSTKICH)
        Nie, dla przywilejow.
        (do przywilejow zaliczam zakladanie "rodzin", adopcje, ulgi podatkowe,
        przymykanie oczy na rzeczy ktore w innych grupach bylyby karane)

        • Gość: ochman Re: zrozumiec homofoba IP: 194.203.162.* 02.08.02, 14:05
          jasne ze wszystko powinno miec swoje granice, ale:
          - pary homoseksualne powinny miec prawo do zakladania
          rodzin, chociazby dlatego zeby rozwiazac ich status
          prawny (np. w sprawie dziedziczenia)
          - co do adopcji, to rzeczywiscie trudna sprawa, natomiast
          osobiscie mysle, ze dziecko byloby szczesliwsze z dwoma
          kochajacymi tatusiami lub mamusiami niz w domu dziecka
          • jasio4 Re: zrozumiec homofoba 02.08.02, 14:20
            > jasne ze wszystko powinno miec swoje granice, ale:
            > - pary homoseksualne powinny miec prawo do zakladania
            > rodzin,

            Zwiazkow OK. Nie rodzin. Nie mozna zrownywac Rodziny ktorej jednym z zadan jest
            prokreacja, ze zwiazkiem ktorego jedynym uzasadnieniem sa sprawy podatkowe,
            spadkowe czy inne.

            Natomiast to co mie sie nie podoba, to tendencja do nachalnej manifestacji
            zachowan homosexualnych. Przyklad: doroczne parady "Dumy" na ulicach Toronto.
            Dzieja sie tam rzeczy za ktore "kochajacy tradycyjnie" w najlepszym wypadku
            zaplaciliby wysokie mandaty. Dla mnie jest to uprzywilejowanie jednej grupy
            kosztem drugiej. I to jest absolutnie niedopuszczalne.
          • Gość: adek Re: zrozumiec homofoba IP: *.ic.net.pl 02.08.02, 14:32
            Gość portalu: ochman napisał(a):

            > jasne ze wszystko powinno miec swoje granice, ale:
            > - pary homoseksualne powinny miec prawo do zakladania
            > rodzin, chociazby dlatego zeby rozwiazac ich status
            > prawny (np. w sprawie dziedziczenia)

            A niby jak twoim zdaniem Ochmanie mają zakładać rodzinę homo niepewni ?
            Tak wiem , że zapewne chodzi Tobie o Adopcję , ale dla mnie jest to koszmar !!!!


            > - co do adopcji, to rzeczywiscie trudna sprawa, natomiast
            > osobiscie mysle, ze dziecko byloby szczesliwsze z dwoma
            > kochajacymi tatusiami lub mamusiami niz w domu dziecka

            Ja nie jestem tego taki pewien . W naszym małotolerancyjnym społeczeństwie
            dzieci te byłyby narażone na wiele szykan i nieprzyjemności.
            W Polsce kulawe jest prawo adopcyjne . To trzeba zmienić by usprawnić adopcję
            dzieci i uszczęśliwić wiele z nich , a nie "wpychanie" ich do nie normalnych ,
            nie naturalnych rodzin. Wielu parom które chcą adoptować stawia się takie
            warunki i tak się ich "magluje" , włącznie z "podchodami" psychologicznymi , że
            po , nieżadko kilkuletnim oczekiwaniu mają po prostu dość. Jak można wogóle
            decydować za np. dwuletnie dziecko o tym , że będzie wychowywane przez .....
            nie , nie to poprostu nie mieści się w głowie.
            Krótko : Wprowadzić takie zmiany w adopcji ,by maksymalnie ją uprościć .
            • Gość: ochman Re: zrozumiec homofoba IP: 194.203.162.* 02.08.02, 15:08
              adek napisał:

              > A niby jak twoim zdaniem Ochmanie mają zakładać rodzinę
              > homo niepewni?
              > Tak wiem , że zapewne chodzi Tobie o Adopcję , ale dla
              > mnie jest to koszmar !!!

              Glownie chodzi mi o to, o czym po czesci traktuje drugi
              artykul podany tu przeze mnie, czyli o rzeczach czasem
              trywialnych jak np. niemozliwosci odebrania paczki przez
              partnera, a czasem bardzo powaznych np. brak podstaw
              prawnych do dziedziczenia.
              A mogliby rejestrowac sie w urzedzie stanu cywilnego -
              tak jak wszyscy.


              > Ja nie jestem tego taki pewien . W naszym
              > małotolerancyjnym społeczeństwie dzieci te byłyby
              > narażone na wiele szykan i nieprzyjemności.

              zgadzam sie. Natomiast zarejestrowanie zwiazkow
              homoseksualnych byloby pierwszym krokiem do zdjecia
              pietna z calej tej sprawy.

              > W Polsce kulawe jest prawo adopcyjne . To trzeba
              > zmienić by usprawnić adopcję dzieci i uszczęśliwić
              > wiele z nich (...) Krótko : Wprowadzić takie zmiany w
              > adopcji ,by maksymalnie ją uprościć .

              zdecydowanie


              jasio4 napisal:

              > Zwiazkow OK. Nie rodzin. Nie mozna zrownywac Rodziny
              > ktorej jednym z zadan jest prokreacja, ze zwiazkiem
              > ktorego jedynym uzasadnieniem sa sprawy podatkowe,
              > spadkowe czy inne.

              Kwestia doboru nazewnictwa.


              > Natomiast to co mie sie nie podoba, to tendencja do
              > nachalnej manifestacji zachowan homosexualnych

              Zgadzam sie ale mysle, ze nachalna manifestacja zachowan
              heteroseksualnych bylaby rownie nie za miejscu.
              • jasio4 Re: zrozumiec homofoba 02.08.02, 15:27
                > zgadzam sie. Natomiast zarejestrowanie zwiazkow
                > homoseksualnych byloby pierwszym krokiem do zdjecia
                > pietna z calej tej sprawy.

                Czyli docelowo nie widzisz nic zlego w adopcji przez "malzenstwa homoseksualne"?
                Ja widze i uwazam to akurat za niedopuszczalne.


                >
                > Kwestia doboru nazewnictwa.

                Nie, to nie jest kweestia nazewnictwa tylko. Rodzina to rodzina, ze wszystkimi
                tego konsekwencjami a zwiazek homoseksualny jest zwiazkiem 2 ludzi wobec prawa
                a nie rodzina.

                > > Natomiast to co mie sie nie podoba, to tendencja do
                > > nachalnej manifestacji zachowan homosexualnych
                >
                > Zgadzam sie ale mysle, ze nachalna manifestacja zachowan
                > heteroseksualnych bylaby rownie nie za miejscu.

                Nie bardzo rozumiem? Czy uwazasz, ze takie zachowania sa powszechne? Co uwazasz
                za manifestowanie zachowan heteroseksualnych?

                Czy jak wyjde na ulice bez majteczek to jest manifestowanie zachowan
                heteroseksualnych? Za to grozi mi kilka/kilkanascie dni wiezienia (tutaj gdzie
                jestem) natomiast przesladowani geje robia to publicznie podczas "pride parade"
                i policja udaje, ze nie widzi bo jak ma widziec jak w pierwszym szeregu idzie
                mer miasta z rozdziawiona geba i kretynskim sluzbowym usmieszkiem.

                Dla mnie jest to bezczelne, niedopuszczalne "manifestowanie zachowan
                homoseksualnych".

                ps. zgodnie z prawem nie wolno tutaj na plazy puscic 2 latka bez gaci. Nie
                jestem pewien jak ten przepis jest egzekwowany ale jest i chyba nie jest zartem
                bo widoki takie tutaj nie istnieja.
                • Gość: ochman Re: zrozumiec homofoba IP: 194.203.162.* 02.08.02, 15:42
                  jasio4 napisał:

                  > Czyli docelowo nie widzisz nic zlego w adopcji przez
                  > "malzenstwa homoseksualne"

                  osobicie uwazam to za lepsze rozwiazanie niz dom dziecka

                  > Ja widze i uwazam to akurat za niedopuszczalne.

                  masz do tego pelne prawo :-)))


                  > Nie, to nie jest kweestia nazewnictwa tylko. Rodzina to
                  > rodzina, ze wszystkimi tego konsekwencjami a zwiazek
                  > homoseksualny jest zwiazkiem 2 ludzi wobec prawa
                  > a nie rodzina.

                  No to mozemy sie spierac o definicje slowa "rodzina". Mi
                  chodzi o rodzine w sensie prawnym, Tobie w
                  kulturowo-historycznym. Czy taki spor nie jest troche
                  jalowy?

                  > Nie bardzo rozumiem? Czy uwazasz, ze takie zachowania
                  > sa powszechne?

                  W kontekcie tego co napisales, publiczne obnazanie sie
                  powinno byc tak samo traktowane u homo- jak i
                  heteroseksualistow.
                  • jasio4 Re: zrozumiec homofoba 04.08.02, 05:38
                    >
                    > masz do tego pelne prawo :-)))

                    Dzieki.
                    >
                    >
                    > > Nie, to nie jest kweestia nazewnictwa tylko. Rodzina to
                    > > rodzina, ze wszystkimi tego konsekwencjami a zwiazek
                    > > homoseksualny jest zwiazkiem 2 ludzi wobec prawa
                    > > a nie rodzina.
                    >
                    > No to mozemy sie spierac o definicje slowa "rodzina". Mi
                    > chodzi o rodzine w sensie prawnym, Tobie w
                    > kulturowo-historycznym. Czy taki spor nie jest troche
                    > jalowy?

                    Nieprawda, nie chodzi mi o definicje wylacznie w sensie kulturowo-historycznym
                    lecz takze prawnym. W zwiazku z inna rola spoleczna rodziny pelnej nie widze
                    potrzeby zrownania takowej ze zwiazkiem dwojga ludzi ktorzy rodziny (w sensie
                    kulturowo-historycznym) utworzyc nie moga. Co nie przeszkadza w utworzeniu
                    innej formy prawnej.


                    > W kontekcie tego co napisales, publiczne obnazanie sie
                    > powinno byc tak samo traktowane u homo- jak i
                    > heteroseksualistow.

                    Tyle tylko, ze powszechniejsze jest wsrod gejow.
    • Gość: Ted® Re: zrozumiec homofoba IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 02.08.02, 13:32
      a dokladniej z jakiego powodu ci przykro
      • Gość: ochman Re: zrozumiec homofoba IP: 194.203.162.* 02.08.02, 13:57
        Gość portalu: Ted? napisał(a):

        > a dokladniej z jakiego powodu ci przykro

        ignorancji :-)))
        • jasio4 Re: zrozumiec homofoba 02.08.02, 14:01

          >
          > ignorancji :-)))

          Czyjej?
          • Gość: ochman Re: zrozumiec homofoba IP: 194.203.162.* 02.08.02, 14:04
            jasio4 napisał:

            > Czyjej?

            autorki
            • jasio4 Re: zrozumiec homofoba 04.08.02, 05:27
              > jasio4 napisał:
              >
              > > Czyjej?
              >
              > autorki
              >coz za ignorancja... az przykro

              Moze bys rozwinal temat? Mozna z pewnymi tezami sie nie zgodzic ale czy calosc
              rzeczywiscie mozna nazwac ignorancja? Tym bardziej, ze z tekstu wynika iz nie
              mamy do czynienia z kims kto nie wie o czym pisze.
              • Gość: ochman Re: zrozumiec homofoba IP: 194.203.162.* 07.08.02, 10:54
                jasio4 napisał:

                > Tym bardziej, ze z tekstu wynika iz nie
                > mamy do czynienia z kims kto nie wie o czym pisze.

                "Można odnieść wrażenie, że awangarda ruchu
                homoseksualnego domaga się znacznie więcej niż
                tolerancji. Żąda uznania, że obie orientacje są równie
                naturalne i wobec tego powinny być tak samo traktowane"

                Czyz nie mamy w konstytucji zapisu o rownosci obywateli
                wobec prawa? Dlaczego dziwnym jest iz pary homoseksualne
                chca miec podobne prawa do heteroseksualnych?


                "Homoseksualistą może też zostać osoba, która żadnych
                genetycznych predyspozycji nie ma, ale została wcześnie
                uwiedziona (to bardzo częsta przyczyna homoseksualnej
                orientacji), chce się spektakularnie zbuntować, obawia
                się odrzucenia przez płeć przeciwną lub miała z nią
                bardzo niedobre doświadczenia."

                Oprocz tego ostatniego (z ta roznica iz jest to czesto
                skutkiem a nie przyczyna homoseksualizmu), sa to jakies
                niesprawdzone mity.

                "Opisano wiele przypadków zmiany w kierunku orientacji
                heteroseksualnej, nawet u osób z wieloletnim
                doświadczeniem homoseksualnym. Nie jest ten powrót łatwy,
                bo wcześnie wyuczony wzorzec uzyskiwania przyjemności
                seksualnej (tak się dzieje na przykład w przypadku
                uwiedzenia nastolatka przez doświadczonego starszego
                homoseksualistę) może być bardzo trwały. A jednak wielu
                psychoterapeutów (również autorka tego tekstu) może podać
                przykłady osób homoseksualnych, które w trakcie terapii,
                niejako przy okazji, zaczęły wchodzić w udane relacje
                heteroseksualne, chociaż ani pacjent, ani terapeuta nie
                traktowali homoseksualizmu jako patologii, która miałaby
                podlegać zmianie"

                Po pierwsze: zaloze sie iz duzo wiecej ludzi
                heteroseksualnych "przechodzi" na druga strone niz
                odwrotnie, po drugie: jest to zwalczanie nierzetelnej
                argumentacji... nierzetelnym argumentem.

                "Powód drugi: prawo do upodobań seksualnych to nie prawo
                obywatelskie

                (...) Na przykład mężczyzna, który z wiekiem zmienia
                partnerki na coraz młodsze, bo podniecają go kobiety
                poniżej 20. roku życia, nie cieszy się uznaniem szerokiej
                (zwłaszcza feministycznej) publiczności, a jego seksualne
                upodobania nie są traktowane jako święte prawo do
                realizacji własnego potencjału, lecz raczej jako
                prymitywne starcze wyuzdanie"

                Kolejny nierzetelny argument: swinski staruszek nie ma
                zadnych przeszkod zeby ozenic sie z nastolatka (o ile ma
                18 lat, a jezeli nie, to nie ma o czym mowic bo jest to
                wbrew prawu) i otrzymac w swietle prawa wszystkie prawa z
                tym zwiazane. Geje tego nie moga.

                "Upodobanie seksualne nie jest nadrzędną wartością, a
                jeśli ktoś się nim kieruje, nie musi mieć
                zagwarantowanego społecznie wsparcia i uprawnień do jego
                zaspokojenia."

                W calej dyskusji nie chodzi o poparcie spoleczne dla
                upodoban homoseksualnych tylko o rownouprawnienie par
                gejowskich wobec prawa.

                "Jak dobrze wiedzą psychoterapeuci, młodzi ludzie obojga
                płci często niepokoją się, czy nie mają tendencji
                homoseksualnych. Może to być wyrazem zwątpienia we własną
                atrakcyjność czy lęku przed pociągającą i niepokojącą
                płcią przeciwną. Wielu młodych chłopców - potulnych synów
                nadopiekuńczych mam - buntuje się przeciw wartościom
                rodzinnym i ogłasza gejami. Homoseksualny sztandar daje
                młodemu człowiekowi szansę na odgrodzenie się od
                wyrazistej osobowości mamy czy rozczarowującego ojca.
                Jeśli taki chłopak zacznie szukać pomocy czy kontaktów na
                przykład w internecie, łatwo jako "świeże mięso" znajdzie
                chętnych protektorów i w rezultacie - być może bez
                jakichkolwiek genetycznych uwarunkowań - utknie w
                ekscytującym środowisku, które da mu oparcie zastępujące
                niegdysiejszy rodzicielski parasol. "

                czy musze to komentowac?

                "Jednak od "doradcy" bez doświadczenia lub należącego do
                homoseksualnego lobby usłyszy raczej, że jest
                nieuleczalnym homoseksualistą, ma pełne prawo realizować
                swoje preferencje, a wsparcie uzyska w organizacji,
                której adres może od razu dostać."

                czyli homoseksualizm jest jednak w/g autorki choroba
                skoro moze byc "nieuleczalny" plus geje nie maja prawa
                realizowac swoich preferencji...

                "W ostatnich latach homoseksualiści zaczęli korzystać z
                heteroseksualnych rytuałów, ornamentyki i tradycji."

                Wiekszosci homoseksualistow zalezy tylko na aspekcie
                prawnym.

                Reasumujac - autorka nie ma pojecia o czym pisze. Nic
                dziwnego, ze jej artykul ma taki wydzwiek - pani
                psycholog nie zauwazyla nawet ze homoseksualizm nie jest
                juz choroba. Poza tym mozna by odniesc wrazenie, iz
                homoseksualista mozna zostac wylacznie w wyniku
                uwiedzenia przez doswiadczonych gejow. Nasuwaja sie dwa
                pytania: kto byl tym pierwszym, praojcem (lub pramatka)
                homoseksualizmu? Poza tym, jak mechanizm ten dziala w
                swiecie zwierzecym?
                • Gość: Ted® Re: zrozumiec homofoba IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 07.08.02, 11:44
                  Gość portalu: ochman napisał(a):

                  > "Można odnieść wrażenie, że awangarda ruchu
                  > homoseksualnego domaga się znacznie więcej niż
                  > tolerancji. Żąda uznania, że obie orientacje są równie
                  > naturalne i wobec tego powinny być tak samo traktowane"
                  >
                  > Czyz nie mamy w konstytucji zapisu o rownosci obywateli
                  > wobec prawa? Dlaczego dziwnym jest iz pary homoseksualne
                  > chca miec podobne prawa do heteroseksualnych?
                  >
                  jest to zwalczanie nierzetelnej
                  argumentacji... nierzetelnym argumentem.
                  caly twoj wywod to walka o rowne prawa obywateli homoseksualnych
                  ale rownosc wobec prawa nie oznacza "że obie orientacje są równie
                  naturalne i wobec tego powinny być tak samo traktowane"
                  prawo do dziedziczenia, formalnego konkubinatu - tak jak najbardziej ale
                  przeciez nie do rodzicielstwa ktore jest wlasnie prawem naturalnym
                  • Gość: ochman Re: zrozumiec homofoba IP: 194.203.162.* 07.08.02, 12:13
                    Gość portalu: Ted? napisał(a):

                    > ale rownosc wobec prawa nie oznacza "że obie orientacje
                    > są równie naturalne i wobec tego powinny być tak samo
                    > traktowane" prawo do dziedziczenia, formalnego
                    > konkubinatu - tak jak najbardziej ale przeciez nie do
                    > rodzicielstwa ktore jest wlasnie prawem naturalnym

                    Zauwaz Ted, ze nie wspominam ani slowem o rodzicielstwie.
                    Prawo do bycia rodzicem nie jest zapisane w naszym
                    prawie, wiec tego sie nie czepiam.

                    Osobna sprawa to adopcja, ale wiekszosc gejow (patrz
                    drugi artykul) nie walczy o prawa do niej.
                    • Gość: Ted® Re: zrozumiec homofoba IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 07.08.02, 14:21
                      no to nie rozumiem

                      odebralem artykul jako sprzeciw przeciw rownemu traktowaniu homo i hetero w
                      sensie spoleczno-biologicznym, a nie prawnym
                      a tobie jak rozumiem chodzi o rownosc wobec prawa, co zdecydowanie popieram
                      albo czytasz miedzy wierszami, albo wyczytales to co chciales wyczytac
                      zabraklo ci wiekszego liberalizmu, a na to nie czas i nie miejsce
                      • Gość: ochman Re: zrozumiec homofoba IP: 194.203.162.* 07.08.02, 14:37
                        to teraz i ja nie rozumiem

                        Co to jest rownosc biologiczna albo spoleczna?

                        Jezeli dyskutuje sie o homoseksualizmie to chyba w
                        kontekscie zrownania statusu prawnego par.

                        "Zamiast z miejsca dyskwalifikować tych sceptyków jako
                        pseudoliberalnych zakamuflowanych homofobów, warto
                        rozważyć, dlaczego niejeden pełen tolerancji światły
                        inteligent zaczyna wycofywać bezwarunkowe poparcie dla
                        równych praw mniejszości."

                        po tym nastepuje stek bzdur, o ktorych pisalem ze sa
                        zenada...
                        • Gość: fin Re: zrozumiec homofoba IP: *.atr.bydgoszcz.pl 07.08.02, 14:46
                          Gość portalu: ochman napisał(a):

                          > Jezeli dyskutuje sie o homoseksualizmie to chyba w
                          > kontekscie zrownania statusu prawnego par.

                          To co ochman, ulgi podatkowa dla par homoseksualnych? A w imię czego??
                          Społeczeństwo daje ulgi podatkowe rodzinie, by lżej było wychowywać dzieci, by
                          zachować sięglosc tego społeczeństwa, dlaczego z tych przywilejów mają korzystać związki
                          homo? Z jakiej racji?
                          Pozdr
                        • Gość: Ted® Re: zrozumiec homofoba IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 07.08.02, 14:52
                          Gość portalu: ochman napisał(a):

                          >
                          > Co to jest rownosc biologiczna albo spoleczna?
                          >
                          wspolnota majatkowa i mieszkaniowa - tak
                          konkubinat (prawny) - tak
                          malzenstwo - nie
                          prawo do wychowywania dzieci wlasnych ("nabytych" przed zwiazkiem) - tak
                          prawo do wychowywania dzieci adopcyjnych - nie

                          >
                          > po tym nastepuje stek bzdur, o ktorych pisalem ze sa
                          > zenada...
                          z tym trudno polemizowac, nie bylem zazenowany
                          • Gość: ochman Re: zrozumiec homofoba IP: 194.203.162.* 07.08.02, 15:09
                            Do Fina:
                            nasz system podatkowy to kpina - jezeli rodzina nie moze
                            poradzic sobie finansowo to powinna otrzymywac pomoc od
                            opieki spolecznej a nie urzedu podatkowego

                            do Teda:
                            a ja bylem, poniewaz pisala to osoba, ktora powinna byla
                            wiedziec lepiej
                            • Gość: ochman malzenstwa IP: 194.203.162.* 07.08.02, 15:13
                              Co do malzenstwa, to nie zalezy mi na nazwie - chodzi mi
                              o prawne zarejestrowanie. A jesli para chce fakt
                              rejestracji swietowac, to kto im moze tego zabronic?
                            • Gość: fin Re: zrozumiec homofoba IP: *.atr.bydgoszcz.pl 07.08.02, 15:16
                              Gość portalu: ochman napisał(a):

                              > Do Fina:
                              > nasz system podatkowy to kpina

                              To akurat fakt, ale Ty bys chcial z niej zrobić jeszcze większą kpinę i objąć przywilejami
                              podatkowymi także związki homoseksualne.
                              Pozdr
                              • Gość: ochman Re: zrozumiec homofoba IP: 194.203.162.* 07.08.02, 15:29
                                nic takiego nie pisalem. To ze prawo podatkowe jest do d.
                                to nie moja wina. Jakby sie legalizowalo zwiazki
                                homoseksualne wystarczyloby dodac odpowiedni zapis do
                                ustawy podatkowej (ze np. znizke moglyby otrzymywac
                                rodziny z dziecmi).

                                Mam jednak nadzieje, ze do czasu kiedy to sie stanie,
                                podatki w naszym kraju beda juz dawno uproszczone, a ulgi
                                zlikwidowane.
    • Gość: ochman Re: zrozumiec homofoba IP: 194.203.162.* 02.08.02, 14:10
      nie ze wszystkim sie zgadzam ale cos w tym jest:
      wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?dzial=011101&xx=955788
    • Gość: polonus zgola inne spojrzenie czyli inwazja pedziow IP: 198.138.227.* 02.08.02, 15:11
      Gość portalu: ochman napisał(a):

      > <a href="wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?
      xx=957404&dzial=011101"targ
      > et="_blank">wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=957404&dzial=011101</a>
      > coz za ignorancja... az przykro
      "
      Postronny obserwator może odnieść wrażenie, że awangarda ruchu homoseksualnego
      domaga się znacznie więcej niż tolerancji. "

      dobry artykul tylko zbyt liberalny ale we wlaciwym kierunku,
      odniesc wrazenie ze domagaja sie wiecej niz tolerancji, w USA widac wyraznie ze
      chca zdominowac, i uzyskac jak najwieksze prawa, przypominaja szlachte sarmacka
      a ze to spoleczenstwo ma slabosc do wszelkich zbukow i mniejszosci dochodzi do
      tego ze w USA juz wyksztalcila sie silna wiara w wyzszosc pedziow nad zyklym
      mezczyzna, jak mowi nasz ( i nie on jeden) heteroseksualny lawyer firmowy, pedz
      jest madrzejszy, ma wiecej klasy jest wrazliwszy i on i jemu podobni w to
      naprawde wierza ( o ilez razy wystepowalem w tym kraju w obronie zwyklego
      mezczyzny nie pedzia), w TV mowili ze w LA (najbardziej zdominowane miasto
      przez pedziow) ze sa juz pierwsi chlopcu ktorych trzeba leczyc psychiatrycznie
      dlaczego bo czuja pociag do kobiet i nie moga przekonac sie aby "zerrznac
      kolege" a obserwujac obyczaje wydawalo im sie ze o jest normalne, ( i druga
      stona pokazywali chlopcow ktorzy maja przyjemnosc z kolegami gdyz jak mowia
      chca byc akceptowalni ale ich to nie pociaga.....!!!!!!!!), tak do takiej
      paranoii dochodzi. W NY mowi sie jak nie jestes gay to artysta byc nie mozesz,
      bo nie masz quality.
      Przyjezdzajac tu mialem do tematu stosunek obojetno-niechetny ale nie wiele
      czasu zajelo mi zauwazenie ich ekspansji i proby wypaczenia co jest noralne a
      co nie a to zabija juz moja obojetnosc gdy ktos wchodzi w moje zycie z butami a
      tak ich odbieram, bo nie zycze sobie zeby moje dziecko w preschool uczono ze
      rodzina to mama i mama , tata i tata i tez moze byc mama i tata.
      Bo to juz wiecej niz nauka tolerancji!!!!!!
      Wiec jedyne z czym sie w tym artykule nie zdazam to ze postronny oberwator moze
      odniesc wrazenie,
      droga pani to widac slychac i czuc, i jesli hetreo nie zacza sie bronic przed
      ta inwazja i szybko nie wyznacza nieprzekraczalnych granic pedziom my normalni
      zostaniemy zaklsyfikowani jako przezytki nie potrafiace sie dostosowac do
      nowoczesnych czasow!!! Bo bzykanie mezczyzny przez mezczyzne jest takie
      nowoczesne!!!!
      Ten liberalizm i dazenie do tolerancji za wszelka cene nas zgubi, a ameryke juz
      zgubil....

      Przed wyborami w USA (Bush, Gore) pewna wyksztalcona, bogata zydowka powiedziala
      mi ze nie przepada za programem Gora ale nie moze zaglosowac na Busha bo to
      jest czlowiek pozbawiony zasad moralnych (zdziwienie mnie ogromne ogarnelo,
      bowiem sluchajac ich mow wyborczych mialem silne wrazenie ze jest dokladnie
      odwrotnie).
      Wiec dracym glosem zapytalem: What do you mean?
      I dostalem odpowiedz ktora mna wstrzasnela Bush to czlowiek nie moralny gdyz
      nie powiera pedziow (a oni sa cool wg tej spokojnej kobitki) i jest przeciw
      aborcji... a czegos takiego ona poprzec nie moze, na szczescie istnieja w tym
      karju konserwatywne stany poludniowe... Gdzie jeszcze stosuje sie strodawna
      definicje co jest a co nie jest moralne...
      Z takim pogladem spotkalem sie potem jeszcze wielokrotnie.

      Wiec na naszych oczach przedefinjowuje sie pojecia moralnosci i tego co jest
      norlane a co nie.

      • jasio4 Re: zgola inne spojrzenie czyli inwazja pedziow 02.08.02, 16:00
        Masz duzo racji (choc nie podpisuje sie pod Twoim zbyt napastliwym tonem)

        Na tym kontynencie juz nie chodzi o rownouprawnienie srodowisk homoseksualnych
        ale o nadanie im specjalnego (lepszego) statusu. Nagina sie do tego prawo,
        szkolnictwo a nawet czesto nauke preferujac zdanie jednych naukowcow a zupelnie
        pomijajac zdanie innych niekoniecznie gorszych.
        • Gość: polonus smutne realia (bialy, pracujacy hetero) IP: 198.138.227.* 02.08.02, 16:13
          jasio4 napisał:

          > Masz duzo racji (choc nie podpisuje sie pod Twoim zbyt napastliwym tonem)
          niestety pedzie wywoluja u mnie sporo emocji ktore podgrzewa amerykasnka TV w
          swoim nieobiektywizmie w tej sprawie wiec moj ton jest jaki jest...
          Ostatnio ogladalem film z typowym motywem (ktos wrobil goscia w morderstwo) i
          mamy rozmowe prawnika jak mu pomoc i padaja pytania czy klient jest moze :
          pedziem, murzynem (prawnik nie znal goscia) nalezy do jakiejs mniejszosci
          narodowej religijnej, moze ma jakas zadka chorobe, moze byl seksualnie
          wykorzystywany w dziecinstwie, gdy okazuje sie ze gosc jest bialy lat 40-ci
          pracujacy, hetero prawnik stwierdza nieslychanie trudne bedzie panu pomoc...
          >
          ciesze sie ze choc raz sie ze mna zgadzasz :)
          pozdrw
        • Gość: devon Re: zgola inne spojrzenie czyli inwazja pedziow IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 02.08.02, 16:18
          jasio4 napisał:

          > Na tym kontynencie juz nie chodzi o rownouprawnienie srodowisk
          homoseksualnych
          > ale o nadanie im specjalnego (lepszego) statusu.

          Niestety nie tylko w Stanach,choć tam polityczna poprawność osiągneła poziom
          absurdu.Bywam od czasu do czasu w Holandii i tam jest jeszcze "weselej".
          • Gość: polonus Re: zgola inne spojrzenie czyli inwazja pedziow IP: 198.138.227.* 02.08.02, 18:55
            Gość portalu: devon napisał(a):

            > jasio4 napisał:
            >
            > > Na tym kontynencie juz nie chodzi o rownouprawnienie srodowisk
            > homoseksualnych
            > > ale o nadanie im specjalnego (lepszego) statusu.
            >
            > Niestety nie tylko w Stanach,choć tam polityczna poprawność osiągneła poziom
            > absurdu.Bywam od czasu do czasu w Holandii i tam jest jeszcze "weselej".
            to co pomniki pedzia stawiaja, czy udowadniaja ze najwieksi naukowcy czy
            artysci to tylko i wylacznie pedzie????
            • Gość: devon Re: zgola inne spojrzenie czyli inwazja pedziow IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 02.08.02, 19:00
              Gość portalu: polonus napisał(a)

              > to co pomniki pedzia stawiaja, czy udowadniaja ze najwieksi naukowcy czy
              > artysci to tylko i wylacznie pedzie????

              Niby nie,ale w Stanach jak na razie nie mogą się żenić
              • Gość: polonus otoz w wielu stanach moga sie zenic!!! IP: 198.138.227.* 02.08.02, 20:47
                Gość portalu: devon napisał(a):

                > Gość portalu: polonus napisał(a)
                >
                > > to co pomniki pedzia stawiaja, czy udowadniaja ze najwieksi naukowcy czy
                > > artysci to tylko i wylacznie pedzie????
                >
                > Niby nie,ale w Stanach jak na razie nie mogą się żenić
                zalezy od stanu prosze kolei, w USA jest 50 stanow i 50 podejsc, stany polnocno
                wschodnie kochaja pedziow i to co w NY jest normalne i oczywiste w Luisianie
                jest nie do pomyslenia i odwrotnie a co wiecej idzie za tym lokalne prawo. To
                co pisalem dotyczy oczywiscie wschodniego wybrzeza, poludniowa Ameryka to kraj
                nadal silnie oparty na wartosciach chescijanskich dla nich pedzie jeszcze dlugo
                nie bedza symbolem "nowoczesnosci".
                • Gość: devon Re: otoz w wielu stanach moga sie zenic!!! IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 02.08.02, 21:12
                  Gość portalu: polonus napisał(a)

                  > zalezy od stanu prosze kolei, w USA jest 50 stanow i 50 podejsc, stany
                  polnocno
                  >
                  > wschodnie kochaja pedziow i to co w NY jest normalne i oczywiste w Luisianie
                  > jest nie do pomyslenia i odwrotnie a co wiecej idzie za tym lokalne prawo.

                  Widocznie mam niepełne wiadomości,chociaż wydaje mi się,że możliwe jest tylko
                  zawarcie konkubinatu.
                  • Gość: devon Re: otoz w wielu stanach moga sie zenic!!! IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 02.08.02, 21:30
                    Choć oczywiście mogę się mylić i wtedy proszę o wybaczenie mi niedostatku
                    wiadomości.
    • Gość: Ted® najgorzej mają pedały IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 04.08.02, 13:53
      w szwecji- to tam kradnie sie najwiecej rowerow
    • Gość: ochman Re: zrozumiec homofoba IP: 194.203.162.* 09.08.02, 10:24
      www1.gazeta.pl/kraj/1,34308,966922.html
      • Gość: Ted® Re: zrozumiec homofoba IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 09.08.02, 11:04
        Gość portalu: ochman napisał(a):

        > <a
        href="http://www1.gazeta.pl/kraj/1,34308,966922.html"target="_blank">www1.ga
        > zeta.pl/kraj/1,34308,966922.html</a>

        to chyba nie jest przyklad homofobii tylko glupoty
        swoja droga to przerazajace bo oznacza ze krew nie jest zbyt dokladnie badana

        cytat:
        "Ja mieszkam w USA i od kilkunastu lat oddawalem krew (bez
        problemu). Przed oddaniem musialem odpowiedziec na
        kilkadziesiat pytan gdzie miedzy innymi byly pytania nie
        bezposrednio: czy jestes homoseksualita tylko czy miales
        stosunki z osobami tej samej plci, czy placiles za seks, czy
        byles w wiezieniu???, czy podrozowales do krajow afrykanskich
        tych gdzie AIDS jest duzym problemem itd, itd.

        Ostatnio kiedy chcialem oddac krew nie przeczytalem dokladnie
        pytania ktore brzmialo "czy mieszkales w Europie miedzy 1980
        rokiem a 2002. Napisalem "nie". Podczas weryfikacji moich
        odpowiedzi pielegniarka zapytala mnie od kiedy jestem w USA.
        Kiedy odpdoiedzialem ze 1982 pokazala mi to pytanie. Zmienila
        odpowiedz na TAK i nie moglem oddac krwi. Na moje pytanie
        dlaczego odpowiedziala ze dolozono to pytanie ostatnio w zwiazku
        z tymi "wscieklymi krowami". Dopoki nie rozgryza dokladnie tego
        problemu, osoby ktore przyjechaly do USA po 1980 nie beda mogly
        oddac krwi."

        • Gość: ochman Re: zrozumiec homofoba IP: 194.203.162.* 09.08.02, 11:42
          Gość portalu: Ted? napisał(a):

          > to chyba nie jest przyklad homofobii tylko glupoty
          > swoja droga to przerazajace bo oznacza ze krew nie jest
          > zbyt dokladnie badana

          ale glupoty bioracej sie z uprzedzenia.
          zreszta nie chce tu prowadzic zadnej krucjaty (chociaz
          juz ja pewnie prowadze:) i nie chcialem zakladac nowego
          watku o gejach, bo wszystkie forumowiczki by sie odkochaly
          ;-)))
          • Gość: Ted® Re: zrozumiec homofoba IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 09.08.02, 11:50
            Gość portalu: ochman napisał(a):

            > Gość portalu: Ted? napisał(a):
            >
            > > to chyba nie jest przyklad homofobii tylko glupoty
            > > swoja droga to przerazajace bo oznacza ze krew nie jest
            > > zbyt dokladnie badana
            >
            > ale glupoty bioracej sie z uprzedzenia.

            ten amerykanski przyklad demonstruje, ze niekoniecznie musi to byc uprzedzenie
            a np. 'tylko' brak wiedzy
            jeszcze jedna ciekawostka amerykanska- zauwazyles, ze pytaja potencjalnego
            krwiodawce czy jest gejem przez ogrodek a nie wprost, bo to mogloby byc
            naruszeniem jego wolnosci
            • Gość: fin Re: zrozumiec homofoba IP: *.atr.bydgoszcz.pl 09.08.02, 12:10
              Przecież to jest paranoja.
              To, co Wy tu wychwalacie, to jest "nowomowa" w najlepszym, Orwelowskim wydaniu.
              Jak jes różnica, niędzy pytaniem, czy jestes homoseksualistą? a pytaniem: czy miałes stosuneki
              seksualne z osobami tej samej płci?
              No jaka????????? niech mi ktos wytłumaczy.


              A co do "niepobierania krwi od pewnych grup osób" to jest to w pełni słuszne. Mając na uwadze
              dobro pacjenta, któremu ta krew będzie przetoczona, trzeba minimalizować ryzyko przeniesienia
              wirusa HIV. A obecnie stosowane testy na obecnosc tego wirusa są w stanie wykryć go dopiero po
              pewnym czasie od zarażenia. I dlatego, żeby maksymalnie minimalizować ryzyko, że krwiodawca
              zaraził się niedawno i testy jeszcze wirusa nie wykrywają, nie należy pobierać krwi z grup, gdzie
              HIV występuje częsciej niż sredni o danym społeczeństwie.
              A homoseksualisci z pewnoscią do takich grup należą.
              Paniali????

              Pozdr
              • Gość: Ted® Re: zrozumiec homofoba IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 09.08.02, 12:25
                Gość portalu: fin napisał(a):

                > Przecież to jest paranoja.
                > To, co Wy tu wychwalacie, to jest "nowomowa" w najlepszym, Orwelowskim
                wydaniu.
                > Jak jes różnica, niędzy pytaniem, czy jestes homoseksualistą? a pytaniem: czy
                m
                > iałes stosuneki
                > seksualne z osobami tej samej płci?
                > No jaka????????? niech mi ktos wytłumaczy.
                >
                >
                adres paputal, o to musisz spytac amerykanow

                > A co do "niepobierania krwi od pewnych grup osób" to jest to w pełni słuszne.
                M
                > ając na uwadze
                > dobro pacjenta, któremu ta krew będzie przetoczona, trzeba minimalizować
                ryzyko
                > przeniesienia
                > wirusa HIV. A obecnie stosowane testy na obecnosc tego wirusa są w stanie
                wykry
                > ć go dopiero po
                > pewnym czasie od zarażenia. I dlatego, żeby maksymalnie minimalizować ryzyko,
                ż
                > e krwiodawca
                > zaraził się niedawno i testy jeszcze wirusa nie wykrywają, nie należy
                pobierać
                > krwi z grup, gdzie
                > HIV występuje częsciej niż sredni o danym społeczeństwie.
                > A homoseksualisci z pewnoscią do takich grup należą.
                > Paniali????
                >
                oraz obywatele panstw w ktorych panuje choroba wscieklych krow
                • Gość: Ted® Re: zrozumiec homofoba IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 09.08.02, 12:32
                  oczywiscie z krowami zartowalem

                  " I dlatego, żeby maksymalnie minimalizować ryzyko,
                  ż
                  > e krwiodawca
                  > zaraził się niedawno i testy jeszcze wirusa nie wykrywają, nie należy
                  pobierać
                  > krwi z grup, gdzie
                  > HIV występuje częsciej niż sredni o danym społeczeństwie. "

                  przeraza, ze o moim zyciu ma decydowac statystyka
              • Gość: ochman Re: zrozumiec homofoba IP: 194.203.162.* 09.08.02, 12:33
                Gość portalu: fin napisał(a):


                > I dlatego, żeby maksymalnie minimalizować ryzyko, że
                > krwiodawca zaraził się niedawno i testy jeszcze wirusa
                > nie wykrywają, nie należy pobierać krwi z grup, gdzie
                > HIV występuje częsciej niż sredni o danym
                > społeczeństwie.
                > A homoseksualisci z pewnoscią do takich grup należą.

                To jest nastepny mit - srodowiska homoseksualne nalezaly
                do grup podwyzszonego ryzyka na poczatku epidemii AIDS.
                Teraz niczym nie roznia sie od srodowisk heteroseksualnych.
            • Gość: ochman Re: zrozumiec homofoba IP: 194.203.162.* 09.08.02, 12:29
              Gość portalu: Ted? napisał(a):


              > ten amerykanski przyklad demonstruje, ze niekoniecznie
              > musi to byc uprzedzenie a np. 'tylko' brak wiedzy

              hhhhmmmmm, niech Ci bedzie (ale jest to troche naciagane,
              bo gdzie prostytutki, Afryka i krowy?)

              > jeszcze jedna ciekawostka amerykanska- zauwazyles, ze
              > pytaja potencjalnego krwiodawce czy jest gejem przez
              > ogrodek a nie wprost, bo to mogloby byc naruszeniem
              > jego wolnosci


              Amerykanie... Moznaby ksiazke napisac (albo i dwie). Nie
              traktuje sie ich tutaj zbyt powaznie ;-))))
        • Gość: polonus Amerykanskie wartosci... IP: 198.138.227.* 09.08.02, 15:07
          Gość portalu: Ted® napisał(a):

          >
          > Ostatnio kiedy chcialem oddac krew nie przeczytalem dokladnie
          > pytania ktore brzmialo "czy mieszkales w Europie miedzy 1980
          > rokiem a 2002. Napisalem "nie". Podczas weryfikacji moich

          to prawda tez probowalem oddac i dokladnie z tego powodu mi odmowiono ze
          mieszkalem za dlugo w Europie wschodniej, oni maja bzika na tym punkcie mysla
          ze tam jeszcze partyzantka kwitnie i wszyscy maja nieznane choroby, co do
          wscieklych krow, o lat ludzie tu na CBE choruja tylko sie nie mowi (a wrecz
          ukrywa), bo ekonomia przedewszystkich potem dobro ludzi,tu nikt nie
          jest "glupi" (ekonomicznie, nie podpisza tez zadnego paktu o ograniczeniu
          zanieczyszczen bo jak twierdzi Bush zatrzymalo by to GBP- a to przeciez
          najwazniejsze) ale za to wszyscy sa zachlanni.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja