Gość: Yaraz
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.07.05, 11:50
KONFLIKT POCZTOWY. Toruń jeszcze zyska
I dyrekcja zmiękła!
Toruńscy pocztowcy nie trafią na bruk - marszałek Achramowicz i prezydent
Zaleski przekonali wczoraj szefa Poczty Polskiej do zmiany niekorzystnych dla
Torunia założeń pocztowej reformy.
Marszałek województwa i prezydent Torunia spotkali się wczoraj w
Warszawie z dyrektorem generalnym PP Tadeuszem Bartkowiakiem. - Pan dyrektor
dał się przekonać, że skoro tworzymy aglomerację bydgosko-toruńską, to
struktura pocztowa musi być do tego adekwatna. Zdecydował, że status Torunia
w organizacji poczty zostanie zachowany, a nawet w mieście przybędzie
dodatkowa regionalna struktura. Oznacza to, że nie tylko nie dojdzie do
redukcji pracowników, ale powstaną nowe miejsca pracy -
powiedział "Pomorskiej" po zakończeniu rozmów Waldemar Achramowicz. -
Dyrektor Bartkowiak zrozumiał, że nie chodzi nam o ambicje tego czy innego
miasta, ale o spokojne przeprowadzenie reorganizacji tak, by nie dotknęła
pracowników - uzupełnił Michał Zaleski.
Efektem wczorajszych uzgodnień jest zmiana początkowych założeń reformy
poczty w naszym regionie. Konkretnie oznacza to: mniej scentralizowaną
organizację poczty w Kujawsko-Pomorskiem; pozostawienie w Toruniu rejonowej
struktury zarządzającej siecią pocztową; posadowienie w Toruniu regionalnej
dyrekcji infrastruktury pocztowej; a także regionalnej dyrekcji jednego z
czterech innych pocztowych centrów logistycznych w naszym regionie (będą w
tej sprawie dalsze uzgodnienia). - Poczta na tym nie straci, a Toruń i region
zyska - komentował marszałek.
Zmiana postawy PP to efekt skutecznego lobbowania toruńskich
samorządowców i polityków, zaalarmowanych przez pocztowe związki zawodowe.
Toruńscy parlamentarzyści zarzucili interpelacjami w tej sprawie
odpowiadającego za PP ministra infrastruktury. Wczoraj otrzymaliśmy kopię
interpelacji Bogdana Lewandowskiego z protestem przeciwko "bydgoskiej
centralizacji" poczty.
Iza Wodzińska
27 Lipca 2005
www.pomorska.pl