Gość: LovelyAngel
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.08.05, 19:01
Dziwi mnie jeden fakt... jak "martwe prawo" moze byc egzekwowane. Bo dajmy na
to ten przyklad: trakcja dla samochodow jest zamknieta dla rowerow; do
dyspozycji mamy chodnik, na ktorym, poruszanie sie rowerami jest zabronione i
karane mandatem. Co, w takim przypadku, ma zrobic rowerzysta??? W pelni
rozumie, ze technika symulacji wirtualnej zostala przekazana w mniejszym,
badz wiekszym stopniu spoleczenstwu - jednak, nadal poruszamy sie po swiecie
rzeczywistym i niemozliwym jest nie wjechanie na chodnik, chcac przejechac
dalej: dostajac sie albo do celu wedrowki, ktorym moze byc dom, do ktorego
wraca sie po pracy, badz po prostu sciezka rowerowa - dalsza czesc naszej
wedrowki.
Inna sprawa... Co zrobic, gdy na i tak fatalnej jakosci "sciezce rowerowej"
przeprowadzany jest remont np. kanalizacji - co bardzo czesto sie zdarza. Do
dyspozycji mamy asfalt, gdzie pojazdy wolnoporuszajace sie maja zakaz
poruszania sie w wyznaczonych godzinach, badz calkowity zakaz poruszania sie,
np. samych rowerow; badz oblodzona "sciezke rowerowa" (za sciezki rowerowe
rowniez odpowiedzialna jest "drogowka"!!!) lub "wykorzystana" do remontow...
Co w takim przypadku ma zrobic rowerzysta?
Za prawde... nie powinnismy szczycic sie najdluzsza trakcja sciezek
roweroweych w Polsce... jesli idzie za tym fatalna, a w recz - KOSZMARNA(!!!)
ich jakosc...
Rozumie, ze odszkodowania za zniszenie pojazdu rowniez obowiazuja
rowerzystow??? Wystarczy przejechac sie (nie tak dawno, oddana do uzytku!!!)
Ul. Kamienna, aby zrozumiec, ze "drogowka" dostosowala trakcje dla rowerow na
potrzeby sportu rowerow gorskich. Polecam rowniez ul. Fordonska - w
szczegolnosci zima, gdzie nie mozna przejechac bez upadku. "Drogowke" stac na
odszkodowania za zlamania, wynikle ze sposobu dbania o ta droge???
Osobiscie, jestem za wprowadzeniem podatku drogowego dla rowerzystow... jesli
wiazaloby sie to z jakoscia sciezek rowerowych i faktyczna ich iloscia - bez
potrzeby "lamania prawa" tylko dlatego, by dostac sie do wybranego miejsca w
miescie.
Czas zrozumiec, ze ROWERZYSTA jest czescia ruchu drogowego, i jesli nie
bedzie odpowiednich tras dla rowerow, zgodnych z normami bezpieczenstwa -
zawsze beda smiertelne wypadki, potracenia, wzajemne przeklenstwa i niechec
na linii: rowerzysci vs. zmotoryzowani vs. piesi (ktorzy nota bene -
korzystaja ze sciezek rowerowych jak z chodnika! Tutaj tez beda mandaty? Nie
ma? A powinny rowniez byc - tym bardziej, ze w pelni rozumie niektorych
pieszych - przy szerokosciach chodnika, uniemozliwiajacych wzajemne wymijanie
sie <vide os. Tatrzanskie> i pobliskosc "sciezki rowerowej". Powinnismy
stworzyc kolejne martwe prawo!!! Dla pieszych, za to, ze nie sa zbyt wascy,
by mogli sie wyminac - nie wchodzac tym samym pod kola rowerow!!!).
Podatek moglby byc w formie akcyzy oplacanej np. na Poczcie.
Nie twierdze, ze nie zdarzaja sie rowerzysci, ktorzy po calosci lamia
przepisy ruchu drogowego; ale lamia go motocyklisci, kierowcy aut, kierowcy
MZK, taksowkarze, a nawet - sami policjanci. Chodzi mi bardziej o stwarzanie
mozliwosci, aby tego prawa nie lamac.
Po co tworzyc "martwe prawo"? Kolejna sprawa latajaca "dziure" w budzecie
panstwa? Prosciej zastosowac podatek drogowy dla rowerzystow, ale radze
liczyc sie z konsekwencjami zasady: "place? wymagam!". Zasady... ktora
niestety w Polsce jest zbyt waska stosowana - a szkoda!
Sadze, ze i sami piesi powinni placic taki podatek. Podatek taki powinien byc
powszechny, zalezny od wplywu jaki wywiera sie na zuzywanie trakcji oraz na
wplyw jaki wywiera sie na srodowisko naturalne. Byc moze, polepszylaby sie
rowniez i jakosc chodnikow - wszak pieszy rowniez moze skorzystac z
zasady: "place? wymagam!".
Nam wszystkim zalezy na polepszeniu jakosci "komfortu ruchu". No, moze
dla "dawcow organow" to temat zbedny... ale dla tych, ktorzy traktuja "ruch"
jako czesc funkcji przemieszczania sie z miejsca na miejsce jest to sprawa
wazna i docelowa.
Nie wspomne juz o zwiekszaniu walorow turystycznych miasta... Moze na
przykladzie... Fajnie, ze mamy "tramwaj wodny" - mniej fajnie, ze na
zasyfialej, smierdzacej rzece, gdzie brzegi wygladaja jak wysypiska smieci.
Wracajac... czy nie byloby lepiej, gdyby turysci wracali od Nas z mysla - co
za czyste miasto, co za jakosc drog, nawet chodniki maja proste... a jedyne
dziury, to te w moim nosie...
Bezpieczne chodniki!
Bezpieczne sciezki rowerowe!
Bezpieczne drogi!
Bezpieczni ludzie!
Pozdrawiam Wszystkich Uczestnikow Ruchu.
_____bromberg___bike_______hooligans____
BYDGOSZCZ MIASTEM DLA ROWEROW!!!