radca
27.08.05, 15:29
" ŁAPÓWKI. Wszystko przez 4 tysiące złotych
Profesor już bez pracy
Profesor Jan T., któremu jako trzeciemu lekarzowi z bydgoskiego Szpitala
Uniwersyteckiego zarzucono przyjęcie łapówki, został zwolniony z pracy.
T., ceniony w kraju i za granicą rehabilitant, nie pracuje w bydgoskim
Szpitalu Uniwersyteckim od poniedziałku.
- Powodem zwolnienia pana profesora było ciężkie naruszenie obowiązków
służbowych - informuje doktor Stanisław Prywiński, zastępca dyrektora
szpitala ds. lecznictwa.
Policja zatrzymała Jana T. pod koniec czerwca br. Zarzucono mu przyjęcie
jednej łapówki - 4 tysięcy złotych w 1999 roku. Pieniądze miał wziąć od
pacjenta w zamian za przyjęcie na swój oddział, gdzie na leczenie zazwyczaj
oczekiwało około pięciuset osób. Profesor nie przyznał się do winy.
Następnego dnia po przesłuchaniu stawił się do pracy w swojej klinice.
Szef katedry i kliniki rehabilitacji jest trzecim po Heliodorze K. i
Macieju Ś. lekarzem zwolnionym ze Szpitala Uniwersyteckiego za łapówki.
Profesora K. oskarżono o przyjęcie 21 łapówek na łączną kwotę ponad 50
tysięcy złotych. Jego zastępca miał wziąć 5 tysięcy złotych.
26 Sierpnia 2005 "