Gość: listek
IP: 62.244.137.*
20.09.05, 13:29
Łącznie policja zatrzymała ośmiu przestępców, w tym dwóch nieletnich.
Towarzystwo ma na koncie przynajmniej dziesięć napadów - na tyle są dowody -
dokonywanych w różnym składzie. Banda działała głównie na Bydgoskim
Przedmieściu w rejonie ulic: Gagarina, Bema, Balonowej i Szosy Okrężnej. Na
swoje ofiary wybierali kilkunastoletnich chłopców. Zastraszali ich,
niejednokrotnie grozili nożem, bili lub kopali i bezbronnym zabierali
telefony komórkowe, drobne sumy pieniędzy albo spychali z rowerów. Policjanci
ustalili, że ich łupem padło m.in. dziesięć komórek i trzy jednoślady.
Telefon, albo życie
15 września przy ul. Balonowej dwaj bandyci napadli na 16-latka.
Przystawili mu nóż do brzucha i zagrozili, że jeżeli nie da im telefonu, to
go użyją. Nastolatek oczywiście oddał aparat, ale później zachował się bardzo
przytomnie i natychmiast powiadomił policję. Na miejsce natychmiast
przyjechał radiowóz. Kilka ulic dalej funkcjonariusze zatrzymali 18-letniego
Lecha K. i o rok starszego Krzysztofa J.
Najbardziej agresywni i bezwzględni dorośli bandyci na początek trafili
do aresztu na trzy miesiące. Nieletni do policyjnej dziecka. Pozostali - do
czasu procesu - będą się meldować kilka razy w tygodniu na komisariacie,
dostali dozór policyjny. - Nie wykluczamy, że cała ósemka ma na koncie
jeszcze inne rozboje. Sprawdzamy to - mówi Lilianna Kruś-Kwiatkowska, oficer
prasowy toruńskiej komendy.
Paserzy też wpadli
W toku śledztwa udało się również ustalić trzech paserów, którzy
przechowali lub obracali skradzionymi fantami. Policyjne przeszukania
doprowadziły do odzyskania części komórek i dwóch rowerów. - Przy ulicznych
napadach bardzo ważne jest możliwie najszybsze zawiadomienie policji, by
natychmiast wszcząć poszukiwania. Właśnie dzięki błyskawicznej informacji
zatrzymaliśmy np. bandytów z ul. Balonowej - podkreśla Kruś-Kwiatkowska.