Gość: tomek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 17:13 czy pis stawia na bezpieczenstwo bo cos ostatnio z tym ucichlo bydgoscy poslowie pisu stawiaja na sport Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: tomek Re: Czy PiS w programie stawia na bezpieczenstwo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 17:16 walkowiak od sportu markowski chwali sie tez ze wspomaga sport latos zdrowie mojzesowicz rolnictwo a kto obiecywane bezpieczenstwo chyba ze maja kogos od tych spraw dobrego no to oki ale widze ze sie moze skonczyc na obietnicach bo policji i tak chyba nie lubią hmmmmm Odpowiedz Link Zgłoś
radca Tak - PiS w programie stawia na bezpieczenstwo 30.09.05, 20:42 Gość portalu: tomek napisał(a): > walkowiak od sportu markowski chwali sie tez ze wspomaga sport latos zdrowie > mojzesowicz rolnictwo a kto obiecywane bezpieczenstwo chyba ze maja kogos od > tych spraw dobrego no to oki ale widze ze sie moze skonczyc na obietnicach bo > policji i tak chyba nie lubią hmmmmm - PiS ma kogos ds bezpieczenstwa.... ale narazie nie moge tego wyjawic :} radca ps. chyba,ze sie domyslicie - Drodzy Forumowicze :} Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poli Re: Tak - PiS w programie stawia na bezpiecze IP: 212.122.214.* 30.09.05, 23:40 radca ty znasz tam ludzi troche podobno urab rabka tajemnicy kto to moze byc bo ja nie widze wsród tych polityków kogos kto by sie na tym choc troche znał nie przypominam sobie zadnego który by tak walczył o bezpieczenstwo jak o inne sprawy Odpowiedz Link Zgłoś
radca Re: Tak - PiS w programie stawia na bezpiecze 01.10.05, 09:42 Gość portalu: poli napisał(a): > radca ty znasz tam ludzi troche podobno - znam, oczywiscie :} >urab rabka tajemnicy kto to moze byc - narazie nie moge tego ujawniac > bo ja nie widze wsród tych polityków kogos kto by sie na tym choc troche znał > nie przypominam sobie zadnego który by tak walczył o bezpieczenstwo jak o > inne sprawy - jest taka osoba, ktorej bezpieczenstwo obywateli lezy szczegolnie na sercu... i to z samej Bydgoszczy bezpieczenstwo - to jedna znajwazniejszych spraw i zadan dla PiS bezpieczenstwo - to zycie w przekonaniu ,ze istnieje prawo i sprawiedliwosc.... i to rowne dla wszystkich...... radca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poli Re: Tak - PiS w programie stawia na bezpiecze IP: 212.122.214.* 01.10.05, 21:40 radca jakos nie moge nikogo z nich skojarzyc komu by tam zalezało na bezpieczenstwie wsród nich tak bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
radca Re: Tak - PiS w programie stawia na bezpiecze 01.10.05, 21:50 Gość portalu: poli napisał(a): > radca jakos nie moge nikogo z nich skojarzyc komu by tam zalezało na > bezpieczenstwie wsród nich tak bardzo - jest taka osoba,ktorej zalezy :} radca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Re: No wlasnie co z bezpieczenstwem panowie z PiS? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 18:10 cos widze ze bezpieczenstwo to zawsze haslo populistyczne bo jak wsrod politykow moga byc fachowcy od bezpieczenstwa skoro tacy sa tylko w policji a policjant nie moze byc polityczny i partyjny Odpowiedz Link Zgłoś
amotken L. Kaczyńskiemu nic się nie udaje. 01.10.05, 13:06 W ciągu ostatnich dwóch miesięcy warszawiacy dowiedzieli się: >> Obiecanego triumfalnie przez Kaczyńskiego mostu Północnego nie będzie. Przetarg został unieważniony, bo administracja prezydenta Kaczyńskiego złamała zasady bezstronności i anonimowości. To oznacza, że w ciągu najbliższych trzech lat żaden nowy most w Warszawie nie powstanie. >> Przetarg na zabudowę placu Piłsudskiego, tam gdzie stoi Grób Nieznanego Żołnierza, został unieważniony. Urząd Kaczyńskiego postawił inwestorom nierealne warunki. W efekcie miasto straciło 300 tys. zł, bo tyle kosztowała obsługa wynajętej zagranicznej kancelarii prawnej. No i miną kolejne dwa, trzy lata, zanim nowy przetarg zostanie rozstrzygnięty. >> Pewnie przepadnie dotacja z Unii Europejskiej na warszawskie metro, bo miejscy urzędnicy narobili błędów w dokumentach. Błędy były też w dokumentach dotyczących dotacji na modernizację linii tramwajowej w Al. Jerozolimskich. Koło nosa może przejść ok. 350 mln zł. Błędy powstały, choć miasto wynajęło firmę PriceWaterhouseCoopers, której doradcy za jedną godzinę biorą 671 zł. >> W rankingu polskich miast pozyskujących fundusze z UE stolica znalazła się na 8. miejscu. Pierwsza Bydgoszcz w przeliczeniu na głowę mieszkańca zyskała 1158,6 zł, Warszawa wspierana przez kosztowne firmy doradcze 97,36 zł. >> Stratę 29 mln zł w 2004 r. na budowę metra zarzucili prezydentowi radni z Platformy Obywatelskiej. Urząd nie wykorzystał pieniędzy z kontraktu wojewódzkiego i nie wyegzekwował należnych kar za opóźnienia w budowie stacji metra przy placu Wilsona. Zresztą stacja nadal ma niedoróbki. Otworzono ją w najgorszym, PRL-owskim stylu, uruchomiono przymykając oko na ekipy remontowe poprawiające fuszerki. >> W stolicy panuje bałagan remontowy. Ulicę Czerniakowską wygładzono za 30 mln zł. Część pieniędzy natychmiast zmarnowano, bo zaraz potem wkroczyli tam remontowcy od wodociągów ryjąc w świeżo wypolerowanej nawierzchni. W ważnym dla ruchu wiadukcie przy ul. Marynarskiej stwierdzono błędy projektowe. Znów straty pieniężne, opóźnione inwestycje. >> Administracja prezydenta Kaczyńskiego czegokolwiek się dotknie, to spieprzy. Nie jest w stanie rozwiązać problemu letnich ogródków w restauracjach w centrum miasta czy na pustych nadwiślańskich bulwarach. W ruinę popada nie tylko warszawska Starówka, ale i Mariensztat. Z planów odnowienia dzielnicy MDM nici. Zapowiedziano likwidację bazaru na Stadionie Dziesięciolecia, ale urzędnicy nie sprawdzili, że firma dzierżawiąca obiekt ma umowę do 2007 r. Brak kompetencji i umiejętności urzędnicy Kaczyńskiego nadrabiają hucpą i gromkimi oświadczeniami obiecującymi lepszą przyszłość. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy warszawiacy dowiedzieli się też, że prezydent Kaczyński działa niezgodnie z głoszonym w czasie wyborów programem: >> Miały maleć koszty administracji. W roku 2004 wzrosły one o 46 mln zł. Lwią ich część stanowiły nagrody prezydenta dla swoich dyrektorów. Średnio po 40 tys. zł. Za rządów Kaczyńskiego każdy warszawiak wydawał w 2004 r. na administrację samorządową 203 zł. W Krakowie, Poznaniu takie wydatki nie przekraczają 160 zł. Czy mieszkańcy stolicy czują różnicę w poziomie usług administracji? >> Prezydent Kaczyński stale podkreśla swoje obrzydzenie do wszystkiego co komunistyczne. Kiedy jednak chce wywłaszczyć kilka tysięcy mieszkańców stolicy z zasiedziałych przez nich gruntów, zwykle na peryferiach miasta, to sięga po obowiązujący nadal krytykowany przez PiS dekret Bieruta. Ten, który nacjonalizował grunty w całej Warszawie, który jest przez prawicę podważany. Kiedy stalinowski dekret może być użyteczny dla interesów urzędników Kaczyńskiego i jego klientów, to jawi się słusznym, obowiązującym w III RP prawem. Ciekawe, czy w IV RP, tej już Kaczyńskiej, dekret ten pozostanie? >> W mieście Lecha Kaczyńskiego miały ostatecznie zostać zablokowane korupcjogenne budowy centrów handlowych, zwanych mollami. Bo finansowane przez zagraniczny kapitał molle zżerają tkankę polskiego średniego i drobnego kupiectwa. W kampanii wyborczej Lech Kaczyński grzmiał, że nie dopuści do powstania kolejnego hipermarketu. Teraz jego urzędnicy zgodzili się na budowę nowych centrów handlowych na Młocinach i w Wilanowie. Rozbudowywane są istniejące: Reduta, Promenada, IKEA na Targówku, ursynowski Factory Outlet. W 2004 r. Powierzchnia wielkich obiektów handlowych wzrosła o 22,5 proc. Głosujący za Kaczorem polscy kupcy mogą tylko puknąć się w główkę i pomacać pustą kieszeń. No, ale każdy samorządowiec wie, że z wielkopowierzchniowych obiektów handlowych można mieć więcej. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy warszawiacy mogli dowiedzieć się, że w tym czasie prezydent Kaczyński złamał głoszone przez siebie zasady programowe i moralne: >> Miało nie być w mieście korupcji i kolesiostwa. Ewa Holewińska, przewodnicząca dzielnicowej komisji mieszkaniowej, radna z PiS, wykupiła atrakcyjne mieszkanie komunalne, mimo iż ma willę w podwarszawskiej Radości. Mieszkanie w reprezentacyjnych Al. Ujazdowskich. Lokal zbył jej partyjny kolega Jarosław Zieliński, który długo łączył posadę radnego w Suwałkach z posadą burmistrza dzielnicy Śródmieście w Warszawie. Jak się przemieszczał szybko z Suwałk do Warszawy, to już tajemnica walczącego o uczciwość PiS. >> Szefem Miejskiego Przedsiębiorstwa Taksówkowego prezydent Kaczyński uczynił Andrzeja Gelberga, byłego naczelnego redaktora Tygodnika Solidarność. Prezesa wydawnictwa. Zwolnionego przez solidarnościowców po doprowadzeniu tygodnika na skraj bankructwa, oskarżanego przez niektórych współpracowników o podwójną księgowość. Teraz Gelberg zdołował MPT. Doprowadził do strajku taksówkarzy przeciwko jego rządom. >> Centralnym punktem swojej kampanii wyborczej Kaczyński uczynił walkę z korupcyjnym układem warszawskim. Kiedy przyszło do głosowania absolutorium prezydenta w Radzie Warszawy, zagrożonemu Kaczyńskiemu mogło zabraknąć paru głosów, bo pokłócił się z koalicjantami z LPR. I nagle stał się cud! Prezydenta Kaczyńskiego poparła radna PO, wyrzucona niedawno z partii za interesowność Małgorzata Ławniczak-Hertel. Symbol tego korupcyjnego układu warszawskiego. Największy wróg Kaczyńskiego w prezydenckiej kampanii wyborczej. Od tamtej pory Kaczyński przestał już walczyć z układem warszawskim. Poparli go też radni z SLD. Czesław Ochenduszko olał głosy lewicy i opuścił przed głosowaniem klub SLD. Kolejna gwiazda SLD radna Dominika Makarewicz nie zaprzeczała, że wiceprezydent Andrzej Urbański przed głosowaniem przypadkowo załatwił pracę jej bratu. Tak to absolutorium Lech Kaczyński uzyskał dzięki gó..jadom z SLD i pozyskanym macherom z PO. Tym, których naj-bardziej atakował, plugawił, poniżał w czasie kampanii wyborczej. Ale okazali się dla niego swoimi łajdakami. Prezydentowi Kaczyńskiemu tylko jedno się w połowie prezydenckiej kadencji udało. Wybudował Muzeum Powstania Warszawskiego. Z kłopotami, zatrudniając tam ludzi na czarno. Udało mu się też uskrzydlić stołecznych dziennikarzy, którzy piszą o nim z entuzjazmem. Czy kochają go taką samą miłością jak radna SLD Makarewicz? W efekcie znakomitej kampanii medialnej (brawa dla wiceprezydenta Urbańskiego) w sondażach Lech Kaczyński wychodzi na plus. Pewnie notowania jego wzrosną, kiedy na pustym placu Piłsudskiego postawi krzyż ku pamięci Jana Pawła II. To niewiele będzie kosztować, a pokaże, że Lech Kaczyński Wielkim Polakiem jest. W wywiadzie dla Gazety Wyborczej Lech Kaczyński zadeklarował, że po namaszczeniu go na Prezydenta RP przez wdzięczny naród zajmie się po pierwsze wystawianiem rachunków krzywd. Od Niemców, którzy zrujnowali Warszawę, od komuchów, od różowych liberałów. Od korupcjonistów. To nic, że z powodu hasła walki z korupcją w stolicy za władania Lecha Kaczyńskiego nie ma żadnej w Odpowiedz Link Zgłoś
radca PRAWO i SPRAWIEDLIWOSC bedzie dla czystych... 01.10.05, 13:33 i uczciwych bardzo przyjazne .... lecz dla LOTROW i PRZESTEPCOW z POLSKIEGO WYMIOARU NIESPRAWIEDLIWOSCI - powinno byc bezwzgledne i surowe koniec z POMAGANIEM PRZESTEPCOM przez sedziow , prokuratorow i policjantow radca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leoś Re: L. Kaczyńskiemu nic się nie udaje. IP: *.aster.pl 01.10.05, 14:24 moderator! wywal tego spamera amotkena, który lata z tym tekstem po wszystkich forach regionalnych od wschodu na zachód i od północy na południe. PO-ska propaganda wyborcza Odpowiedz Link Zgłoś
amotken moderator! 01.10.05, 22:02 wywal tego spamera bmxx, który lata z tym tekstem po wszystkich forach regionalnych od wschodu na zachód i od północy na południe. PiSsuarowska propaganda wyborcza Odpowiedz Link Zgłoś
radca Re: Widać radco,że bezskutecznie wyciągałeś rękę. 01.10.05, 22:07 co masz na mysli ? radca Odpowiedz Link Zgłoś