angielski

IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.02, 14:42
Doradźcie mi którą szkołę j. angielskiego wybrać. Kurs dla początkujących.
    • Gość: ktoś Re: angielski IP: *.bydg.pdi.net 19.09.02, 18:53
      Sam się ucz , to moze się nauczysz i zaoszczędzisz i czas i pieniądze .
    • Gość: aews Re: angielski IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 20.09.02, 12:46
      BeLL przy Gdańskiej . Polecam lektora pana Marka Mocnego
    • protrud Re: angielski 21.09.02, 23:17
      Ja tam polecam Westgate przy Św Trójcy, naprzeciw Geanta. Chodze tam już kilka
      lat i jest super!!!
      • lwiatko_z_cintry Re: angielski 22.09.02, 19:35
        Ja rowniez polecam szkole Bell na Gdanskiej:) Na prawde dobrze ucza..no i fajna
        atmosfera na zajeciach...haha...Jakos wydaje mi sie,ze tam ucza prawie
        bezstresowo:D
    • zoe_bydg Re: angielski 23.09.02, 10:40
      Moim zdaniem każda szkola językowa spełni swoje zadanie, jeżeli osoba
      zainteresowana sama będzie się uczyć i solennie przerabiać zadany material.
      Lektor może stanąć na uszach i nie nauczy kogoś, kto nic nie robi. Gwarancją
      nauczenia się języka jest przede wszystkich praca własna- uczenie się słowek,
      ćwiczenia gramatyczne itd. Zasada jest taka- nikt cię nie nauczy, jeżeli sam
      się nie nauczysz, bo nikt za ciebie np. nie wkuje słówek.
      Powodzenia.
      • Gość: ochman Re: angielski IP: 62.190.181.* 23.09.02, 12:33
        Uwazam ze nie masz racji Zoe. Nauczyciel ktory potrafi
        zainteresowac ucznia przedmiotem ktorego uczy to polowa
        sukcesu...
        • Gość: unsatisfied Re: angielski IP: *.bydg.pdi.net 23.09.02, 20:48
          Znawca ?
        • zoe_bydg Re: angielski 24.09.02, 10:19
          Gość portalu: ochman napisał(a):

          > Uwazam ze nie masz racji Zoe. Nauczyciel ktory potrafi
          > zainteresowac ucznia przedmiotem ktorego uczy to polowa
          > sukcesu...
          Zakladam,że jeżeli ktoś decyduje się na naukę języka, to jest zainteresowany.
          Jasne, są nauczyciele, którzy wogóle nie powinni uczyć, ale jest to margines.
          Nie mowię tu o metodach nauki, ktorych jest wiele; chodzi o to, że wiele osob
          zapisuje się na kursy i oczekuje cudow! A niestety, bez wymagającego belfra i
          wlasnej pracy nic nie da się zrobić.
          Nie chodzi o to, żeby było super! chodzi o to, żeby bylo skutecznie! :-)
          • ochman Re: angielski 24.09.02, 12:23
            I znowu sie nie moge do konca zgodzic. :-)))
            Oczywiscie ze przy braku checi i wytrwalosci to i najlepszy nauczyciel nie
            pomoze. Natomiast nauka jezyka obcego moze byc autentyczna przyjemnoscia. I tu
            dobry belfer ma duze pole do popisu. Na szczescie ja na takiego trafilem...
            • zoe_bydg Re: angielski 24.09.02, 13:13
              absolutnie zgadzam się z Tobą,że nauka obcego języka może ( a nawet jest!)
              przyjemnością.
              Zgadzam się też, że niedobry belfer może zniechęcić i wogóle zrazić do nauki -
              nie tylko zresztą języka obcego.
              Moja wypowiedź dotyczyła po prostu sytuacji,że czasem niektorzy oczekują cudów
              od nauczyciela, od szkoły, od danego kursu, ale nie wymagaja niczego od siebie,
              bo myślą(?), że to powinno jakoś samo przyjść.
              pozdrawiam, :-)))
              • ochman Re: angielski 24.09.02, 13:42
                zoe_bydg napisała:

                > Moja wypowiedź dotyczyła po prostu sytuacji,że czasem niektorzy oczekują
                > cudów od nauczyciela, od szkoły, od danego kursu, ale nie wymagaja niczego od
                > siebie, bo myślą(?), że to powinno jakoś samo przyjść.

                A to, to swieta racja - w taki sposob sie nie da. :-)))

                rowniez pozdrawiam!!
            • Gość: Johnas Re: angielski IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.02, 20:36
              Zdecydowanie Bell na Gdańskiej, chodzę od kilku lat, jest super; polecam
              wszystkim niezdecydowanym ;-)
    • Gość: Sławek Re: angielski IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 23.09.02, 12:23
      Zoe , w pełni sie z Tobą zgadzam, ale myślę jednak, że dobrze poprowadzone
      zajęcia naprawdę pomagają i kierują twoim rozwojem. W szkołach językowych
      często nie pracują przypadkowi ludzie i wiedzą jak to robić. Pozdro.
      • Gość: unsatisfied Re: angielski IP: *.bydg.pdi.net 23.09.02, 20:04
        Tak ?
        Wiedzą ?
        A słyszę , że niektórzy z Was po kilka lat chodzą . Znam i takich co
        9 lat chodzili . O.K. , przyjazna atmosfera , bezstresowo , ale przede
        wszystkim powinny liczyć się efekty . Ale jak ich się o te efekty zapytać
        to mi powiedzą , że 100% ich studentów zalicza FC , ale nie dodadzą , że
        spośród tych , którzy przeszli testy wewnętrzne .

        Totalne marnowanie czasu . W większości beznadziejne podręczniki ,
        zwłaszcza dla poczatkujących . Przez pierwsze trzy lata nauczą
        się może cos zaspiewać , recytować definicje gramatyczne i słownik .

        Bo ten biznes nie polega na tym , by nauczyć , ale na tym by jak najdłużej
        uczyć .

        Podoba Wam się Bell , bo brzmi z angielska , podobają Wam się podręczniki
        do angielskiego , bo maja ładne obrazki / no i skoro tak drogie , to muszą
        być skuteczne .

        Polecam dla poczatkujacych "Angielski dla poczatkujących"
        Dobrzycka , Kopczyński - tani , bez kolorowych obrazków ,
        w miarę skuteczny ( ma błędy , ale niewiele ) i cos się
        da zniego więcej zrozumieć gdy pracuje się w domu bez nauczyciela ,
        więc siła rzeczy jest skuteczniejszy od podręcznika , do którego możesz zasiąść
        tylko z nauczycielem .

        Dla srednio zaawasowanych polecam Oxford Bookworms z kasetami .
        Nie czytasz tam o szkrzynkach pocztowych w Anglii , albo coś o
        czymś co Ciebie nie interesuje , ale uproszczoną powieść , którą
        możesz przesłuchać z kasety . Dobry nauczyciel poprowadzi z Toba konwersacje ,
        wyeksponuje formy gramatyczne w tekście , i po trzech latach mówisz nieźle
        po angielsku , jeśli nie jesteś przygłupem .

        Po dobrym kursie , po trzech latach , dzieci w wieku 9-12 lat w ponad 60%
        powinni dobrze i poprawnie mówić , rozumieć i pisać po angielsku .



    • Gość: Bart Re: angielski IP: *.meei.harvard.edu 24.09.02, 21:56
      Ucz sie sam... a tak nota bene nie o to chodzi zeby sie latami uczyc jezyka
      tylko zeby sie nauczyc...
      • zoe_bydg Re: angielski 24.09.02, 23:02
        Gość portalu: Bart napisał(a):

        > Ucz sie sam... a tak nota bene nie o to chodzi zeby sie latami uczyc jezyka
        > tylko zeby sie nauczyc...
        nota bene chodzi o to ,żeby się nauczyć, ale nikt za ciebie się nie nauczy!
        "ucz się sam-znaczy,że żaden najlepszy nauczyciel nie odrobi za ciebie ćwiczeń,
        nie nauczy się słowek etc.
        Zaprezentowany tu sarkazm jest nie na miejscu.
        • Gość: Bart Re: angielski IP: *.meei.harvard.edu 25.09.02, 16:08
          zoe_bydg napisała:

          > Gość portalu: Bart napisał(a):
          >
          > > Ucz sie sam... a tak nota bene nie o to chodzi zeby sie latami uczyc jezyk
          > a
          > > tylko zeby sie nauczyc...
          > nota bene chodzi o to ,żeby się nauczyć, ale nikt za ciebie się nie nauczy!
          > "ucz się sam-znaczy,że żaden najlepszy nauczyciel nie odrobi za ciebie
          ćwiczeń,
          >
          > nie nauczy się słowek etc.
          > Zaprezentowany tu sarkazm jest nie na miejscu.


          Alez jaki sarkazm?? To tylko aluzja do ktorejs z wypowiedzi w ktorej Ktos mowil
          iz 9 lat chodzi do jakiejs szkoly jezykowej i jest super. No 9 lat to naprawde
          dlugo - chyba sie ze mna zgodzisz?

          a jesli chodzi o uczenie sie samemu - nic nie zastapi solidnego prezstudiowania
          danego tematu przez samego zainteresowanego. I nie chodzi tu tylko o slowka
          albo wypelnianie zadanych zadan.

          Very truly yours,

          Bart
          • zoe_bydg Re: angielski 27.09.02, 23:06
            sorry, jakos tak to odebrałam; mnie też zdarzają sie gorsze dni:-))))
            Oczywiście , uprościlam temat pisząc o słowkach , regulkach grammar a.s.on
            wiem,że najlepszą szkołą jest po prostu wyjazd za granicę-The Great Britain of
            course!:-))). (Duże pieniądze!!!)ale broń Boże , żadnych Polaków w pobliżu!!!!
            Mówisz, czytasz, potem MYŚLISZ np. po angielsku!!
            No i nie masz wyjścia-mówisz nie zastanawiając sie jaką regulę gramatyczna
            zastosowac.
            powodzenia!





    • Gość: mbercik Re: angielski IP: *.hipernet.ras.pl 27.09.02, 22:37
      1. Jeżeli chodzi o kurs dla początkujących, to nie ma aż tak wielkiego
      znaczenia, którą szkołę się wybierze.

      2. Trzeba zwracać uwagę na kilka podstawowych rzeczy:
      - cena kursu (w Bell otrzymasz książki i zeszyty ćwiczeń, w IH - nie)
      - ilość osób w grupie ćwiczeniowej (8-12)
      - dla początkujących zalecany nauczyciel Polak - native speakers stosują
      zasady, ale są dla nich tak naturalne, że często nie potrafią wytłumaczyć,
      dlaczego mówi się tak, a nie inaczej
      - dogodny dojazd i godziny kursu

      Od lat chodzę do Bella, ale pewnie nie będą mieli już wolnych miejsc. Polecam
      również nową w Bydgoszczy (drugi rok), ale o ustalonej renomie w Polsce szkołę
      Empik.

      ATB,
      mbercik
Pełna wersja