jusiadyk
10.10.05, 12:05
Nie wiedziałam gdzie to wcisnąć. Może do "muszę się pochwalić" ale nie
chciałam Marcie zmieniać tematu. Otóż mój mąż (zauważyłyście, że mężowie w
ogóle nie są na tym forum obecni w naszych rozmowach?) zdaje dziś i jutro i
za tydzień bardzo ważny egzamin do którego uczył się dzień w dzień przez pół
roku. I trzymam za niego kciuki mocno mocno...