Kaczyński vs. Tusk - kto ma rację? Moje rozważania

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 01:33
Mam nadzieję, że pełnoletni forumowicze pójdą w niedzielę do urn i postawią
krzyżyk przy pozycji „Lech Aleksander Kaczyński”. To jest JEDYNY właściwy
kandydat na prezydenta RP, którym nie jest na pewno Donald Tusk. A dlaczego?
Proszę poświęćcie chwilę czasu i przeczytajcie moje poniższe wywody. Warto,
bo to przecież my już w niedzielę będziemy decydować o przyszłości naszej
Ojczyzny.
Lech Kaczyński jest za koncepcją Polski solidarnej, a nie liberalnej
gloryfikowanej przez Donalda Tuska. Lech Kaczyński chce zbudować Polskę na
korzeniach Solidarności, Polskę solidarną, czyli solidaryzującą się z każdą
warstwą społeczną, a nie tylko najbogatszymi. Liberalizm jest niczym innym
jak tylko wywyższaniem warstw wyższych, gdzie mniejsi nic nie maja do
powiedzenia. Podatek liniowy 3x15 jest właśnie tego przykładem, gdyż jest
wspaniałym rozwiązaniem dla bogatych, rajem podatkowym, a dla warstw średnich
i niższych jest to już lekko mówiąc niekorzystne. Najbardziej poważany na
świecie finansowy tygodnik „Financial Times” wprost wyśmiał podatek liniowy.
W skrajnym przypadku wcielenie w życie 3x15 może doprowadzić do takiej
sytuacji jaka panuje w Rosji. Tam są wyłącznie same skrajności – albo wielkie
bogactwo, albo wielka bieda. W Rosji nie istnieje takie coś jak warstwa
średnia. Rosja jest w większości rządzona przez mafię. U nas już taka mafia
rządziła – SLD. Tak, istna mafia, co zresztą stwierdził kiedyś sam Lech
Kaczyński. I właśnie Tusk jest gwarantem kontynuacji podobnych rządów. Prawo
i Sprawiedliwość wraz z Lechem Kaczyńskim chce właśnie dać temu kres, uczynić
z Polski państwo sprawiedliwe, w którym ta sprawiedliwość będzie panować, a
przestępcy będą się bać. I już widać tego efekty poprzez wyniki pierwszej
tury w zakładach karnych, gdzie Tusk oczywiście wygrał, a Kaczyński zdobywał
po kilka głosów (zdarzały się także zakłady karne, gdzie Kaczyński nie zdobył
żadnego głosu). Za Lechem Kaczyńskim przemawia zwłaszcza doświadczenie. To
przecież Lech Kaczyński był prezesem NIKu, ministrem sprawiedliwości, a
aktualnie jest prezydentem miasta stołecznego Warszawy. Skutecznie zwalczał
korupcje i przestępczość czemu nikt nie może zaprzeczyć. To przecież za
ministra Kaczyńskiego do więzień trafili bossowie gangów wołomińskiego i
pruszkowkiego. Kaczyński wziął się ostro do roboty, za mocno poruszył pewne
sprawy, które zagrażały elicie rządzącej, za co został zdymisjonowany. No
dobrze, ale przejdźmy do Tuska – jakie on pełnił odpowiedzialne funkcje
publiczne? Żadne. Pełnił tylko funkcje reprezentacyjne – był vicemarszałkiem
Senatu i wicemarszałkiem Sejmu. Na tych funkcjach też zbytnio się nie
wykazał. Będąc vicemarszałkiem Senatu występował na trybunie bodajże tylko 4
razy. Nie był nawet chociażby wojewodą. I jak tu taki niedoświadczony
człowiek może zostać prezydentem państwa polskiego? Jeśli już jesteśmy przy
doświadczeniu to należy zaznaczyć, że Lech Kaczyński jest doktorem
habilitowanym, a Donald Tusk magistrem, choć i to już lepsze od poprzednich
prezydentów III RP. Lech Kaczyński jest człowiekiem o stałych poglądach,
które od kilkunastu lat pozostają niezmienne. Tego nie możemy powiedzieć o
Tusku, który zmienia swoje poglądy w zależności od koniunktury. Będąc
założycielem KLD wspierał wraz z nim walkę o prawo do aborcji oraz był
przeciwny religii w szkołach. Teraz jakby cudownie się nawrócił. Pokazuje się
z hierarchami Kościoła zabiegając o głosy ich jak i „podległych” im wiernych.
Po 27 latach pożycia w niesakramentalnym związku, nagle bierze ślub kościelny
i to miesiąc przed wyborami. Tusk nie umie dyskutować na argumenty, co
pokazały dotychczasowe debaty telewizyjne. Przypomina raczej reklamę jakiegoś
produktu dopracowaną przez specjalistów od PR niż szczerego człowieka, który
mówi to co myśli, a nie to co go wyuczono. Wszystkie prawdziwe argumenty
obraca w ogólniki. Wg mnie Lech Kaczyński wygrywał dotychczasowej debaty
telewizyjne, przytaczał konkretne argumenty, a Tuska tylko atakował,
nietrzymał się pytań, wyszedł na śliniącego się chamskiego pyskacza. Mówi, że
stał się ofiarą czarnej kampanii, oj biedny Donaldzik, a przecież sam ostro
atakuje i to z dużą częstotliwością. „Zapomniał” o chwycie Gronkiewicz-Waltz
z hospicjami. Gronkiewicz-Waltz w specjalnie zwołanej konferencji prasowej w
jednym z warszawskich hospicjów zaatakowała Lecha Kaczyńskiego, że jako
prezydent Warszawy niedotuje stołecznych hospicjów. Przecież to jest istne
kłamstwo. UM Warszawy w 2004 r. przekazała na hospicja 560 tys. zł, w 2005r.
już 600 tys. zł, a np. taki Gdańsk czy Poznań, gdzie rządzą koledzy Tuska z
PO, przekazują na hospicja o wiele mniej, nie mówiąc już o Bydgoszczy (moim
mieście), gdzie prezydent na hospicja przekazuje całe 0 zł (słownie zero
złotych). I tutaj wychodzi czym kieruje się „człowiek z zasadami” – kłamstwem
i do tego wykorzystaniem nieszczęścia innych do swoich niecnych celów. Jeśli
już jesteśmy przy kłamstwach Tuska to należy wspomnieć także o jego
najświeższych kłamstwach w sprawie służbie jego dziadka w Wermachcie.
Rzeczywiście Jacek Kurski nie zachował się odpowiednio ujawniając nowinę o
służbie dziadka Tuska w Wermachcie, jednak należy tu zaznaczyć iż podkreślił,
że mówią o tym „poważne pomorskie źródła”, a nie jest to jego teza. Mimo
wszystko sąd partyjny Prawa i Sprawiedliwości uznał, że Kurski naruszył
statut partii, więc został usunięty. Kaczyńscy byli i są konsekwentni, w
odróżnienia do Tuska, który składał obietnice, iż jeśli okaże się, że któraś
z gazet postawi jakikolwiek zarzut któremuś z jego współpracowników, to
zostanie on zawieszony w prawach członka partii aż do wyjaśnienia sprawy. I
tak Grzegorzowi Schetynie, sekretarzowi PO i bliskiemu współpracownikowi
Tuska, poważany tygodnik „Newsweek” postawił najpoważniejszy z zarzutów,
który można postawić politykowi – zarzut korupcji. I co na to Donald?
Oznajmił spokojnie, iż poczeka na rozwinięcie sprawy. Sam Schetyna nie dość,
że jest nadal członkiem PO, to na domiar tego jest jedną z najważniejszych
postaci w sztabie Tuska. Ale wróćmy jeszcze do sprawy służby dziadka Tuska.
Po wystąpieniu Kurskiego, Tusk oznajmił iż jego dziadek nigdy nie służył w
Wermachcie. W piątek media ogłosiły, że dziadek Tuska służył jednak w
Wermachcie i nawet nie ma na to papieru iż został tam wcielony siłą.
Donaldowi po raz kolejny kłamstwo nie wyszło na dobre. Dziadek służył w
Wermachcie, nie chodzi tu o to czy dobrowolnie czy nie, a o sam fakt, bo
przecież Tusk zapewniał, że jego dziadek w Wermachcie nie służył. Teraz
wykręcał się tym, że nie znał tego faktu historii jego dziadka. Hmm, czyżby
nie dziwne?! Mgr historii Donald Tusk napisał książkę o Gdańsku („Był sobie
Gdańsk”) w której pisał m.in. o swoim dziadku o którym wspomina także w
jednym ze swoich spotów telewizyjnych („(…) dziadka aresztowało gestapo
(…)”). Czyżby dziadek nie opowiedział swemu wnuczkowi historykowi o epizodzie
służby w Wermachcie? No nie bądźmy śmieszni. Wszyscy widzimy jaka jest prawda.
„Prezydent Tusk” jest bezimienny. Po prostu wstydzi się swego imienia.
Wszędzie tylko „prezydent Tusk” i Pan Tusk. Lech Kaczyński i jego sztab lubią
się zwracać do swego oponenta – „Szanowny DONALDZIE”, co działa na Tuska i
jego sztab jak płachta na byka. Donald odziedziczył swe imię od ojca. Jego
siostra ma też dość egzotyczne imię – Sonia. Heh, śmieszny koleś.
Niestety Lech Kaczyński musi gonić Donalda, który ma po swojej stronie
niesamowity oręż – większość mass mediów. Gazeta Wyborcza i TVP1 to jedne z
wielu podmiotów ewidentnie popierających liberalnego „chemika” („człowieka z
zasadami, solami i kwasami”). Oczywiście nie jes
    • Gość: Bromberg Re: Kaczyński vs. Tusk - kto ma rację? Dokończenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 01:35
      Oczywiście nie jest to bezinteresowne poparcie. Media jak wiemy są w rękach
      ludzi z wyższych sfer, bogatych przedsiębiorców, którzy w mniejszym lub
      większym stopniu powiązani są z PO. Liberalizm jest najbardziej korzystną
      doktryną właśnie dla ludzi z wyższych sfer, którym się w życiu powiodło. 3x15
      jest dla takich osobników wymarzonym rozwiązaniem podatkowym, który pozwoli im
      się jeszcze bardziej rozwinąć, zdobyć jeszcze więcej kasy. Jak już pisałem,
      media w dużej części dlatego popierają Tuska. Wiadomo, że trudno jest nie
      opowiedzieć się za którąś z koncepcji politycznych, ale niech już tak otwarcie
      nie gloryfikują tego Donalda, Lecha zaś niemal mieszając z błotem. Każdym
      słowem i obrazem próbuje się wykreować Tuska na prezydenta, a Lecha na
      radykalnego populistę. Tak na marginesie - kto tu jest prawdziwym populistą
      wszyscy wiemy, kto obiecuje pełne oddanie się ludowi. Ale wróćmy do tematu.
      Wiemy jak media mają duży wpływ na społeczeństwo. Mają niesamowitą siłę
      przebicia. Potrafią zrobić ludziom niemal pranie mózgu. Społeczeństwo,
      świadomie czy nie, jak pelikany połyka kolejne stwierdzenia i opinie. W
      ostatnim czasie na ludzi mocno oddziałują telewizyjne debaty prezydenckie,
      gdzie naprzeciw siebie stają Lech Kaczyński z Donaldem Tuskiem. W tym przypadku
      gołym okiem widać kto kogo popiera. Częstym widokiem są ataki na Kaczyńskiego.
      Na Tuska dla niepoznaki też się one pojawiają, ale zdawkowo. Weźmy na przykład
      na celownik debatę prezydencką w piątkowy wieczór przed I turą w TVP1. Tu już
      było ewidentne przegięcie – Tusk dostał od redaktorskiej pary Gawryluk-Durczok
      12 pytań z czego 2 atakujące, a Lech Kaczyński otrzymał tylko 8 pytań z czego
      aż 6 było atakujących. Na domiar tego, ja już nie zauważyłem, ale spostrzegli
      to obiektywni eksperci, Lech Kaczyński był usytuowany w głębi studia, w nieco
      ciemniejszym miejscu, zaś dla Donalda Tuska znalazło się miejsce na przodzie,
      dobrze oświetlone, gdzie rzucał się w oczy jako „Prezydent Tusk”. Oto obraz
      obiektywnych polskich mediów na których opierają się także media zagraniczne i
      stąd mamy wizje radykalnego populisty Kaczyńskiego z popędami faszystowskimi.
      Podobnie rzecz ma się z sondażami, których nie należy traktować poważnie, a co
      najwyżej z przymrużeniem oka.
      To Lech Kaczyński jest gwarantem dobrej współpracy z rządem oraz gwarantem
      możliwości zajścia wielkich zmian w naszym państwie. Donald Tusk już teraz
      oznajmił, że będzie kładł belki pod nogi rządu Marcinkiewicza. I jak tu w
      Polsce ma dojść do jakichś zmian na lepsze? Donald jest gwarantem dalszego
      nieładu. Przecież sam Wałęsa, a mniej ostentacyjnie Kwaśniewski, go popierają.
      Jak wiadomo, są to ludzie spaleni w polityce. Pod koniec września Kwaśniewski
      powiedział, że zgadza się, iż Tusk chce „kontynuować jego koncepcję
      prezydentury”. Jak już pisałem, Polsce potrzeba wielkich zmian. Lech Kaczyński –
      nigdy nie zawiódł, nigdy nie zawiedzie.
      Tusk niby taki przejrzysty. Z budżetu państwa nie bierze kasy na kampanie. To
      skąd ją wyciąga? Może z rodzinnej skarpetki-skarbonki?
      Każdemu Polakowi powinna bliższa być koncepcja Polski patriotycznej, która jest
      lepsza niż ta, która usiłuje dostosować się do innych. Lech Kaczyński i Prawo i
      Sprawiedliwość bardziej utożsamiają się z Polską, jej tradycjami, historią,
      dorobkiem. To właśnie oni są gwarantem silnej polityki, a nie łagodnej
      polityki, która dostosowuje się do innych. Przy tym należy także sięgać do
      swoich korzeni, być dumnym z naszej pozycji wypracowanej walką bohaterskich
      przodków, którzy ginęli, abyśmy teraz mogli żyć w wolnym państwie. Jestem dumny
      z tego, że mogę być Polakiem. Właśnie PiS i Lech Kaczyński dotrzymali słowa
      pokoleniu powstańców, następnym pokoleniom i starają się budować Polskę na
      miarę oczekiwań naszych przodków, ale także na miarę naszych oczekiwań, na
      miarę wyzwań obecnego stulecia.
      Jedno muszę Donaldowi przyznać – ma ładną córkę, moja rówieśniczka (w niedzielę
      obchodziła osiemnaste urodziny), która planuje studiować politologie. Hmm, mamy
      trochę wspólnego, choć różni nas przede wszystkim wizja Polski no i prezydent :D
      Dobrze zakończmy to już. Mam nadzieję, że przekonały was powyższe argumenty,
      wyciągnęliście pozytywne wnioski i zrozumieliście, kto powinien zostać
      prezydentem Polski. Nie pozostaje nic innego jak tylko powiedzieć - „do
      zobaczenia w niedzielę”. Może będzie nam dane spotkać się przy urnie, w której
      będą się rozgrywać dalsze losy naszej Ojczyzny uzależnionej od naszych głosu.
      Ku chwale Ojczyzny!
      • Gość: Robinson Re: Kaczyński vs. Tusk - kto ma rację? Dokończeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 15:25
        Zgadzam się z Tobą. Media są bardzo ale to baaaardzo stronnicze. Polacy, nie
        dajmy się ogłupić, głosujmy na Lecha Kaczyńskiego!
        • Gość: mickey Re: Kaczyński vs. Tusk - kto ma rację? Dokończeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 15:43
          I ja jestem jak najbardziej za. Głosujmy na Polskę Sprawiedliwą! Głosujmy na
          nową jakość, której gwarantem jest Lech Kaczyński, a nie liberał Donald.
          Daliśmy szansę PiS w wyborach parlamentarnych, dajmy im pełnię władzy, a po
          czterech latach rozliczmy. Wierzę, że będzie lepiej!
          • zielonki Re: Obyś bromberg 19.10.05, 15:50
            Nie musiał jeżdzic na roboty do Estoni.
            5 lat to Dużo!
      • Gość: Lothian Re: Kaczyński vs. Tusk - kto ma rację? Dokończeni IP: *.adsl.inetia.pl 22.10.05, 00:01
        Bromberg i jemu podobni, to ludzie, których historia niczego nie nauczyła. Potrafią tylko ślepo powtarzać to, co im ich "guru" ładuje do głów. Okazuje się, że wróg klasowy nie tylko, że nie odszedł wraz z minioną epoką, ale nadal trzyma się świetnie. Zmienił jedynie piórka z imperialnych na liberalne. Najśmieszniejsze(?) jest to, że język podejrzliwości i nieufności jest własnością człowieka, który całą młodość spędził na walce z minionym ustrojem.Mogę zrozumieć, że Pan Kaczyński posługuje się tą demagogią, wszak walczy o najwyższy urząd w państwie, więc potrzebuje każdego głosu, również tych, co pamięć mają krótką, ale Bromberg, na Boga! Zdobądź się na własne zdanie. Napisz nam co Ty myślisz, a nie prezentuj nam sztabowej propagandy. Pozdrawiam i chcę w tym miejscu napisać, że to wielkie szczęście, że możemy wybierać między panami Kaczyńskim i Tuskiem, bo kolejnej "gęby" postkomuny bym nie zniósł.
    • tytt Re: Kaczyński vs. Tusk - kto ma rację? Moje rozwa 19.10.05, 15:49
      LOL

      przez takie osoby jak ty ciezko wlasnie glosowac na kaczynskiego! nie dosc ze
      przytępiony naiwny grafoman, to jeszcze sam ze soba dyskutuje!!! :D
      • Gość: pavlush Re: Kaczyński vs. Tusk - kto ma rację? Moje rozwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 23:00
        Kolega Bromberg ma u mnie calkowite poparcie, tacy ludzie są przyszlością
        naszego narodu. Miejmy nadzieję, że nastapi odrodzenie prawdziwego państwa
        polskiego za sprawą naszego Prezydenta Lecha Kaczyńskiego!!! Jest po raz
        pierwszy okazja, aby upadly dotychczasowe układy mafijne liberałów oraz SLD.
        Czas na nową POLSKĘ!!! ZWYCIĘŻYMY by POLSKA znowu stała się SPRAWIEDLIWA !!!

        Pozdrawiam



        (SR dobra robota)
        • Gość: montreal Re: Kaczyński vs. Tusk - kto ma rację? Moje rozwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.05, 16:05
          Wreszcie musi się coś zmienić!! A nadzieją na tę zmianę jest jedynie Lech
          Kaczyński!!
          • czwarty.wymiar Re: Kaczyński vs. Tusk - kto ma rację? Moje rozwa 20.10.05, 19:25
            Gość portalu: montreal napisał(a):

            > Wreszcie musi się coś zmienić!! A nadzieją na tę zmianę jest jedynie Lech
            > Kaczyński!!

            Ta, będzie więcej socjalu, tzw. "sprawiedliwości społecznej", ideologii na
            każdym kroku itp.
    • Gość: ząb Re: Kaczyński vs. Tusk - kto ma rację? Moje rozwa IP: *.tvgawex.pl 20.10.05, 17:27
      Podzielam zdanie i popieram stanowisko. Gratuluję trafności spostrzeżeń w
      Twoich wywodach. Też TAK myslę! Nigdy nie miałem zaufania do karierowiczów,
      którzy znaczyli ślad swego działania tylko słowami i to najczęściej nie
      wynikajacymi z przekonań a z chwilowego zapotrzebowania opinii publicznej lub z
      koniunktury politycznej. W tym Donald jest mistrzem. Oczywiście będę głosować
      na Lecha Kaczyńskiego tak jak i wszyscy z mojego najbliższego otoczenia.
      • Gość: los Re: Kaczyński vs. Tusk - kto ma rację? Moje rozwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.05, 18:52
        Oddaję sprawiedliwość Brombergowi : napracował się i jego posty mają charakter
        rozważań. Rzecz jasna opis dotyczy tylko tego co jakoś do szarego człowieka
        dociera. To jak wyglądają kulisy władzy wiedzą tylko zainteresowani. Ciężko
        wybrać dla siebie skutecznego prezydenta mając tak mało danych jak wzrost, wiek,
        fryzura, mina, grymas, wypowiedź do kamery itp. Obywatel ma zbyt mało
        kompetencji do oceny merytorycznej zdolności kandydatów do sprawowania tej
        funkcji i dodatkowo żadnego pojęcia o sieci zobowiązań , na ktorych tle są oni w
        stanie podjąć działania na rzecz kraju i jego mieszkańców tu i za granicą. Teraz
        nasuwa się porównanie ( z zastrzeżeniem, że nie chodzi o prostackie skojarzenie
        wyborów z cyrkiem, który uważam za sztukę) : w cyrku bawią nas klauni z
        czerwonymi nochalami, w olbrzymich butach i gaciach w kratkę ew. paski. I tyle o
        nich wiemy co widzimy na scenie. Kto wie jak wyglądają gdy zmyją makijaż? I czy
        w garderobie śmieją się do rozpuku, czy płaczą do łez. No ale do rzeczy : czasem
        nawet idealnemu klaunowi puści makijaż i występ jest nieudany. Uważam, że w tej
        kampanii makijaż spłynął Donaldowi Tuskowi. Dlatego nie znając realiów sceny
        politycznej po wygaszeniu jupiterów i będąc zdanym tylko na to co kandydaci chcą
        mi pokazać oddaję swój głos na Lecha Kaczyńskiego.
    • edico Re: Na ilu forach założyłeś ten wątek? 20.10.05, 18:13
    • czwarty.wymiar Nazywaj rzeczy po imieniu! 20.10.05, 19:04
      Gość portalu: Bromberg napisał(a):
      > Lech Kaczyński jest za koncepcją Polski solidarnej,

      Nazywaj rzeczy po imieniu - jest za koncepcją Polski socjalistycznej i
      ideologicznej.
      • Gość: Zabrzanka Re: Nazywaj rzeczy po imieniu! IP: *.mironet.pl / *.mironet.pl 20.10.05, 19:09
        W ostatecznej rozgrywce razem z moją Rodzinka poprzemy Lecha Kaczyńskiego. Już
        brzydną mi te stronnicze sondaże na "patriotę"Donalda, który zaledwie
        kilkanaście lat temu nawoływał do oderwania Kaszub od Polski. Lech Kaczyński to
        nie był mój kandydat z I tury, ale uważam, że teraz to lepszy kandydat. Oby!
        • Gość: ? Re: Manipulują sondażami IP: *.torun.mm.pl 20.10.05, 21:08
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=30731781
          • Gość: mickey Re: Manipulują sondażami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.05, 21:29
            Już nie pierwszy raz. Lechu goni i jest coraz bliżej. Po dzisiejszej debacie
            stawiam, że odrobi kolejne dwa procent i przewaga Donalda zmaleje do 4 procent,
            czyli w rzeczywistosci do jakis dwoch. A ostatni dzien powinien przuyniesc
            zrownania poparcia pomiedzy kandydatami. Moim zdaniem roznica bedzie niewielka,
            chociaz niestety nie jest powiedziane, ze minimalnie nie zwyciezy Tusk.
    • Gość: liberal Chyba nie wiecie, czym jest liberalizm IP: *.telsten.com / *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.05, 22:23
      Tak sobie mysle, ze piszecie, ale nie wiecie o czym. Uzywacie slowa liberalizm jak obelgi. Jestem liberalem i jestem z tego dumny. Nie naleze jednak, co jak widze chce sie ludziom wbic do glow, do najbogatszych warstw spoleczenstwa. Nie mam ochoty patrzec na to, jak wszedobylskie panstwo rosci sobie prawa do tego, zeby sterowac moim zyciem. Place ciezkie podatki i jedyne czego wymagam, to sprawnych sadow, policji i bezpieczenstwa. Reszte wywalcze sobie sam, byle mi nie przeszkadzac. Pan Kaczynski chce, koncepcja Polski "solidarnej", a wlasciwie socjalistycznej, chce zapuscic lapska do mojej kieszeni. Dlatego zaglosuje na Tuska, bo liberalizm to wolnosc. Mam nadzieje, ze wygra.
      • Gość: kermit Re: Liberalizm = brak kregoslupa moralnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 22:07
        Glosuje na Lecha Kaczynskiego tak jak cala moja rodzina. NIe wierzcie sondazom
        poniewaz sa one robione na zamowienie liberalnych mediow dla ktorych wygrana
        Tuska jest korzystna. W NIEDZIELE WYGRAMY !!!!
        • Gość: Janas Re: Liberalizm = brak kregoslupa moralnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 22:51
          Kolejny sluchacz, Radio Maryja, prosimy!
        • czwarty.wymiar Głupizna: "Liberalizm = brak kregoslupa moralnego" 21.10.05, 22:56
          Co za głupizna: "Liberalizm = brak kregoslupa moralnego". Typowo propagandowo-
          bełkotliwe hasło, jakby z poprzedniej epoki...
          • Gość: wyborca Re:liberalizm Tuska już był w KLDemokrat. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 23:02
            liberalizm w wykonaniu Tuska to ciche hasło "pierwszy milion trzeba ukraśc"to
            juz było i mam nadzieje ,że nie wróci wiecej.
            • Gość: Tadeusz Rydzyk Re:liberalizm Tuska już był w KLDemokrat. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 00:14
              Kaczynski chce stworzyc taki PRL tylko bez dawnych komunistow, ale beda za to
              nowi komunisci: Dorn, Ziobro i Jurek...
              • Gość: Bob Re:liberalizm Tuska już był w KLDemokrat. IP: *.chello.pl 22.10.05, 00:19
                Idź się przespać chłopcze, bo już bredzisz
    • Gość: fordoniak Re: Kaczyński vs. Tusk - kto ma rację? Moje rozwa IP: 212.122.214.* 21.10.05, 23:02
      Trzy slowa do ojca prowadzacego:
      Ch** ci w du**
      • Gość: ząb Re: Kaczyński vs. Tusk - kto ma rację? Moje rozwa IP: *.tvgawex.pl 22.10.05, 18:11
        Gość portalu: fordoniak napisał(a):

        > Trzy slowa do ojca prowadzacego:
        > Ch** ci w du**

        Brawoooooo!!!!!! Wzniosłeś się na wyżyny intelektu!!!!!!Twoja niespotykana
        inteligencja w połączeniu z wyjątkowo wysokim poziomem kultury osobistej,
        wydały w tych kilku słowach niezwykle znamienny owoc!!!!!!
    • Gość: Jacek Autor rozważań to kłamca IP: *.int.elnet.pl / 83.238.70.* 22.10.05, 14:16
      w tym twoim tekscie na gazeta.pl napiales cztery powazne klamstwa
      po pierwsze: ślubu Tusk nie wziął na miesiąc przed wyborami, a w maju
      po drugie: Jacek Kurski nadal jest przyjacielem Kaczyńskich i wróci do PiS-u,
      nie wiem tylko w jakiej formie
      po trzecie: co ma wspólnego Bydgoszcz (gdzie hospicja być może nie dostają
      pieniędzy - przyznam że nie wiem) z Tuskiem i PO?
      po czwarte: jak Tusk, będąc widemarszałkiem Sejmu czy Senatu miał aktywnie
      działać na trybunie jednocześnie prowadząc posiedzenia (co jest w kompetencjach
      widemarszałków) - i to jest według mnie śmieszne
    • Gość: basia Re: Kaczyński vs. Tusk - kto ma rację? Moje rozwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 22:50
      I po co nam prezydent który w kółko powtarza, że nic się nie da zrobić bo na
      nic nie ma pieniędzy bo Polska jest biedna i za jego prezydentury nic się nie
      poprawi. WYBIERZMY PREZYDENTA KTÓRY DOŁOŻY WSZELKICH STARAŃ, ŻEBY: DAŁO SIĘ
      ZROBIĆ, BYŁY PIENIĄDZE, POLSKA BYŁA BOGATA I ZA JEGO PREZYDENTURY SIĘ
      POPRAWIŁO!!!
      Głosując na prof. dr hab LECHA KACZYŃSKIEGO wybierasz prezydenta który będzie
      gwarantem interesu POLSKI i jej obywateli!!! I czy to się spodoba "PO" czy
      nie, i tak zbudujemy IV RP i wyleczymy Polskę z patologii. Dla rozwoju
      Polskiej gospodarki zlikwidujemy "RPP" i usuniemy Balcerowicza. Będziemy
      dążyć do poprawy bytu naszych obywateli, a nie nabijania kieszeni zachodnim
      spekulantom! Zanim zagłosujesz obejrzyj film: "NOCNA ZMIANA"!
      Na początku przemian głosili hasło, że: "pierwszy milion trzeba ukraść". No i
      kradli. Prowadzili nieodpowiedzialną prywatyzację. Pozbywali się majątku
      narodowego za "bezcen".
      Ciekaw jestem czy koledzy Tuska: Lewandowski, Bielecki, Boni z takim samym
      gestem pozbywaliby się swojego prywatnego majątku.
      Lech Kaczyński na prezydenta IV RP!
      Nikt nas już z tej drogi nie zawróci!!!
      Chociaż niektórych takie komentarze "kolą w oczy".
      W IV RP naprawimy błędy popełnione w III RP.
      Wałęsa nie dopuścił do rozliczenia komunistów. Umożliwił im powrót do pełni
      władzy. Umożliwił uwłaszczenie się nomenklatury. Wiem że ci najmniej winni
      np. sekretarze "POP" zostali zweryfikowani przez środowisko. Natomiast
      dzięki "okrągłemu stołowi" naczelne władze PZPR zostały nagrodzone.
      Mazowiecki ogłosił "grubą kreskę". Oni są wdzięczni Wałęsie i jego kolegom.
      Przez nieudolność środowiska Wałęsy. Kwaśniewski 10 lat był prezydentem.
      Nadszedł czas na dokończenie. To nie jest tak, że we wszystkich sprawach moje
      poglądy są identyczne jak braci Kaczyńskich. Ale zgadzam się z nimi co do
      oceny przeszłości, w sprawach gospodarki, i do kierunku rozwoju Polski w
      przyszłości. Wiem że byli uczestnikami "okrągłego stołu". Traktowali to
      uczestnictwo jako rozgrywkę taktyczną. Zdawali sobie sprawę z wagi
      podejmowanych tam ustaleń. Po miażdżącym zwycięstwie solidarności w wyborach
      1989 r. zamierzali odejść od zawartych tam zdradzieckich porozumień.
      Wynikiem
      czego był ich nieustanny konflikt z prez. Wałęsą.
      Zwyciężyła jednak opcja postkomunistycznych agentów i bezkrytyczne poddańcze
      dotrzymywanie ustaleń "okrągłego stołu". Dalej wiemy jak się wszystko
      potoczyło.
      Obecnie po 15 latach mamy ogromną szansę dokończyć przemiany rozpoczęte w
      latach osiemdziesiątych i nie pozwólmy więcej nikomu aby nam to uniemożliwił
      lub odsunął w daleką przyszłość. Całym programem "PO" jest 3x15 i zachowuje
      się jak rozkapryszona panna aby jak najwięcej wyszarpnąć. To Tusk i jego
      koledzy "gdańscy liberałowie" głosili, że pierwszy milion trzeba ukraść. I
      kradli. A mnie wcale nie zależy na tej niewygodnej koalicji. Poszukajmy innej
      opcji.
      Cała nadzieja w "PiS"ie i prezydencie Lechu Kaczyńskim.
      Cytat wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego: "Powiedziałbym wyraźnie, że III RP
      przyniosła nam niepodległość i - ułomną, bo ułomną, ale jednak - demokrację.
      Nie rozwiązała jednak podstawowych problemów, jak zbyt wolny wzrost
      gospodarczy, bezrobocie, bieda, brak mieszkań, kryzys rodziny i kryzys
      populacyjny, fatalny stan aparatu państwowego. Receptą, którą trzeba tutaj
      zastosować, jest naprawa państwa poprzez jego oczyszczenie i reorganizację
      oraz podjęcie nowej polityki gospodarczej nastawionej na szybki wzrost
      dochodu narodowego, ale równie mocno na szybki wzrost liczby miejsc pracy.
      Zacząć trzeba od oczyszczenia i tu niezbędna jest Komisja Prawdy i
      Sprawiedliwości oraz Urząd Antykorupcyjny...".
      Głosując na Lecha Kaczyńskiego masz szanse żyć lepiej!!! JK.
      • Gość: rollercoaster Re: Kaczyński vs. Tusk - kto ma rację? Moje rozwa IP: *.chello.pl 23.10.05, 00:55
        Zastanawiają mnie słowa, które skierował Lech Kaczyński do Donalda Tuska kiedy
        rozważali swoje zaangażowanie w działalność Solidarności ćwierć wieku temu, przy
        czym wzajemnie sobie przyznawali zasługi na polu walki opozycyjnej. Było to
        mniej więcej tak ( podaję sens ) : " Nie ujmuję Panu zasług i zaangażowania w
        walce opozycyjnej w kręgu Solidarności. Chcę jednak zauważyć, że 10 milionów
        Polaków dwadzieścia pięć lat temu przystępując do działalności opozycyjnej i
        wspierając Solidarność nie opowiedziało się za radykalnym liberalnym
        eksperymentem ". Dzisiaj Polacy mają wybór i odpowiedzą sami sobie na pytanie co
        zostało w realu z ich nadziei sprzed 25 lat i jak się one sprawdziły przez
        ostatnie 16 lat.
      • Gość: Janas Re: Kaczyński vs. Tusk - kto ma rację? Moje rozwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.05, 11:12
        Wlasnie wyslalem list do PKW w sprawie agitacji wyborczej!
        Juz po ciebie jada basia!!!
Pełna wersja