unsatisfied6
11.11.05, 22:22
ostatnie dni były to jak kabaret - chyba tak już zostanie w tym
kraju absurdów , przynajmniej przez następnych pięć lat .
zaczęło się od apteki - poszedłem zrobić zakupy do apteki ,
tzn "zrealizować receptę" i ku mojemu zaskoczeniu dostałem
za to 10 zł !!! kupuję a oni mi za to płacą - to może się
zdarzyć tylko w naszym kraju . znajdzie się pewnie jakiś
"mądry polityk" który zakaże takich praktyk , żeby się
z nas inni nie śmieli ale nic nie zrobi w tym kierunku , by
wyeliminować źródło takiej formy "maretingu" .
córka przyniosła mi ze szkoły deklarację do wypełnienia -
"czego ja oczekuję od szkoły ? " ??????????????????????
"czego szkoła może oczekiwać ode mnie? " ??????????????
pierwsze pytanie sugerowało , że szkoła pewnie nie wie czego
ja oczekuję od szkoły , może nie wie ,że zależy mi na dobrej
edukacji i wysokich standardach przyszłej generacji , a może
chciała , bym ja naczuczał w szkole i stąd to pytanie nr 2
"czego szkoła może oczekiwać ode mnie? " - więc na pytanie 2
odpowiedziałem , że mogę za darmo poprowadzić klub języka angielskiego
lub klub miłośników matematyki - z możliwością realizacji tego w
języku angielskim - ale może to nie chodzi i w pytaniu jeden
i w pytaniu dwa o wysokie standardy edukacji ani mój udział
w tworzeniu tych standardów .
kilka dni później córka przyszła ze zbiórki harcerskiej z poleceniem
zrobienia figurki świętego Marcina - za komuny ja też byłem harcerzem ,
le nie lepiłem figurek Lenina lub Marksa . pondto drużynowa ją opieprzyła
że nie chodzi na "czyny społeczne" tzn. do supermarketów wyłudzać
pieniądze od klientów . inna drużynowa , która również nie uczestniczy
w tych "czynach społecznych" została po swojej kilkuletniej działalności
zdegradowana do szeregowego .
jak premier palnął swoją gadkę ( to się chyba nazywa eks poze ) to był
szczyt - likwidawać biurokrację to dla niego jednoznaczne zlikwidowaniem
urzędów - obawiam się , że jak zaczną likwidować korupcję , to zlikwidują
przedsiebiorczość i ... będzie spokój , nie będzie ani korpcji ani
demokracji . podobał mi się numer z "decentalizacją" - zrozumiałem
że decentralizacja w ustach mówcy znaczy "przeniesienie centrum
z jednego punktu w inny punkt" . do tej pory populistyczna samoobrona
okazała się w porównaniu z PiS bardzo liberalna .
premier stwierdził , że są wysokie koszty zatrudnienia ale...
nie wie jak je zmniejszyć ? czytał coś o alokacji/dystrybucji
środków ? pewnie nie , inaczej sprawa byłaby niezwykle trywialna .
żeby koszty jednego zmalały trzeba sięgnąć do worka wszystkich kosztów
i poszukać skąd jak te koszty ( kosztem oczywiście innych ) zmniejszyć -
ale tego premier może nie wiedzieć .
kto by pomyślał , że takich ciekawych czasów dozyjemy . czasów budowy
pomników świętym i papieżom , budowania kultu jednostki ( iloma
to językami mówił biegle papież ?) i czasów w których robi się
zakupy nie za darmo ale jeszcze mi za to płacą .