Dodaj do ulubionych

Tak go widzą! "Brawo"!

17.11.05, 13:00


W "biurze" poselskim Jana Bestrego, posła Samoobrony, przywitała nas jego
małżonka. Krzy-kiem i próbą wyrwania aparatu fotogra-ficznego.

Tu pracuje i przyjmuje; Jak widać poseł gustuje w przepychu. Eleganckie i
drogie meble, kominek - to siedziba jego dwóch firm i zarazem biuro
poselskie. ; Jan Bestry; Ma 51 lat. Do Sejmu startował z listy Samoobrony w
Bydgoszczy, gdzie dostał 6941 głosów. Oprócz biura doradztwa podatkowego ma
gospodarstwo rolne na Żuławach

Majątek posła szacowany jest na ok. 10 mln zł. Ale poseł nie przepuścił
okazji, by dołożyć do tego bogactwa jeszcze kilka złotych. Mimo że co miesiąc
dostaje z Sejmu (a więc z naszych podatków) prawie 10 tys. zł na wynajęcie
biura poselskiego, urządził je w swojej firmie. Bezprawnie.


UrządziłĘto zbyt wiele powiedziane. W rozpadającym się baraku przy
Powązkowskiej 44b w Warszawie nie mieści się nic poza dwoma firmami Bestrego.
Nawet telefon, podany jako numer do jego biura poselskiego, odbiera
pracownica jego kancelarii doradztwa podatkowego.

Firma i biuro - dwa w jednym
- Pana posła nie ma i dzisiaj nie będzie. Nie ma ustalonych godzin pracy
biura poselskiego - oznajmiła nam małżonka posła, kiedy wczoraj chcieliśmy
sprawdzić, gdzie przyjmuje swoich wyborców.

Żona posła zareagowała na naszą wizytę ostro. Krzyczała, a fotoreporterowi
próbowała wyrwać aparat. Kiedy dopytywaliśmy, czy to na pewno biuro poselskie
(przy wejściu nie ma żadnych tabliczek, prócz nazw firm, należących do
Bestrego), przyznała: - Tak. I jest to zgodne z prawem - dodała. Sęk w tym,
że małżonka pana posła nie zna prawa.

- Wciąż obowiązuje rozporządzenie byłego marszałka Sejmu, który zabronił
organizowania biur w prywatnych mieszkaniach i firmach - wyjaśnia Stanisław
Kostrzewa, szef Sejmowego Biura Informacji.

Co na to sam poseł? - A pisz pan, co chcesz. Powodzenia życzę - stwierdził i
rzucił słuchawką.

Przepraszam, czy tu biją?
Nonszalancja, z jaką poseł traktuje nie tylko dziennikarzy, ale i prawo,
znana jest nie od wczoraj. W styczniu ub. roku jego ochroniarze pobili
reporterów "Super Expressu" badających funkcjonowanie plajtującego biura
podróży "El-Greco". Szefował mu Bestry. Dziś, uzbrojony w immunitet, póki co
może z prawa kpić bezkarnie.

Uważajcie, wyborcy! W jego biurze, zamiast pomocy możecie otrzymać co
najwyżej parę siniaków!

autor: Radosław Gruca, Jacek Harłukowicz


"ŚMIEJMY SIĘ Z GŁUPICH, CHOĆ I PRZEWIELEBNYCH" - Ignacy Krasicki
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka