Po otwarciu hali - garsć smutnych refleksji

IP: *.atr.bydgoszcz.pl 13.10.02, 10:40
W ostatni piątek miało miejsce otwarcie nowej hali na Babiej Wsi.
Kto nie był, niech żałuje. Obiekt piękny, a pokazy sztucznych ogni podobały mi się nawet bardziej niż te po GP.
Jest jednak jedno "ale". Jedno, ale za to bardzo duże.
Moim zdaniem Jasiakiewicz popełnił kolejny błąd.
Obawiam się, że po tym, jak miasto finansuje zawodowy sport w Zawiszy i Polonii obecnie będzie musialo tak
samo finansować halę sportową.
Gdy hala była budowana, przedstawiciele ratusza twierdzili, że będzie nią kierował jakis sprawny menadzer,
ktory zagwarantuje, że hala zarobi na własne utrzymanie. Wygląda na to, że nic z tego nie wyszło.
Nie wiem, kim jest ta pani, która została szefem hali, co robiła przedtem i jakie ma doswiadczenie, ja osobiscie
pierwsze o niej słyszę, ale ten wybór to chyba nieporozumienie.
Od strony organizacyjnej i promocyjnej początek jest fatalny.
Wymyslono jakies smieszne wejsciówki. Kilku moich znajomych nie poszło na otwarcie, bo nie mieli takich
wejsciówek. Ja poszedłem licząc, że jakos się wkręcę. I co się okazało? Ponoć wszystkie wejsciówki zostały
rozdane, a na hali bylo okolo połowę miejsc wolnych. Z wejsciem nie bylo najmniejszego kłopotu. Kompletny brak
wyczucia realiów pani kierowniczko.

Od strony promocyjnej jak już pisalem klapa kompletna.
Mówiło się, że ma przyjechać Prezydent. Ale Prezydent wolal wmurowywać w Warszawie kamień węgielny pod
jakąs smieszną budowę niż pofatygować się tutaj.
Otwiera się drugą pod względem wielkosci halę sportową w Polsce, a nie ma o tym ani słówka w
"Wiadomosciach" czy w "Faktach".
Więcej, w "Wiadomosciach" jest wypowiedź Paszczyka z bydgoskiej hali, ale nie ma ani slowa o tym, ze to nowa
hala w Bydgoszczy, a Paszczyk pieprzy jakies ogólniki. Po co mamy w Bydgoszczy ostodek TV, skoro nie
potrafią nadać temu wydarzeniu odpowiedniego rozgłosu w TVP??

Z taką promocją, to w naszej hali będą się odbywały co najwyżej macze II ligi koszykówki. Wielka szkoda.

Pozdr
    • Gość: atomski Re: Po otwarciu hali - garsć smutnych refleksji IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 11:06
      z czasem pewnie się samo rozkręci jak ciapy przy korycie.
      hala swoją wielkoscią sama się obroni .chyba ,ze prędzej się rozpadnie lub ją
      zamkną : ))
      co do jej nowoczesności ,kosztów utrzymania i piekna to już pisałem .
      jak ktoś ma ochotę :
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=54&w=3187003&a=3230774
      pozdrawiam obrazonego fina : ))
    • Gość: melex Re: Po otwarciu hali - garsć smutnych refleksji IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 12:21
      to ja jeszcze napisze, ze rozmawialem ze znajomym, co to sie akustyka para i
      naglosnienia duzych imprez robi i on mowi, ze sportowa to moze ona jest, ale
      widowiskowa to bedzie podobnie jak astoria - do dupy. akustyka na poziomie sali
      gimnastycznej. i nadal nie bedzie gdzie ogladac duzych koncertow.
    • Gość: bolek Re: Po otwarciu hali - garsć smutnych refleksji IP: *.ozzl.org.pl 14.10.02, 09:02
      Niektózy sądzą, że fontanny światła (nocą) to wystarczy do promocji hali, ale
      tak nie jest! Z przykrością muszę potwierdzić Wasze spostrzeżenia, że musiała
      nastąpić niezła pomyłka w powierzeniu tej osobie zarządzania tym obiektem.
      A bydgoska TV - to kwalifikuje się do likwidacji, gdyby wziąć pod uwagę jej
      działalność promocyjną na rzecz ragionu! Co Oni tam robią?
      Słyszałem, że hala niedługo będzie znowu zamknięta?! To otwarcie to była taka
      kampania przedwyborcza! Coś z instalacjami?!
      Mamy halę, nie mamy (nie mają) pomysłu jak ją zagospodarować, a więć znowu z
      naszych podatków kolejna buda do utrzymania.
      Pozdr
      • bator1 Re: Po otwarciu hali - garsć smutnych refleksji 14.10.02, 12:03
        Zacznę tradycyjnie: to problem sposobu promocji B. przez sport. wielu krztusi
        się opowieściami o tłumach na żużlu i uważa, że to fajne. Tylko gdzie jeszcze
        sie tak ślinią na dźwięk łomotu kilku motorów jeżdżących w kółko? GP w
        Chorzowie pokazało zdaje się skalę popularności i zainteresowania tą
        dyscypliną: aglomeracja z kilkoma milionami luydzi i niewielka pula biletów
        sprzedana. Zdaje się, że warszawiacy wiedzą co robią, nie pakując szmalu we
        własną drużynę?

        Podobnie z halą: co trzeba pokazać, żeby choć raz w miesiącu (!) uzbierać choć
        ze trzy tysiące gotowych zapłacić z 10 zetów za bilet wstępu? Siatkarki z
        pałacu? Koszykarzy z Astorii? Bokserów Baranowskiego? Gdyby nawet wpuścić na
        parkiet wszystkich naraz, nie zubiera się tytlu chętnych do patrzenia. A dochód
        z takiej imprezy to 30 tys. zł - pewnie mniej niż koszt ogrzania całej tej hecy
        przez miesiąc.

        Budując bibliotekę UW w wawie pomyślano o pomieszczeniach zarabiających na jej
        utrzymanie. Zadziałało. W B. też tak wymyślili, tyle, że nie wiedzą jeszcze
        kto, kiedy i za ile je wynajmie. Menedżerowie z partyjnej łaski pewnie czekają,
        aż np. taka "galeria pomorska" zainstaluje u siebie kręgielnie i centrum
        sportowe żeby zobaczyć jak to się robi? Tylko ile kręgielni może być u nas
        dochodowe?

        Żeby nie być gołosłownym: jakos tak nieco przez pomyłke trafiłem latem na
        zawody lekkoatletyczne Golden League na zawiszy. Elita sportowców przez dwa
        dni. Na trybunach wyłącznie kilkunastu członków ekip i grupka 10 dzieci
        wznoszących okrzyki pod dyrekcją opiekunki. Dla takiej publiczności utrzymujemy
        gigantyczny stadion i wywalamy kasę na imprezę. (jedyną tej rangi w ciągu roku)
        Organizator pewnie jeszcze dostał medal od prezydenta. To co tam! zapłacimy
        jeszcze za utrzymanie hali.

        Żeby nie było że niepotrzebna, to się do niej przegna co jakiś czas dzieci z
        kilku szkół...
        • lokator Re: Po otwarciu hali - garsć smutnych refleksji 14.10.02, 12:14
          bator1 napisała:

          > Organizator pewnie jeszcze dostał medal od prezydenta. To co tam! zapłacimy
          > jeszcze za utrzymanie hali.
          >
          > Żeby nie było że niepotrzebna, to się do niej przegna co jakiś czas dzieci z
          > kilku szkół...

          A pamiętacie moją propozycję sprzed paru miesięcy na nazwę dla Hali: "DOTACJA" ?
          Wtedy zostałem przez parę osób okrzyknięty malkontentem. A te głosy poparcia
          dla Jasiakiewicza? Wyszło na moje, z czego wcale się nie cieszę. Wolałbym
          rumienić się ze wstydu, że byłem obrzydliwym pesymistą. Jeszcze raz napiszę, że
          Bydgoszcz ma dużo większe potrzeby niż Hala i, że pieniądze zostały wyrzucone w
          błoto ku pokrzepieniu serc ekipy z Urzędu Miejskiego. Jasiakiewicz to
          sabotażysta.
          PS. Kto wie jak nazywa się skrzyżowanie Dworcowej, Królowej Jadwigi i
          Warszawskiej? Odp. "Roman Jasiakiewicz prezydentem". Możecie sprawdzić na
          słupie z nazwami ulic.
    • Gość: Kasia Re: Po otwarciu hali - garsć smutnych refleksji IP: *.bydgoszcz.mtl.pl 14.10.02, 19:05
      Wybudowali halę - źle, jest za duża, a może niepotrzebna
      Wybudowali drogi - źle, nawierzchnia nierówna
      Wyremontowali Gdańską - źle, kostka niewłaściwa
      Wniosek: Może dajmy sobie spokój z tym budowaniem, organizujmy za to wycieczki
      do sąsiednich miast i zachwycajmy się jak tam pięknie.
      • lukins Re: Po otwarciu hali - garsć smutnych refleksji 14.10.02, 19:18
        Gość portalu: Kasia napisał(a):

        > Wybudowali halę - źle, jest za duża, a może niepotrzebna

        To nie o to chodzi. Hala miała się sama finansować, a coraz bardziej zaczynamy
        wszyscy w to wątpić.

        > Wybudowali drogi - źle, nawierzchnia nierówna

        Bo tak jest, czy należy pochwalić partactwo tylko dlatego, że "służby" zabrały
        się za to, co powinny?

        > Wyremontowali Gdańską - źle, kostka niewłaściwa

        Jak wyżej.

        > Wniosek: Może dajmy sobie spokój z tym budowaniem, organizujmy za to
        wycieczki
        > do sąsiednich miast i zachwycajmy się jak tam pięknie.

        No i tu jest cały pies pogrzebany. Światła na skrzyżowaniach są tak
        poustawiane, że chyba słynna już jest na całą Polskę, "bydgoska czerwona fala",
        a logika rozwiązań kiedy jadący prosto mają zielone, a jadący z tego samego
        pasa w lewo czerwone (kto miałby wyjechać z prawej jadącym w lewo nie
        wyskakując jednocześnie tym jadącym prosto? - rondo poznańskie, plac
        grunwaldzki, Focha koł Shella) powala mnie.
        Na skrzyżowaniach ostatnio pojawiły się oznaczenia poziome (malunki) które
        wymuszaja ekwilibrystykę kierowców (koło Geanta, plac Poznański itd.). Hitem są
        światła na grudziądzkiej koło urzędu - najpierw przed Krótką, 30 m. dalej przed
        pasami. 200 metrów wcześniej na placu Poznańskim, 200 metrów dalej - koło sądu.
        To może w ogóle stawiajmy światła co 30 metrów? I to ograniczenie do 40 koło
        urzędu i dzielni policjanci łapiący tam na radar. Kpina.

        Ale czekamy na głos polonusa - on na pewno zabierze głos w tej kwestii (we
        wszystkim zabiera) - w końcu o sytuacji w Polsce wie z gazet no i znajomi mu
        opowiadają (jak sam mówi).
        • Gość: kkg Re: Po otwarciu hali - garsć smutnych refleksji IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.02, 18:18
          Do lukinsa. Chłopie, projektowanie sygnalizacji to poważna sprawa i zostaw ją
          specjalistom. Przestań w naiwny sposób to analizować albo rób drugi fakultet
          na politechnice. Od ciebie wymagamy abyś na czerwonym stał a na zielonym
          jechał. Ciekawa sprawa, że w Bydgoszczy wszyscy tak pasjonują się ruchem
          drogowym jak by nie mieli nic innego do roboty. W dużych miastach, wiem co
          mówię, ludzie traktują jazdę po mieście jako normalną codzienną czynność i nie
          robią z tego wydarzenia. Zajmują się po porostu robieniem pieniędzy w branży
          na której się znają czego i tobie życzę.
      • Gość: bolek Re: Po otwarciu hali - garsć smutnych refleksji IP: *.ozzl.org.pl 15.10.02, 09:45
        Kasiu,
        nie w tym rzecz, że ją wybudowali! Istota w tym, że kto to utrzyma? czy Bydzi
        potrzebny jest moloch na ponad 6 tys. widzów? Bydgoszcz nie jest (a szkoda)
        żadnym super ośrodkiem turystycznym czy gospodarczym. Jestem ciekaw, gdy będą
        organizowane imprezy - czy uda się zgormadzic te 6 tys. ludków?

        Nadto, zwróć uwagę, że to kosztowało 44 mln zł (w ramach tej forsy to można
        było zaprojektować ciekawszy budynek, swoją drogą), a źródełko finansowania to
        skąd - POŻYCZONE! Gdyby to zorganizowano w formie niezależnego podmiotu
        gospodarczego, który przejąłby zobowiązania i ciągnął biznes sam, to 'OK, ale
        tu będzie płacić Miasto, a zatem MY!
    • Gość: melex Re: Po otwarciu hali - garsć smutnych refleksji IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.02, 20:47
      ale dlaczego ktos mialby w ogolnopolskiej tv mowic o tej hali? to juz nie
      czasy, ze bylo to halo na caly kraj. co mnie, bydgoszczanina obchodzi nowa
      hala, moze i nawet fajna, w lublinie czy jeleniej gorze i vice versa.
      • Gość: adek Re: Po otwarciu hali - garsć smutnych refleksji IP: *.ic.net.pl 15.10.02, 07:50
        Myślę , że trochę przesadzacie z tą krytyką , a już na pewno jest przedwczesna.
        Dajcie szansę "Łuczniczce" i jej kierownictwu , przynajmniej z kilka miesięcy.
        Na jakiej podstawie wyciągacie tak pesymistyczne wnioski ?!. Dla mnie to , że
        jadna baba drugiej babie powiedziała że trzecia baba ..... jest nic nie warte.
        A może to rywale polityczni rozsiewają takie a nie inne wiadomości ????

        Do Lukinsa : Piszesz o słynnej czerwonej fali .
        Mnie też czasami denerwuje jak czekam 4 lub 5 minut na jeden cykl świetlny na
        skrzyżowaniu np Gdańskiej z Kamienną. Ale zapewniam Cię , że w innych miastach
        o podobnej wielkości wcale nie jest lepiej a wręcz przeciwnie jest nieraz nawet
        gorzej. Wiem co piszę bo dość sporo podróżuję , szczególnie po Polsce
        Zachodniej i Wawie . Wcale nie musimy jeżdzić tam na wycieczki poglądowe.
        Cudze chwalicie swoje ganicie bo go nie znacie.....
        Krytyka jest potrzebna , ale bez przesady.
        • lukins Re: Po otwarciu hali - garsć smutnych refleksji 15.10.02, 09:50
          > Do Lukinsa : Piszesz o słynnej czerwonej fali .
          > Mnie też czasami denerwuje jak czekam 4 lub 5 minut na jeden cykl świetlny na
          > skrzyżowaniu np Gdańskiej z Kamienną. Ale zapewniam Cię , że w innych
          miastach
          > o podobnej wielkości wcale nie jest lepiej a wręcz przeciwnie jest nieraz
          nawet
          >
          > gorzej. Wiem co piszę bo dość sporo podróżuję , szczególnie po Polsce
          > Zachodniej i Wawie .

          Nie neguję, że w innych miastach jest źle lub gorzej. Dla mnie rewelacyjnie
          rozwiązany jest przelot z Gdańska do Sopotu, mimo okazjonalnych "czerwonych" w
          zaadzie leci się non stop. A jeśli chodzi o Bydgoszcz, nie mówię o starych
          rozwiązaniach, np. na Dworcowej róg Kr. Jadwigi, choć ból tam jest straszny.
          chodzi o to, że przy nowych układach nie ustawia się wcale świateł,
          przynajmniej w sposób logiczny. Poza tym partactwo. Na Focha, na rondzie
          Grunwaldzkim jadąc w kierunku na Nakielską światła dla jadących prosto zapalają
          się sekundę po światłach dla jadących prosto i w lewo (w Kruszwicką). To samo
          piętro wyżej - na placu Poznańskim. Jadący prosto i w lewo ruszają ciut
          szybciej od jadących tylko prosto. Rodzi się absurd - jeśli jadę prosto a za
          mną stoi jadący w lewo, to musi czekać, aż się dla mnie zapali światło mimo iż
          jego sąsiad też jadący w lewo dawno ruszył. Może jest to przesada, ale jak na
          programatory za 100.000 zł (przynajmniej taką kwotę podawał ZDMiKP po
          dewastacji takiego urządzenia na pl. Grunwaldzkim) to straszna lipa. No i
          nieuzasadnione utrudnianie życia kierowcom w imię nie wiadomo czego. Koło
          Shell'a na Focha są podwójne światła w odl. ok 100 m. Jadący w lewo stojący na
          pierwszych światłach potrafią utworzyć koras do ronda Grunwaldzkiego. Za to na
          światłach przed nimi - pustka. Do niedawna można było przejechać na świetle
          zielonym dla jadących na wprost i za światłem czerwonym skręcających w lewo,
          zmienić pas i wykorzystać wolną przestrzeń. Ale nie, po co? Namalowano ciągła i
          jest jak dawniej. Kolejny absurd związany z tym rozwiązaniem to czerwone dla
          jadących w lewo przy zielonym dla jadących prosto (pierwsze światła przy
          stacji). Kto to wymyślił i w jakim celu???
          • Gość: adek Re: Po otwarciu hali - garsć smutnych refleksji IP: *.ic.net.pl 15.10.02, 10:15
            lukins napisał:

            Masz rację , ale z pewnymi argumentami się nie zgodzę . A mianowicie :


            Koło
            > Shell'a na Focha są podwójne światła w odl. ok 100 m. Jadący w lewo stojący
            na
            > pierwszych światłach potrafią utworzyć koras do ronda Grunwaldzkiego. Za to
            na
            > światłach przed nimi - pustka. Do niedawna można było przejechać na świetle
            > zielonym dla jadących na wprost i za światłem czerwonym skręcających w lewo,
            > zmienić pas i wykorzystać wolną przestrzeń. Ale nie, po co?

            Nie wiesz po co ?
            Jestem pewien , że gdyby pierwsze światło byłoby zsynchronizowane z tym
            drugim , znając mentalność i skłonność naszych kierowców do przejeżdżania na
            pomarańczowym a nawet czerwonym świetle , koras do Grunwaldzkiej "przesunąłby"
            się bardziej na wschód i uniemożliwił wyjazd pojazdom wyjeżdżającym z Królowej
            Jadzi w M. Foscha.


            Kolejny absurd związany z tym rozwiązaniem to czerwone dla
            > jadących w lewo przy zielonym dla jadących prosto (pierwsze światła przy
            > stacji). Kto to wymyślił i w jakim celu???

            A nie jest tak , że w tym samym czasie jadą też na wprost tylko z przeciwnej
            strony ?!
            I do tego jeszcze tramwaje . Też jadą na wprost.
    • Gość: Ted® Re: Po otwarciu hali - garsć smutnych refleksji IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 15.10.02, 22:30
      ponarzekac dobra rzecz;)

      hala jest ok,
      pewnie, ze ma wady ale gdyby jej romek (dozywotnim prezydentem) nie postawil to
      dlugo bysmy czekali na taki obiekt
      i nie wszystko sie da i trzeba przeliczac na zlocisze

      a do klapy marketingowej przylozyla sie wybiorcza (oj nie lubio romka-
      dozywotniego prezydenta, nie lubio)
      trzeba bylo ten debczak przy hali posadzic a nie kole bazyliki, kto tam chodzi?
      ludziska walilyby tlumami obejrzec dab to i do hali by zajrzeli
      • Gość: kiki50 Re: Po otwarciu hali - garsć smutnych refleksji IP: *.ab-byd.edu.pl 25.10.02, 17:26
        I zboczyliśmy z tematu...A mnie interesuje bezpieczeństwo osób przebywających
        w hali,które nie mają pojęcia,że nie dziala system ochrony przeciwpożarowej, a
        także w razie jakiegokolwiek zagrożenia nie ma sposobu na bezkolizyjną
        ewakuację.Już powoli zaczynam wierzyć,że mój glos jest wolaniem na puszczy,
        tak dalece panuje na ten temat zmowa milczenia.Dzieci w hali Olivii splonęly,
        a spece od wielkich imprez nie wyciągnęli żadnych wniosków.Nie atakuję
        pomyslodawcy, czyli prezydenta miasta. Ale uważam,że niewykończenie hali to
        sabotaż jego starań.Brak barierek między rzędami na wysokich
        trybunach...Strome wąskie schody o zbyt krótkich stopniach i tylko
        sporadycznie zamontowane poręcze zamiast szerszych schodów z jednolitą poręczą
        biegnącą przez środek.Trzeba nie mieć wyobraźni, żeby zbudować takie
        kuriozum.Wkrótce zwalą się fani Tatu, hala się zapelni i horror może przybrać
        realny ksztalt.
        • Gość: atomski Re: Po otwarciu hali - garsć smutnych refleksji IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.02, 01:36
          Gość: kkg 26-10-2002 18:18

          „Do lukinsa. Chłopie, projektowanie sygnalizacji to poważna
          sprawa i zostaw ją
          specjalistom. Przestań w naiwny sposób to analizować albo rób
          drugi fakultet
          na politechnice. Od ciebie wymagamy abyś na czerwonym stał a na
          zielonym
          jechał. Ciekawa sprawa, że w Bydgoszczy wszyscy tak pasjonują
          się ruchem
          drogowym jak by nie mieli nic innego do roboty. W dużych
          miastach, wiem co
          mówię, ludzie traktują jazdę po mieście jako normalną codzienną
          czynność i nie
          robią z tego wydarzenia. Zajmują się po porostu robieniem
          pieniędzy w branży
          na której się znają czego i tobie życzę.”

          Tak się składa ,ze również się nie znam .Problem i mnie –w sposób amatorski –
          intryguje.
          Daje się też zauwazyć ,ze faktycznie sporo ludzi podziela nasze pasje .
          Może coś w tym jest ? Może nastepnym razem przed tym jak się coś
          zaprojektujebyc może wg najnowszych przepisów –
          warto najpierw zastanowić się nad psychologicznymi aspektami postrzegania przez
          pieszych i kierowców .
          Tak się składa ,ze nieco bujam po kraju . Takich numerów na taka skalę w innym
          mieście nie uswiadczysz szanowny specjalisto.
          Co ciekawe ,nowe cudowne rozwiązania sygnalizacji i organizacji ruchu wydają
          się być robione w ostatnim czasie przez jedną osobę
          (albo przepisy mówią tak konkretnie ).
          Pamiętam ,ze jeszcze pare lat temu nie było takich numerów ,ze pieszy miał na
          jednym przejściu- na wprost -3,4 rózne znaki . Na pierwszą wyspę –zielone .Na
          tej wyspie czerwone . Zapala się zielone i już widzimy ,ze nie przeskoczymy bo
          następne już czerwone .
          Być może korki przez takie rozwiązania są mnejsze o trzy samochody na
          godzinę ,ale powodują one spore rozdrażnienie u kierowców i pieszych.
          Chyba już lepiej dłużej postać by dłużej pojechać niż małymi skokami . To samo
          z pieszymi.

          Wypadków,nerwów i bałaganu powinno być chyba mniej ?

          No jak specjaliści-jezdzicie trochę Nowołęczycką ,Fordońską ,Planu 6-letniego?

          Własnie : Planu 6-letniego . Cudowna historia . Ruch taki ,ze samochody zderzak
          w zderzak . Pod górkę smrodzą cięzarówki (na szczęści enie TIRY ) tak ,ze
          świata nie widać .Zakorkowana Curie –Skłodowskiej ,Łęczycka ,Nowołęczycka i
          Planu . Nie ma jak wjechac na skrzyzowanie zarówno to z Fordońską ,jak i to z
          Toruńską i Nowotoruńską . Cyrk .Kurwica wszystkich bierze ,bo u góry na Planu
          jest sygnalizacja wzbudzana przez pieszych.
          Podchodzi pieszy do sygnalizatora ,naciska guziczek i ma zielone . W okolicach
          14.30-16.30 tych pieszych sporo się kręci i tak sobie naciskają ,ze pomiędzy
          przeskakuje parę samochodów.

          No co za specjalista od siedmiu boleści tak cudownie usprawnił nam życie ?


Pełna wersja