Gość: prv
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.11.05, 16:34
wlasnie wrocilem z poznania i chcialbym zamiescic tu pare slow o porownaniu
zycia tamtego miasta z moim - bydgoszcza. otoz to jest tak jakby przyrownac
aktywnosc zyciowa 7 letniego dziecka z 70 letnia babuszka. nie wiem dlaczego
tak jest, przeciaz mamy potencjal ok 400 000 mieszkancow w tym na pewno 4
zera studentow i drugie tyle uczniow, a jednak panuje tu taki marazm ze sie
plakac chce. kocham to miasto i chcialbym zeby tu sie w koncu cos zmienilo.
walic jakies tam centra handlowe najwazniejsi sa ludzie bo to oni tworza
wieksza czesc klimatu miasta.