jak to jest z ta emigracja?

IP: *.ipt.aol.com 15.10.02, 11:18
polityka.onet.pl/162,1098040,1,0,artykul.html
    • lukins Re: jak to jest z ta emigracja? 15.10.02, 11:31
      Powiem filozoficznie: to wie tylko polonus... (i nie tylko to - On wie
      wszystko!)

      Na pewno zaraz się zjawi i rzuci garść faktów mocno okraszonych liczbami i
      inwektywami pod adresem niektórych forumowiczów.
      • Gość: polonus Re: jak to jest z ta emigracja? IP: 198.138.227.* 15.10.02, 15:21
        lukins napisał:

        > Powiem filozoficznie: to wie tylko polonus... (i nie tylko to - On wie
        > wszystko!)
        wrecz przeciwnie
        >
        > Na pewno zaraz się zjawi i rzuci garść faktów mocno okraszonych liczbami i
        > inwektywami pod adresem niektórych forumowiczów.
        widzisz lukins w przeciwnienstwie do ciebie kocham merytoryke i fakty...
        • lukins Re: jak to jest z ta emigracja? 15.10.02, 20:36
          Gość portalu: polonus napisał(a):

          > widzisz lukins w przeciwnienstwie do ciebie kocham merytoryke i fakty...

          I lanie dzieciaków aż się krwią zaleją, i sex dwunastolatków i w ogóle dużo
          fajnych i dziwnych rzeczy. ;)))))))
      • lokator Re: jak to jest z ta emigracja? 15.10.02, 15:41
        lukins napisał:

        > Powiem filozoficznie: to wie tylko polonus... (i nie tylko to - On wie
        > wszystko!)
        > Na pewno zaraz się zjawi i rzuci garść faktów mocno okraszonych liczbami i
        > inwektywami pod adresem niektórych forumowiczów.

        To co robisz jest niesmaczne i żałosne. Tak bardzo chciałeś ośmieszyć polonusa,
        że wpadłeś we własne sidła. Z niego zrobiłeś męczennika i pokazałeś, że to Ty
        posługujesz się jedynie inwektywami i pomówieniami. Stoczyłeś się na samo dno
        internetowego savoire vivre'u. Nie wystarczy inteligencja, gładkie lico,
        pieniądze, żeby być człowiekiem.
        PS. Twoja filozofia jest do dupy.
      • Gość: polonus Re: jak to jest z ta emigracja? IP: 198.138.227.* 15.10.02, 17:25
        lukins napisał:

        > Powiem filozoficznie: to wie tylko polonus... (i nie tylko to - On wie
        > wszystko!)
        >
        > Na pewno zaraz się zjawi i rzuci garść faktów mocno okraszonych liczbami i
        > inwektywami pod adresem niektórych forumowiczów.

        kolejny fakt lukins artykul byl bardzo ciekawy dla mnie i chetnie
        skomentowalbym go, jednak wiedzac ze czychasz na to, odpuszcze sobie aby nie
        dac ci pola do popisu...
        • lukins Re: jak to jest z ta emigracja? 15.10.02, 20:34
          Ech, polciu sam fakt, że się pojawiasz obok mnie świadczy, że mam rację. Uderz
          w stół a nożyce odezwą się!
          • lokator Re: jak to jest z ta emigracja? 16.10.02, 10:27
            lukins napisał:

            > Ech, polciu sam fakt, że się pojawiasz obok mnie świadczy, że mam rację.
            > Uderz w stół a nożyce odezwą się!

            To co robisz to tzw. wycieczka osobista. Z merytoryczną dyskusją na poziomie
            nie ma to nic wspólnego. Dawno minęła już pora, żebyś spojrzał na siebie w
            lustro i zaczął się czerwienić ze wstydu.
        • Gość: .sonia. Re: jak to jest z ta emigracja? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.02, 21:39
          ale ja mimo wszystko chciaabym wiedzieć..
          jak to jest? przede wszystkim czego wam brak?
          czy można nie tęsknić?
          • radca Re: jak to jest z ta emigracja? 15.10.02, 21:43
            Gość portalu: .sonia. napisał(a):

            > ale ja mimo wszystko chciaabym wiedzieć..
            > jak to jest? przede wszystkim czego wam brak?
            > czy można nie tęsknić?

            Oj, naprawde duzo moznaby pisac na ten temat.

            radca
            • Gość: polonus Re: jak to jest z ta emigracja? IP: 198.138.227.* 16.10.02, 15:03
              radca napisał:

              > Oj, naprawde duzo moznaby pisac na ten temat.
              >
              > radca

              radco,
              a ja pewien bylem ze tys na 100% stoleczny (znaczy sie Bydziowy chlop jestes)
              moja pewnosc podsycaly twoje liczne akcje dobroczynne przeprowadzane na miejscu?

              W jakim kraju pracyjesz?
          • Gość: polonus w skrocie IP: 198.138.227.* 15.10.02, 21:51
            Gość portalu: .sonia. napisał(a):

            > ale ja mimo wszystko chciaabym wiedzieć..
            > jak to jest?
            najlepiej wyprobowac na sobie, kazdy inaczej odbiera, moze Ty bys byla
            zachwycona...
            ze mna wyjechalo 7 osob, 4-ry wrocily-przeklinajac kapitalizm :), jedna
            przeklina kazdy dzien ktory spedzila poza cudowna wg niego Ameryka,
            ile ludzi tyle opiniii...
            > przede wszystkim czego wam brak?
            rodziny znajomych, dobrego jedzenia i calej tej socjalnej otoczki jaka jest w
            polsce
            > czy można nie tęsknić?
            zalezy od czlowieka
            • Gość: .sonia. Re: w skrocie IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.02, 22:10
              radca czesto przyjeżdża, a ty polonus? jak często jesteś w kraju? czy na tyle
              często, żeby nie tęsknić?
              przecież naród mobilnym ma się stać....
              • Gość: Gość portalu: Gość portalu: polonus Re: w skrocie IP: 198.138.227.* 16.10.02, 15:06
                Gość portalu: .sonia. napisał(a):

                > radca czesto przyjeżdża, a ty polonus? jak często jesteś w kraju?
                raz na 2-3 lata...
                > czy na tyle często, żeby nie tęsknić?
                nie da sie czesciej...
                > przecież naród mobilnym ma się stać....
                ja nie narzekam na moja mobilnosc, gorzej z wolnym czasem...
              • radca Re: w skrocie 16.10.02, 16:49
                Gość portalu: .sonia. napisał(a):

                > radca czesto przyjeżdża, a ty polonus? jak często jesteś w kraju? czy na tyle
                > często, żeby nie tęsknić?
                > przecież naród mobilnym ma się stać....

                Malo tego,ze przyjezdza.Bardzo wielu chce mi nadawac- co sie wydarzylo w
                ostatnim okresie,lecz sie dziwia; skad ja tyle wiem na biezaco ?
                Wielokrotnie ich jeszcze uzupelniam,poniewaz wiem duzo wiecej.Okazuje sie,ze
                tam na miejscu niktorzy kupuja prase raz na tydzien.Ja czytam codziennie GAZETE
                WYBORCZA z INTERNETU oraz inne zrodla informacji ( o ktorych nie wspomne ze
                wzgledow lojalnosci ). Malo tego,kiedy tylko pojawiam sie w Regionie Kujawsko-
                Pomorskim natychmiast zaczynam kupowac aktualna prase lokalna.W Bydgoszczy
                natomiast koiskarka zna mnie z tego,ze codziennie kupuje kazde wydanie bydgoskie
                z prasy - bez wyjatku. Dlaczego to robie ?

                Otoz mam ten sam temat sensacyjny - lecz pisany zawsze inna reka.
                Osad pozostawiam sobie - w sposob wyposrodkowany.

                Nie wyobazam sobie dnia - bez PRASY.

                pozdrawiam
                radca
                • Gość: polonus Re: w skrocie IP: 198.138.227.* 16.10.02, 17:22
                  radca napisał:

                  > Gość portalu: .sonia. napisał(a):
                  >
                  > Malo tego,ze przyjezdza.Bardzo wielu chce mi nadawac- co sie wydarzylo w
                  > ostatnim okresie,lecz sie dziwia; skad ja tyle wiem na biezaco ?
                  > Wielokrotnie ich jeszcze uzupelniam,poniewaz wiem duzo wiecej.Okazuje sie,ze
                  > tam na miejscu niktorzy kupuja prase raz na tydzien.Ja czytam codziennie
                  GAZETE
                  >
                  > WYBORCZA z INTERNETU oraz inne zrodla informacji
                  to jest wlasnie to czego niekorzy nie potrafia zrozumiec ze emigranci czesto
                  wiecej wiedza od miejscowych bo po prostu korzystaja z prasy internetowej
                  codziennie, bedac na miejscu ograniczalem sie tylko do polskiej prasy hifi :) i
                  mialem naprawde gowniane pojecie co sie dzieje w kraju po prostu malo mnie to
                  interesowalo :( po wyjezdzie nabiera sie perspektwy i innego spojrzenia i
                  czlowiek chce wiedziec co sie dzieje w starym kraju :)

                  skoro tak czesto jestes wnioskuje ze pracujesz w IV rzeszy :)
                  • radca Re: w skrocie 16.10.02, 17:33
                    Gość portalu: polonus napisał(a):

                    > radca napisał:
                    >
                    > > Gość portalu: .sonia. napisał(a):
                    > >
                    > > Malo tego,ze przyjezdza.Bardzo wielu chce mi nadawac- co sie wydarzylo w
                    > > ostatnim okresie,lecz sie dziwia; skad ja tyle wiem na biezaco ?
                    > > Wielokrotnie ich jeszcze uzupelniam,poniewaz wiem duzo wiecej.Okazuje sie,
                    > ze
                    > > tam na miejscu niktorzy kupuja prase raz na tydzien.Ja czytam codziennie
                    > GAZETE
                    > >
                    > > WYBORCZA z INTERNETU oraz inne zrodla informacji
                    > to jest wlasnie to czego niekorzy nie potrafia zrozumiec ze emigranci czesto
                    > wiecej wiedza od miejscowych bo po prostu korzystaja z prasy internetowej
                    > codziennie, bedac na miejscu ograniczalem sie tylko do polskiej prasy hifi :)
                    i
                    >
                    > mialem naprawde gowniane pojecie co sie dzieje w kraju po prostu malo mnie to
                    > interesowalo :( po wyjezdzie nabiera sie perspektwy i innego spojrzenia i
                    > czlowiek chce wiedziec co sie dzieje w starym kraju :)
                    >
                    > skoro tak czesto jestes wnioskuje ze pracujesz w IV rzeszy :)


                    Wesole :)

                    Nie,nie pracuje w tej "rzeszy " :)

                    Mieszkam poprostu w Europie.Troche w Polsce,a troche w Austrii.Oczywiscie,ze
                    pracuje na utrzymanie rodziny - inaczej sie nie da :)
                    Nie jestem jednak takim ; " gastarbeiterem " . Bylem kiedys emigrantem, a
                    obecnie ??? No coz .... teraz jest jednak troche inaczej.

                    radca
                    • Gość: polonus Re: w skrocie IP: 198.138.227.* 16.10.02, 18:08
                      radca napisał:

                      > Mieszkam poprostu w Europie.Troche w Polsce,a troche w Austrii.
                      piekny czysty kraj, Wieden zapamietalem jako najczystsze miasto ever :)
                      (szkoda tylko ze prawie nikt tam nie mowi po angielsku)
                      > pracuje na utrzymanie rodziny - inaczej sie nie da :)
                      musi byc jakis sposob :)

    • Gość: unsatisfied Re: jak to jest z ta emigracja? IP: *.bydg.pdi.net 17.10.02, 22:18
      Przykład Pani Iwony i Pana Tadeusza jest przykładem looserów .Nie mieli
      własnego transportu , albo czasu by go sprzedać , nie mieli
      faktycznie nic i bardzo się z tym wyjazdem spieszyli Nie
      stać ich było na zapłacenie rentu na nst. miesiąc , tacy
      to nieźle na pewno dadzą sobie radę w naszym kraju .
      Ja znam takich którzy tam zrobili milion a tu byli looserami .
      Oby takich przyjeżdżało z powrotem jak najmniej .
      • nodorf Re: jak to jest z ta emigracja? 18.10.02, 13:50
        Gość portalu: unsatisfied napisał(a):

        > Ja znam takich którzy tam zrobili milion a tu byli looserami .

        Tu wszyscy skazani jesteśmy na bycie looserami - loo(zerami).
    • Gość: ochman no to teraz ja swoje 3 grosze IP: 62.190.181.* 18.10.02, 15:45
      Przeczytalem jakis czas temu w prasie iz w ciagu
      ostatnich paru lat wyjechalo z Polski ponad 200 tys
      mlodych ludzi. Pomyslalem sobie ze swietnie, wprawdzie
      wiekszosc z nich to typowa emigracja zarobkowa, ale czesc
      to dobrze wyksztalcona (lub jadaca sie ksztalcic) rzesza
      przyszlych menedzerow sredniego szczebla. Poniewaz sam
      mam(mialem) podobne aspiracje, utwierdzilo mnie to tylko
      w przekonaniu, ze bedzie dobrze - wroca do kraju setki
      lub tysiace swietnie wyszkolonych, bez trudu
      poslugujacych sie jezykami obcymi i posiadajacych
      know-how menedzerow z poza ukladow.

      Pare tygodni temu spotkalem na piwie kilku Polakow
      pracujacych w londynskim City - wszyscy absolwenci
      doborowych uniwersytetow polskich i zachodnich, robiacych
      tutaj kariery w wieku malo zaawansowanym. Rozmowa zeszla
      na podobne tematy i to co uslyszalem zachwialo troche
      moimi pogladami. Dwie osoby po studiach w Polsce nie
      wyobrazaly sobie w ogole powrotu do kraju. O tyle nie ma
      w tym nic dziwnego, ze po przyjezdzie tutaj mogli
      zachlysnac sie pieniedzmi, stylem zycia, itp., itd.
      Natomiast zastanowili mnie ci, ktorzy pokonczyli szkoly
      tutaj z zamiarem powrotu ale z tego zrezygnowali. Jeden
      nawet probowal, ale mowi ze nie warto marnowac sobie
      zdrowia na taki eksperyment. Podobno nikt nie zwraca
      uwage na umiejetnosci - licza sie tylko plecy.

      No i teraz artykul w Polityce... Czy rzeczywiscie wracaja
      do Polski tylko ludzie ktorym sie nie powiodlo? Czy
      rzeczywiscie pora na zmiane planow? Wprawdzie jesli
      mieszka sie w Europie to podroz do Polski to zabi skok,
      ale tak jak mowil Polonus czasu nie starcza. No i czy jak
      zostane to stane sie czescia "polonii", czy dalej bede
      mogl byc Polakiem pracujacym za granica?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja